<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Przyjaciele - ich okiem i piórem "2"

  • Konstanty Kostka
  • Pierwsi Partyzanci
  • O Lucynie Stankiewicz …
  • Godzina W - AD 2008
  • Kowno i Wileńszczyzna na pocztówkach
  • Olgierd Stankiewicz - Wspomnienia
  • Lot do Wilna
  • A jednak wszystko jest możliwe ...
  • Komorów na mapach cz. 1
  • Komorów na mapach cz. 2
  • Jenike, Starzyński, Puzio
  • Dwanaście złotych pszczół
  • Kresowy życiorys
  • Bożena Dobaczewska - "Przeszłość" ...
  • Henryk Radziszewski
  • Bohater z Marcinkaniec koło Grodna – ppor. Piotr Juralewicz
  • Moje narodziny - wiersze Joanny Piwońskiej
  • Nowogródczyzna - wspomnienia z AK - Olgierd Stankiewicz
  • Tragiczny los Gołogór
  • Rutkowski Tadeusz
  • Zdzisław Małaczyński
  • Wspomnienia Janusza Mischke o ojcu
  • Janina Ziarko - wiersze
  • Wspomnienia Karola Skury - uczestnika bitwy pod Monte Cassino
  • Uwagi dotyczące hasła Skalski herbu Szeliga w książce Wiktora Wittiga - Nieznana szlachta polska
  • Jan Szczepański - Wieś Radzice w okresie okupacji hitlerowskiej
  • Przeżyłam Kazachstan
  • Moja ciocia z Ravensbrück
  • Błagowieszczanka
  • Wspomnienia o moim dziadku Alfredzie Hamburgerze
  • Skawińscy herbu Rawicz
  • Historia budowy szkoły w Szyszkowie w latach 1937-1938
  • Historia budowy szkoły w Szyszkowie w latach 1937-1938


  •  

      Janusz Skalski

                  Uwagi dotyczące hasła Skalski herbu Szeliga w książce Wiktora Wittiga - Nieznana szlachta polska i jej herby.


    W 1962 roku jako student pierwszego roku  Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie poznałem Pana Profesora Juliusza Saloniego[1]. Pan profesor, kiedy usłyszał moje nazwisko zadał mi pytanie: Czy może jestem z tej rodziny Skalskich, którą znał a która mieszkała w okolicach Kielc i miała przezwisko Szczoch? Pytanie mnie rozśmieszyło i zaskoczyło. Przezwisko Szczoch wydało mi się śmieszne i obraźliwe ale nie dotyczyło mojej rodziny. Widząc moje zdziwienie i zakłopotanie zrobił mi krótki wykład o polskiej tradycji dodawania różnych przydomków i przezwisk do nazwisk i że tego rodzaju dodatki są dla językoznawców niezwykle cenne.  Na koniec zadał mi pytanie skąd pochodzę? Po zdaniu relacji o miejscu mojego pochodzenia, zadał mi kolejne pytanie. Czy na wsi gdzie mieszkali moi przodkowie moja rodzina też miała jakieś przezwiska? Po zastanowieniu przypomniałem sobie, że czasami moja babcia, próbując korygować zachowania mojego dziadka, które nie były po jej myśli,  nazywała jego a także jego braci i siostry Skalokami, Seligami lub Kalwinami. Zresztą nie tylko ona używała tych przezwisk.  Z tego, co pamiętałem z dzieciństwa[2] były one znane większości miejscowych ludzi, którzy mieszkali w sąsiednich wsiach. Wymienione przydomki zainteresowały Pana Profesora, który zachęcił mnie do poszukiwań ich źródeł pochodzenia. Stwierdził, że Skaloki to zniekształcenie od nazwiska, natomiast pozostałe dwa przezwiska są interesujące i muszą mieć jakieś uzasadnienie, które warto poznać. Specjalnie nie interesowałem się wówczas sprawami, które dotyczyły językoznawstwa ale rozmowę z wybitnym profesorem zapamiętałem na całe życie.

