<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Przyjaciele - ich okiem i piórem "2"

  • Konstanty Kostka
  • Pierwsi Partyzanci
  • O Lucynie Stankiewicz …
  • Godzina W - AD 2008
  • Kowno i Wileńszczyzna na pocztówkach
  • Olgierd Stankiewicz - Wspomnienia
  • Lot do Wilna
  • A jednak wszystko jest możliwe ...
  • Komorów na mapach cz. 1
  • Komorów na mapach cz. 2
  • Jenike, Starzyński, Puzio
  • Dwanaście złotych pszczół
  • Kresowy życiorys
  • Bożena Dobaczewska - "Przeszłość" ...
  • Henryk Radziszewski
  • Bohater z Marcinkaniec koło Grodna – ppor. Piotr Juralewicz
  • Moje narodziny - wiersze Joanny Piwońskiej
  • Nowogródczyzna - wspomnienia z AK - Olgierd Stankiewicz
  • Tragiczny los Gołogór
  • Rutkowski Tadeusz
  • Zdzisław Małaczyński
  • Wspomnienia Janusza Mischke o ojcu
  • Janina Ziarko - wiersze
  • Wspomnienia Karola Skury - uczestnika bitwy pod Monte Cassino
  • Uwagi dotyczące hasła Skalski herbu Szeliga w książce Wiktora Wittiga - Nieznana szlachta polska
  • Jan Szczepański - Wieś Radzice w okresie okupacji hitlerowskiej
  • Przeżyłam Kazachstan
  • Moja ciocia z Ravensbrück
  • Błagowieszczanka
  • Wspomnienia o moim dziadku Alfredzie Hamburgerze
  • Skawińscy herbu Rawicz
  • Historia budowy szkoły w Szyszkowie w latach 1937-1938
  • Historia budowy szkoły w Szyszkowie w latach 1937-1938



  • Konstanty Kostka

    materiały Bogdana Kostki






    Konstanty Kostka[1]
     urodził się w Puławach 27 maja 1913 roku., jako drugie dziecko Jana Kostki (1882 – 1974) naczelnego kapelmistrza Cara Mikołaja Romanowa w  Carskim Siole, Petersburgu i Marii   Mancweld . Wychowywał się z siostrami o imionach: Maria i  Irena. Dzieciństwo spędził w Dubnie, na  dzisiejszej  Ukrainie, gdzie po tragicznej śmierci matki, ojciec wciąga go jako niepełnoletniego  chłopca do orkiestry pułkowej.

                Po ukończeniu gimnazjum im. Stanisława Konarskiego w Dubnie  służy w Wojsku Polskim w Rembertowie od 01 listopada 1930 do 26 września 1939 roku, jako podoficer zawodowy na stanowisku zbrojmistrza 32 D.A.L. ( Dywizjon Artylerii Lekkiej)  W 1933 roku kończy szkołę podoficerską w Legionowie, w  Kompanii Szkolnej 2 Batalionów Mostów Kolejowych, gdzie otrzymuje nominacje na starszego sapera.

                Na przełomie 1935/36 zdobywał wiedzę w szkole  uzbrojenia na zbrojmistrza. W latach 1936-1937, jako kapral nadterminowy kończy III kurs fachowy dla nadterminowych rusznikarzy i zostaje  zbrojmistrzem 32 D.A.L.   w Rembertowie na stanowisku kierownika warsztatów. Jeszcze w maju 1939 roku, przed  samym rozpoczęciem wojny obronnej, jako ekstern uzyskuje świadectwo dojrzałości w  Liceum Handlowym w Dubnie.





    Zmobilizowany w Rembertowie, w sierpniu 1939 roku zostaje  z macierzystą jednostką  przerzucony na granicę z Prusami  Wschodnimi. Walczy pod Ostrołęką i  Różanem, jako dowódca sekcji CKM wz. 30. Po pierwszych sukcesach wojsk polskich  / w jednym przypadku wojny obronnej/ na ówczesnym terytorium wroga dostaje się do niewoli w okolicach Nidzicy. Ucieka szczęśliwie  z transportu do obozu jenieckiego i przedostaje się do okupowanej stolicy, gdzie bierze czynny udział w obronie  Warszawy.






