<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Księga gości


Twoje imię:
Twój e-mail:
Wiadomość:
Podaj kod z obrazka: Kod obrazkowy
Ilość wpisów:  3136
Strona:

Dnia 2012.05.09 o godzinie 00:55:30 ania < aniaamber@wp.pl > napisał/a:
Witam serdecznie. Poszukuję informacji o moim kochanym tacie ,zdjęć i innych. Informacji o Zygmuncie Marianie Bargieł. Tato pływał na statkach w Gdyni-1940/04/18. Urodzony PAWŁOWIE BADŻ SADKOWICE WOJ BYŁE RADOMSKIE. Proszę o pomoc pozdrawiam anna bargieł-córka

Dnia 2012.05.02 o godzinie 12:50:15 Czesława < cdlugoszek@wp.pl > napisał/a:
Witam. Odwiedzałam Pana strone kilkakrotnie, ale chyba nie dośc uwaznie. Dziś odnalazłam nazwisko brata mego Ojca, który poległ pod Commerau 3 maja 1945 roku. Nie bardzo wiem,w jakich okolicznosciach zginął mój, nieznany mi, stryj. Czy sa jakies informacje o działaniech pod Cammerau? Czy Pan ma na ten temat jakiec informacje? Zamieścilam link do Pana strony na moim blogu; objazdowy.bloog.pl
Pozdrawiam serdecznie.

Dnia 2012.04.29 o godzinie 15:38:33 Bożena < boztrz1@wp.pl > napisał/a:
Jestem z rodziny Trzcińskich.Pozdrawiam

Dnia 2012.04.20 o godzinie 02:09:42 Barbara < basia-cel@wp.pl > napisał/a:
Witam serdeczne wszystkich i dziekuje za ciepky klimat tej strony.Pracuje nad swoim drzewkiem od jakiegos czasu i jest troche ciezko, bo wszyscy moi niezyjacy krewni wiedza, a ja nie mam juz kogo pytac o ich losy,daty a czesto nawet imiona.Licze na was kochani-;moj dziadek ze strony taty Zdzislawa-Franciszek Szwaluk ur.1900r w Indurze pow.Grodno ,zona Antonina Matulewicz.Dziadek ze strony mamy-Stanislawy-Jozef Cedrowski ur.(19010) w Wilnie ,zona Helena Szczublewska ur.Cienin Koscielny.Wiem,ze dziadek Szwaluk byl na zeslaniu na Syberii,powrocil po 5 latach(amnestia smierc Berii)niestety nie moge dotrzec do zrodel dokad byl zeslany.Kazda informacja bedzie dla mnie wielka ulga.Dziekuje i pozdrawiam

Dnia 2012.04.16 o godzinie 10:33:32 anna < andzia.az@mail.com > napisał/a:
szukam mojego wujka nazywal sie janusz futkowski mieszkal w swidnicy moze ktos wie co sie z nim stalo

Dnia 2012.04.15 o godzinie 11:23:45 Artur < Artur10060@wp.pl > napisał/a:
moje nazwisko to DETMER jestem z Gdańska pomuszcie mi się coś więcej dowiedzieć dziękuje z góry

Dnia 2012.04.14 o godzinie 22:24:59 Małgorzata < poradnikmamy@wp.pl > napisał/a:
Ze strony mojej mamy, jej bebcia Katarzyna Białkowska z domu Koziebrodzka. W czasie II wojny przebywała w obozie wraz z rodziną, przeżyła, ale do śmierci bardzo chorowała, mieszkała w Złotnikach Kujawskich, tam też zmarła, kilkanaście lat po wojnie. Jej wnuk Jerzy urodził się w obozie, żyje nadal, mieszka w Złotikach, w obozie robiono na nim doświadczenia testowano leki, ma status kombatanta,urodził się zdrowy, a przez obóz został niepełnosprawny umysłowo.To bardzo smutne, za to kim się jest trzeba było tak cierpieć. Katarzyna była do smierci w zakonie cywilnym, cierpiała strasznie, musiała po wiele godzin wystawać w bunkrach po kolana w wodzie,jednak nigdy nie skarżyła się, mawiała, że modlitwa czyni cuda. Biorę z niej przykład i pozdrawiam wszystkich interesujących się własnymi korzeniami. Wytrwałości i przekazujcie swą wiedzę dzieciom. Pozdrawiam