    Kilka lat później pracując jako artysta plastyk przeglądałem różne książki z rysunkami herbów, które były mi potrzebne w pracy zawodowej. Wówczas znalazłem książkę Wiktora Wittiga - Nieznana szlachta polska i jej herby[3]. Tam na stronie 290 znalazłem informację, że w XVII wieku na Mazowszu jakiś Skalski poświadczając wpłatę podatku wycisnął pieczęć z herbem Szeliga. Wtedy właśnie przypomniałem sobie rozmowę z profesorem J. Salonim o przezwiskach i  jego zachętę do ich rozszyfrowania. Informacja zawarta w książce W. Wittiga stała się początkiem moich poszukiwań dotyczących historii mojej  rodziny.

    Moja rodzina nosząca nazwisko Skalski wywodzi się z dwóch wsi noszących nazwy Bieniewice i Górna Wieś, które są położone na Zachodnim Mazowszu w dawnym Powiecie Błońskim. Historycznie jest to część Mazowsza, która była nazywana Ziemią Warszawską. Obie wsie są oddalone od siebie w odległości około 4km i należą do parafii Świętej Trójcy w Błoniu. W swoich poszukiwaniach w pierwszej kolejności dotarłem do ksiąg w kościele Świętej Trójcy w Błoniu. W kancelarii parafialnej znajduje się najstarsza księga, urodzeń, małżeństw i zgonów z lat 1789 - 1801. Od proboszcza parafii dowiedziałem się, że wcześniejsze księgi uległy zniszczeniu w czasie  pierwszej wojny światowej, kiedy miasto było ostrzeliwane przez artylerię niemiecką. Najstarsze wpisy w języku łacińskim, które dotyczą nazwiska Skalski to akty urodzin, małżeństw i zgonów kolejnych członków rodziny. W aktach zgonu podawany był również wiek umierającego co ułatwiało ustalenie pokrewieństwa. W tej najstarszej księdze są akty zgonu Jana (1796) stryjecznego brata mojego prapradziada Łukasza i jego pierwszej żony Krystyny (1794). Oboje mieszkali w Górnej Wsi. Natomiast mój prapradziad Łukasz i jego brat Woyciech mieszkali w Bieniewicach. Akt zgonu pierwszej żony Łukasza Brygidy z Kawów był sporządzony w 1801 roku.  Akt zgonu mojego prapradziada Łukasza był sporządzony w roku 1812. W dalszej kolejności przeszukałem księgi stanu cywilnego Parafii Błońskiej z lat 1808 – 1815, które znajdują się w Archiwum Państwowym w Grodzisku Mazowieckim.  W księdze z lat 1808 można się dowiedzieć że członkowie mojej rodziny byli określani jako „gospodarze rólni”[4]. W Bieniewicach na tak zwanej Kopczyźnie  posiadali własną ziemię.  Na podstawie zapisanego wieku osób zmarłych można wnioskować, że wszyscy oni urodzili się w Bieniewicach lub Górnej Wsi i że mieszkali tam od początku XVIII wieku. Jednak historia mojej rodziny dokumentowana wpisami w księgach parafialnych kończy się na roku 1794. Dalej to tylko hipotezy ale oparte na istniejących dokumentach.

     Na  mapach północno zachodnich okolic Warszawy sporządzonych w 1809 roku[5] pojawia się po raz pierwszy nazwa Skalszczyzna. Nazwa ta dotyczy niewielkiego folwarku, który graniczył ze wsią Powązki i to  sugeruje, że miejsce to musiało być związane z ludźmi, którzy tu mieszkali i nosili nazwisko Skalski  Na temat tego folwarku niewiele wiadomo. Wiadomo tylko, że folwark został doszczętnie zniszczony w czasie Insurekcji Kościuszkowskie w 1794 roku.  Z moich poszukiwań wynika, że w XVIII wieku folwark Skalszczyzna należał do parafii św. Wawrzyńca[6], której siedziba mieściła się w ówczesnej wsi zwanej Wielką Wolą (dziś dzielnica Wola). Ponieważ Wola jako przedmieście Warszawy była narażona na częste ataki wojsk pruskich a potem niemieckich to całe archiwum kościelne jakie tam gromadzono uległo zniszczeniu. W czasie Królestwa Kongresowego na terenie dawnej Skalszczyzny był utworzony obóz ćwiczebny dla  wojska polskiego.  Po Powstaniu Listopadowym nazwa Skalszczyzna funkcjonowała dalej jako część terenów należących do armii rosyjskiej. Jednak od 1794 roku nie było tam Skalskich. W latach czterdziestych  XIX wieku kościół św. Wawrzyńca  był zamieniony na cerkiew.  Jednak w późniejszych księgach parafialnych prowadzonych w końcu XIX wieku w kościele św. Wojciecha  na Woli, które znajdują się w Archiwum Miasta st. Warszawy znalazłem licznych przedstawicieli rodziny Skalskich.  Prawdopodobnie byli to dawni mieszkańcy folwarku Skalszczyzna. Obecnie na miejscu zabudowań folwarku jest klub jeździecki Legii Warszawa. Na dawnych polach znajduje się cmentarz wojskowy.  Jeszcze na przedwojennych mapach Warszawy istniała nazwa Skalszczyzna ale już po wojnie zniknęła.