               
    Od 18 sierpnia 1941 roku do 30 lipca 1944 roku związuje się z organizacją konspiracyjną Armii Krajowej  w Rembertowie. Otrzymuje  oryginalną metrykę nieżyjącego już  Włodzimierza  Nowotn ego ur. w 1911 roku w Łucku oraz komplet dokumentów tj. „lewą” kenkartę, legitymację maszynisty kolejowego, przepustki i meldunki  mieszkań konspiracyjnych oraz mundur kolejarza polskiego w którym występuje na ulicach Warszawy niemalże przez cały okres okupacji. Od tej pory posługując się lewymi dokumentami już jako Włodzimierz  Nowotny  – „WŁODEK”  wielokrotnie wprowadza w błąd władze okupacyjne a zarazem unika aresztowań w czasie łapanek, tłumacząc iż wozi transporty sprzętu armii niemieckiej na front wschodni  drogą kolejową.

    W tym okresie czynnie uczestniczy w likwidacji SS-manów i działaczy hitlerowskich oraz w wysadzaniu pociągów  udających się na front wschodni z żołnierzami i sprzętem  Wermachtu. W dużej mierze pomaga jemu znajomość środowiska kolejarzy na Ostbanhof. Warschau.  Zajmuje się szkoleniem młodej kadry wojskowej uczestników Szarych Szeregów bronioznawstwa, zasad  teoretycznych i praktycznych broni ręcznej i maszynowej. Ukrywa się w punktach kontaktowych przy ulicy Marszałkowskiej 28, Krochmalnej 11, Brzeskiej 14, Czerniakowskiej 131 Pytlasińskiego. Prowadzi warsztat naprawy broni przy ulicy Opaczewskiej,Mokrej 7 i  Al. Niepodległości.

                Przez cały okres okupacji gromadzi broń zdobywaną na Niemcach, kupowaną od Węgrów, Ukraińców i  zdemoralizowanych  żołnierzy Wehrmachtu. Wywozi ją do stodół – magazynów do Kępy Nadbrzeskiej koło Otwocka Wielkiego do starszego kolegi z AK Leona Zawadk i..

                Nękany przez Gestapo często ucieka z mieszkań konspiracyjnych, często spalonych lub zadenuncjonowanych.  Jednym z istotnych  faktów zagrożenia życia jest moment wyrwania się ze śmiertelnego niebezpieczeństwo w dniu 18 stycznia 1943 roku z konspiracyjnego mieszkania w Warszawie przy ul Marszałkowskiej 128. Okrążony przez Gestapo ucieka przez okno budynku na V piętrze na dach gdzie będąc bez szans skacze do komina. Poraniony, zatrzymuje się na wysokości II pietra a wybuch sadzy w kuchni mieszkania daje znak sąsiadom. Po przebiciu komina, koledzy z AK ( por. Janusz Pudykiewicz  późniejszy dyrektor  Domu Słowa Polskiego) wydostają „WŁODKA” nieprzytomnego i w pojemnikach na śmieci wywożą go do szpitala gdzie po paru tygodniach dochodzi do siebie / według relacji Konstantego Kostki/.

                Związany blisko ze środowiskiem Kedywu AK w Rembertowie ukrywa się u swego przyjaciela Czesława Raw y. Jest to ojciec przyszłej zony Barbary ( PS. „Baśka” – łączniczka AK). Pod koniec 1943 roku po kolejnym przerzucie broni z fabryki amunicji „Pocisk” w Rembertowie, Czesław Rawa  PS. „MUCHA”” zostaje  aresztowany, a następnie po bestialskim przesłuchaniu na Pawiaku, rozstrzelany w centrum Warszawy 27 stycznia 1944 roku jako ( czwarty na liście) jeden z zakładników, za zlikwidowanie kata Warszawy gen SS Kutscher y.

                Po tym fakcie Konstanty Kostka – Włodzimierz Nowotny  zostaje nakryty w mieszkaniu przy ulicy Poznańskiej 20 w Rembertowie ( obecna Listonoszy) i cudem udaje mu się uciec przez okno. W następstwie tego ukrywa się około 6  tygodni w zaroślach nad Wisłą. Po nawiązaniu kontaktu z kolegami z AK, którzy również uniknęli aresztowania tj. chorąży Zenobiusz Garbiec, por.  Leszek Wasiak , przebywa do momentu wybuchu powstania w nowych punktach kontaktowych, gdzie konserwuje i naprawia broń i szkoli młodzież  bronioznawstwa.

