<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

O nazwisku i osobach

  • Powstawanie nazwisk
  • Domniemane drogi migracji
  • Pochodzenie nazwiska Stankiewicz
  • Rozmieszczenie osób o nazwisku Stankiewicz w 1992 roku
  • Występowanie nazwiska na Mazowszu wg. TP SA
  • Miejscowości Stankiewicze
  • Heraldyka litewska
  • Stankiewicz w KAP 1929 i PAST 1938
  • O nazwiskach występujących w mojej rodzinie
  • Stankiewicz na wojennych kartach historii
  • Stankiewicz na kartach dokumentów historycznych
  • Migracja zagraniczna
  • Migracja zagraniczna cz.2 - USA - szczegóły
  • International Genealogical Index
  • "Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla USA"
  • Ogólnopolski indeks małżeństw do r. 1899
  • Przegląd wojsk WXL 1528 r.
  • Mieszkańcy miasta Warszawy - rok 1854
  • Stankiewicz w Europie
  • Obszary migracji Stankiewiczów
  • We wrześniu 2002 roku mieszkaliśmy w ..
  • Stankiewicze w księgach AGAD
  • Wkład Stankiewiczów w dzisiejszą naukę
  • Mieszkańcy miasta Warszawy - rok 1870
  • Rosja, Białoruś
  • Cmentarz w Żytomierzu
  • Wileńszczyzna
  • Straty w I i II WŚ - lista niemiecka
  • Lwów
  • Zapisy w Aktach Stanu Cywilnego
  • Szczecin - odeszli i tam spoczywają ...
  • Poznań - odeszli i tam spoczywają ...
  • Zielona Góra - odeszli i tam spoczywają ...
  • Dokumenty i poszukiwania
  • Cmentarz Północny w Warszawie
  • Gliwice - odeszli i tam spoczywają ...
  • Konspiracja na terenie obwodu „Łąka”
  • Sokółka - odeszli i tam spoczywają ...
  • Pochodzenie Billewiczów i ich genealogia (XV – XVI w.)
  • Polegli w Powstaniu Warszawskim ...
  • Cmentarze w Warszawie
  • Stankiewicze według Dziadulewicza
  • Łódź - odeszli i tam spoczywają ...
  • Szlachta kalwińska w Polsce
  • Poczet elektorów
  • Straty osobowe i ofiary represji
  • Heraldyka polska w średnich wiekach
  • Augustów - pochowani ...
  • Lublin - odeszli i tam spoczywają ...
  • Wadowice
  • Otwock
  • Cmentarz parafialny Świętej Rodziny we Wrocławiu
  • Ciechocin


  • KONSPIRACJA NA TERENIE OBWODU ŁĄKA

    (opr. Ryszard Szukiewicz )

     

    1. Pierwsze kroki konspiracji (17 IX 1939 do 22 VI .1941)


    Okupacja sowiecka na kresach wschodnich Rzeczypospolitej była wynikiem zawartego w sierpniu 1939 roku paktu między faszystowskimi Niemcami i komunistyczną Rosją. Oba totalitarne, zbrodnicze systemy postanowiły wykreślić z mapy Europy młode państwo polskie. Plany te realizowali ze szczególną perfidią i bezwzględnością najeźdźcy bolszewiccy korzystając przy tym na kresach północno-wschodnich z pomocy swoich sympatyków - niektórych mieszkańców narodowości białoruskiej i żydowskiej. Przystąpili oni natychmiast po wtargnięciu Armii Czerwonej na ziemie polskie do współpracy z organami NKWD okazując niezrozumiałą wrogość do Polaków. Ci współpracownicy rekrutowali się głównie z członków nielegalnie działających w okresie międzywojennym „jaczejek” komunistycznych. Omamieni propagandą uwierzyli oni w „bolszewicki raj”. Przyszłość pokazała, że obie wspomniane nacje zapłaciły za swoją naiwność cenę bardzo wysoką, a często najwyższą.
    Polacy, stanowiący większość na Nowogródczyźnie, nie zważając na niebezpieczeństwo wynikające z agresji miejscowych donosicieli, przystąpili do różnych form obrony swojej Ziemi i ojczystej mowy. W pierwszym okresie okupacji powstało kilka małych oddziałów partyzanckich grupujących żołnierzy Wojska Polskiego, którym udało się uniknąć niewoli, a także mieszkańców zagrożonych aresztowaniem i deportacją w głąb Związku Radzieckiego. Oddziały te ze względu na trudne warunki bytowania nie zdołały przetrwać zimy. Przeszły one do działań podziemnych stając się zalążkiem organizowanej konspiracji. Zaczynem tych organizacji była również kresowa patriotyczna młodzież, która od pierwszych dni sowieckiej okupacji zaczęła grupować się wokół swoich nauczycieli, starszych kolegów z drużyn harcerskich, przy kapłanach z miejscowych parafii oraz przy powracających z frontu oficerach i podoficerach Wojska Polskiego, stawiając pierwsze kroki w niepodległościowej działalności. Dokumentacja dotycząca tego okresu konspiracji na ziemi lidzkiej i szczuczyńskiej w zasadzie nie istnieje. Są wprawdzie w archiwach mińskich zgromadzone raporty, protokoły z przesłuchań oraz wyroki sądowe z okresu pierwszej okupacji sowieckiej na ziemi nowogródzkiej, należy je jednak traktować z dużą ostrożnością, gdyż były one pisane przez ówczesnych śledczych i sędziów głównie według zasad stosowanych przy tworzeniu bibuły propagandowej a nieobiektywnego dokumentu. Próba odtworzenia przynajmniej fragmentów działalności konspiracyjnej szczuczyńskiego podziemia w okresie do czerwca 1941 roku została dokonana w oparciu o materiały wspomnieniowe zapisane przez współuczestników i świadków
    wydarzeń.

