<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Różne informacje - część I

  • Motyw wsi w malarstwie polskim
  • Dawne miary i jednostki
  • Pieniądz w rękach naszych przodków
  • Ziemia w społeczności wiejskiej Mazowsza
  • Właściciele Ziemscy - 1929 - woj. warszawskie A - K
  • Właściciele Ziemscy - 1929 - woj. warszawskie L - Ż
  • Jan Matejko "Ubiory w Polsce 1200-1795" -wybór
  • Okiem cudzoziemca
  • Konstanty Laszczka - notka biograficzna
  • "Ludzie luźni" wg. B.Baranowskiego i Z.Turskiej
  • Nietolerancja, zabobon i procesy czarownic
  • Humor ludowy; Anegdoty z dawnej Polski
  • Order VIRTUTI MILITARI
  • Bitwa o Monte Cassino – fakty IV fazy bitwy
  • Zbiegostwo chłopów w dawnej Polsce
  • Pawiak
  • Kapliczki wg. Janusza Hochleitnera
  • Archidiakonat Warszawski - opis z roku 1603
  • Kościoły Warszawskie
  • Archidiecezja płocka w XVIII wieku
  • Diecezja mińska
  • Dekanat dobrzyński, lipnowski i rypiński

  • Diecezja mińska
    opis z roku 1830 - wg. Chodźka
    (opracowanie własne)



    Dekanat miński w diecezji wileńskiej ok. 1772 roku (rys.JS)



    Diecezja Mińska około 1830 roku. [T.] 1, Struktury parafialne

    Chodźko Borejko Jan

     

     

    WIEK XIV

     

    1. HAJNA

     

    Starostwo to położone było najpierw w województwie mińskim, dziś znajduje się w guberni o tejże nazwie, w powiecie borysowskim. Od miasta diecezjalnego Mińska oddalone jest o sześć mil, od powiatowego Borysowa o 10. Graniczy z parafią łohojską o jedną milę, z radoszowską i ilską o trzy, z korzeńską również o jedną. W jego obrębie znajdują się dwa miasteczka, 18 dworów obywatelskich, 16 folwarków, siedem posiadłości szlacheckich, 54 wsie, 21 zaścianków z 523 domami. Spis ludności wyznania rzymskokatolickiego, przeprowadzony w 1824 roku, wykazał, że tereny te zamieszkuje 3 620 osób obojga płci.

    Kościół hajeński zaistniał dzięki staraniom gorliwych apostołów Litwy, Władysława Jagiełły, króla polskiego i Aleksandra Witolda, Wielkiego Księcia Litewskiego. Należał on do liczby świątyń rzymskiego obrządku, ufundowanych na Litwie w roku 1390. Dowody tego wydarzenia zostały zatracone, wszakże i z tego, co pozostało, prawda dziejowa jest jasno widoczna.

    Dokumenty funduszowe, które przetrwały, zawierają: 1. spis obligacji wieczystych, do jakich zobowiązany był beneficjant; chodziło tutaj tygodniowo o dwie msze św. czytane za duszę Aleksandra Witolda, Wielkiego Księcia Litewskiego, który nadał temu kościołowi folwark Kościele; 2. starą kopię z kroniki Bielskiego, zawierającą fragmenty dotyczące założenia kościoła i probostwa hajeńskiego w czasie wyżej wspomnianym; 3. przywilej Zygmunta I, króla polskiego, pochodzący z 1514 roku, potwierdzający fundusze uczynione przez jego przodków i nadający nowe uposażenie.

    Plebański fundusz ziemski składał się z następujących pozycji: 1. folwark Kościele i należące do niego wsie, nadane przez Witolda, Wielkigo Księcia Litewskiego; majętność ta wraz z ustanowieniem biskupstwa mińskiego została odłączona od funduszu i przeznaczona na dochód nowej kapituły, wyjąwszy wieś Szatańce, którą oddano do dyspozycji proboszcza; 2. folwark Hajno, położony obok plebanii, mający obszar ziemi o powierzchni sześciu włók, z 11 chatami włościan ciągłych, dwiema czynszowymi i karczmą w miasteczku Hajnie. Z nadania funduszy poczynionych w latach 1514 i 1525 proboszcz miał ponadto wyznaczoną dziesięcinę zbożową ze starostwa hajeńskiego, wolny od opłaty wstęp do lasów i możliwość nieodpłatnego korzystania z młynów, łowienia ryb w stawach i w rzekach Hajnie i Śliżynie; 3. wieś Szatańce, odłączona od majętności Kościele, pozostała przy plebanii, liczy pięć domów włościańskich; obszar należącej do niej ziemi i lasu wynosi siedem włók, 15 morgów; do rewizji podanych było 39 mężczyzn, mieszkających zarówno w Hajnie jak i w Szatańcach.

    Dochód roczny, zapisany w aktach z wizyty, wynosił r.s. 282, k. 10.

    Obowiązki wieczyste, nałożone na proboszcza, były następujące: za duszę księcia Aleksandra Witolda co tydzień dwie msze św. czytane, z późniejszych nadań co miesiąc jedna msza św. śpiewana i dwa anniwersarze w roku za zmarłych, zgodnie z prawem kanonicznym natomiast w każdą niedzielę i święto należało odprawić jedną mszę św. śpiewaną za parafian.Kościół hajeński był wybudowany z drzewa i zapewne niejednokrotnie odnawiany; w roku zaś 1781, gorliwy ówczesny proboszcz, ks. Michał Cydzik, z pomocą ofiarnych dobroczyńców wzniósł murowaną świątynię Pańską w kształcie prostokąta podłużnego, o długości 57 łokci, szerokości 28, wysokości 21. Czołową ścianę zdobią dwie wieże i facjata, obite blachą. Kościół ten był konsekrowany w roku 1788 przez Tadeusza Bukatego, biskupa tespińskiego, sufragana żmudzkiego. Wnętrze tej budowli jest wsparte na czterech filarach, oddzielających kaplice od nawy kościoła. Na chórze znajdują się organy o dwunastu głosach. Kościół liczy pięć ołtarzy malowanych optycznie na murze. W wielkim umieszczono obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i ozdobiono go srebrną szatą i koroną. Pod tym właśnie wezwaniem kościół był poświęcony i parafia została powierzona Jej przemożnej opiece; nad tym obrazem widnieje figura Ukrzyżowanego Chrystusa. W bocznych ołtarzach znajdują się obrazy świętych Pańskich: Matki Boskiej Różańcowej, Michała, Kazimierza, Szczepana, Antoniego, Jerzego, Józefa Oblubieńca Maryi Panny, Onufrego i Barbary.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty do świętych obrzędów potrzebne jest zaopatrzona dostatecznie.

    Mieszkanie proboszcza z położonymi blisko zabudowaniami ekonomicznymi odpowiada tutejszym potrzebom.

    W obrębie parafii istnieją afiliowane do niej kaplice: 1. w Łukawcu,  jako dar obywatelki Szumskiej, wystawiona jest kaplica pod tytułem Narodzenia Panny Maryi, z trzema porządnymi ołtarzami i własnym sprzętem zakrystyjnym; przy tej kaplicy utrzymywany z nakładu dziedziczki kapłan spełnia posługę duchową mieszkajacym bliżej parafianom hajeńskim; kaplica ta jest oddalona od Hajna o trzy mile; 2. kaplica wybudowana na cmentarzu we wsi Krzemińcu, kosztem tej samej obywatelki pod wezwaniem Opieki Panny Maryi; 3. kolejna, wystawiona w majętności obywateli Walickich  ku czci Opatrzności Boskiej zaopatrzona została przez nich w potrzebne sprzęty.

    Na podstawie nowego rozporządzenia dotyczącego kościołów i ich funduszy kościół parafialny hajeński zaliczony został do klasy III. Proboszcz pobiera ze skarbu stały dochód roczny w wysokości r.s. 400 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    2. MIŃSK

     

    Według wyników badań nad dziejami starożytnej Litwy miasto to założone zostało w roku 1066. Kto był jego pierwszym fundatorem, nie wiemy. To tylko jest pewne, że na początku XII wieku panował w Mińsku książę słowiańskiego plemienia, Gleb człowiek niespokojnego charakteru, chciwy, srogi dla poddanych. Księstwo jego wyludniło się znacznie, kiedy część mieszkańców opuściła te tereny i osiadła na ziemiach przyległych, a zwłaszcza na Litwie Zawilejskiej, w posiadłości księcia Żywibunda. Często więc Gleb napadał na to księstwo i zabrawszy lud wileński w niewolę, zasiedlał nim pustkowia nad Berezyną albo sprzedawał ich do obcego państwa. Zywibund w roku 1114, zebrawszy dające mu przewagę siły, najechał księstwo mińskie, splądrował znaczną jego część, przedarł się nawet do samej stolicy, którą zdobywszy, spalił. Mieszkańcy Mińska, przestraszeni tak wielką klęską, nie śmieli więcej zapuszczać się w dzierżawy litewskie. Gleb nie odmienił jednak swego postępowania, zwrócił się tylko w drugą stronę; napadał teraz na pobratymczych książąt, niszczył ich ziemie, a mieszkańców uprowadzał do niewoli. Od Prypeci do Dniepru, od Dźwiny do górnego Niemna, ciągle widoczne były pożary, a okolica wyludniała się. Na taki stan rzeczy zaczęły zewsząd rozlegac się skargi i narzekania. Wielki książę całej Rusi, Włodzimierz Monomach często napominał i groził Glebowi, polecił nawet metropolicie, aby go wyklął. W końcu, gdy i to nie skutkowało, dał rozkaz swojemu synowi Jaropełkowi ukarania Gleba i jego zbójeckich bojarów. Bitwa zaczęła się nad brzegami Berezyny. Walczący po stronie Mińska zostali pobici na głowę. Gleb panował jeszcze w księstwie mińskim w roku 1158, ponieważ to on zawierał właśnie przymierze z Litwą. (Narbutt, Dzieje Narodu Litewskiego, t. III, od s. 271.)

    Wraz ze śmiercią Monomacha potęga Wielkiego Księstwa Kijowskiego zaczęła upadać. Erdziwiłł, władca Litwy, posuwał zwycięskie drużyny na ziemie ruskie i zagarniając je, pomnażał swoje posiadłości. Księstwa mińskie, turowskie, brzeskie, grodzieńskie, nowogródzkie wraz z wieloma innymi od roku 1241 weszły w skład państwa litewsko-ruskiego i pod jedną zwierzchnią władzą przetrwały następny okres historyczny.

    W 1326 roku Teodor Światosławowicz, książę miński, jako hołdownik wielkich książąt litewskich, cieszył się ich dużym zaufaniem. Giedymin powierzał mu rozmaite poselstwa. We własnym imieniu wysłał go dla zawarcia przymierza między Litwą, Nowogrodem Wielkim i rycerzami mieczowymi. Odtąd nie znajdujemy w kronikach wzmianki o osobnym księstwie mińskim. Wiemy tylko z wypadków, które miały miejsce w roku 1386, że po ukróceniu działalności księcia Andrzeja Wingolta, syna Kiejstuta i uwięzieniu jego symego, powiaty ruskie: połocki, witebski, orszański, łukomlski, mścisławski i miński zostały zabezpieczone, a ich grody stały się warowniami.

    W Dziejach Narodu Litewskiego w tomie VI na stronie 229, przed opisem warnej bitwy stoczonej pod Grunwaldem z Krzyżakami w roku 1410 wymienione są chorągwie wojenne ziem należących do Litwy; pomiędzy nimi nie powiewała mińska, dlatego że nie miała osobnego znaczenia i powiat ten musiał być przyłączony do większych dzierżaw.

    Sejm, który miał miejsce w Horodle w 1413 roku, dokonawszy porównania praw i prerogatyw Litwinów i Polaków, postanowił połączyć oba narody ściślejszym węzłem; w tym celu ujednolicił formę rządu i podzielił kraje na województwa. Wśród nich znalazło się i mińskie.