                Jeszcze przed wybuchem Powstania Warszawskiego Konstanty Kostka zostaje mianowany na stopień podporucznika AK dnia 3 maja 1941 roku w Korpusie oficerów broni. W tym czasie najbardziej współpracuje z mjr Janem  Kajusem Andrzejewskim, kpt. Topolnickim por. Leszkiem Hasiak iem,  chor. Zenobiuszem Garbc em. ps. ’’Rafał’’

                Wybuch Powstania Warszawskiego  zastaje  ppor AK. Kostkę  PS. „WŁODEK” w okolicach cmentarza starego – powązkowskiego. W momencie godziny „W” 1 sierpnia 1944 roku Konstanty Kostka ma przydział służbowy  do „BRODA 53” tj Brygady Dywersyjnej 53, która w czasie walk podlega pod zgrupowanie „RADOSŁAW” ppłka Mazurkiewicz a i wraz z nim walczy na Woli. Ppor.AK Kostka zostaje dowódcą kompanii harcerskiej w której walczą młodzi ludzie – czasami harcerze których sam szkolił w okresie konspiracji w okupowanej stolicy. Pierwsza zbrojną akcję dokonuje przy zdobywaniu szkoły przy ul. Niskiej i walczy w okolicach  cmentarzy: żydowskiego i powązkowskiego. Rola i zadania jego kompanii harcerskiej  miała charakter przeprowadzania walk pierwszoplanowych i uderzeniowych.

                Około połowy sierpnia kompania harcerska wraz z batalionem  „Zośka” przebija się przez ruiny getta. W tym czasie  ppor. Konstanty Kostka odpowiada za produkcję środków wybuchowych, jednocześnie organizując  i angażując cały oddział produkcji[2] / por. Piotr Stachiewicz Starówka 1944” str. 260/.

                W ruinach getta wyzwala na tzw. „Gęsiówce”  grupę 350 Żydów  w koncentration Lager  Warschau. W okolicach ul. Stawki  żołnierze „RADOSŁAWA”  i ‘’Brody’’ z ppor.AK Kostką zdobywają niemieckie składy żywnościowe i umundurowania. Odtąd cały oddział  walczy z bronią w umundurowaniu niemieckim  z opaskami AK, a żywności starcza im do końca sierpnia kiedy to kanałami wycofują się na śródmieście.

                10 sierpnia 1944 roku za zdobycie Gęsiówki oraz walki na Woli „ WŁODEK” – ppor.  Konstanty Kostka zostaje odznaczony Krzyżem Walecznym oraz awansowany na porucznika broni pancernej. W tym czasie kompania harcerska por Kostki przebija się małymi grupkami przez ruiny getta wraz z batalionem „Zośka”  na Starówkę. Tam bronią odcinka ul  Franciszkańskiej 12 obok szpitala ipod wezw.SW Jana Bożego gdzie dowodził nimi mjr „Jan” – Kajus Andrzejewski. Walki trwały do  chwili zbombardowania miejsca koncentracji żołnierzy przy. Franciszkańskiej 12 przez lotnictwo wroga. Tragiczny dzień dla jego kompanii nastąpił 13 sierpnia 1944 roku, kiedy to powstańcy zdobyli dwa czołgi pułapki z załogami żołnierzy pochodzenia austryjackiego. Wtedy to wybuch nafaszerowanych trotylem czołgów w rejonie Podwala i ul Kilińskiego dziesiątkuje radujących się żołnierzy – harcerzy oblegających pancerną  zdobycz.

                Los  sprzyja dowódcy kompanii por Kostce, który w trym czasie przebywa w piwnicy – sztabie gdzie składa meldunek. Jak wspomina to wydarzenie Stanisław Podlewski w swej książce  Pt. „Przemarsz przez piekło „ – kompania harcerska poniosła stratę w wysokości 90 % tj ok. 80 zabitych i rannych / patrz str. 196  Wyd. Alfa Warszawa  1994/. Zaś z relacji Piotra Stachiewicza w „Starówce1944” /str. 220/  dowiadujemy się o ciężkich walkach kompanii harcerskiej por. Kostki w obronie Katedry św. Jana w dniu 27.08.1944. Po zaciętych bojach na terenie katedry staromiejskiej dochodziło nawet do walki wręcz / jak relacjonował sam Konstanty Kostka/. Kompania harcerska pod dowództwem por. Kostki zdobywa c.k.m. i inna broń.