    Zapiski 1
    .
    Autorką wspomnień jest Joanna Stankiewicz-Januszczak, która w roku 1939 zdała egzamin maturalny w Państwowym Gimnazjum im. Karola Chodkiewicza w Lidzie. Są to fragmenty wyjęte z obszernego opracowania noszącego tytuł „Dziś mówię ludziom co mówiłam Bogu” (notka biograficzna tej pracy w części „Wydawnictwa i publikacje”): „Wszystko, co dotychczas pisałam, napisałam jedynie w oparciu o pamięć. W dalszej części mam zadanie o tyle ułatwione, że będę jedynie rozszerzać pamiętnik sporządzony po powrocie z więzienia, kiedy wszystkie wrażenia były jeszcze świeże, a pamięć niezawodna. Niektóre fragmenty przepisane były z grypsów sporządzonych w więzieniu na gilzach z wypalonych papierosów, na kawałkach gdzieś zdobytego papieru lub na resztkach jednokolorowego płótna. Rozpocznę jednak od wspomnień moich koleżanek spisanych na moją prośbę w chwili obecnej (...). Zofia Bobrownicka-Maślankowa tak wspomina naszą pracę w konspiracji: „Przed wojną należałam do harcerstwa i Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Przeszłam przeszkolenie sanitarne, łączności i uczyłam się strzelać. Byłam na obozie szkoleniowym w Redłowie w lipcu 1938 roku. Po wybuchu wojny byłam oddelegowana do dyżurów nocnych przy telefonach na poczcie w Lidzie. Po wkroczeniu bolszewików wróciłam do szkoły. Byłam w klasie maturalnej liceum im. Hetmana Karola Chodkiewicza w Lidzie. Z miejsca zaczęliśmy się organizować. Uczyliśmy się konspiracji. Tworzyliśmy tak zwane „piątki”. Jedna piątka miała łączność z inną tylko przez jedną osobę. Często zbieraliśmy się grupkami w różnych domach, ponieważ wytworzona sytuacja była dla nas szokiem. Nie wiedzieliśmy i nie spodziewaliśmy się, że nasze koleżanki Żdówki i komunistki już robią spisy działaczek i „konspiratorek”. Listy te przygotowywały Hawk Stukator i Maria Putrament. Miałyśmy wtedy 16 - 18 lat. Którejś nocy syn dyrektora naszego gimnazjum - nasz kolega Stach Mentiewicz, powiadomił mnie, że jego ojciec otrzymał od swoich uczniów Żydów listę nazwisk profesorów i uczniów, którzy mają być aresztowani. Na tej liście było również moje nazwisko. Tej samej nocy nasi profesorowie wraz z rodzinami uciekli z Lidy. Ja przeszłam zieloną granicę sowiecko-litewską i zatrzymałam się u mojej ciotki w Wilnie. W tym czasie została w Lidzie aresztowana profesor Jadwiga Mostowicz ucząca nas łaciny, opiekunka harcerstwa i późniejsza żona ostatniego Premiera Rzeczypospolitej Sławoja-Składkowskiego. Zostały także aresztowane: Gienia Wróblewska - nasza drużynowa, Regina Piątkowska, Helena Bakłan, Zofia Zapaśnik, Janina Przesmycka i wiele innych uczniów i uczennic. Byli zabierani ze szkoły lub z domu o świcie. Ukrywając się w Wilnie spotkałam mojego starszego kolegę Kleofasa Piaseckiego nazywanego „Lolkiem”. Znałam go z przed wojny. „Lolek” studiował na USB w Wilnie. Był zaangażowany w organizacji podziemnej „Służba Zwycięstwu Polski”, miał kontakty na terenie Wilna ze swoimi przełożonymi. Przyjęłam jego propozycję pozostania kurierką. „Lolek” działał na terenie Nowogródczyzny. Byłam wysyłana do Lidy, Baranowicz, Wolożyna, Stołpców. Wędrowałam do wsi, miasteczek i majątków. Woziłam instrukcje, mapy i jakieś dokumenty. Kiedy po raz piąty przekraczałam granicę litewsko-białoruską, zostałam złapana. Mój przewodnik został