     Jaki może mieć związek folwark Skalszczyzna z rodziną mieszkającą w Bieniewicach i Górnej Wsi? Po pierwsze bliska odległość a po drugie istnieją dokumenty, które mogą sugerować takie powiązanie. Miedzy innymi w książce Zofii Kędzierskiej - Lustracja województwa rawskiego[7] istnieje zapis o Ignacym Skalskim, który był dzierżawcą gruntów wójtowskich w Wiskitkach. Urodzony Ignacy Skalski otrzymał przywilej dzierżawy gruntów wójtowskich w 1768. Umiera w roku 1788. Szukałem w księgach parafialnych Wiskitek jakiś śladów po rodzinie Skalskich ale nic nie znalazłem. Również w sąsiednich parafiach nic o Skalskich nie ma. Wynika z tego, że nie mieszkał w Wiskitkach ale jako dzierżawca mógł pochodzić z Górnej Wsi lub Bieniewic. Z Wiskitek do Bieniewic jest 12km. Ale ponieważ najstarsza zachowana księga parafii błońskiej zaczyna się od roku 1789 roku to nic o Ignacym Skalskim tam nie ma. Prawdopodobnie Skalscy tam mieszkający byli z nim spokrewnieni. Mogli być jego synami lub braćmi. Ponieważ nazwa Sklaszczyzna pojawia się dopiero pod koniec XVIII wieku to być może folwark ten został założony przez jego spadkobierców. Przez dwadzieścia lat dzierżawienie gruntów w Wiskitkach mógł odłożyć trochę pieniędzy.

    Kolejnym dowodem na powiązanie Skalszczyzny z rodziną Skalskich mieszkających w Górnej Wsi jest informacja podana w książce Akty Powstania Kościuszki[8] gdzie zamieszczone są karty z nazwiskami osób, które zgłosiły akces wsparcia dla tego zrywu narodowego. Na stronie 234 ksiązki w karcie nr 19 znajdują się nazwiska osób, które z mojego punku widzenia mogą mieć związek ze Skalszczyzną. Otóż na tej karcie są nazwiska Józefa Łaszczyńskiego i Józefa Skalskiego. Autorzy książki nie wyjaśniają kim byli ci dwaj ludzie mimo, że przy innych nazwiskach są podane ich adresy, zawód oraz kwoty pieniężne, które wpłacili. Z kolei na karcie nr 28 zamieszczonej na stronie 248 znajduje się nazwisko Jana Skalskiego również bez żadnych adnotacji. Wynika z tego, że wszystkie wymienione osoby nie mieszkały w Warszawie. W czasie kiedy na Rynku Starego Miasta była wyłożona księga do wpisywania swego akcesu do powstania na Powązkach trwały przygotowania do obrony Warszawy. Na polach wsi Powązki oraz folwarku Skalszczyzna kopano okopy. Przy tych pracach było zatrudnionych setki ochotników. Po takich dewastacjach grunty rolne nie nadawały się już do uprawy. Być może, że obaj Skalscy znaleźli się w Warszawie ponieważ zwracali się o uzyskanie odszkodowania za poniesione straty od dowództwa powstania lub szukali chętnych do kupna ich zdewastowanych gruntów. Z późniejszych wydarzeń wiadomo, że wyżej wymieniony Józef Łaszczyński[9] to przyszły nabywca gruntów na Powązkach.  Fakt, że na jednej liście jest Łaszczyński i prawdopodobnie ktoś ze Skalszczyzny nie może być przypadkiem. Józef Skalski mógł być synem Ignacego Skalskiego dzierżawcy gruntów wójtowskich w Wiskitkach, który wtedy gospodarował w Skalszczyźnie. Swoje imię mógł zawdzięczać temu, że poprzedni dzierżawca gruntów w Wiskitkach to Józef Wyrowski. Ignacy Skalski mógł ożenić się z córką Wyrowskiego i tego małżeństwa jego pierworodny syn mógł mieć na imię Józef. Z kolei Jan Skalski to prawdopodobnie mieszkaniec Górnej Wsi, która była blisko położona Kampinosu. Jego dane są w błońskiej księdze parafialnej  W końcu XVIII wieku Łaszczyńscy byli właścicielami Kampinosu. Bliskie sąsiedztwo mogło być powodem tego, że zarówno Jan Skalski jaki i Józef Łaszczyński mogli się znać. Można z tego wnioskować , że Jan Skalski z Górnej Wsi mógł być pośrednikiem pomiędzy Józefem Skalskim ze Skalszczyzny a Józefem Łaszczyńskim z Kampinosu w sprawie kupna zdewastowanych gruntów folwarku.