Dnia 2012.04.14 o godzinie 22:06:51 Małgorzata < poradnikmamy@wp.pl > napisał/a:
Mój Pradziadek z Leszna, były zesłaniec, po powrocie do kraju osiedlił się właśnie tam. Wcześniej mieszkał w Radymnie, Popkiewicze byli założycielami wytwórni przedsiębiorstwa powroźniczego, wytwarzali olinowanie do okrętów itp
Był to gorący patriota, posiadamy fotografie obojga Pradziadków, a także innych członków rodziny, wem, że byli spowinowaceni z Suchockimi.Tomasz Popkiewicz został zamordowany w Miednoje w 43 roku, Leon zmarł w Oświęcimiu też około 43 roku.Mój Dziadek też miał na imię Leon, a jego żona Joanna z domu Zyber.

Dnia 2012.04.14 o godzinie 11:43:26 mateusz < basss1313@onet.pl > napisał/a:
bardzo proszę o informacje o nazwisku NARWICZ

Dnia 2012.04.10 o godzinie 16:12:18 Anna < moomoo11@wp.pl > napisał/a:
Witam serdecznie, poszukuję informacji o moich przodkach o nazwisku Bautro z Torunia jak i z Krakowa, Burzyńskich - Gniewkowo, Toruń, Joeck, Śledzińskich - Toruń, Kladzińskich - Toruń. Bardzo poroszę o jakiekolwiek info na maila.

Dnia 2012.04.10 o godzinie 02:05:18 Monika < alaska76@interia.pl > napisał/a:
poszukuje krewnych czapigi stanisława rozstrzelanego w 1939 w zamościu,męża salomei zd.koczwara 1905-1947 córki stanisława i magdaleny żurek.
poszukuje przodków władysława włodarczyka ur.1922 w czechówce syna jana ur.1875-1953 i anielii cygan 1875-1928

Dnia 2012.04.09 o godzinie 23:51:52 danuta < andre_crazy1 > napisał/a:
prosze o pomoc poszukuje korzeni tescia Jozef Zapasnik ur.12 03 1904 syn Karola Zofii z domuBocewicz urodzony w WILKANCE pozdrawiam

Dnia 2012.04.08 o godzinie 19:02:29 Danuta < flora71@wp.pl > napisał/a:
Witam jestem Danuta Florczyk moi dziakowie urodzili się w Ciświcy koło Jarocina poszukuję krewnych .

Dnia 2012.04.07 o godzinie 21:38:06 WIKTORIA < ISVT10@YAHOO.COM > napisał/a:
WITAM, NAJLEPSZA STRONA O GENEALOGII NAZWISK NA JAKA DO TEJ PORY NATRAFILAM :)) GRATULACJE I POZDROWIENIA

Dnia 2012.04.04 o godzinie 20:13:52 ala < aqla4999@wp.pl > napisał/a:
witam. Moj tatus urodził sie w 1935r chyba gdzies kolo warszawy , porozmawiam z mamusia i dowiem sie czegos wiecej.Był zesłany na Sybir w czasie 2 wojny swiatowej.Nie znam rodziny dziadka ani samego dziadka gdyz zmarł przed moimi narodzinami.
Mama pochodzi z Buczacza ojciec Marian Wierzbicki

Dnia 2012.04.02 o godzinie 09:51:52 teresa < renia5454@poczta.fm > napisał/a:
Poszukuje rodziny Michała i Mari Gniadek w latach 1925 1940 mieszkali w Bartoszówce ZSSR.W1940 zostali deportowani do Saratowa Wysokie mieli 7 dzieci Maria Józef Józefa Anna Stanisława Adam-Walenty .Anna pozostała na Syberi wysza za mąż i nazywała się GREDIUSZKO.Jeżeli ktoś wie na ten temat proszę o informacje będę bardzo wdzięczna .Czekam na wiadomości