    To rozporządzenie musiało znacznie wpłynąć na pomyślność i powiększenie miast, zależnych teraz bezpośrednio od cywilnych rządów, a uwolnionych z jarzma prywatnych właścicieli. Historia pokazuje, że po upływie zaledwie trzydziestu lat Mińsk zaliczał się już do wielkich miast w państwie litewskim i łącznie z Wilnem, Trokami, Połockiem, Witebskiem, Smoleńskiem, Kijowem, Żytomierzem, Słuckiem, Nowogródkiem, Brześciem, Drohiczynem i Kownem otrzymał nadanie prawa magdeburskiego.

    Fakty te potwierdza jeszcze podanie dziejowe, dowodząc, że Aleksander Jagiellończyk, Wielki Książę Litewski, po ożenieniu się z Heleną, wielką księżną moskiewską, objeżdżał w 1491 roku wraz ze swoją małżonką znaczniejsze miasta rusko-litewskie, mianowicie: Połock, Witebsk, Smoleńsk, Orszę, Mińsk i inne. Nie można więc wątpić, że to ostatnie miasto dotrwałoby do naszych czasów jako o wiele bardziej okazałe i znaczące, gdyby nie klęski, jakich doświadczyło na początku XVI stulecia. W roku 1505 Tatarzy pod dowództwem Machmeda, syna Mengli Giereja, napadłszy niespodzianie na Mińsk, spalili miasto i zniszczyli okolice; nie udało im się jedynie zdobyć dzielnie bronionego zamku. W następnym 1506 roku pomnożyła nieszczęście morowa zaraza, wyludniwszy nie odbudowane jeszcze miasto.

    W takim stanie dotrwał Mińsk aż do roku 1795, w którym województwo to zamieniono na gubernię, a jej gród został stolicą.

     

    Gdy Litwa w 13 87 roku wraz z Jagiełłą i Witoldem przyjęła wiarę chrześcijańską, monarcha zaczął wyznaczać miejsca pod pierwsze kościoły parafialne. Wśród wielu założył jeden w Hajnie, w odległości sześciu mil od Mińska. Historia ponadto mówi, że oprócz mianowanych kościołów w tymże czasie gorliwy król przeznaczył jeszcze inne miejsca pod ich budowę. Nie można wątpić, że Mińsk, mianowany dwadzieścia lat później stolicą województwa, nie był zapomniany. Także i miejscowe podania, przechodząc z pokolenia na pokolenie, zapewniają o tym.

    Stąd rok erekcji kościoła obrządku rzymskiego w Mińsku wypada wyznaczyć równocześnie ze hajenskim. Wystawiony on został z drzewa na Górze Trojeckiej, na przeciwległym wybrzeżu rzeki Swisłoczy, przedzielającej miasto. Gdy wraz z upływem czasu zaczął popadać w ruinę, ówczesny proboszcz miński, pobożny biskup wileński Pacerzyński w roku 1720 wzniósł nową świątynię Pańską na planie krzyża rzymskiego, z wyniosłą i ozdobną kopułą, na tym samym miejscu, gdzie był pierwotny kościół. Dotrwał on do roku 1809, w którym okropny pożar, niszcząc obszerną część miasta na Górze Trojeckiej, pochłonął również i świątynię; spłonęło wówczas archiwum parafialne. W ten sposób zatarte zostały ślady istnienia pierwotnej świątyni i przynależnych do niej funduszy. Po tej klęsce nabożeństwo parafialne przeniesione zostało do kościoła katedralnego i tam utrzymywało się, mimo znacznej ilości parafian i niewielkich rozmiarów świątyni, do roku 1833. Fakt zniesienia w tym czasie niektórych klasztorów zakonnych dał sposobność władzy diecezjalnej do zajęcia kościoła pozostałego po dominikanach mińskich i przeznaczenia go na parafialny. Ówczesny biskup miński, Mateusz Lipski, podzielił parafię na dwie części; administrację jednej zostawił przy katedrze mińskiej, drugą zaś utworzył pod dawnym godłem mińsko-trojeckiej w kościele pozostałym po dominikanach. Ostatecznie i ten kościół uległ przemianie, przerobiono go na seminarium, a parafię przeniesiono na cmentarz na Złotą Górkę.

    Obie te parafie, według danych ostatniego spisu ich ludności, przeprowadzonego w 1842 roku, liczą 15 425 osób wyznania rzymskokatolickiego obojga płci.

    Opis kościołów katedralnego i dominikańskiego zostanie zamieszczony w odpowiednim miejscu dzieła, dla zachowania porządku chronologicznego.

    Srebro do świętych obrzędów, ozdoby kościelne i inne sprzęty, uratowane z pożaru, przeniesione zostały w części do kościoła katedralnego, a w części do kaplicy cmentarza parafialnego na Złotej Górce.Dawny fundusz probostwa trojecko-mińskiego składał się z nadania królewskiego i późniejszych partykularnych zapisów. Należały do nich: 1. place wydzielone pod budowę kościoła i plebanii oraz dochód z młyna miejskiego jako ostatnie z nadań królewskich, które pozostały w gestii proboszcza; 2. folwark Stary Kaczyn, zwany Masiukowszczyzną, oddalony od Mińska o jedną milę, zapisany na wieczyste użytkowanie 6 września 1590 roku przez książąt Druckich-Horskich probostwu mińskiemu z wsią Masiukowszczyzną, w której było siedem chat włościan ciągłych i trzy ogrodowych. Do rewizji zapisanych było 19 mężczyzn. Przy drodze z Mińska do Zasławia stała karczma. Obszar ziemi należącej do tego nadania wynosił 10 włók, 18 morgów, 150 prętów; 3. place, znajdujące się na Górze Trojeckiej i w innych częściach miasta, zapisane kościołowi przez rozmaite osoby. Ich zsumowana powierzchnia wynosiła 30 241 sążni kwadratowych, których większą część, według nowego planu, zajęto na ulice i inne potrzeby publicznego użytku, tak że do proboszcza ostatecznie należało tylko 9 519 sążni kwadratowych oraz osobne ziemskie posiadłości na przedmieściach: Lachówka, przy ulicy Tatarskiej i Michajłówka.

    Dochód roczny probostwa z wyżej przedstawionych funduszy, wykazany na wizycie metropolitarnej, wynosił r.s. 600.

    Obowiązki z tego funduszu, wieczyście przywiązane do beneficjanta, były następujące: 1. za dusze fundatorów co tydzień jedna msza św. czytana, a co kwartał jedna śpiewana; 2. za parafian w niedzielę i święta jedna śpiewana.

    Cmentarz parafialny położony był blisko miasta, przy gościńcu pocztowym idącym do Borysowa, na uroczysku o nazwie Złota Górka. W środku niego wznosiła się od niepamiętnych czasów kaplica, która odrestaurowana niedawno staraniem proboszcza, ks. Charewicza, prałata katedry mińskiej, została poświęcona w roku 1843 przez nominata biskupa, administratora diecezji mińskiej, Pawła Rawę. W jej wnętrzu znajduje się ołtarz z obrazem Wniebowzięcia Maryi Panny i to wszystko, co do sprawowania świętych obrzędów jest potrzebne.

    W kościele farnym mińsko-trojeckim w 1709 roku zaprowadzone zostało przez ks. Pacerzyńskiego, ówczesnego proboszcza mińskiego, bractwo pod tytułem „Szczęśliwej śmierci", a następnie potwierdzone przez Konstantego Brzostowskiego, biskupa wileńskiego. Bractwo to po pożarze kościoła przeniesione zostało do katedry. Jego własnością były dwa place funduszowe, ale jeden z nich, znajdujący się na Górze Trojeckiej, w ramach nowych planów miasta zajęto na ulicę; z drugiego bractwo dotąd pobiera dochód roczny wysokości r.s. 1, k. 5. Utrzymuje się natomiast z asysty w czasie pogrzebów, do którego to obrzędu ma własne chorągwie i pochodnie.

    Wizyta, przeprowadzona w 1830 roku na polecenie metropolity Cieciszowskiego, opisuje probostwo na Trojeckiej Górze. Jego budynki wystawione były z drzewa i przez ówczesnego beneficjanta, prałata Charewicza, nowo oszalowane, podobnie zaopatrzone zostały inne zabudowania. Znajdujący się pod nimi plac liczył w sumie 1320 sążni kwadratowych powierzchni. Częściowo obsadzony był drzewami owocowymi, a częściowo przeznaczony pod uprawę warzyw. W późniejszym okresie tenże proboszcz wymurował obszerną i ozdobną kamienicę piętrową. Ponieważ jednak w roku obecnym, to jest w roku spisywania tych danych, właściciel zmarł, nie wiadomo, na jakie cele zostanie ona przeznaczona.

    26 marca 1659 roku Jan Kęsawski na fundusz altarii przy kościele parafialnym mińskim zapisał sumę złotych polskich 6 000, lokowaną na kahale mińskim z obowiązkiem płacenia od tej kwoty ośmiu procent. Za to zobowiązał wieczyście altarystę do odprawiania po trzy msze św. czytane w każdym tygodniu. Kahał nie płacił jednak procentu od tej sumy. Zaległość liczy się od roku 1767, ciągle toczyły się o nią procesy, które i dotąd jeszcze nie przyniosły zadowalającego rozwiązania. Przez te problemy upadły również obligacje. Cmentarz i kościół filialny w Kalwarii oddalone są o dwie i pół wiorsty od miasta. Po ufundowaniu katedry w Mińsku biskup diecezjalny miński uznał potrzebę założenia drugiego cmentarza dla wyznawców rzymskokatolickiego Kościoła. Decyzja dotyczyła gruntów funduszowych byłych franciszkanów mińskich (grunty te zwane były kalwaryjskimi). Tak więc na wzgórzu założony został nowy cmentarz, a drewniany kościół, pozostały po tychże zakonnikach, również tam przeniesiono. A że katedra wkrótce zastąpiła spalony kościół parafialny, mogiły te okazały się tym bardziej potrzebne. Cmentarz ten ostatecznie przydzielono wyłącznie dla tegoż kościoła. Obywatel Michał Pawlikowski, prezes sądu sumiennego guberni mińskiej, na miejscu pochówku swojej żony Anny z Obuchowiczów wybudował w roku 1839 własnym nakładem murowany kościół, tam, gdzie uprzednio stał drewniany. Budowla ta, ukończona w 1842 roku, poświęcona została przez nominata biskupa, Rawę. Kościół składa się z podłużnego prostokąta i z dwóch bocznych kaplic. Wieża, zbudowana w stylu gotyckim, wznosi się nad wschodnimi drzwiami. Wewnątrz znajdują się trzy ołtarze. Wielki mieści figurę Ukrzyżowanego Chrystusa, w bocznym widnieje obraz św. Anny; drugi ołtarz nie jest dokończony, czeka na fundatora, który by pod nim grób sobie chciał obraći w tym celu go ukończył. Pod kościołem znajdują się murowane piwnice, przeznaczone do grzebania ciał zmarłych. Na cmentarz wchodzi się od drogi wiodącej z miasta, przez okazałą, murowaną bramę, wystawioną nakładem Jerzego Kobylińskiego, radcy honorowego, który pod nią złożył zwłoki swojej żony. Na cmentarzu jest wiele nagrobków zwracających uwagę swoim kształtem, a wśród nich najokazalszą wydaje się kaplica z prochami śp. Anny Morawskiej, pisarzowej Wielkiego Księstwa Litewskiego. Blisko cmentarza znajduje się porządny dom, służący jako mieszkanie dla przebywającego tu stale kapłana, zbudowany kosztem teraźniejszego kapelana, ks. Jerzego Ławrynowicza.

    Posada ta łącznie z otaczającym ją borem i samym cmentarzem obejmuje 27 morgów, 150 prętów ziemi.

    Dochód miejscowego kapelana składa się z kapitału ubezpieczonego na majątku obywatelskim, od którego dochodził coroczny procent wysokości r.s. 128, k. 93. Beneficjant zobowiązany natomiast był przez legatora do odprawienia corocznie 208 mszy św. czytanych za jego duszę. Własnością kapelana była również karczma, wystawiona blisko drogi kalwaryjskiej z przylegającym do niej ogrodem oraz z niewielkim domem, również mającym ogródek. Czynsze pochodzące z ich wynajmu stanowią dochód kapelana.