postrzelony. Papiery, które niosłam, zdążyłam zakopać pod leśnym mchem. Odprowadzono mnie do sztabu NKWD w Narkuszkach (...). Dzięki staraniom mojego wujka, którego szkolny kolega Paleyiczius był litewskim burmistrzem Wilna, zostałam zwolniona z aresztu i wróciłam do Wilna. Na polecenie „Lolka” jeszcze raz wróciłam do Lidy. Konspiracja w tym mieście była już dobrze zorganizowana. Było sporo broni i mundurów. Któregoś dnia „Lolek” zwołał spotkanie w domu państwa Stankiewiczów celem omówienia spraw konspiracyjnych. Byłam tam. Po jakimś czasie wyszłam już nie pamiętam po co. W tym czasie dom został otoczony przez NKWD i wszyscy zostali aresztowani, między innymi aresztowana została nasza łączniczka Joanna Stankiewicz i wiele innych osób, których nazwisk nie pamiętam. „Lolek” zdążył uciec. Joanna została wywieziona do więzienia w Mińsku. Ja z Ireną Kleindienst ukrywałyśmy się na wsi. (...) Po jakimś czasie doszła mnie wiadomość, że „Lolek” został aresztowany. Podobno jechał szosą rowerem. Zatrzymał go sowiecki patrol. „Lolek” chciał do nich strzelić. Osadzony w więzieniu w Mińsku został osądzony na karę śmierci I rozstrzelany”. A tak okres ten pamięta Irena Kleindienst-Wojtuszkiewicz: „Po ogłoszeniu mobilizacji w końcu sierpnia 1939 roku zgłosiłam się do pracy jako telefonistka w punkcie dowodzenia obroną przeciwlotniczą który mieścił się w gmachu poczty w Lidzie. Równocześnie ze mną podjęły pracę moje koleżanki szkolne: Wanda Dobrowolska, Wanda Maszewska, Leokadia i Regina Mizgierówny, Joanna Stankiewicz, Helena Bakłan, Zofia Bobrownicka, Regina Piątkowska, Otella Mogiła-Stankiewicz i inne. (...) Lida była bombardowana już 1 września 1939 r. przed południem. Jedną ze śmiertelnych ofiar pierwszego niemieckiego nalotu na lotnisko był ojciec mojej przyjaciółki Joasi Stankiewicz. Praca na poczcie trwała do wkroczenia do Lidy wojsk sowieckich. (...) Stanęliśmy oko w oko z okupantem budzącym grozę i odrazę. Upokarzało nas uczucie bezsilności wobec tej nędznie umundurowanej armii, która opanowała miasto. Zaraz ujawnili się miejscowi komuniści. Zaczęły się aresztowania, szczególnie młodzieży. Zagrożeni też byli profesorowie gimnazjum, zwłaszcza poloniści, historycy, opiekunowie organizacji młodzieżowych i dyrektor. (...) Rodzice moi postanowili pozostać w Lidzie. Uważali, że ktoś musi być z młodzieżą. Pozostali też: fizyk prof. Zygmunt Manke, matematyk prof. Józef Kalecińsk, łacinniczka prof. Jadwiga Mostowicz, gimnastyczka prof. Maria Popko. Reszta grona nauczycielskiego w pośpiechu opuściła miasto. Wielu uczniów uciekło do Wilna. W listopadzie 1939 r. została aresztowana prof. Jadwiga Mostowicz i kilka uczennic harcerek, między innymi Regina Piątkowska i Eugenia Wróblewska. Potem nastąpił koszmar deportacji w głąb ZSRR. W Lidzie i na terenie województwa nowogródzkiego zaczęły się tworzyć organizacje niepodległościowe. Siatkę konspiracyjną rozpoczął budować Kieofas Piasecki - student Wydziału Prawa USB w Wilnie. W Lidzie mieszkał w dzielnicy Słobódka u swojej ciotki p.Mickiewiczowej. Wśród młodzieży znany był jako „Lolek”. W końcu grudnia 1939 roku wprowadziła mnie do organizacji Joanna Stankiewicz. Miałyśmy za zadanie zbieranie informacji o rozmieszczeniu jednostek wojskowych, gromadzenie map sztabowych, broni, leków, środków opatrunkowych. Mówiło się o