Dnia 2012.03.30 o godzinie 16:44:57 Olga < stankol@mail.ru > napisał/a:
Czesc! Я - жительница Санкт-Петербурга, наполовину полька. Мой дед Franc Stankiewicz родился в 1875 году в Варшаве, в начале 20 века переехал работать в Санкт-Петербург. Был инженером-железнодорожником. Бабушка - Genowewa Stankiewicz, тоже полька, родившаяся в Латвии (польская колония, регион Свенте). В Петербурге у них была хорошая квартира, в Гатчине - дача. После революции из квартиры их выселили, единственным пристанищем стал домик в Гатчине (45 км.от Спб.) Дед умер (или погиб во время репрессий?)в 1939 году, бабушка умерла в 1970. Оба похоронены на польском католическом участке гатчинского кладбища. Моя мама - Walentina Stankiewicz, сейчас ее тоже нет в живых. Два брата матери Edward и Wiktor погибли на фронте во время Второй мировой.
Простите, что пишу по-русски, польский язык знаю, но не очень хорошо.
Горжусь тем, что тоже происхожу из семьи Станкевичей. Контактна, готова к общению. Кому интересно, пишите. А вдруг найдутся мом родственники? Связи с ними были потеряны в коммунистические времена.

Dnia 2012.03.27 o godzinie 14:58:51 henryk < heniedz@wp.pl > napisał/a:
szukam miejsca mapy okolice gdzie to jest , dwór Wankiewicze (1825-1840 r.) - par. (jelneńska) bielicka
..

Dnia 2012.03.27 o godzinie 14:21:50 adamus < a.morawian64@interia.pl > napisał/a:
(08.07.2010 r.) uwagi na zbliżającą się 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem, zamierzeniem było przejechanie wkoło 600 razy. Uczestnicy akcji chcieli zasygnalizować problem, jakim są strome podjazdy dla wózków. - Jeżeli chodzi o krakowskie ronda to tylko Mogilskie spełnia odpowiednie warunki (lecz zapomniano OO + dla n.) i daje niepełnosprawnym możliwość przejazdu - mówi Adam Morawian. - Poza tym wszystkie inne przejścia robione są dla zdrowych ludzi. Tak samo jest z krawężnikami. Nie myśli się o niepełnosprawnych, którzy samodzielnie, bez pomocy drugiej osoby, nie są w stanie wyjechać po stromym podjeździe czy też przejechać przez wysoki krawężnik. Adam Morawian od 30 roku życia choruje na stwardnienie rozsiane. Choroba zaczęła się u niego od częstych zawrotów głowy. Potem pojawiły się schorzenia towarzyszące. Do poruszania się potrzebne były już kule, natomiast cztery lata temu wylądował na wózku. O ile po domu stara się jeszcze chodzić o własnych siłach, to aby wyjść na miasto, konieczna jest już pomoc drugiej osoby. Po mieście pan Adam porusza się na wózku inwalidzkim. Miesiąc przed akcją na Rondzie Czyżyńskim miał zawał serca i spędził kilka dni w szpitalu. Nie zamierza się jednak poddawać chorobie. Stara się, o ile to tylko możliwe, być aktywny. - Kiedy odwiedza mnie M. Ł. (ze Stowarzyszenia Socjalnego "Misja Lux Salutis Franciszka z Asyżu"), razem jedziemy na przykład na Błonia, gdzie ostatnio brałem także udział w sztafecie - mówi. - Nie wolno się poddawać chorobie. Zawsze trzeba mieć ochotę i chęć do działania, być aktywnym - dodaje pan Adam +48 664-309-469 (08.10.10 r. Z. w K. opisało tą akcję)

Dnia 2012.03.25 o godzinie 19:45:45 aneta < zanul@interia.pl > napisał/a:
Poszukuję informacji na temat rodziny Jarosz z okolic Krakowa a w szczególności Józefa Jarosza ktory miał nieślubną córkę Marię.

Strona:
@
Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005