    Po przeglądzie i powyższych źródeł i wyciagnięciu wniosków spróbowałem szukać odpowiedzi na pytanie - skąd wzięli się Skalscy w Bieniewicach i Górnej Wsi?  Interesującym śladem okazała się informacja o Janie Skalskim herbu Suchekomnaty, kanoniku płockim i proboszczu błońskim umieszczona w herbarzu Kacpra Niesieckiego[10]. Z tej informacji wynika, że Jan Skalski jako proboszcz błoński umarł w roku 1632 roku mając 88 lat. Na urząd proboszcza błońskiego został powołany w roku 1603 przez biskupa poznańskiego Wawrzyńca Goślickiego, kanonika płockiego. W. Goślicki jak i J. Skalski byli kanonikami płockimi. Katedra płocka była ich domem zakonnym, zatem musieli być dobrymi znajomymi. W. Goślicki był starszy od J. Skalskiego i w jakimś sensie mógł być jego protektorem.  W tamtym czasie Ziemia Warszawska podlegała administracyjnie diecezji poznańskiej. Powołanie nowego proboszcza nie obyło się bez awantur. W trakcie wizytacji biskupa W. Goślickiego Ziemi Warszawskiej w 1603 roku[11] ówczesny proboszcz błoński Andrzej Sułowski nie chciał uznać jego zwierzchności, ponieważ uważał, że jego przełożonym jest opat klasztoru w Czerwińsku. Po gorszącej awanturze, proboszcz ten został usunięty ze stanowiska a na jego miejsce został powołany kanonik płocki Jan Skalski. Prawdopodobnie wraz z odwołanym proboszczem odeszli dzierżawcy gruntów należących do kościoła w Błoniu. Z wielu publikacji wiadomo, że do uposażenia kościoła Świętej Trójcy w Błoniu należały między innymi dochody z Górnej Wsi oraz z części gruntów w Bieniewicach[12]. Po wprowadzeniu nowych porządków nowymi dzierżawcami gruntów w obu wsiach mogli być krewni Albertusa Skały[13] pochodzącego z Goślic Wielkich koło Płocka. Ponieważ sam biskup Wawrzyniec Goślicki pochodził ze wsi Goślice Wielkie więc można przypuszczać, ze mógł znać rodzinę Albertusa Skały i polecić ich nowemu proboszczowi Janowi Skalskiemu. Prawdopodobnie byli to ludzie, którzy później, kiedy osiedli w Bieniewicach i Górnej Wsi zmienili swoje nazwisko na Skalski. Z historii wiadomo, że najczęściej polskie nazwiska szlacheckie kończące się na „ski” powstawały od nazw wsi, których  byli właścicielami. Przełom wieku  XV i XVI to właśnie ten okres, kiedy przymiotnikowe formy nazwisk zaczęły pojawiać się w Małopolsce a potem na Mazowszu. W przypadku Albertusa Skały może to być szczególny przypadek, kiedy nazwisko Skalski powstało nie od nazwy wsi ale od zamiany rzeczownika Skała na jego formę przymiotnikową. Prawdopodobnie wsie Bieniewice i Górna Wieś to miejsca z których z biegiem czasu nazwisko Skalski zaczęło się rozprzestrzeniać po okolicy. W trakcie studiowania ksiąg parafialnych kościoła św. Mikołaja  w Łomnej położonej w Ziemi Warszawskiej (obecnie gmina Czosnów, pow. Nowy Dwór Mazowiecki) znalazłem dużą rodzinę Skalskich, która na przełomie XVIII i XIX wieku mieszkała w okolicach tej wsi[14].  Wieś Łomna znajduje się w odległości około 12km od Bieniewic. Interesujące jest to, że grunty tej wsi należały do uposażenia Zakonu Kanoników Regularnych w Czerwińsku. Wieś Łomna była kiedyś położona nad samą Wisłą. Dawniej słynęła z tego, że spławiano stamtąd drewno pozyskiwane z Puszczy Kampinoskiej do Gdańska. Być może, że w czasie potopu szwedzkiego (zniszczenia i zaraza) część mieszkańców Bieniewic i Górnej Wsi przeniosła się do Łomnej bo tam była praca. Szwedzi budowli tam tratwy do wywozu tego, co nakradli w Warszawie.         