    Kościół filialny w Cholewszczyźnie, zwany inaczej Krzyżogórskim oddalony jest od Mińska o trzy mile. Cholewszczyzna to własność dziedziczna szlachty Cholewów. Kościół wznosi się na miejscu dawnego, który zniszczył pożar, a wystawiony został dzięki szczególnym staraniom śp. biskupa Dederko oraz z pomocą i osobistą pracą Cholewów i innych parafian. Zbudowany jest z sosnowego drzewa brusowanego, osadzony na podmurowaniu, z facjatą wspartą na ośmiu kolumnach, nad którą wznosi się czteroboczna kopuła, zakończona żelaznym krzyżem. Wewnątrz kościoła sześć kolumn utrzymuje sufit, chór natomiast zaopatrzony jest w organy o dziewięciu głosach. Kościół ten liczy trzy ołtarze. Wielki mieści obraz słynący ze szczególnych łask Matki Bożej, karmiącej piersią Jezusa. Jest to malowidło wykonane na blasze miedzianej, o wysokości łącznie z ramkami pięć i pół wierszków, 4 i 3/4 szerokości; cały obraz pokryty jest srebrną blachą, nad nim znajduje się korona, promienie, księżyc i gwiazdy, również z tego kruszcu, wyzłacane. Pod obrazem umieszczony jest napis: Lactasti sacro ubere.

    Ten święty wizerunek, zgodnie z dawnym podaniem, w czasie najazdu Szwedów na naszą ziemię znaleziony został w lesie przez szlachcica Łukasza Cholewę, chroniącego się tam przed nieprzyjaciółmi. Na tym właśnie miejscu została potem zbudowana kaplica, w której licznie gromadził się pobożny lud, szukając łask i wsparcia ze strony tej dobrotliwej Matki chrześcijan. Duchowna władza, gdy kult na tym miejscu był już znany, nakazała zbudować obszerniejszy kościół. Od tej pory utrzymywany jest przy nim stały kapłan dla duchowej posługi wiernym i nieustannej czci Bogurodzicy. Po upływie pewnego czasu kościół ten spłonął, a na jego miejscu wystawiono nowy, który możemy dziś oglądać.

    Zakrystia we wszelkie potrzebne sprzęty jest zaopatrzona wystarczająco. Mieszkanie kapłana, utrzymywanego na stałe przy tej filii, składa się z wygodnego domu i innych budowli dla potrzeb gospodarskich.

    Miejsce to nie miało żadnego funduszu, lecz troska pasterska śp. biskupa Dederko zaradziła temu. Oddzielając część parafian mieszkających bliżej tego kościoła, otrzymał zapis od szlachty z Cholewszczyzny na jedną włókę ziemi dla kościoła. Nieżyjący już ks. Mateusz Walentynowicz, administrator tej parafii, wytrzebiwszy lasy, przygotował pola pod uprawę na kilka beczek zasiewu i wystawił potrzebne zabudowania. Dalsze dochody przynoszą kapłanowi ofiary, składane przez pobożny lud, licznie się tu gromadzący.

    Liczba osób wyznania rzymskokatolickiego, oddzielonych od parafii mińskiej i przyłączonych do tej filii, wynosiła 1 404. Kościół filialny w Wołczkiewiczach.

    Kościół rzymskokatolicki na tym miejscu, afiliowany do katedralnego mińskiego, jest oddalony od Mińska o 16 wiorst, przy partykularnej drodze wiodącej z Mińska do Kojdanowa, za folwarkiem Wołczkiewicze, własnością Ludwiki Iwanowskiej, szambelanowej dworu polskiego. Wystawiony został nakładem dziedziczki blisko rzeki Ptycz. Jest to drewniana budowla na podmurowaniu. Jej długość wynosi siedem sążni, szerokość cztery. Kościół poświęcony został za zezwoleniem diecezjalnego biskupa przez ks. Rudnickiego, regensa seminarium pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i św. Piotra Apostoła. Uroczystość ta miała miejsce 29 czerwca 1810 roku. Kościół, cały wewnątrz wybielony, mieści trzy ołtarze malowane na optykę.W wielkim znajduje się obraz Bogurodzicy z Dzieciątkiem Jezus na ręku, w bocznych Ukrzyżowanego Chrystusa i drugi również Chrystusa, powierzającego klucze św. Piotrowi. Kościół ten, na mocy nakazu kolegium rzymskokatolickiego z 30 stycznia 1839 roku przeznaczony został na filialny i parafianie, należący pierwotnie do kaplicy w Starodyszczu, przeniesieni zostali do niego. Liczba ich, w czasie spisu przeprowadzonego w 1842 roku, wynosiła 1 551 osób obojga płci.

    Do posługi duchowej jest tutaj utrzymywany kapłan, a ponieważ nie ma zabezpieczenia w postaci osobnego funduszu, żyje ze wsparcia pobożnych parafian.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne zaopatrzona jest według potrzeby miejsca.

    Kościół filialny w Annopolu,  dziedzicznych dobrach książąt Radziwiłłów, jest oddalony od Mińska o trzy mile. Kościół ten nie bywa wizytowany z tej przyczyny, że jego całkowite utrzymanie, jak również wydatek na wynagrodzenie kapłana tam mieszkającego pozostają w gestii dziedziców. Z ich to dochodów załatwia się te sprawy bez żadnego obcego wpływu.

    Do tej filii przydzieleni są parafianie mińscy zamieszkali w pobliżu, których liczba wynosi 1 119 osób.

    Kaplica w Horodyszczu położona jest w odległości 18 wiorst od Mińska w dworze obywatela Piszczały, inspektora zarządu dóbr skarbowych. Wybudowana została z drzewa na podmurowaniu, na planie prostokąta podłużnego. Znajdujący się w niej jeden ołtarz mieści dwa obrazy: Trójcy Świętej, nieco podniszczony i Ukrzyżowanego Chrystusa. Kaplica ta po przeniesieniu filii do Wołczkiewicz zaliczana jest do prywatnych, posiada jednak zezwolenie władz duchownych na odprawianie w niej czasami świętej ofiary ołtarza w dni powszednie.

     

    3. PIŃSK

     

    Miasto to leży w ujściu rzeki Piny do Prypeci. Teren ten jest płaski, w dużej części pokrywają go miejsca błotne, według dawnych podań miał on być całkowicie prawie zalany wodą; teraz, zwłaszcza wiosną, łatwiejsze bywają przeprawy z miejsca do miejsca. Transport dokonuje się najczęściej na statkach wodnych. Kraj ten gęsto przecinają rzeki, z których Prypeć łączy w sobie aż czternaście. Tak zwiększona wlewa się pod Krzemieńczukiem do Dniepru i ułatwia handel przez Czarne Morze.Według badań Teodora Narbutta miasto Turów, założone w roku 900, a Pińsk w 1095 po Chrystusie, podlegały władzy zwierzchniej Wielkiego Księcia Kijowskiego i były stolicami Księstwa Turowsko-Pińskiego. Panowali nad nim książęta ruscy. Po śmierci Włodzimierza Monomacha, Wielkiego Księcia Kijowskiego, wielkość tej znakomitej monarchii chyliła się do upadku, a przez podział ziem między kniaziów pochodzących z jednego rodu uległa szkodliwemu rozdrobnieniu. Umieli z tego skorzystać Litwini, ich zwycięski oręż posuwał się coraz głębiej w dzierżawy ruskie. Oni to w 1140 roku pustoszą Księstwo Turowskie, będące wówczas własnością Wsiewołoda i Igora, synów Olega Światosławowicza, stryjecznego brata Monomacha. Co gorsze, władcy ruscy, sprawujący władzę na swoich przydziałach, pałają do siebie nienawiścią i gęstymi napadami szarpią łono wspólnej ojczyzny. Tymczasem Litwini i Połowce w coraz ciaśniejszych granicach zamykają niespokojnych książąt. Skirmund, książę litewski, w 1160 roku zawojował Ruś południową; zdobywa Pińsk i Turów, pustoszy je i oddaje płomieniom. Kijów w roku 1169 upada, jedenastu książąt ruskich przyczynia się do jego zagłady. Mścisław, książę kijowski, napadnięty niespodzianie, opuszcza to nieszczęśliwe miasto, wydając je na rzeź, rabunek i pożogę ze strony zdobywców. Tymczasem Księstwo Turowskie już od dawna należało do dzierżaw litewskich, utrzymując się pod zarządem książąt mianowanych przez władców Litwy. W 1348 roku wystawiło ono wraz z innymi hołdowniczymi ziemiami wielkiemu księciu Olgierdowi siłę zbrojną na wojnę przeciw Krzyżakom. Gdy Władysław Jagiełło wstąpił na tron Polski, Wielkie Księstwo Litewskie i dzierżawy litewsko-ruskie dostały każde osobno wielkich książąt: litewskie objął Skirgiełło (Kazimierz na chrzcie), litewsko-ruskie Witold, syn Kiejstuta, brat stryjeczny króla. Tak rozdzielone państwo litewskie utrzymało się do roku 1392, to jest do śmierci Skirgiełły. Odtąd Witold, wstąpiwszy na stolicę wielkoksiążęcą, objął panowanie na Litwie i Rusi.

    Po sejmie obu narodów, polskiego i litewskiego, który odbył się w 1413, Litwa została zbliżona pod względem formy do rządu polskiego. Księstwa, przedtem osobne, z czasem podzielono na województwa i powiaty. Pińsk został powiatem województwa mińskiego.

    W dziewięć lat później, po wprowadzeniu na Litwę chrześcijaństwa przez Jagiełłę i Witolda, po ufundowaniu nowej katedry biskupiej w Wilnie, a na prowincjach parafialnych kościołów, w roku 1396 książę dziedziczny piński, turowski i starodubowski Zygmunt fundował w Pińsku ojców franciszkanów, którym przez bullę stolicy Apostolskiej powierzone zostały równocześnieobowiązki parafialne. Na wypełnianiu tej posługi duchownej dotrwali oni bez przerwy aż do naszych czasów i dziś jeszcze administrują obszerną parafią, liczącą, zgodnie ze spisem dokonanym w 1842 roku, 4 764 osoby wyznania rzymskokatolickiego.

    Z powodu rozległości parafii, a bardziej jeszcze z powodu trudności w przeprawianiu się przez rzeki i bagna, ojcowie franciszkanie przy kościołach filialnych utrzymują osobnych kapłanów ze swojego zgromadzenia. Istnieją dwie lokowane filie, mianowicie:

    1) w Ochowie znajduje się kościół, wybudowany tutaj z drzewa w początkach XVIII stulecia, ozdobiony dwiema wieżami, wewnątrz zaś trzema ołtarzami ze snycerszczyzną i pozłotą. Umieszczone w nich obrazy to: Narodzenia Panny Maryi, Chrystusa Ukrzyżowanego i św. Antoniego z Padwy. Zakrystia w srebro i inne potrzebne sprzęty jest należycie zaopatrzona.

    Dom dla kapłana i pozostałe, niezbędne dla jego wygody budowle, jak również cały nakład na utrzymanie jego samego wraz z posługą, pochodziły z funduszu klasztornego.

    Kościół ten oddalony jest od Pińska o dwie mile.

    2) w Osowie [Osowa], w odległości siedmiu mil od Pińska, powstał kolejny kościół. Karpowiczowie, dziedziczni właściciele tej ziemi, zbudowali go własnym nakładem. Jest to budowla o dwóch wieżach, obita gontem, na podmurowaniu, z trzema wewnątrz ołtarzami i tym wszystkim, co potrzeba do odprawiania służby Bożej.

    Zabudowania wszelkie do pomieszczenia kapłana, wyznaczonego tutaj z klasztoru pińskiego i dla jego posługi, jak również do potrzeb gospodarskich, są wystarczające.

    Dawny fundusz, nadany przez tę szlachtę, składał się z jednej włóki ziemi i dochodu z karczmy ochowskiej; w późniejszym czasie Andrzej, Michał i Franciszek Karpowiczowie zapisali dla kościoła ziemię zwaną Grzęda, której ilość nie została jednak w dokumentach wizyty wymieniona.