tworzeniu oddziałów partyzanckich. Byliśmy przekonani, że na wiosnę podejmiemy walkę zbrojną z okupantem. Do organizacji należały prawie wszystkie koleżanki szkolne i koledzy narodowości polskiej, którzy pozostali w Lidzie. Nie obieraliśmy pseudonimów. Nawet nie znałam nazwy organizacji, która - jak się z biegiem czasu zorientowałam - miała powiązania z Baranowiczami, Białymstokiem, Wilnem i Warszawą. Dnia 18 maja 1940 roku nastąpiło pierwsze aresztowanie przez NKWD członków organizacji w mieszkaniu Joanny Stankiewicz w Lidzie przy ul. Gomiańskiej 4. Aresztowano Joannę i jej narzeczonego Bogusława Wężyka oraz dwóch jego kolegów, którzy razem z nim przyjechali z Baranowicz. Ocaleli ci, którzy na umówione spotkanie spóźnili się, tak jak ja, lub wcześniej od Joasi wyszli, tak jak Zofia Bobrownicka, jej znajoma Helka i „Lolek” Piasecki. Po tym aresztowaniu ukryliśmy się na wsi. Ja uciekłam z Zofią Bobrownicką do jej znajomych mających małe gospodarstwo rolne kilka kilometrów od Lidy. Tymczasem przez miasto przeszła fala aresztowań. Więzienie zapełniło się inteligencją polską. W nocy z 18 na 19 maja został aresztowany ojczym Zosi Bobrownickiej - Michał Roszkowski, a 20 maja rodzice naszej koleżanki: Helena i Edward Wojtuszkiewiczowie. Działalność organizacji trwała nadal. Na polecenie Lolka” krążyłam po wsiach I zaściankach w okolicach Juraciszek przenosząc meldunki i instrukcje. Doprowadzałam na punkty kontaktowe kuriera z Warszawy. Wysłał mnie też „Lolek” do Baranowicz, aby z mieszkania aresztowanego Sławka Wężyka przywieźć ukryte tam mapy sztabowe. Wkrótce rozstałam się z Zosią Bobrownicką którą „Lolek” przeniósł do Wilna. W tym czasie poznałam młodego chłopca Stanisława Horodyńskiego, który też uciekł z Lidy i ukrywał się na wsi. Był oddany „Lolkowi” i zapatrzony w niego jak my wszyscy. Staszek dobrze znał teren i był mi bardzo pomocny. Pod koniec sierpnia 1940 roku przypadkowo na drodze został aresztowany jadący rowerem „Lolek” Piasecki. Miał przy sobie broń i próbował strzelać do patrolu, który go zatrzymał. Dowiedzieliśmy się o tym oboje ze Staszkiem Horodyńskim, kiedy zgłosiliśmy się na punkt kontaktowy po instrukcje. Byliśmy zszokowani tym, co się stało. Na początku września doszła mnie wiadomość, że w Lidzie nastąpiły znów aresztowania wśród młodzieży - członków naszej organizacji. Uwięziono Marię Wojtuszkiewicz, której rodzice aresztowani 20 maja 1940 roku przebywali w więzieniu w Mińsku, Renię Mizgier, Lenę Bakłan. Robiło się ciasno i gorąco. Wkrótce zgłosił się do mnie świętopełk Kuncewicz i zorganizował Stachowi Horodyńskiemu i mnie przerzut do Wilna. Przewodnikiem naszym był Tadeusz zwany „Niedźwiedziuchą”. Tym ludziom zawdzięczamy uniknięcie aresztowania, które nie ominęło innych członków organizacji”. Powyższe informacje uzupełniła Helena Bakłan: „(...) Wraz z większością koleżanek z gimnazjum włączyłam się do pracy konspiracyjnej. 