    Z logicznego rozumowania wynika, że przymiotnikowa forma nazwiska Skalski nie mogła pochodzić od nazwy jakiejś wsi związanej ze skałami  bo na nizinnym Mazowszu nic takiego nie było. Wynika z tego, że ludzie noszący nazwisko Skała lub Skalski byli tu przybyszami. Zgłębiając to zagadnienie dalej, można założyć, że nazwisko Skała było prawdopodobnie pozostałością po jakimś Czechu, który wcześniej służył jako najemnik w drużynach książąt mazowieckich. W średniowieczu, Czesi byli świetnymi wojownikami i książęta mazowieccy z chęcią ich przyjmowali do służby wojskowej. W Czechach a szczególnie przy granicy ze Śląskiem jest wiele miejscowości o nazwie Skała. W średniowiecznych dokumentach czeskich i śląskich występuje wiele nazwisk rycerzy, którzy między innymi pisali się; Tomasz Skała z Kolinki, Zdenek z Grubej Skały, Jiżik ze Skały, Matias Skalsky z Dubu, Wojtech ze Skalicy itd. Wraz z takimi zamożnymi rycerzami przybywali biedniejsi członkowie ich drużyn, którzy również do swego imienia dodawali nazwę miejscowości z której pochodzili. Poza tym istniały dynastyczne powiązania książąt mazowieckich z książętami czeskimi i śląskimi. W orszakach książęcych, które przybywały z Czech lub Śląska na Mazowsze też byli obecni szeregowi żołnierze. Zdarzało się, że ci szeregowi żołnierze a nawet osoby bardziej zamożne decydowali się pozostać na Mazowszu i służyć tu w wojsku.  Wówczas otrzymywali od książąt nadania ziemi. Być może, że Albertus Skała to właśnie potomek takich osadników, którzy wcześniej, za czasów księcia Leszka Czarnego służyli w drużynie, której znakiem był herb Szeliga.

    Wnioski.

    Nie znalazłem pisemnych dowodów na to, aby wykazać, że zapis w herbarzu Wiktora Wittiga na stronie 290 może dotyczyć Skalskich mieszkających w Ziemi Warszawskiej. Ale w kolejnym rozdziale tej książki, który dotyczy rozmieszczenia gniazd poszczególnych herbów na terenie Mazowsza okazuje się, że Szeliga występuje najczęściej na Ziemi Warszawskiej. Studiując księgi parafialne i inne dokumenty można jednak dojść do wniosku, że jednak zapis dotyczący nazwiska Skalski i herbu Szeliga należy wiązać z tym terenem. Dodatkowym argumentem wydaje się być zapis w Encyklopedii nazwisk i przydomków szlacheckich, autorstwa  Jana Siwika[15], który dotyczy nazwiska Skalski i herbu Szeliga. W zapisie autor podaje rok 1650 jako datę przyłożenia tej pieczęci na zeznaniu podatkowym, czego nie było u W. Wittiga. Wynika z tego, że autor dokładnie przejrzał notatki  Stanisława Dziadulewicza[16], które są zdeponowane w Bibliotece Muzeum Narodowego w Krakowie. Podana data potwierdzałaby fakt, że w trakcie 30 - letniego probostwa Jana Skalskiego w Błoniu, jego dzierżawcy, którzy gospodarowali w Bieniewicach i Górnej Wsi mogli się już dorobić i kupić lub wydzierżawić jakieś grunty będące już nie własnością kościoła ale królewszczyzną. W księgach poborowych, które przeglądał S. Dziadulewicz odnotowywano zapłacony podatek z królewszczyzn. Zapis o Skalskim herbu Szeliga dotyczy właśnie takiej sytuacji.   