    Na cmentarzu, oddalonym o jedną wiorstę od Pińska, w 1820 roku został również wystawiony kościół, dzięki staraniom i z jałmużny bractwa parafialnego. Jest on drewniany i mieści wewnątrz trzy ołtarze. Zakrystia w potrzebne do świętych obrzędów sprzęty, nakładem tegoż bractwa jest wystarczająco zaopatrzona.

    Szpital stanowił obszerny dom, zbudowany z funduszu klasztornego na podmurowaniu i pokryty dachówką. Posiadał on własny roczny dochód wysokości r.s. 22, k. 50. Kwota ta była wypłacana przez kahał piński. Od dawnajednak przestała dochodzić, więc dziesięć ubogich kobiet, mieszkających w szpitalu, utrzymuje się z jałmużny.

    Opis kościoła, klasztoru i funduszu ojców franciszkanów pińskich znajdzie się w II. części niniejszego dzieła, przy wyszczególnieniu instytucji zakonnych.

     

    WIEK XV

     

    4. SŁUCK

     

    Słuck wraz z Kopylem był własnością rodową książąt litewskich, potomków Włodzimierza, syna Olgierda. Przodek ich, Aleksander, syn Włodzimierza, księcia kijowskiego, posiadał Słuck i Kopyl. Wnuk jego, Jerzy, książę słucki, miał za żonę Radziwiłłównę, syn jego, o tym samym, co ojciec, imieniu, pojął w ramach małżeństwa Kiszczankę, wraz z którą w dom Olelków wpłynęły ogromne spadkowe dobra. Zofia, córka wspomnianego Jerzego, weszła w związek małżeński z Januszem Radziwiłłem i wniosła w dom Radziwiłłów cały spadek po Kiszkach i Olelkach, będąc ostatnią przedstawicielką tego wygasającego rodu.

    Nie ma pewnych informacji, od którego z książąt słuckich kościół parafialny, czyli fara słucka otrzymał pierwszy fundusz. Jest pewna tylko data, ponieważ na froncie kościoła widnieje wyżłobiony rok 1419. Istnieją natomiast zapisy późniejszych nadań, czynionych na kościół. W roku 1439 Michał, syn Zygmunta, Wielkiego Księcia Litewskiego, a wnuk Kiejstuta i Biruty, nadał na fundusz dla proboszcza: 1. sześciu włościan, których potomkowie zaludnili sześć nowo powstałych wiosek; 2. ziemię poleską; 3. dziesięciny z dworów Iwonin, Pokościa i Mieciewicz. Ten fundusz pomnożył Aleksander Włodzimierzowicz Olelko w roku 1452 nadaniem uroczysk Michałowka, Pasieki i Ossowiec, dworu Uzłomla, dziesięcin ze Staszyc i myta ze Słucka. Ostatnia z rodu Olelków, księżna słucka Zofia w roku 1600, zostając żoną Janusza, księcia Radziwiłła dodała do funduszy proboszcza wieś Borowicze i całkowicie zatwierdziła uprzednie zapisy swoich przodków.

    Krzysztof Radziwiłł, hetman Wielkiego Księstwa Litewskiego niepokoił proboszczów, zabierając niektóre części funduszu, jakoby nieprawnie przez nich dzierżone; spory te, rozpoczęte w roku 1630 kilkakrotnie załatwiałaugoda. Ostatecznie konflikt został rozwiązany już za naszych czasów, podczas trwania najwyższej komisji. Na mocy rozporządzenia cesarza Aleksandra nieprzychylnie nastawiona do interesów Radziwiłłów prokuratoria zawarła z proboszczem słuckim uroczystą umowę, zatwierdzającą nadania ziemskie, udokumentowane funduszami, a w zamian za dziesięciny zaręczyła coroczną opłatę z dochodów miasta Kopyla po r.s. 750. Kwota 300 r.s. przeznaczona została na opłatę dwóch kapłanów, mieszkających przy filiach uszeckiej i starczyckiej, a suma r.s. 225 na utrzymanie dwóch szkółek parafialnych w Słucku i Starczycach. Dla sióstr mariawitek słuckich przeznaczono sumę r.s. 150. Na utrzymanie kościoła Świętego Ducha, powierzonego tymże siostrom, oddano kwotę r.s. 75. Ponadto w zamian za wstęp do lasów słuckich, dozwolony wcześniejszymi zapisami funduszowymi, oddzielono dla probostwa 15 włók lasu i formalnie nadano. Umowa ta, zatwierdzona 23 kwietnia 1823 roku przez komitet kredytów i komisję, wprowadzona została w życie.

    Słuck, miasto dziedziczne domu książąt Radziwiłłów linii nieświeskiej leży w ziemi żyznej nad rzeką Słuczą. Jest otoczone wałami obronnymi i fosami, kiedyś było mocną twierdzą, strzeżoną przez osobny garnizon wolnych włościan, zwanych wybrańcami. Mieszkali oni na ziemiach wieczyście sobie nadanych i obok prac rolniczych dla własnego utrzymania się pełnili obowiązek obsady twierdzy słuckiej, utrzymując w niej kolejno straż. Dotąd niewzruszenie trwają murowane bramy i w niektórych miejscach pozostałe wały sypane z ziemi. Po utworzeniu guberni mińskiej Słuck został miastem powiatowym, skarb monarszy kupił je przed kilku laty od spadkobierców wygasłego już rodu Radziwiłłów linii nieświeskiej.

    Fara słucka oddalona jest od miasta diecezjalnego Mińska o 16 mil, od kościołów parafialnych: kopylskiego o pięć mil, hrozowskiego o trzy, cimkowickiego o pięć, lachowickiego o 14, hłuskiego o 12, petrykowskiego o 13, serafińskiego o 10. Parafia słucka rozciąga się na długości siedmiu mil, w szerokości liczy trzy mile. Zamieszkuje ją, pomijając filię Użecką, 2 196 osób wyznania rzymskokatolickiego (według danych pochodzących ze spisu, przeprowadzonego w 1842 roku).

    Fara słucka, zbudowana w 1419 roku, a w 1439 zaopatrzona stałym funduszem przez Michała Zygmuntowicza, księcia litewskiego, została poświęcona w tymże roku przez biskupa wileńskiego Macieja. Ponowny obrzęd dokonany został w 1632 roku. Tym razem konsekracji dokonał sufragan wileński, biskup gracjanopolitański Słupski pod wezwaniem św. Michała Archanioła i Jerzego Męczennika. Znakomita dzięki swojemu starożytnemu pochodzeniu, stoi, wybudowana z drzewa modrzewiowego, już 425 lat i tyleż jeszcze wieków przetrwać może przy starannym utrzymaniu. W 1804 roku proboszcz miejscowy, ks. prałat Stanisław Zamstyr, zająwszy się wzmocnieniem tej świątyni, podważył i podmurował ściany, pokrył całość nowym dachem i wszystko starannie poprawił. Jest ona zbudowana na planie prostokąta podłużnego, ozdobiona facjatą i dwiema wieżami, okryta z zewnątrz nowym futrowaniem, otoczona chodnikiem, wzdłuż którego rosną drzewa. Wewnątrz mieści następujące ołtarze: wielki ze starym i cennym obrazem Trójcy Przenajświętszej, malowanym na deskach; ołtarz ten jest zbudowany z drzewa, polakierowany i pozłocony; obraz otaczają statuy świętych Onufrego i Jana Nepomucena. Ołtarz drugi, z obrazem Najświętszej Maryi Panny, okrytym srebrną szatą, należy do bractwa szkaplerznego Maryi Panny, uprzywilejowany jest jako ratunek dla dusz w czyśćcu cierpiących. Ołtarz trzeci św. Kazimierza, czwarty św. Anny, utrzymywany przez bractwo różańca św., piąty św. Marii Magdaleny altaryjski.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty służące do świętych obrzędów oraz ozdoby świątyni jest dostatnio zaopatrzona. Tu przechowywane jest serce Floriana Hieronima Radziwiłła, oprawione w srebro.

    Nie ma żadnych obligacji przywiązanych do funduszu. Proboszcz do pomocy w swoich obowiązkach i do posługi parafianom utrzymuje przy farze słuckiej wikariusza i dwóch komendarzy, a oprócz nich kapłana przy kościele filialnym w Urzeczu. W farze słuckiej istniała altaria.

    1) Fundusz altarii św. Anny połączono z funduszem szpitalnym i brackim. Ołtarz altaryjski św. Anny ufundowany został w 1736 roku przez Antoniego i Michała de Rotne Krukowieckich i Józefa Łazarewicza. Ołtarz ten jest drewniany, ozdobiony malowidłem i snycerszczyzną, składa się z dwóch części: w górnej umieszczony jest obraz Anioła Stróża, w dolnej św. Anny Samotrzeciej z jej świętą córką i małym Chrystusem; osoby te przyobleczone są w srebrne szaty, a na ich głowach widnieją korony. Do ołtarza tego należy jego własne srebro i sprzęt potrzebny do świętych obrzędów.Między dokumentami funduszowymi znaleźć można przywilej uprawniający do założenia arcybractwa św. Anny z 6 listopada 1608 roku, wydany przez ks. Antoniego Barskiego, oficjała warszawskiego, seniora tegoż bractwa.

    Zabudowania, znajdujące się na ziemi funduszowej, należące do altarysty składają się z domu mieszkalnego, stajni i ogrodu warzywnego.

    Istniejący również tutaj szpital powstał dzięki funduszom nadanym przez Kazimierza Kłokockiego, stolnika połockiego w 1666 roku i Jana Potockiego w 1668 roku, tworzącymi sumę r.s. 4 572. Ziemia, nadana pod szpital, ofiarowana została natomiast przez księcia Janusza Radziwiłła w 1666 roku. Dozór nad tą placówką i jej funduszem zlecono kongregacji św. Anny. Oprócz szpitala istnieje tutaj również dom mieszkalny dla ubogich (obecny jest już drugim po pożarze pierwotnego). Wybudowany w roku 1811, jest obszerny, o jednym piętrze. W nim znajdują schronienie ubodzy, którzy utrzymywani są z dochodów komitetu człekolubnego, będącego oddziałem towarzystwa, ustanowionego na ten cel w St. Petersburgu. Gorliwy proboszcz słucki, ks. prałat Zamstyr, postarał się o wprowadzenie tej dobroczynnej instytucji, której sam przewodniczy. W tymże domu urządzona jest kaplica dla wygody niedołężnych i chorych. Do dyspozycji tegoż domu należy również, z nadania fundatora, ogród warzywny. W szpitalu utrzymywana jest następująca liczba ubogich: z wcześniejszego funduszu, opisanego wyżej, pięć kobiet, z dochodów komitetu człekolubnego trzech mężczyzn i siedem kobiet. Mieszka tutaj także dozorca szpitala.

    Arcybractwo św. Anny składa się z niemałej liczby osób o nienagannych obyczajach, spośród których wybierani są starsi do strzeżenia funduszy brackich i utrzymania porządku pod przewodnictwem księdza altarysty, jako promotora tegoż bractwa. Procent przypadający od sum funduszowych, które niżej zostaną wymienione i inne dochody są przeznaczone na anniwersarze za zmarłych członków kongregacji, na oporządzenie ołtarza i obchód uroczystości św. Anny, reszta obracana jest na pozostałe potrzeby altarii i opłatę sług.

    Sumy te i przywiązane do nich obligacje są następujące: z zapisu dokonanego przez Konstancję Łazarewiczową i Zofię Protasową pochodzi suma 6 000 złotych polskich, powiększona następnie o zaległości procentowe do r.s. 1 800; zapis ten zobowiązuje do odprawiania za ich dusze w każdym tygodniu po dwie msze św. czytane; z legacji Stanisława i Tekli Czarnołuckich, margrabiów ziemi drohickiej pochodzi następna kwota r.s. 285 z obowiązkiem odprawiania co tydzień jednej mszy św. czytanej; z legacji Antoniego Popiniego do funduszu doszła suma r.s. 300, z obowiązkiem odprawiania jednej mszy św. czytanej w tygodniu; z legatu Katarzyny Nieprzeckiej pochodzi kolejna suma r.s. 15; za duszę legatorki odprawia się co roku jedna msza św. czytana przed ołtarzem św. Anny. Sumy te tworzą łącznie kapitał r.s. 2 100, który jest zarazem i funduszem altarii. Osobny fundusz szpitalny składał się z kapitału r.s. 277, k. 38, rozpożyczonego rozmaitym osobom i częściowo zaginionego.