                Gehenna Starego Miasta zmusza walczących powstańców do wycofania się na Śródmieście. Kompania por. K. Kostki „Włodka” kilkakrotnie bierze  udział w przebijaniu w kierunku śródmieścia.  Pod koniec sierpnia ostatni raz por. Kostka przebija się z bastionu walk – Narodowego Banku Polskiego z Bielańskiej. Lecz przebicie załamuje się i z powrotem powstańcy wycofują się po raz ostatni w rejon NBP.

                Jedyna grupa powstańców, która przeszła pod osłoną nocy „górą” do śródmieścia i nie wróciła do Banku Polskiego dowodzona była przez por.  Andrzeja Romocki ego PS. „Morro””. Był on najodważniejszym i  najsłynniejszym dowódcą młodego pokolenia zarazem uczniem i przyjacielem por. Konstantego Kostki, walczącym w Powstaniu Warszawskim.

                31 sierpnia 1944 roku po niepowodzeniach przebicia się por. „Włodka” wraz ze swym oddziałem wycofuje się kanałem przez właz przy ulicy Długiej na Placu  Krasińskich w stronę Śródmieścia.  Ewakuacja dokonuje się pod ul. Miodową Krakowskim Przedmieściem do rejonu Pl. Napoleona.  Odwrotem kanałami kierował mjr żandarmerii Barry  zaś  ostatnią grupę ok.70 żołnierzy ‘’Brody’’ prowadził ‘’Świst’’ Stanisław Sieradzki. Po  kilkudniowych walkach w Śródmieściu wraz z oddziałem przebija się wykopem przez Al. Jerozolimskie na Czerniaków. Tym razem mocno uzbrojony w broń którą  zdobyto po podaniu „PAST-y” przy Zielnej. Walki w tym bastionie były szczególnie ciężkie. Jak wspominał w swych ustnych relacjach, por. Kostka walczył ze swym oddziałem z dużą zaciekłością. Opór Niemców – głownie formacji SS był bardzo stanowczy-,  po wdarciu się powstańców do budynku walki trwały o każde piętro a nawet pomieszczenia.. Tam właśnie zdobyto pokaźnie zapasy broni i amunicji. I tam właśnie por. AK Kostka odebrał broń krótką -  pistolet Fn kal. 6,35 oficerowi SS z którą nie rozstał się już do końca swej zaszczytnej służby w Wojsku Polskim / broń to – czynna, sprawna – została przez jego syna Józefa przekazana w dniu 12.05.2005 roku, jako dar do Muzeum Powstania Warszawskiego/.

                Jak pisze w swych wspomnieniach Konstanty Kostka w trakcie przebicia się na Czerniaków, niedaleko Pl. Trzech Krzyży por. „Włodek” spotyka swego przyjaciela por. „Morro” – Andrzeja Romocki ego z przestrzeloną  nasadą nosa. Tam też miała miejsce relacja – brawurowego i „ chytrego” przejścia pod osłoną nocy w mundurach niemieckich grupy por. „Morro”   „górą” tj. z  Ogrodu Saskiego na ul. Królewską gdzie już były polskie placówki.