    Należy również poważnie potraktować przezwiska jakie miała moja rodzina. Przezwisko Seligi to zniekształcona w rezultacie mazurzenie nazwa Szeligi. Jeszcze za czasów mojego dzieciństwa w okolicznych wsiach w pobliżu Błonia, miejscowi ludzie mówili gwarą. Charakterystyczną cechą tej gwary było wymawianie spółgłoski „s” zamiast  „sz”. Na przykład; zamiast Szymon mówili Symon, zamiast prószy mówili prósy itd.  Zatem przezwisko Seligi może być potwierdzeniem tego, z zapis Skalski herbu Szeliga może dotyczyć mieszkańców Bieniewic i Górnej Wsi.  Natomiast przezwisko Kalwiny to prawdopodobnie rezultat wybudowania w Wiskitkach zboru ewangelickiego, który postawiono w 1798 roku na dawnych gruntach wójtowskich. Na tych gruntach w latach 1768 – 88 gospodarował Ignacy Skalski. Były to czasy okupacji pruskiej i ówczesny właściciel pobliskiego Guzowa Feliks Łubieński (starosta guzowski) był zmuszony przez władze okupacyjne do przekazania dla osadników niemieckich miejsca pod budowę ich świątyni. Osadnicy niemieccy mieszkali w Wiskitkach dużo wcześniej, ponieważ już w XVII wieku sprowadził ich tam Hieronim Radziejowski. Jednak ewangelicy nie mogli wcześniej zbudować tam świątyni ponieważ nie zgadzali się na to biskupi katoliccy. Natomiast mogli dzierżawić od Ignacego Skalskiego jakieś pomieszczenie na dom modlitwy. Przezwiska i przydomki są coraz częściej źródłem interesujących badań językoznawczych.

    Moja rodzina nosząca nazwisko Skalski mieszka do dnia dzisiejszego w Błoniu, Izabelinie, Pruszkowie, Ursusie i w Warszawie. W Bieniewicach mieszkają moi krewni po kądzieli (rodziny sióstr mojego dziadka i prapradziadka). W Górnej Wsi nie ma już nikogo. We wsi Krogulec w gminie Czosnów mieszka mój krewny, który jest leśniczym w Kampinoskim Parku Narodowym. Wieś Krogulec jest położona blisko Łomnej. Historia zatacza koło. Wielu Skalskich z  Żyradowa to potomkowie Antoniego Skalskiego z Bieniewic, który w pierwszej połowie XIX wieku założył tam rodzinę[17]. Nie udało mi się dotrzeć do potomków dawnych mieszkańców  Skalszczyzny, którzy mieszkali na Woli. Nie mam też żadnych widomości o Skalskich ze wsi Łomna. 

    Efektem moich historycznych badań jest moja książka - Skalscy z Ziemi Warszawskiej.Odkrywanie historii rodziny Skalskich wywodzących się z Bieniewic i Górnej Wsi. Książkę tę wydałem własnym sumptem w nakładzie 50 egzemplarzy, które przekazałem rodzinie.

                                                                 Z poważaniem Janusz Skalski

     

    Uwagi o autorze. Nazywam się Janusz Skalski i jestem emerytowanym nauczycielem akademickim Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W 1968 roku ukończyłem studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Przez wiele lat pracowałem jako artysta plastyk (specjalizacja - wystawiennictwo i architektura wnętrz).  W 1974 roku zostałem zatrudniony na Wydziale Ogrodniczym SGGW. Posiadam stopień doktora habilitowanego nauk rolniczych – specjalizacja architektura krajobrazu. Historia oraz heraldyka to moje zainteresowania amatorskie.



    [1] Juliusz Saloni !891 - 1963,  polonista, historyk literatury profesor Uniwersytetu Łódzkiego 

    [2] W 1945 roku mając dwa lata umarła mi  matka. Do 1949  roku byłem wychowywany przez moich dziadków, którzy mieszkali w Błoniu. Samo miasto oraz i jego okolice dobrze poznałem ponieważ do końca lat pięćdziesiątych spędzałem tam wakacje. 