    2) Altana św. Marii Magdaleny ufundowana została przez Jana Kazimierza i Katarzynę Konstancję z Bokozów Słońskich, cześników wileńskich w roku 1689, a potwierdzona przez Aleksandra Kotowicza, biskupa smoleńskiego, administratora diecezji wileńskiej. Nadanie to składa się z folwarku Winiszcza, oddalonego o dwie mile od Słucka, z wsiami Winiszcze i Lenki, liczącymi 56 domów włościańskich i dwie karczmy. Obszar ziemi pod tymże folwarkiem i należącymi do niego wsiami wynosi 15 włók, jeden mórg, 150 prętów. Do ostatniej rewizji zapisanych było 83 mężczyzn. Na terenie funduszowym znajdowały się również lasy, jednak ich powierzchnia nie została wymieniona w dokumentach wizyty. Tenże fundator zapisał dla altarii w testamencie z roku 1705 kapitał, który dodatkowo urósł z wyroku sądowego do r.s. 2 415. Ponadto własnością altarii jest znajdujący się w Słucku dworek z ogrodem; powierzchnia tego placu zawiera 150 prętów ziemi.

    Ołtarz altaryjski w kościele farnym to staroświecka robota w drzewie, ozdobiona snycerszczyzną i pozłotą, z dwoma obrazami: Najświętszej Maryi Panny i św. Marii Magdaleny. Ołtarz ten ma własne srebro i pozostałe kościelne sprzęty, bogatsze nawet od farnych. Spisu tych przedmiotów dokonał synowiec fundatora, a potwierdził dziekan sprawujący wizytację.

    Przy folwarku Winiszcze jest kaplica, w której ołtarz mieści obraz Ukrzyżowanego Chrystusa.

    Obowiązkiem wieczystym, nałożonym przez promotora na altarystę, jest odprawianie za jego duszę czterech mszy św. czytanych w każdym tygodniu.

    Dochód roczny, wykazany z tego funduszu przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 1 015, k. 52.

    Kościół farny posiada swoją filię w miasteczku radziwiłłowskim Urzeczu. Ta drewniana świątynia niedawno została odnowiona. Nie wiadomo jednak, kiedy dokonano pierwszego nadania. Liczy wewnatrz trzy ołtarze. Wielki mieści obraz Ukrzyżowanego Chrystusa i Maryi Panny, ozdobiony srebrną szatą, w dwóch bocznych zaś obrazy Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny i Trójcy Przenajświętszej.Zakrystia jest zaopatrzona bardzo ubogo.

    Powierzchnia tej części parafii słuckiej, położonej w powiecie bobrujskim, obejmuje osiem mil w kierunku od Urzecza do Dziakowicz, pięć mil od Pasieki do Płusny. Graniczy z parafiami: słucką, serafińską, hłuską, choromecką i petrykowską. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 762 osoby. Fundusz tej filii, na skutek komplanacji w 1820 roku z prokuratorią masy radziwiłłowskiej, składa się z corocznej opłaty na utrzymanie kapłana i nauczyciela szkoły parafialnej wysokości r.s. 225 i czterech morgów ziemi. Jest zabudowanie dla kapłana wraz z innymi, służącymi do jego wygody budynkami i dom przeznaczony na szkołę parafialną, wystawiony w 1827 roku.

    Znajdująca się w Słucku filia pod wezwaniem Ducha Świętego, oddana siostrom mariawitkom, będzie zaprezentowana przy opisie ich klasztoru.

    Kaplice rzymskokatolickiego obrządku, znajdujące się w obrębie parafii słuckiej, które w czasie wizyty zachowane były w dobrym stanie, były następujące: w Słucku (szpitalna i studencka), Botobczycach, Miecewiczach, Winiszczu, Pokoście, Picholiszkach, Romanowie, Jaczewie, Kielach, Czabausach, Skobinie, Mańkowku, Pokroszewie, Borkowiczach, Bielewiczach, Jurkiewiczach, Wańkowczyznie, Bielicy. Opuszczone, w których nie odprawiano nabożeństwa, znajdowały się: w Doktorowiczach, Bokszycach, Paidziersku, Jeremiczach, Starzycy, Wyżnie.

    Szkoła parafialna w Słucku utrzymywała się z nakładu proboszcza i liczyła od dwudziestu do czterdziestu uczniów.

    Znajdująca się tamże szkoła powiatowa powstała z funduszu radziwiłłowskiego i przeznaczona była dla ewangelików reformowanych, żyjących według nauki Kalwina oraz prowadzona przez ich nauczycieli.

    Fundusz ziemski probostwa słuckiego składał się z niżej wymienionych elementów: a) trzy folwarki krescencyjne Jaczewo, Czabusy i Piekliszki;

    b) cztery wsie z osiedlonymi włościanami, zamieszkującymi w 83 domach;

    c) trzy kolonie zamieszkałe przez ludzi wolnych, założone przez obecnego proboszcza; osadnicy ci mieszkali w 39 domach. Do rewizji zapisanych było 341 mężczyzn. Obszar ziemi i lasów wynosił ogółem 439 włók; na terenie tym pracowało siedem karczem i dwa młyny. Dochód roczny, wykazany na wizycie metropolitalnej, wynosił r.s. 2 539, k. 20.

    Probostwo było należycie zaopatrzone, ponieważ był nowy dom mieszkalny i inne budowle służące do wygody mieszkańców.Gdy fundusze duchowne przeszły na własność skarbową, kościół farny słucki zamieszczony został w klasie II. Proboszcz pobiera rocznie ze skarbu r.s. 500 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wielkości 30 dziesięcin.

     

    5. KOPYL

     

    Jest to miasto radziwiłłowskie, położone w środku ogromnych dóbr tego znakomitego rodu. Spłynęło ono do ich dzierżaw razem ze Słuckiem po Zofii Olelkównie, zaślubionej Januszowi Radziwiłłowi.

    Kościół parafialny w tym mieście był założony przez tegoż samego, co w Słucku, fundatora w 1419 roku. Jest on wybudowany z drzewa, na podmurowaniu, ozdobiony dwiema wieżami i facjatą. Mieści wewnątrz trzy ołtarze. Wielki - snycerskiej roboty, zawiera obraz Najświętszej Maryi Panny, okryty szatą, koroną i wotami ze srebra. Dwa boczne ołtarze, malowane optycznie na deskach, mają obrazy św. Antoniego z Padwy i Jana Nepomucena.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona bardzo skromnie. Od dawna, a może i od początku erekcji kościoła, był on uważany jako filia słuckiej świątyni, dlatego że oba te beneficja były upoważnione na jedną osobę. Obecnie, przy nowym rozporządzeniu dotyczącym kościołów i ich funduszy, Kopyl przeznaczony został na odrębną parafię, tym samym będzie miał osobnego proboszcza.

    Zapisy funduszowe nie zobowiązują proboszcza do żadnych szczególnych działań oprócz zwykłego parafialnego nabożeństwa i posługi pasterskiej wśród wiernych.

    Parafia kopylska, położona w powiecie i dekanacie słuckim, graniczy z parafiami: bobowieńską, stróżewską, uździeńską, cimkowicką i słucką. Liczy 2 845 osób wyznania rzymskokatolickiego (dane pochodzą ze spisu przeprowadzonego w 1842 roku).

    Fundusz ziemski składał się z folwarku krescencyjnego Kiele, do którego należały wsie Kiele i Morole, jurydyki w mieście Kopylu i kolonii Nowosady. Na tej ziemi funduszowej znajduje się 30 domów włościan gruntowych, 17 ogrodowych na jurydyce oraz pięć domów wolnych włościan czynszowych w Nowosadach. Do rewizji zapisanych było 141 mężczyzn. Ogólny obszar ziemi, sianożęcia i lasów wynosił 40 włók, 11 morgów, 150 prętów. Na terenie tym pracowały trzy karczmy i jeden młyn. Dochód roczny, wykazany na wizycie, wynosił r.s. 833, k. 25.Plebania i wspomniany folwark Kiele mają wystarczające do mieszkania i potrzeb gospodarskich budowle.

    Na kahale kopylskim istniała, oprócz wyżej wymienionych, pewna suma, darowana kościołowi przez fundatora. Nie wiadomo jednak, jaka była jej wielkość. Od niej tenże kahał wnosił coroczną opłatę dla proboszcza wysokości r.s. 11, k. 85, po dwa kamienie łoju i beczkę smolną na oświetlenie procesji w czasie obchodów święta Zmartwychwstania Jezusa.

    Biskup (wyraz nieczytelny), przed laty proboszcz słucki i kopylski, zapisał na fundusz altarii w kościele kopylskim sumę, którą był mu winien kahał słucki. Wynosiła ona r.s. 1 500. W momencie sprawowania wizyty metropolitalnej proces ojej odzyskanie nie był jeszcze rozpoczęty, dlatego i altaria nie miała z tego żadnego zysku. Do altarii należą natomiast znajdujące się na terenie Kopyla oddzielne zabudowania mieszkalne i służące do potrzeb gospodarskich.

    Przy zamianie funduszy duchownych na wypłatę pensji ze skarbu, kościół kopylski zaliczony został do klasy IV. Proboszcz pobiera rocznie r.s. 275 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

    Kopyl i Słuck, należące w początkach XVI wieku do książąt Olelków (o czym wspomnieliśmy przy opisie Słucka), zajmują w dziejach Litwy ciekawą kartę jej historii, mówiącą o męstwie i poświęceniu się Anastazji, księżnej słuckiej, wdowy po Szymonie, synu Jerzego Olelkowicza.

    W roku 1505 Tatarzy perekopscy zapuścili się w głąb Rusi Litewskiej, niosąc mord, pożogę i rabunki. Doszli aż do Kiecka i założywszy pod tym miastem główny obóz, rozdzielili się na kilka gromad; jedna z nich, wysłana ku górnemu Niemnowi, ciągnęła z pośpiechem w kilku oddziałach. Księżna Anastazja zbierała i uzbrajała lud, aby na jego czele wyjść naprzeciw nieprzyjacielowi. Szlachta i wieśniacy, zagrzani jej przykładem, zgromadzili się pod chorągwiami bohaterskiej kobiety. Do starcia doszło najpierw pod Kopylem, następnie pod Pietrowiczami. Księżna Anastazja ze swoimi oddziałami pobiła nieprzyjaciół na głowę i tym sposobem przyczyniła się do zupełnego zwycięstwa nad nimi.

    Niewiele później, bo w roku 1508, zdrajca ojczyzny Michał Gliński, roznosząc śmierć i spustoszenia po Rusi Litewskiej, zbliżył się z drużyną buntowników do ziemi słuckiej, w której księżna Anastazja znów gotową była do odparcia wrogiego napadu. Gliński posyłał do niej z prośbą o rękę, lecz taszlachetna Litwinka odrzuciła niegodną siebie propozycję, mężnym odporem dwukrotnie zniweczyła jego zamiary zdobycia Słucka i zawładnięcia nią samą. Nikczemny ten zdrajca mścił się na włościach księstwa słuckiego, niszczył je ogniem i mieczem, ale nie zdołał pokonać mężnego serca niewiasty, której zasłużoną chwałę głoszą z podziwem dzieje.

     

    6. CHOŁCHŁA

     

    Jest to majętność obywatelska, położona obecnie w powiecie i dekanacie wilejskim, niegdyś w województwie mińskim, które rzeka Wilia odgraniczała od województwa wileńskiego. Ta część kraju wchodziła w skład dawnego księstwa mińskiego i musiała podlegać okresowo władaniu księcia Michała, syna Zygmunta Kiejstutowicza. W niniejszym dziele zamieszczamy informacje już o trzecim funduszu kościelnym tego pobożnego władcy.