12 października 1940 roku zostałam aresztowana w domu i przewieziona do więzienia w Lidzie przy ul. Syrokomli pod zarzutem przynależności do podziemnej organizacji mającej na celu obalenie ustroju komunistycznego. W więzieniu przebywałam do 23 czerwca 1941 roku, to jest do momentu rozbicia więzienia przez Polaków mieszkających w pobliżu. W październiku 1940 r. została również aresztowana koleżanka Zofia Zapaśnik, a Maria Wojtuszkiewicz była aresztowana 7 września tego roku i siedziała w więzieniu na Kamionce. Brat mój Jerzy Bakłan (urodzony w 1919 roku w Łunińcu) oraz jego kolega Ogonowski zostali zwerbowani do organizacji przez byłego pracownika parku 5 pułku lotniczego w Lidzie Bogdanowicza. Ogonowski po aresztowaniu przez NKWD zmarł w więzieniu w Mińsku. Do zadań organizacji należało zbieranie broni. 20 czerwca 1940 roku brat został aresztowany w domu i przewieziony do więzienia w Mińsku. (...) Wyrokiem sądu wojskowego w Mińsku Litewskim skazany został na karę śmierci, a po trzech tygodniach pobytu w celi śmierci kara ta została zamieniona na 10 lat ciężkich robót w kopalni złota za Uralem”. Joanna Stankiewicz - Januszczak uzupełniła swoje wspomnienia następującymi informacjami: „Przywódca naszej organizacji Kleofas Piasecki zwany „Lolkiem” został skazany na karę śmierci 28 maja 1941 roku I rozstrzelany 24 czerwca tegoż roku, a więc w przeddzień ewakuacji więzienia. Mnie sądzono w grupie 16 osób (część z nich była aresztowana wraz ze mną 18 maja 1940 r. w mieszkaniu mojej matki w Lidzie, a to: B.Wężyk, M.Wasiukiewicz, G.Kurmanowicz i B.Stankiewicz). Z niewiadomych mi powodów B.Stankiewicz został wyłączony ze sprawy i był sądzony 1 lutego 1941 r. przez sąd zaoczny. Dostał też 8 lat łagrów, jak wielu z nas. Sądziło nas w dniu 29 stycznia 1941 r. Kolegium Wojskowe Najwyższego Sądu Wojskowego pod przewodnictwem gen. pułkownika Ulrycha (brał udział w procesie „Szesnastu”) na sesji wyjazdowej w Mińsku. Sesja trwała chyba dwa tygodnie i sądzono w niej znaczną ilość młodzieży z tzw. Zachodniej Białorusi. Bogusława Wężyka, Macieja Wasiukiewicza, Gambira Kurmanowicza (Tatar) i Wiktora Hajdula skazano na karę śmierci, mnie na 5 lat więzienia i 3 lata zesłania, 3 chłopców, których wyroki odczytano razem z moim wyrokiem, otrzymało po 8 lat więzienia i 3 lata zesłania. 15 lutego 1941 r. ułaskawiono W.Hajdula zamieniając karę śmierci na 10 lat obozu. 17 lutego 1941 roku rozstrzelano B.Wężyka, M.Wasiukiewicza i G.Kurmanowicza. Tegoż dnia rozstrzelano również Wacława Sopoćko - ziemianina spod Lidy. Potraktowano go jako przywódcę organizacji podziemnej „stworzonej” przez NKWD dla celów śledczych już po aresztowaniu podsądnych. Przykładem losów Polaków z Nowogródczyzny męczonych w sowieckich obozach i więzieniach są dzieje Wiktora Hajdula z Woronowa. Urodził się 15 sierpnia 1915 roku. Był urzędnikiem gminnym w Woronowie. Aresztowany przez NKWD za pracę konspiracyjną był więziony i maltretowany w więzieniach w Lidzie, Baranowiczach i w Mińsku. W styczniu 1941 r. został skazany na karę śmierci zamienioną w lutym tego roku na 10 lat więzienia. Podczas ewakuacji więzienia z Mińska do Czerwieni zdołał zbiec z potwornego Hmarszu śmierci” i powrócił do Woronowa. Rozpoczął od nowa pracę w konspiracji. Pod pseudonimem „Jadzia” pełnił funkcję w BIP”ie Okręgu Nowogródzkiego. Po wejściu A.Cz. na Kresy Wschodnie został w 1944 r. ponownie aresztowany i skazany na karę śmierci zamienioną później na 10 lat więzienia. Został wywieziony do miejscowości Gawań nad Morzem Japońskim. Po odpracowaniu w niewolniczych warunkach 10 lat został przymusowo osiedlony w Krasnojarskim Kraju, Kazaczyńskim rejonie we wsi Pisunkowa. Tam zmarł w 1955 roku i tam został pochowany”.