                Na Czerniakowie współpracuje z majorem  „Kryską”, który faktycznie nim dowodził oraz kpt. Topolnicki . Tam po kolejnym ataku Niemców w obecności por AK. Kostki zostaje ciężko ranny. Najcięższe boje toczą się na Czerniakowie w okolicach ul. Okrąg. Tam  właśnie por. Kostka swoim oddziałem rygluje ataki Niemców i zaciekle broni rubieży przyczółka domu – twierdzy róg Czerniakowskiej i Okrag, gdzie goliat uszkodził szczyt budynku. Był to kluczowy obiekt obrony powstańców. W tym okresie por. AK Kostka wykazuje się wyjątkową obowiązkowością i męstwem  służąc niejednokrotnie swoim przykładem innym powstańcom. Mjr Netz er – „Kryska” wnioskując por. Kostkę na Krzyż Virtuti MilitariiV kl. tak pisze:  Podczas desantu 1 Armii Wojska Polskiego, po odparciu kolejnego ataku wroga podpełzał do nacierających czołgów, jeden zniszczył granatami ręcznymi, a drugi zmusił do wycofania z dalszych walk. Czyn ten umożliwił cofającym się żołnierzom  AK zajęcie odpowiednich stanowisk i odbicia ataku nieprzyjaciela. Za bezgraniczne bohaterstwo z rozkazu Komendy Sił Zbrojnych w Kraju z dnia 24 września 1944 roku por. Kostka zostaje odznaczony  Orderem Krzyża Virtuti Militarii V klasy oraz Krzyżem Walecznych z mieczami a dwa dni później tj 26 września 1944 roku otrzymuje awans na stopień kapitana Armii Krajowej.

                Po opuszczeniu ostatniej rubieży przy ul Okrąg, Wilanowska 1 i Czerniakowska, gdzie dokonano przez oddziały SS ostatniej masakry ludności cywilnej i rannych powstańców, wyczerpany i lekko ranny w nogę, 27 sierpnia 1944 roku przedostaje się z Czerniakowa  na Saską Kępę. Pod osłona nocy przepływa Wisłę na wypalonych drzwiach gdzie dociera do stacjonujących wojsk gen Zygmunta Berling a.

                Następuje okres walk  frontowych w szeregach 1 Armii Wojska Polskiego w latach 1944 – 1945. Jak każdy  powstaniec kpt. AK Konstanty Kostka zostaje poddany przesłuchaniom przez oficerów Informacji WP. Po kolejnym przesłuchaniu zostaje ostrzeżony przez oficera frontowego W.P. o grożącym mu niebezpieczeństwie,  - przekazaniu go oficerom radzieckim NKWD. Pod osłona nocy Konstanty Kostka przedziera się do Lublina. W ucieczce pomaga mu polska sanitariuszka. W Lublinie stawia się do sztabu 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Dostaje przydział do 3 Pułku Piechoty na stanowisko technika broni z dniem 18 października 1944 roku.

                Po rozpoczęciu ofensywy styczniowej 1945 roku Konstanty Kostka w stopniu podporucznika  uczestniczy w walkach o Wał Pomorski. W szeregach Wojska Polskiego znów walczy z Niemcami na pierwszej linii frontu. Nidgy nie dowiedzieliśmy się faktu zatajenia stopnia kapitana AK i mianowania na stopień podporucznika w Wojsku Polskim. Tu należy wyeksponować istotny epizod z walk o Mirosławiec. Dochodziło  tam do zaciętych walk żołnierzy  1 Dyw. Im. T. Kościuszki  z Niemcami uzbrojonymi  po żeby, ukrytymi w żelbetonowych bunkrach usadowionych w newralgicznych i strategicznych  punktach między przepustami wodnymi i jeziorami. Tam też ppor. Kostka będąc cały czas w zagrożeniu dostarcza broń i amunicję walczącym, czasami w beznadziejnych sytuacjach polskim oddziałom.  Na oczach Kostki i wielu innych żołnierzy Gen Berlinga, SS-mani okrążają w Podgajach kompanię katana Sofki. Zostają zapędzeni do stodoły i związani drutem kolczastym, po czym wszyscy zostają żywcem spaleni.. Epizody grozy i barbarzyństwa tylko wzmagają heroizm ppor.WP Kostki. Z większa zaciętością  i bohaterstwem a czasami w beznadziejnych sytuacjach będąc lekko ranny dostarcza  osobiście do okrążonego  oddziału 3p.p 1 Dywizji   im. Tadeusza Kościuszki broń i amunicję. Miało to miejsce pod Mirosławcem – kluczowym punkcie obrony na Wale Pomorskim przez dywizje SS.

                W następstwie bohaterskiego czynu  na wniosek Generała Armii  Popławski ego zostaje powtórnie przedstawiony  do odznaczenia Orderem  Krzyża VM  V klasy, tym razem przyznanego przez władzę  ludową.  Po wyleczeniu ran w szpitalu otwockim powtórnie znajduje się  na froncie i  bierze udział  przy zdobywaniu Berlina.