    Kościół parafialny w Chołchle był od początku jego założenia budowlą drewnianą; obecna świątynia, przed kilkunastu laty na nowo erygowana, została ponownie pokryta i oszalowana oraz ozdobiona dwiema wieżami przy naczelnej ścianie. Wznosi się na dwóch murowanych piwnicach, przeznaczonych dawniej do grzebania zmarłych. Wewnątrz znajdują się organy o jedenastu głosach, umieszczone na chórze i trzy ołtarze. Wielki snycerskiej roboty, ozdobiony jest statuami św. Ewangelistów, u góry widnieje Imię Maryi, wpisane w okrągłe okno. Obraz Trójcy Przenajświętszej, koronującej Maryję Pannę, w czasie nabożeństwa jest usuwany, a odsłania się słynący łaskami obraz Bogurodzicy, piastującej na ręku Dzieciątko Jezus. Obraz ten jest malowany na desce. Okryty on jest srebrną, powleczoną złotem szatą, dwiema podobnie wykonanymi koronami i innymi ozdobami ze złota i szlachetnych kamieni, tudzież wotami, jako darami za łaski doświadczone na tym miejscu za pośrednictwem Maryi. Ołtarze boczne stanowią: ołtarz Ukrzyżowanego Chrystusa i św. Antoniego, w nich umieszczone są obrazy, okryte srebrnymi ozdobami.

    Zakrystia jest bogato zaopatrzona w srebro i inne ozdobne sprzęty, służące do świętych obrzędów.

    Cmentarz parafialny otoczony jest parkanem i wysadzony drzewami.

    Bractwo pod tytułem Imienia Maryi istnieje w tym kościele od roku 1740. Zainicjowała je bulla Ojca Św. Benedykta XIV, wydana 15 lipca tegoż roku. Z nadania ówczesnych dziedziców Chołchły, Józefa i Anny z PancerzyńskichGalińskich, wojskich orszańskich, bractwo miało pewien obszar ziemi. W wybudowanym na niej domu mieszka teraz organista. Bractwo to obecnie nie istnieje, prawdopodobnie z winy opieszałych proboszczów.

    Szpital stanowi porządny dom, niedawno wyremontowany i pokryty nowym dachem. Jest mieszkaniem zakrystiana i trojga ubogich: dwóch mężczyzn i jednej kobiety.

    Parafia chołchelska rozciąga się na trzy mile długości i jedną szerokości. Liczy 785 osób wyznania rzymskokatolickiego (według danych ze spisu ludności, przeprowadzonego w 1842 roku).

    Fundusz ziemski: 1. z nadania pierwszego fundatora, księcia Michała Zygmuntowicza, dokonanego w roku 1434, pochodzi folwark Kropiwnica, zwany Kabany, oddalony od kościoła o jedną milę, z wsią Kabany i Łuczyńce; 2. dziesięciny z włości książęcych, w zamian których ówczesny właściciel Chołchły, Mikołaj Galiński, wojski orszański, 10 maja 1691 roku nadał wieczyście dla tego kościoła wieś Kamieszczyznę. Ustalony tym sposobem fundusz składał się z jednego folwarku i trzech wiosek. Na ich terenie znajdowało się osiem domów włościańskich i dwa szlacheckie czynszowe. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił dziewięć włók, jeden mórg. Do rewizji zapisanych było 19 mężczyzn. Posiadłość tę rozdzielała granica przechodząca między gubernią mińską i wileńską. W tym czasie, gdy na podstawie nowego rozporządzenia rządu powiat wilejski całkowicie wszedł w skład guberni wileńskiej, kościół chołchelski i inne, leżące w powiecie wilejskim, nie przestawały należeć do diecezji mińskiej aż do roku 1850.

    Fundusz sumowy: 1. z zapisu testamentowego Józefa Galińskiego, wojskiego orszańskiego, pochodziła suma, ubezpieczona na majętności Chołchle, a wynosząca złotych polskich 3 000, z obowiązkiem odprawiania w każdym tygodniu po dwie msze św. czytane za duszę fundatora; 2. suma złotych polskich 1 000, ubezpieczona na folwarku Łojkowszczyzna; za pochodzący od niej procent proboszcz zobowiązany był do odprawienia co tydzień jednej mszy św. śpiewanej za dusze zmarłych.

    Tutaj znajdowała się również szkółka parafialna, zaopatrzona osobnym funduszem wysokości r.s. 375, nadanym przez ks. Nowickiego, kanonika. Z pochodzącego od niej procentu proboszcz utrzymuje osobnego nauczyciela dla szkoły. W czasie wizyty metropolitalnej w szkole pobierało naukę siedmiu chłopców, synów rodzin szlacheckich.

    Plebanię stanowiły dom mieszkalny i inne zabudowania do potrzeb gospodarskich, wszystkie utrzymane w dobrym stanie. Wizyta metropolitalna,opisując budowle nowo postawione lub ze starych gruntownie naprawione, jak również kościół, odnowiony starannie i z niemałym kosztem, oddaje zasłużoną pochwałę nieżyjącemu już wówczas proboszczowi, ks. Kniażyńskiemu.

    Biblioteka funduszowa składała się z 17 książek.

    Dochód roczny z funduszu chołchelskiego, wyliczony przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 237, k. 75.

    Kościół chołchelski zaliczony został do klasy V. Proboszcz pobiera pensję roczną ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    7. KOJDANÓW

     

    Miasteczko to należało niegdyś do dóbr allodialnych książąt Radziwiłłów linii nieświeskiej; dziś skarbowe, oddalone od Mińska o 15 mil, leży w powiecie nieświeskim.

    Tutejszy kościół rzymskokatolicki należy również, jak wyżej opisane, do pierwszych świątyń tego wyznania założonych w tych stronach. Podobnie jak w Słucku, Kopylu i w Chołchli pochodzi z roku 1439. Kojdanów to miasto fundowane przez księcia litewskiego Michała, syna Zygmunta Kiejstutowicza. W dokumentach funduszowych, znajdujących się w plebanii jestżyczliwyciąg z zaświadczenia podpisanego przez ks. Wojciecha Żabińskiego, dzie kana, prałata katedralnego, oficjała generalnego diecezji wileńskiej, z pieczęcią urzędową konsystorza, z podpisem pisarza Hrehorowicza, w którym stwierdza się, iż: „Ks. Paweł Kleczkowski, proboszcz nieświeski, prosi o wydanie z archiwum funduszu na kościół kojdanowski". Ten został mu faktycznie wydany. Dokument ów, pochodzący z roku 1439, wystawiony został w dniu świętych Apostołów Szymona i Judy przez Michała, księcia litewskiego na fundusz kościoła rzymskokatolickiego w Kojdanowie, ku czci Boga w Trójcy Jedynego, Najświętszej Maryi Panny, świętych Apostołów Piotra i Macieja, świętych Katarzyny i Barbary. Na mocy tego dokumentu książę nadał wieczyście temuż kościołowi i plebanii: 1. dziesięciny z wszelkiego zboża ze swoich dóbr dziedzicznych Kojdanowa i Ussy, jak również i z ogrodów dworskich; 2. targowe i propinację z dwóch karczem Duntowskiej i Podłośnej; 3. dwóch włościan z obowiązkiem dawania przez nich proboszczowi pięciu beczek miodu; 4. z majętności Ussy również wyznacza czterech włościan, którzy powinni byli dawać cztery beczki miodu; 5. osobno zapisuje z Kojdanowa trzech włościan ciągłych, czyli roboczych.

    Dokument ten od momentu powierzenia go wyżej wspomnianemu proboszczowi nieświeskiemu zaginął, nie ma też żadnego śladu, czy fundusz został zrealizowany, czy kościół i planowana parafia były faktycznie wystawione. W późniejszym okresie, gdy Kojdanów wpłynął do dóbr Radziwiłłowskich, Aniela z Miączyńskich, z pierwszego zamęścia księżna Radziwiłłowa, chorążyna Wielkiego Księstwa Litewskiego, z powtórnego Woronecka, podkomorzyna, rozkazawszy rozebrać stary kościół, wybudowała nowy, który i dziś można oglądać.

    Archiwum plebanii kojdanowskiej, przejrzane przez wizytatora bardzo pobieżnie, daje możliwość zorientowania się w następujących tylko kwestiach (bez informacji o datach późniejszych funduszy): 1. Bogusław, książę Radziwiłł, zamieniając nadania księcia Michała Zygmuntowicza, wydał dokument księdzu Pawłowi Kleczkowskiemu, kanonikowi i oficjałowi wileńskiemu na sumę złotych polskich 10 000, ubezpieczając ją prawem wyderkofowym na dobrach Ziembinie. Od roku 1645 zaprzestano jednak płacenia prowizji z tej majętności. Kojdanowscy proboszczowie, dochodząc swoich praw co do tego funduszu drogą sądową, uzyskali w końcu rekompensatę w postaci wspomnianego kapitału złotych polskich 10 000 z majętności Minki.Odtąd procenty dla proboszcza dochodziły regularnie. 2. Tenże Bogusław Radziwiłł zamienił dziesięciny nadane przez pierwotny fundusz na coroczną wypłatę z Kojdanowa i Ussy po złotych polskich 3 000. 3. Z zapisu legacyjnego, dokonanego przez Kordynę, podstolego orszańskiego w 1728 roku płacono proboszczowi coroczny procent od sumy 6 000 złotych polskich. 4. Grunt przy kościele filialnym w Nowosiółkach, który proboszcz miał do swojej dyspozycji i obsiewał go dla własnej korzyści. Te elementy funduszu, podane wizycie metropolitalnej, dawały roczny dochód wysokości r.s. 265, k. 50.

    Kościół wystawiony jest z drzewa. W jego wnętrzu, wymalowane nad ołtarzami paludamenty i mitry książęce podkreślają dostojność fundatorów. Znajdujące się tutaj pięć ołtarzy jest malowane optycznie na deskach. W wielkim umieszczony jest obraz Ukrzyżowanego Chrystusa, w bocznych natomiast widnieją: figura Chrystusa wiszącego na krzyżu, słynąca ze szczególnych łask, ozdobiona koroną ze srebra i wotami, obrazy św. Michała Archanioła, świętych Hieronima i Anny. Oprócz tego ściany kościoła okrywają rozmaite święte obrazy.

    Zakrystia i kościół w srebro i pozostałe sprzęty są zaopatrzone dostatecznie. Na ich rzecz wpływają również nowe ofiary. W kościele istnieje bractwo św. Anny, nie posiada ono jednak osobnych funduszy.

    Szkoła parafialna również jest bez funduszu, utrzymuje się z gorliwości proboszcza.

    Proboszcz jeszcze we wcześniejszym okresie miał nadaną przez dwór kojdanowski ziemię z sianożęciami, której część uprawia i plony przeznacza na własne potrzeby; druga część znajduje się w Kojdanowie i jest obsadzona jurydyczanami. Zamieszkują oni w siedmiu domach; przy filii w Nowosiółkach mająjeden dom, a włościanie ogrodowi siedem. Do rewizji zapisanych było pięciu mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił w sumie sześć włók, 15 morgów. Annuaty, przypadające na ten obszar, dawały sumę r.s. 205, k. 50.

    Plebanię stanowiło mieszkanie proboszcza i budynki gospodarskie.

    Obowiązki wieczyste proboszcza, wynikające z zapisu legacyjnego: w każdym tygodniu po trzy msze św. czytane, oprócz zwykłych nabożeństw, przywiązanych do kościołów parafialnych z prawa kanonicznego.

    Filie, znajdujące się w obrębie parafii:

    1. W Nowosiółkach, w majętności obywateli Kostrowickich, znajduje się kościół fundowany przez ich poprzedników, Łomżyńskiego i Oświadowskiego w roku 1607 z nadaniem czterech włók ziemi. Świątynia ta, przyzwoicie ozdobiona, zawiera ołtarz z figurą Ukrzyżowanego Chrystusa.

    Zakrystia jest zaopatrzona w srebro i inne sprzęty kościelne. Obowiązkiem proboszcza jest odprawianie tu nabożeństwa każdego miesiąca w pierwszą niedzielę po nowiu, na trzeci dzień po Narodzeniu Pańskim, po Wielkiej Nocy, po Zesłaniu Ducha Świętego i w oktawę święta Matki Bożej Różańcowej.