     

    2. Rejon wasiliski komp. „PASTWISKO”

    Rejon „Pastwisko” obejmował teren gminy Wasiliskiej, gminy Wawiórkowskiej i częściowo gminy Zabłoć. Zachodnią granicą rejonu była linia oddzielająca tak zwany „Reich” od „Ostland”u”. Północno-wschodnia granica była wyznaczona przez granicę między Obwodem Szczuczyn i Obwodem Lida. Południowo-wschodnia granica przebiegała poczynając od Myta i dalej z przesunięciem nieznacznym na wschód od miejscowości Mejry, Papiernia, Zieniewicze i Narcze. Południowa granica przebiegała z nieznacznym przesunięciem na południe od wsi Świrydy, Kozły Wielkie, Rusaczki i Szynkowce. Działalność konspiracyjna na tym terenie była zapoczątkowana już podczas pierwszej okupacji sowieckiej. Doświadczenia wyniesione z pracy podziemnej w tym okresie pozwoliły prawie natychmiast po przejściu frontu niemiecko-sowieckiego, a więc już w lipcu 1941 roku, przystąpić do organizowania antyniemieckiego podziemia. Prace początkowe jak i prace późniejsze, o znacznie większym natężeniu konspiracyjnym, mogły być realizowane dzięki wsparciu udzielanemu przez patriotycznych mieszkańców tego terenu. Przyjazne polskie wsie, folwarki i dworki, osłonięte pagórkami pofałdowanego terenu lub chronione przez grząskie bagna i ściany sosnowych lasów, stawały się ważnymi placówkami konspiracji, organizatorami zaopatrzenia i partyzanckiego kwaterunku. Ich domy były miejscem opieki sanitarnej i leśnych szpitalików. Ofiarność i zaangażowanie wielu mieszkańców tej Ziemi sprawiły, że rejon wasiliski sąsiadujący z nim rejon szczuczyński stały się „wylęgarnią” pierwszych oddziałów partyzanckich. Tu rozwinął się jesienią 1942 roku oddział partyzancki „Puszczyka”. Stąd ruszyły pole w połowie 1943 roku pierwsze kompanie I i II, a nieco później III batalionu 77 pp AK. a tym terenie rozpoczęto w marcu 1944 roku organizować VII batalion tegoż pułku. Obfitość tego konspiracyjnego żniwa była poprzedzona okresem żmudnej i niebezpiecznej pracy podjętej przez kresowych oficerów i podoficerów, oraz przez miejscową młodzież. Na terenie rejonu wasiliskiego pierwsze samoistne kroki w pracy podziemnej podjęli: nauczyciel, przedwojenny organizator „Strzelca” ppor. Franciszek Stankiewicz - późniejszy Anta”, oraz pracownik techniczny przedwojennego Urzędu Gminnego sierż. pchor. Sianiw Pietraszun - późniejszy Sylwester”.

     

    Stan osobowy dowództwa konspiracji wasiliskiej

    Działalność konspiracyjna w Wasiliszkach oraz w dworkach i chatach wiejskich tego rejonu rozpoczęła się niebawem po przejściu frontu niemiecko-sowieckiego. Odrodziła się ona samoistnie w oparciu o zespół ludzi z uprzedniej antysowieckiej konspiracji stając się zaczątkiem nowego antyniemieckiego podziemia. Z materiałów wspomnieniowych można wysnuć, że już w lipcu 1941 roku skupiła się przy sierż. pchor. Stanisławie Pietraszunie grupa młodzieży, która pracę konspiracyjną rozpoczęła od nasłuchu radiowego oraz zbierania, konserwowania i magazynowania broni. Jednoznaczność organizacyjna nastąpiła dopiero w listopadzie 1941 roku po przybyciu na teren Szczuczyna Komendanta Okręgu mjr. „Borsuka”. Z przedstawionych na wstępie rozdziału materiałów wynika, że dowództwo nad konspiracją wasiliską objął w tym czasie miejscowy nauczyciel ppor. Franciszek Stankiewicz Alinta”. Jego zastępcą został ppor. Wacław Alchimowicz „Kazik”. Taki stan trwał do października - listopada 1942 roku, to jest do przejścia „A!inty” do dyspozycji ppor. Jana Borysewicza „Krysi” mającego swoją konspiracyjną centralę w leśniczówce Starodworce. Po „Alincie” dowództwo przejął „Kazik”. Funkcję tę pełnił do grudnia 1942 roku, to jest do akcji w Wawiórce podczas której został ranny. W okresie między odejściem „Kazika i przyjściem na stanowisko Komendanta rejonu wasiliskiego ppor. Bojomira Tworzyańskiego „Ostoi” obowiązki te pełnił por. Janusz Borewicz „Antoni”. Niżej przedstawiony skład trzonu dowództwa konspiracji wasiliskiej został ustalony częściowo w oparciu o materiały wspomnieniowe i przekazy (dotyczy to głównie okresu początkowego), oraz na podstawie rozkazów Komendy Okręgu (rozkaz nr 16 z 19 Xl 1943 r. i inne).