                Po zakończeniu działań wojennych los żołnierza znów rzuca por. Kostkę do Rembertowa, gdzie  zostaje  wyznaczony na stanowisko kierownika warsztatu rusznikarskiego w Centrum Wyszkolenia Piechoty /CWP/. Pod koniec 1945 roku na wniosek Generała  Jurkin a – komendanta CWP zostaje wyznaczony na wykładowcę uzbrojenia CWP. W tym samym roku tj. 1945 poślubia Barbarę córkę zamordowanego  przyjaciela – Czesława Rawy – łączniczkę AK z okresu okupacji.

                Na początku 1946 roku Konstanty Kostka – kapitan WP stawia się przed  Komisją  Likwidacyjną byłej AK obszar Okręgu Centralnego, gdzie spełnia obowiązek ujawnienia się. Wielokrotnie odrzuca akty pomówień i oszczerstw a bohaterstwo i przelana krew na froncie 1 Armii WP ratuje go przed represjami a nawet przed najgorszym. Na jednym z dokumentów potwierdzających przynależność kpt. AK Konstantego Kostki do Armii Krajowej widnieje podpis  Stanisława Sieradzkiego ps. ’’Swist’’ oraz Jana Rodowicz a  ps. „Anoda” przyjaciela z okresu walk powstańczych. Jego los nie  oszczędził. Aresztowany na początku lat 50-tych na Mokotowie zostaje zamordowany i wyrzucony przez okno więzienne.

                Punktem zwrotnym w dalszej służbie wojskowej mjr K. Kostki była okazana pomoc mjr-a informacji wojskowej Leona Keff  - Umiński ego będącego członkiem Komisji Likwidacyjnej żołnierzy w CWP w Rembertowie. W czasie powtórnego przesłuchania przez  zespół  oficerów informacji,  napieranych na osobę mjr-a K. Kostki i jego działań w sierpniu i wrześniu 1944 roku mjr  Keff  – Umiński   dokonuje obrony i oczyszcza z podejrzeń rzekomej  niechęci do  władzy ludowej poprzez przynależność do AK. Okazało się że mjr Keff – Umiński nazywał się Leon Keff i był jednym z Żydów uratowanych przez  oddział ppor.  AK „ Włodka” na Gęsiówce. To właśnie ppor. Kostka przygarnął wówczas do swojego oddziału jego wraz z narzeczoną – późniejszą żoną, również żydówkę, którzy „zaginęli” w czasie walk na Starówce. W prywatnej rozmowie Keff – Umiński rozpoznał swego wybawcę i obiecał że cyt. „ włos z głowy dowódco Ci nie spadnie” / relacja ustna płk. K. Kostki/.

                W  roku 1955 ppłk Konstanty Kostka zostaje skierowany do Departamentu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej /MON/ w Warszawie. Jako oficer frontowy zdobywa szacunek u przełożonych i kolegów oraz podwładnych. Wyróżnia się pracowitością, skromnością i niepowtarzalnym autorytetem w dziedzinie bronioznawstwa. W tym czasie kończy studia ekonomiczne zaocznie w Szczecinie oraz kurs biegłych księgowego – rewidenta. Zajmując szereg odpowiedzialnych stanowisk w służbie uzbrojenia Instytucji Centralnych MON, jako biegły rewident uzbrojenia przez ponad 20 lat pracuje e terenie gdzie dokonuje inspekcji i kontroli w podległych mu jednostkach wojskowych.. Jednocześnie bierze czynny udział w komisjach  racjonalizatorskich bronioznawstwa  i rusznikarstwa. Jest nieocenionym ekspertem broni krótkiej i maszynowej.

                W 1968 roku Konstanty Kostka otrzymuje awans na stopień pułkownika i zostaje odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski V klasy. Ciesząc się dużym  zaufaniem kadru dowódczej MON, mając wysokie morale i poczucie odpowiedzialności  często typowany jest jako oficer zabezpieczający delegacje służbowe kadry dowódczej państw Układu Warszawskiego na terenie Polski w roli organizatora , sekretarza lub tłumacza.  Znał kilka  języków: niemiecki ,czeski, ukraiński i rosyjski. Towarzyszył również grupom generałów, kosmonautów i rodzin wyróżnionych oficerów bloku wschodniego w wojskowych i rządowych ośrodkach wypoczynkowych.