    [3] Wiktor Wittig 1908.  Nieznana szlachta polska i jej herby. Biblioteka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, s. 290 

    [4] Od roku 1808 w Księstwie Warszawskim wprowadzono Kodeks Napoleona. Wpisy w księgach były dokonywane w języku polskim. Wpis „gospodarz rólny” to oryginalna pisownia z tamtych czasów. 

    [5] Plan okolic Woli. AGAD Zb. Kar. Sygnatura 27 -15

    [6] Wieś Powązki należała do parafii św. Marii Magdalen w Wawrzyszewie ale w księgach parafialnych z przełomu XVIII i XIX wieku  nie znalazłem nazwiska Skalski. 

    [7] Zofia Kędzierska 1971 Lustracja województwa rawskiego z 1789 roku. Zakład Narodowy im Ossolińskich Warszawa, Kraków, Wrocław s. 92 - 95 

    [8] Włodzimierz Dzwonkowski, Emil Kipa, Roch Morcinek 1955. Akty Powstania Kościuszki, tom III. Ossolineum, Wrocław, Kraków s. 234 i 248.

    [9] Encyklopedia Warszawy Hasło Powązki

    [10] Kacper Niesiecki 1839 – 1845: Herbarz Polski, tom VIII. Wydawnictwo J. N. Bobrowicz, Lipsk. Reprint z 1989 roku Warszawa. s. 374 -375.

    [11] Od średniowiecza aż do XIX wieku Kościół w Błoniu i cała Ziemia Warszawska należały do diecezji poznańskiej. Rękopis sprawozdania biskupa W. Goślickiego jest przechowywany w Archiwum Diecezjalnym w Poznaniu. Obszerne fragmenty tego rękopisu dotyczące Mazowsza i Błonia opublikował na stronach Internetu Janusz Stankiewicz http//www: stznkiewicze.com    

    [12] Między innymi - Franciszek Czaykowski 2006: Regestr Diecezjów czyli właściciele ziemscy w Koronie 1783 – 1784. Wyd. Dig, Warszawa. s. 695.

    [13] Nazwisko Albaretus Skała pojawia się lustracji Mazowsza przeprowadzonej w roku 1578. Źródła Dziejowe Mazowsza  t. XVI s. 14. 

    [14] Archiwum Archidiecezjalne w Warszawie. Księgi parafialne kościoła św. Mikołaja w Łomnej z lat 1810 – 1817.

    [15] Jan Siwik 2010: Encyklopedia nazwisk i przydomków szlacheckich. Wyd. Kastor

    [16] Stanisław Dziadulewicz, historyk, heraldyk, archiwista współautor ksiązki - Nieznana szlachta polska i jej herby.

    [17] Archiwum Państwowe w Grodzisku Mazowieckim

     

     

    Wybrane pozycje literatury:

    Akty Powstania Kościuszki. 1974: Opracowanie Szymon Askenazy i Włodzimierz Dzwonkowski. Polska Akademia Nauk. Instytut Historii, tom III. Zakład Imienia Ossolińskich, Wrocław – Kraków – Warszawa.

    Encyklopedia Warszawy, 1994:  Hasło Powązki. PWN, Warszawa

    Czaykowski F., 2006: Regestr Diecezjów Franciszka Czaykowskiego czyli właściciele ziemscy w Koronie 1783 – 1784. Wydawnictwo DIG, Warszawa

    Herbst S., 1994: Bitwa na przedpolu Warszawy (Walki pod Błoniem) (w:) Powstanie Kościuszkowskie 1794. Dzieje Militarne, red. Tadeusz Rawski. Agencja Wydawnicza „Egros” Wojskowy Instytut Wydawniczy, Warszawa s. 329 – 340.

    Kędzierska Z., 1971: Lustracja województwa rawskiego z 1789. Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Warszawa, Karków, Wrocław.

    Niesiecki K.,1839 – 1845: Herbarz Polski, t. I – X. Wyd. J.N. Bobrowicz. Druk Braitkopf i Hertel. Lipsk. Reprint. Warszawa 1989, t. VIII, s.374 – 375.