    Grupa wiodąca w okresie początkowym: VII 1941 do Xl 1941 roku: ppor. Franciszek Stankiewicz ps. Alinta, sierż. pchor. Stanisław Pietraszun ps. Sylwester, ppor. Wacław Alchimowicz ps. Kazik.

    Dowódca rejonu wasiliskiego: ppor. Franciszek Stankiewicz ps. Alinta od XI 1941 do X 1942 roku, ppor. Wacław Alchimowicz ps. Kazik od X 1942 do XII 1942 roku, por. Janusz Borewicz ps. Antoni od XII 1942 do 11943 roku.

    Z-ca dowódcy rejonu wasiliskiego: ppor. Wacław Alchimowicz ps. Kazik od Xl 1941 do X 1943 roku.

    Dowódca kompanii „Pastwisko”: ppor. Bojomir Tworzyański ps. Ostoja od 11943 do VI 1943 roku, por. Janusz Borewicz ps. Antoni od VII 1943 do 11944 roku, ppor. Antoni Kotański ps. Sawicz od 111944 do V 1944 roku. (Nie ustalono danych dla dalszego okresu).

    Dowódca 8 plutonu kompanii „Pastwisko”: ppor. Paweł Potapczyk ps. Dziryt od III 1943 do 11944 roku, plut. Wacław Koleśnik ps. Bartek od 111944 do VII 1944 roku.

    Dowódca 9 plutonu kompanii „Pastwisko”: ppor Stanisław Pietraszun ps. Sylwester od IV 1942 do 11944 roku, NN p5. Tygrys od 111944 do VII 1944 roku.

    Dowódca 10 plutonu kompanii „Pastwisko” NN ps. Kozioł od VIII 1942 do (prawdopodobnie) VII 1944 roku.

    Szef wywiadu: plut. pchor. ppor. Konstanty Jodko ps. Gil od XI 1941 do VI 1943 roku, Józef Pawlukiewicz ps. Władysław od VII 1943 do VII 1944.

    Z-ca szefa wywiadu Józef Trusiło ps. Poczykowski od (prawdopodobnie) VII 1943 do VII 1944 roku.

    Kwatermistrz kompanii ppor.: Antoni Kotański ps. Sawicz od V 1943 do I 1944 roku,

    Szef BIP”u: Jerzy Kostrowicki ps. Dymitr od IV 1942 do VI 1943 roku, Józef Pawlukiewicz ps. Władysław od VII 1943 do VII 1944 roku.

    Szef służby sanitarnej: dr Marian Siwiak do wiosny 1943 r.

    Instruktor kursów pielęgniarskich: Zofia Grażewiczówna.

    Przedstawiony skład osobowy dowództwa i służb specjalistycznych obejmuje okres ich konspiracyjnego działania do lipca 1944 roku, to jest do wkroczenia na Kresy Wschodnie RP Armii Czerwonej i rozproszenia Armii Krajowej w Puszczy Rudnickiej. O strukturze organizacyjnej w okresie późniejszym brak konkretnych informacji. Wiadomym jest, że dalsza konspiracja na tym terenie była podporządkowana Komendantowi Obwodu „Nr 49 I 76W ppor. Anatolowi Radziwonikowi „Olechowi”.

     

    Ponadto wspominani są:

    Członek Komendy Obwodu „Łąka” – kompania konspiracyjna „Ugór”:

    - prof. Zygmunt Stankiewicz (nauczyciel muzyki)

     

    VII batalion 77 pp AK:

    - Stankiewicz Franciszek ps. „Ryś” zabity przez NKWD w Korobokach 24. 06. 1944 r.