    2. Na cmentarzu za Kojdanowem  wystawiona jest kaplica z ołtarzem Chrystusa Ukrzyżowanego.

    3. Kolejna kaplica znajduje się w zaścianku Harbuzy, na cmentarzu, zbudowana nakładem ziemianina kojdanowskiego Jakuba Harbuza i wystarczająco zaopatrzona w potrzebne do świętej ofiary sprzęty.

    4. Przy zaścianku Norejki istnieje kaplica wybudowana z drzewa brusowanego, również wyposażona w niektóre sprzęty.

    Te trzy filie spośród czterech, nie mając żadnego uposażenia, rzadko bywają odwiedzane przez proboszcza w celu odprawiania w nich mszy św.

    Parafia kojdanowska graniczy na północny zachód z parafią mińską o 16 wiorst, na południu z niedźwiedzicką o 14 wiorst, na zachodzie z rubieżewicką o osiem wiorst, na północy z wołomiańską o 10 wiorst. Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego to 9 859 osób (na podstawie danych ze spisu ludności, przeprowadzonego w 1842 roku).

    Zgodnie z nowymi rozporządzeniami, dotyczącymi kościołów i funduszy, kojdanowski zaliczony został do klasy III. Proboszcz pobierał roczną pensję ze skarbu wysokości r.s. 400 i miał wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    8. RADOSZKOWICE

     

    Jest to zasztatne miasto skarbowe, nadane jurysdykcją ratusza, wcześniej własność starościańska. Leży na trakcie pocztowym prowadzącym do Wilna. Oddalone jest od miasta gubernialnego Mińska o trzy mile, od powiatowego Wilejki o siedem. Obecnie z całym powiatem należy do guberni wileńskiej. Miasto to dawno już znane jest dziejom, upamiętnił je przez swój słynny dwumiesięczny pobyt król Zygmunt August w roku 1568 i odznaczenie miasta za fakt, że było ono punktem zbierania się wojsk obojga narodów na wyprawę zamierzoną przeciw Rosji; sam ten król dokonał przeglądu przybywającego tutaj z rozlicznych prowincji i województw rycerstwa.Kościół parafialny radoszkowicki otrzymał swój pierwotny zakład w roku 1447 od Piotra Sęka, dziedzica Wiszniewa (leżącego w powiecie oszmiańskim) i jego żony Miłochny. Brat fundatora, Gidygiełdowicz, kasztelan wileński, namiestnik smoleński, powiększył ten pierwszy funduszowy zapis w roku 1485. Te nadania na kościół zatwierdził Aleksander Jagiellończyk swoim przywilejem, wydanym w 1503 roku.

    Kościół radoszkowski jako budowla drewniana, o pięknej architekturze, na planie krzyża, z okazałą kopułą znacznie nad dach wzniesioną i frontonami, istniejący w takim stanie do dziś, wystawiony został na miejscu dawnego w roku 1634. Sto siedem lat później został oszalowany tarcicami, zaopatrzony podmurowaniem i nowym dachem. Lecz gdy i te naprawy po upływie kolejnego stulecia znowu trzeba było ponowić, gorliwi parafianie, zachęceni przykładem swego zacnego pasterza, nie szczędzili znacznego nakładu, aby ten dom Boży we wszelkich częściach poprawić i ozdobić, by go jeszcze na długie lata zachować. Wnętrze świątyni zawiera piękne ołtarze; te, odnowione, powleczone pozłotą i białym lakierem, pięknie odbijają od również odświeżonych ścian. W wielkim ołtarzu umieszczona jest statua Jezusa Nazareńskiego, do którego licznie gromadzący się w każdy piątek wierny lud zanosi swoje modlitwy. Statuę tę zasłania obraz Trójcy Przenajświętszej. Dwa boczne ołtarze, utrzymane w podobnym stylu architektonicznym i również odnowione, mieszczą obrazy: Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, św. Antoniego Padewskiego, św. Anny i św. Tadeusza Apostoła. Kościół zaopatrzony jest również w organy o kilkunastu głosach; zwraca też uwagę ich piękna architektura.

    Kościół, poświęcony pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, konsekrowany był w roku 1741 przez Tyszkiewicza, biskupa żmudzkiego.

    Zmarły przed kilkudziesięciu laty proboszcz radoszkowski Stankiewicz zamienił otaczający kościół cmentarz w piękny, angielski ogród. Dziś jest on szczególną ozdobą miejsca i świątyni Pańskiej. Do kościoła wchodzi się przez ciekawą architektonicznie dzwonnicę i przebywa się część ogrodu, przystosowaną do obchodów procesyjnych, okoloną drzewami i kwiatami.

    Zakrystia jest bogato zaopatrzona w srebro i inne sprzęty.

    Przy statule Odkupiciela są zawieszone z tegoż kruszcu wota i kilka złotych pierścieni, wysadzanych kamieniami.Szpital to porządny dom, kryty gontem, żadnym funduszem jednak nie jest uposażony. Probostwo, z wygodnym domem mieszkalnym i innymi zabudowaniami, wystawionymi we wspomnianym ogrodzie, tworzą piękną całość. Jest jeszcze jeden oddzielny dom, w którym mieszka organista i jeden z komendarzy. Cmentarz, oddalony od kościoła o pół wiorsty, jest okolony rowem, w pośrodku znajduje się porządna kaplica z frontonem wspartym na kolumnach. W jej wnętrzu jest ołtarz z obrazem św. Jana Nepomucena. Biblioteka funduszowa składa się z 82 tomów dzieł o treści religijnej.

    Proboszcz dopełnia swoje obowiązki z pomocą dwóch stałych komendarzy. Obowiązki funduszowe są następujące: w każdą niedzielę msza św. śpiewana za fundatorów i druga, wynikająca z prawa kanonicznego, za parafian. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zliczona w 1842 roku, wynosiła 3 309 osób.

    Fundusz probostwa tworzyły następujące elementy: 1. obszerna jurydyka w Radoszkowiczach, zajmująca samodzielny kwartał miasta, rzeka i młyn, oddzielony od skarbowego, przynoszące znaczny dochód proboszczowi z propinacji; dochód ten jednak wygasł w roku 1798 w chwili wprowadzenia w miastach koronnych kabaków skarbowych; 2. majętność Sycewicz, oddalona od probostwa o jedną milę; składa się ona z porządnie zabudowanego dworu, z trzech wiosek, w których w 40 domach zamieszkują włościanie osiedleni na gruncie; w mieście na jurydyce jest siedmiu mieszkańców, zajmujących posadę ogrodników; do rewizji zapisanych było 1012 mężczyzn. Na terenie tym pracowały trzy karczmy i jeden młyn na rzece Winżynce. Ziemia tego funduszu nie była wymierzona, lecz kierując się jej średnim stosunkiem do [liczby] mieszkańców i dworu mogła wynosić około 1 000 włók.

    Po zamianie funduszy duchownych na dochód w gotówce probostwo radoszkowickie zaliczone zostało do klasy III. Proboszcz pobiera coroczną pensję ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    9.KLECK

     

    Jest to miasto ordynackie domu książąt Radziwiłłów linii kleckiej, leżące niegdyś w województwie nowogródzkim, obecnie w powiecie słuckim w guberni mińskiej, przy trakcie pocztowym prowadzącym na Wołyń.Według badań dziejowych wchodziło ono w skład posiadłości prywatnych Wielkiego Księcia Kiejstuta i było następnie własnością jego potomków. Tu mieszkał około roku 1442 książę Michał Zygmuntowicz i knuł zdradę przeciwko Kazimierzowi Jagiellończykowi wraz z książętami wołożyńskimi. Jego posiadłości ostatecznie zabrano na skarb królewski. Za panowania Zygmunta Jagiellończyka Kleck był we władaniu królowej Bony, na co wskazują dokumenty funduszowe znalezione na plebanii. Okolice tego miasta zasłynęły w dziejach litewskich z powodu walnej bitwy, zakończonej wygraną nad Tatarami w roku 1506, u schyłku panowania Aleksandra. Ich główny obóz, założony pod Kleckiem, szeroko rozsyłał rabunkowe bandy, które pokonywane przez oddziały litewskiej siły zbrojnej, były spędzane do głównego stanowiska. Siły litewskie pod głównym dowództwem Michała Glińskiego, z pomocą oddziału jazdy polskiej, przyprowadzonego przez Sędziwoja Czarnkowskiego, wojewodę poznańskiego, pokonały nieprzyjaciela. Utracił on poległych na miejscu 20 000 ludzi, zabranych 40 000 jeńców uwolniono. Cały tabór i wszystko, co w nim barbarzyńcy zgromadzili, stało się zdobyczą zwycięzcy. Ta pamiętna bitwa przeprowadzona była 7 sierpnia 1506 roku.

    Kościół parafialny kiecki, poświęcony pod tytułem Trójcy Przenajświętszej, murowany z cegieł, był wyprowadzony z fundamentów około roku 1450, nakładem Andrzeja Mostwiłowickiego, obywatela nowogródzkiego, a dokończony dzięki ofierze złożonej przez królową Bonę, żonę Zygmunta Jagiellończyka, ówczesną kollatorkę tego probostwa. Jakie było jego pierwotne nadanie i przez jakie koleje losu przechodził do roku 1652, dokumenty zgromadzone na plebanii nie mówią. Pierwsza informacja pochodzi dopiero z tego roku, w którym to 7 stycznia Michał Karol Radziwiłł nadał świątynię wieczystym funduszem.

    Ta murowana budowla podczas pożaru, który zniszczył miasto w początkach obecnego stulecia, również doznała zniszczeń; spłonął dach i ściany zostały mocno opalone. Ordynat kiecki, książę Józef Radziwiłł, wojewoda trocki, rozpoczął w 1810 roku jego gruntowny remont, przeprowadzony własnym nakładem. Kościół został wtedy pokryty nowym dachem. Jest on zbudowany na planie równoległoboku z jedną wieżą, wznoszącą się nad szczytem; fronton zdobi statua Jezusa Nazareńskiego. Wnętrze świątyni mieści siedem ołtarzy. Wielki, będący snycerską rzeźbą, jest polakierowany na czarno, a umieszczony w nim obraz przedstawia Trójcę Przenajświętszą; obrazten jest okryty metalową szatą. W bocznych ołtarzach o podobnej strukturze widnieją obrazy: św. Mikołaja, św. Anny, Maryi Panny ozdobiony srebrną szatą, słynący szczególnymi łaskami, Ukrzyżowanego Chrystusa oraz św. Tadeusza Apostoła. Na chórze znajdują się organy o jedenastu głosach, ozdobione rzeźbą i malowidłami.

    Zakrystia jest wystawnie zaopatrzona w srebro i inne sprzęty kościelne. Obligacje wieczyste, wynikające z funduszy, sąnastępujące: za duszę Michała Karola Radziwiłła w każdy poniedziałek oficjum za zmarłych i msza św. śpiewana; za duszę Jerzego i Katarzyny Bułhaków co tydzień dwie msze św. czytane; za dusze Radziwiłłów linii kleckiej również po dwie msze św. czytane w tygodniu.

    Filia parafii kleckiej oddalona jest od Kiecka o milę, znajduje się we wsi Sołowie. Kościół filialny wystawiony jest z drzewa, pokryty gontem, wewnątrz mieści jeden ołtarz z obrazem Trójcy Przenajświętszej i zakrystię, zaopatrzoną wystarczająco jak na miejscowe potrzeby. Filia ta ma własne uposażenie, składające się z jednej włóki ziemi, z dwóch domów włościańskich i jednego dzierżawionego przez szlachcica. Fundusz ten pochodzi z nadania Kajetana i Agnieszki Jacywiczów z włożonym na proboszcza obowiązkiem odprawiania tu mszy św. w dniach trzech świąt pryncypialnych.

    Szpital to oddzielny dom, zbudowany blisko kościoła, w którym podczas wizyty mieszkało pięć ubogich osób. Ma on również osobne nadanie, pochodzące od fundatora Radziwiłła w postaci j ednej włóki ziemi, oraz od dawno już zmarłego proboszcza kleckiego, ks. Żukowskiego annuaty wysokości 45 złotych polskich.