                Do końca pełnienia służby w LWP tj. do 1971 roku bez względu przynależności do AK, inną  opcją polityczna oraz inne realia dyktowane często przez Układ Warszawski, jako żarliwy patriota ambitnie wykonywał swoje obowiązki służbowe wzorowo służąc ojczyźnie. Stał się wzorem dla młodego pokolenia wojskowego. Był wychowawcą i nauczycielem wielu późniejszych wybitnych generałów i dowódców zajmujących czołowe stanowiska w LWP z którymi miał ciągły kontakt towarzyski..

                W ostatnim okresie życia, będąc na emeryturze zajmował się pracą społeczną z ZG ZBoWiD oraz  Związku Inwalidów Wojskowych. Organizował spotkania rocznicowe z okazji świąt  państwowych i wojskowych, czynnie uczestniczył w pocztach sztandarowych Związku Inwalidów Wojennych, prelekcjach i wykładach. Za osiągnięcia na tym polu odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Był cenionym autorytetem w komisjach weryfikacyjnych żołnierzy biorących udział w II wojnie światowej w szeregach I Armii WP oraz w Powstaniu Warszawskim. Jednocześnie był wzorowym ojcem i mężem wychowując dwóch synów Bogusława i Józefa na oficerów LWP służących w MON. Zmarł nagle w domu dnia 14 lipca 1988 roku w Warszawie w wieku 75 lat nie doczekawszy się suwerennej Polski i wizerunku orła w koronie, którego przechowywał wśród bezcennych pamiątek wojennych ze swojej przedwojennej czapki. Został pochowany z honorami Kompanii Garnizonu Miasta ST. Warszawy na Powązkach Wojskowych w kwaterze „H”. Był odznaczony wieloma odznaczeniami polskim i zagranicznymi, między innymi : dwukrotnie Krzyżem Virtuti Militari V kl, , Krzyżami Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych z mieczami. Krzyżem Walecznych[3]. Krzyżem Partyzanckim, Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Medalem Zasłużony Na Polu Chwały 1944, Krzyżem Powstania Warszawskiego,  Zasłużony dla Miasta ST. Warszawy Zasłużony Racjonalizator PRL, które zostały przez jego syna Bogusława przekazane do Muzeum Powstania Warszawskiego. W dniu  3 maja 2008 roku została  odsłonięta  Pamiątkowa Tablica na ścianie kościoła św. Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej. To tu w 1944 roku znajdował się powstańczy szpital. W walkach o jego utrzymanie brał udział „Władek” – Konstanty Kostka

               

    Materiał zebrał i opracował wraz z przypisami do książki p.t. „ Kostkowie Herbu Dąbrowa”. : Jerzy Antoni Kostka


    [1]  Bogusław Kostka, art. „Bohaterowie tamtego czasu” Biuletyn Akademii Obrony Narodowej nr 4 (26)2005 

         Warszawa , s. 34 - 38

    [2] Piotr Stachiewicz  „Starówka 1944”  Wyd.  Ministerstwa Obrony Narodowej Warszawa 1983,  str. 220

    [3] Izabela Kraj, art. „ Szafa pełna historii”.   „Tablica dla Władka”  Życie Warszawy z  02  i 0 3maja  2008 s.












     





      
    Życiorys cz 1.                                                         Życiorys cz 2.

      
    Życiorys cz 3.                                                Życiorys cz 4.


    Życiorys cz 5.


    Prawdziwa Kenkarta


    Fałszywa Kenkarta


      
    Akt Urodzenia                             Przedstawienie do odznaczenia Krzyżem Walecznych oddział Broda



    Oświadczenie


      
    Zaświadczenia świadków nt. kapitana Kostki   Świadectwo nadania tytułu Zbrojmistrza - 1936 r.


      
    Kenkarta Nowotny - prac kolei                                                 Upoważnienie do noszenia
    (konspiracja) - 1944 r. Kostki                                                     Odznaki Pamiątkowej
                                                                                    2 pułku saperów kolejowych - 1934 r.


    Policyjne zameldowanie na przybrane, konspiracyjne nazwisko Nowotny




    Tablica pamiątkowa










    21 maj - 19 wrzesień 2008 r.

    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005