     

    Oddział Osłonowy Komendanta Samoobrony Ziemi Nowogródzkiej płk. Macieja Kolenkiewicza ps. „Kotwicz”:

    - kpr. Stankiewicz Franciszek ps. „Mikado” – erkaemista – zginął pod Surkontami 21. 08. 1944 r.

     

    2 kompania 1 batalionu 77 pp AK:

    - kpr. Stankiewicz Olgierd ps. „Wacek” – Może jest to ten sam „Wacek” , którego opisuje mój stryjeczny dziadek Zygmunt Szukiewicz z majątku Jagiełłowicze ? Poniżej fragment wspomnień dziadka:

    „W naszym urzędzie pracował młody chłopak, łącznik partyzantki polskiej AK pod pseudonimem „Wacek”. Wyrabialiśmy z nim i z p. Heleną Suchodolską dokumenty na wyjazd do Polski partyzantom. Mieliśmy podrobione pieczęcie NKWD i Wojenkomatu, które przechowywały się u „Wacka”. Partyzanci, przysłani z Wilna, przechowywali się u p. Heleny na strychu. Dokumenty wyjazdu i karty repatriacyjne tych partyzantów przygotowywaliśmy i dawaliśmy do podpisu obu pełnomocnikom: naszemu i litewskiemu, gdy byli pijani i nie rozumieli co podpisują. W taki sposób przez Orany wyjechało do Polski kilkudziesięciu AK-owców. Ale Guszczyn coś zwąchał o „Wacku” i miał go aresztować. Ten, uprzedzony o tym, zwiał z Oran i kiedy otoczono dom Muraszki, gdzie on mieszkał, znaleźli po nim puste miejsce. Po kilku miesiącach zgłosił się do nas zaufany staruszek z kartką od „Wacka”, w której on powiadamiał, e znajduje się w bezpiecznym miejscu i prosi o przesłanie przez okaziciela kartki pieczęci Wojenkomatu i NKWD, które znajdują się w oborze Muraszki zakopane pod żlebem……”

     

    3. Wykaz placówek i punktów konspiracyjnych:

    39. Stankiewicze - osada szlachecka. Rodzina Stankiewiczów: Fabian, Jerzy, Kazimiera, Lucja i Antoni oddała nieocenione usługi dla konspiracji, szczególnie w okresie drugiej okupacji sowieckiej.

    Wszyscy okupili wierną służbę Ojczyźnie wieloletnimi łagrami sowieckimi. Gospodarstwa zostały spalone i zaorane.

     



    SUPLEMENT

    5.09.2010
    Szanowny Panie Januszu !
    Zaciekawiło mnie, skąd autor opracowania, pan Ryszard Szukiewicz w swoim opracowaniu Konspiracja nz terenie Obwodu Łąka zna moje nazwisko i pseudonim. Nie jestem \"tym Wackiem\"o którym pisze p. Szukiewicz.
    Napisałem wspomnienia z partyzantki AK, m.inn na terenie Łąki,ale rozesłałem je tylko kolegom i p. Kazimierzowi Krajewskiemu. Poszukiwania na Stronie Pana nie dały rezultu chociaż z opracowania p. Szukiewicza to wynikałoby. Nie wiem, czy ktos z odbiorców zamieścił coś z moich wspomnień na Pana Stronie, a jeżeli tak, to gdzie.
    Piszę o sobie dlatego, ze muszę kogoś prosic' o przepisanie wspomnień partyzanckich na komputerze. Opóźni to przekazanie Panu. Sam już nie potrafię tego zrobic'.
     
    Na melinie w Wilnie gdzie leczyłem się, przyszło po mnie NKWD. Na szczęście udało się uniknąc' aresztowania, ale musiałem natychmiast uciekac'. Musiałem wstąpic' do WP /Berlinga/. Zdążyłem jeszcze nad Łabę.
     
    Kilka lat temu, córka kuzynki "wymusiła", żebym napisał dalszy ciąg moich dziejów. Są to wspomnienia z Niemiec, pobytu w Toruniu po powrocie do Polski i odnalezienie rodziny, wreszcie demobilizacja i osiedlenie się w Górze Śląskiej, niedaleko Głogowa, gdzie mieszkam dotychczas.
    Załączam swoją fotografie z 1947 r, 
    Olgierd Stankiewicz






    2 grudzień 2007 r. - 5 wrzesień 2010 r.
    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005