    Siwik J. 2010: Encyklopedia nazwisk i przydomków szlacheckich. Wyd. Kastor

    Stankiewicz J., ( http://www.stankiewicz.e.pl )

    Wittyg W., 1908: Nieznana szlachta polska i jej herby. Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.

    Zahorski A., 1961: Opis bitwy na Powązkach w lipcu 1794 roku (w:) Rocznik Warszawski, Warszawa s. 44.

     

    Dokumenty archiwalne:

    Księgi Kanclerskie 44, reg. 2, s.186 – 187. Archiwum Akt Dawnych w Warszawie. Dotyczy nadania wójtostwa w Wiskitkach urodzonemu Ignacemu Skalskiemu w roku 1766.

    Księgi narodzin, małżeństw i zgonów z lat 1785 - 1807 Parafia w Błoniu. Kancelaria kościoła Świętej Trójcy.

    Akta Stanu Cywilnego parafii Błonie z lat 1808 - 1850. Archiwum Państwowe miasta st. Warszawy. Oddział w Grodzisku Mazowieckim.

    Akta Stanu Cywilnego parafii Wiskitki z lat 1808 - 1830. Archiwum Państwowe miasta st. Warszawy. Oddział w Grodzisku Mazowieckim.

    Akta Stanu Cywilnego parafii Wawrzyszew z lat 1808 - 1830. Archiwum Państwowe miasta st. Warszawy. Warszawa.

    Księgi narodzin, małżeństw i zgonów z lat 1895 - 1904. Parafia na Woli w Warszawie. Kościół pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa Męczennika. Archiwum Archidiecezji Warszawskiej Warszawa - Bielany.

    Akta Stanu Cywilnego z Parafii w Łomnej z lat 1808 – 1826. Archiwum Archidiecezji Warszawskiej Warszawa - Bielany.

    Szczątki ksiąg hipotecznych i zbiorów dokumentów z terenu gm. Pass; 1910-1939 Archiwum Państwowe Akt Dawnych. Oddział w Grodzisku Mazowieckim. Sygnatura: 73 /134/0/3 794 opis: poszyt; po konserwacji; mieszana;  język rosyjski, polski; s.388; ; ; 3465, 2070a, 2859; hasła indeksu: Bieniewice; Jurczyńska Franciszka z domu Skalska siostra Stanisława Skalskiego; Jurczyński Stanisław; rejestr pomiarowy; Skalski Jan; Skalska Kunegunda żona Jana; Sitarski Antoni brat Kunegundy Skalskiej.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Na mapie są naniesione między innymi: Bieniewice (błędnie nazwane jako Bieniewicz),

     i Górna Wieś.

     

    Fragment mapy okolic Błonia wykonanej około 1822 roku.

    AGAD Zb. Kartograficzne sygn. 144V - 12

     

     

     

     

    Po utworzeniu Królestwa Kongresowego w 1815 roku, pola powązkowskie były wykorzystywane jako tereny ćwiczeń dla Wojska Polskiego. Po lewej stronie zaznaczone są baraki dla wojska. Widać również, że pola i zabudowania folwarku Skalszczyzna są już włączone w obszar poligonów wojskowych. Po prawej stronie od Skalszczyzny widać stawy i tereny zadrzewione. To Powązki, dawny ogród księżnej Izabeli Czartoryskiej. W tym czasie były jeszcze w dobrym stanie. W następnych latach drzewa będą stopniowo wycinane a stawy zasypywane. Część gruntów wsi Powązki i dawnego parku Izabeli Czartoryskiej spadkobiercy Józefa Łaszczyńskiego sprzedali Abrahamowi Simonowi Cohenowi.

     

     

     

     

     

    Fragment mapy z 1823 roku.

    Plan des Camps d’Infanterie è Powązki 1823. Ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego.

     

     

    Na mapie widać wyraźnie nazwę Skalszczyzna i teren jaki zajmowały wtedy zabudowania.

    Na prawo od Skalszczyzny widać teren, na którym w końcu XVIII założono cmentarz katolicki i parafię pod wezwaniem św. Karola Boromeusza.

    Plan gruntów na Powązkach, które spadkobiercy Abrahama Simona Cohena sprzedali armii rosyjskiej.

    AGAG. Zb. Kart. sygnatura 370 – 45.

     

     

    Warszawa 7 czerwca 2014 roku

    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005