    Istniejąca tutaj szkoła parafialna nie posiada natomiast własnego funduszu, utrzymuje się z gorliwości proboszcza, w osobnym domu, wybudowanym na jego jurydyce, gdzie mieszkający nauczyciel uczy przychodzące dzieci katechizmu, czytania i pisania.

    Parafia kiecka graniczy na północy z nieświeską o dwie mile, na wschodzie z cimkowicką o półtorej mili, na południu z niedźwiedzicką o dwie mile, na zachodzie z lachowicką o półtorej mili. Leży w dekanacie słuckim, a od miasta diecezjalnego Mińska oddalona jest o 16 mil.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, liczyła 3 445 osób.

    Fundusz ziemski pochodził z nadania Michała Karola Radziwiłła. Składał się z następujących pozycji: 1. folwark Olchówka, położony w odległości dwóch mil od Kiecka; 2. jurydyka w Klecku. Na tymże obszarze funduszowym znajduje się 18 chat włościan ciągłych, jedna czynszowa i dziewięć ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 62 mężczyzn. Ogółem obszar ziemi wynosił 30 włók.

    Fundusz sumowy legacyjny stanowił kwotęr.s. 1279, k. 50. Był on nadany przez Jerzego i Katarzynę Bułhaków i legowany na kahale kleckim; prowizja pochodząca od niego była własnością proboszcza. Dochód roczny z tego funduszu, wykazany podczas wizyty, wynosił r.s. 875, k. 74.

    Zabudowania plebanii i folwarku Olchówka co do mieszkania i wygód gospodarskich są dostateczne.

    Według nowego rozporządzenia dotyczącego funduszy kościół kiecki zapisany został do klasy III. Proboszcz pobiera roczną opłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

    Wizytator, wyznaczony przez metropolitę, kończąc swoje czynności, umieszcza w akcie wizyty następujące rady, które, sądzę, mogą się przydać każdemu proboszczowi, dlatego dosłownie je teraz przytoczę:

    „Na koniec: cokolwiek święte, cokolwiek zasługuje na dobre imię, cokolwiek pożyteczne dla bliźnich i siebie samego, cokolwiek Bóg i sumienie, cokolwiek wiara święta, nasza religia i prawa kościoła nakazują pasterzom dusz przestrzegać, tego się należy trzymać, to ściśle wypełniać, do tego obyczaje swoje stosować i drugich przestrzegać. Jeśli tych wskazań proboszcz czynić nie omieszka, zasłuży w swoim czasie, aby usłyszeć z ust Zbawiciela świata ów pocieszający wyrok: "Sługo dobry i wierny, wnijdź do królestwa Twego Pana i osiągnij nagrodę od wieków zgotowaną dla ciebie".

    (podpisał ks. Marian Roztworowski S.T.D. z Kongregacji Benedyktynów Cystersko-Kartuzkiej, Prezydent Generalny, Wizytator.)

     

    10. DUBROWY

     

    Według niedokładnych informacji, jakie się znajdują w dokumentach plebańskich, kościół dubrowski miał być fundowany przez Hlebowiczów, starostów księstwa żmudzkiego, jeszcze przed Unią Litwy z Polską. Przypuszczenie to wspiera fakt zamożności domu Hlebowiczów, która to rodzina zajmuje niejedną kartę w dziejach Litwy, od początku panowania Jagiellonów. Między członkami tej rodziny napotykamy osoby szczególnie odznaczające się: Stanisława, wojewodę witebskiego, marszałka nadwornego litewskiego, który w latach 1493-1499, 1499-1503 i 1504 w imieniu swoich monarchów odbywał poselstwa do Moskwy; Jerzego, namiestnika smoleńskiego, który w 1493 roku przygotowywał dzielną obronę tego miasta; on również w 1505 roku, już jako wojewoda witebski, posłował do Moskwy; Jana, jego syna, wojewodę połockiego, później wileńskiego, który oprócz dzieł rycerskich wyznaczony był w latach 1537 i 1541 na posła do monarchy rosyjskiego. Drugi syn Jerzego, Mikołaj, wzięty w nieszczęśliwej bitwie pod Warną do niewoli, następnie wykupiony stamtąd, w zastępstwie ojca dowodził w 1501 roku obroną Smoleńska; był doświadczonym i dzielnym wojownikiem. Rodzina ta zupełnie wygasła; ich dobra przeszły do innych domów; lecz pamiątka po nich żyje w dziejach i fundacji kościoła teraz opisywanego.

    Kierując się istniejącymi na miejscu śladami, zgadzamy się co do tego, że pierwotny zakład świątyni Pańskiej w Dubrowach pochodzi z roku 1435. Fundusz ten z racji ciągłych wojen i napadów tatarskich zaniedbany i zmieszany z graniczącymi z nim posiadłościami, potrzebował więcej niż trzy wieki, aby proboszczowie dubrowscy dzięki wyrokowi trybunału duchownego odzyskali dobra nadane kościołowi przez Hlebowiczów. Wyrok zapadł 12 lipca 1787 roku, na jego podstawie zasądzono na fundusz plebański 28 włók, 17 morgów, 10 prętów ziemi. Sąd podkomorski ograniczył tę własność, a ówczesny proboszcz, ks. Grzegorz Jadko objął tę posiadłość. Ziemia ta jednak, nie mając osiedlonych dla jej uprawy włościan, przynosiła bardzo niewielką korzyść; ks. Jadko, zawarł więc umowę z dziedzicem Dubrowa i kollatorem kościoła Stanisławem Marcinkowiczem, sędzią ziemskim lidzkim, ustępując całkowitą funduszową posiadłość za opłatę roczną wysokości złotych polskich 1 300. Układ ten, zawarty 12 sierpnia 1789 roku, uzyskał zatwierdzenie diecezjalnego biskupa, księcia Ignacego Massalskiego. Następnie, gdy dziedzictwo Dubrowy w 1791 roku nabyte zostało przez Adama Chmarę, wojewodę mińskiego, ten, realizując umowę zawartą przez poprzednika, wypłacał corocznie umówioną kwotę, a ponadto dozwolił na bezpłatny wstęp do lasu znajdującego się na ziemi funduszowej, w zależności od potrzeb proboszcza.

    Kościół parafialny dubrowski wystawiony został na miejscu wcześniej tu istniejących świątyń drewnianych. Powstał w roku 1805, jako ozdobna, murowana budowla, nakładem tegoż wojewody, wówczas tajnego radcy cesarstwa. Świątynia ta liczy 48 arszynów długości, 23 szerokości, 22 wysokości. Jest pokryta dachówką. Poświęcona została za indultem biskupa diecezjalnego mińskiego Dederko. Wewnątrz są trzy ołtarze, wystawione zgrabnie z muru; w wielkim znajduje się figura Ukrzyżowanego Chrystusa i obraz Najświętszej Maryi Panny, w bocznych obrazy Matki Bożej Różańcoweji św. Stanisława B.M.; pod kościołem jest krypta, przeznaczona na grób rodzinny.

    Do obowiązków proboszcza, oprócz wyznaczonych kanonami kościelnymi, jest odprawianie wieczyście po jednej mszy św. w każdym tygodniu za fundatorów i kuratorów.

    W odległości pół wiorsty od kościoła, na cmentarzu parafialnym, jest zbudowana kaplica, nakładem tegoż samego fundatora. Naprzeciw kościoła wystawiony jest z kolei nowy dom, przeznaczony na szpital, w którym mieszka po jednej stronie służba kościelna, po drugiej ubodzy. Dziedzic na użytek organisty wydzielił włókę ziemi, a dla zakrystiana wyznaczył coroczną ordynarię w produktach.

    Proboszcz ma wystarczające jak na jego potrzeby mieszkanie i obok nadaną ziemię gruntową o powierzchni 12 morgów oraz sianożęcie o powierzchni pięciu morgów, 10 prętów.

    Parafia dubrowska leży w guberni i powiecie mińskim, oddalona jest od miasta diecezjalnego o siedem mil. Graniczy na wschodzie z parafią zasławską o jedną milę, na południu z bukowską o taką samą jak z poprzednią odległość, na zachodzie z chołchelską o dwie mile, na północy z krasnosielską o jedną milę. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana 1842 roku, liczyła 2 326 osób.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że roczny dochód z tego funduszu wynosił r.s. 270. Kościół zapisany został do klasy IV, skarb wypłaca corocznie proboszczowi po r.s. 275 i na jego użytek wydzielono ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    11. MIADZIOŁ

     

    Starostwo to, położone w województwie wileńskim w powiecie oszmiańskim, zaliczone zostało do guberni mińskiej; pozostawało w powiecie wilejskim do roku 1843, kiedy to wraz z całym powiatem wcielone zostało do guberni wileńskiej. Oddalone jest od miasta diecezjalnego Mińska o 20 mil, od powiatowego Wilejki o osiem. Dzieje... Narbutta nie podają daty jego założenia, ale o jego istnieniu zaświadcza sama fundacja kościoła, uczyniona w roku 1454. Gdy za panowania Władysława Jagiełły na sejmie obu narodów, który miał miejsce w roku 1413 w Horodłu, ziemie litewskie podzielono na wzór prowincji polskich na województwa i powiaty, Miadzioł stał się drugą stolicą powiatu, w której na przemian z Oszmianą odbywały się sądownictwa ziemskie i grodzkie, aż do czasów króla Stanisława Augusta, kiedy po uchwale sejmowej magistratury te zostały przeniesione do Postaw, miasteczka dziedzicznego Tyzenhauzów.

    Miadzioł leży na wzgórzu, oblanym pięknym jeziorem Miastro, za nim, przedzielone tylko wąskim pasmem ziemi, rozpościera się jezioro Narocz, mające siedem mil obwodu. Na przeciwnym wybrzeżu Miastra wznosi się miasteczko Stary Miadzioł, dziedzictwo niegdyś Koszczyców, z piękną rotundą murowanego kościoła, klasztorem, zabudowaniami dworskimi i niektórymi murowanymi domami. Świątynia miadziolska, utrzymywana niegdyś przez karmelitów bosych, słynna była za przyczyną relikwi kości świętego Justyna Męczennika, sprowadzonych z Rzymu dzięki szczególnemu przywilejowi Stolicy Apostolskiej. Lud wierny kilka razy do roku tłumnie się gromadził, aby uczcić świętego i wspólnie obchodzić stacje Męki Pańskiej, tamże znajdujące się. Kasata niektórych klasztorów, przeprowadzona w 1833 roku, wyludniła klasztor karmelitański, który po niedługim czasie oddany został na mieszkanie zakonnicom św. Bazylego, sprowadzonym do Miadzioła z Mińska. Kości św. Męczennika Justyna przeniesiono do starościńskiego Miadzioła i złożono na ołtarzu w kościele parafialnym. Nie koniec jednak na tym. Błogosławione szczątki świętego raz jeszcze odmieniły miejsce swojego pobytu: oddano je za zezwoleniem diecezjalnego biskupa kościołowi mosarskiemu, znajdującemu się w dobrach Barbary z Hrebnickich, hrabiny Brzostowskiej, wnuczki fundatorów karmelitów miadziolskich Koszczyców.

    Kościół parafialny miadziolski, zbudowany na planie krzyża, na podmurowaniu, z frontonem wspartym na czterech kolumnach, nowo opierzony i pokryty gontem, ozdobiony jest trzema kopułami, z których najwyżej wznosi się środkowa. Pierwszy zakład tej świątyni, uczyniony w roku 1454 przez Andrzeja Sakowicza, kasztelana trockiego, nadawał niżej opisany fundusz. Świątynia ta, poświęcona pod tytułem św. Stanisława, biskupa krakowskiego, męczennika, zawiera wewnątrz sześć ołtarzy, ozdobionych staroświecką rzeźbą. W wielkim umieszczony jest słynący łaskami obraz Ukrzyżowanego Chrystusa, na nim zawieszone są liczne wota. W bocznych ołtarzach znajdują się obrazy: św. Antoniego z Padwy, św. Michała Archanioła, św. Stanisława B.M., św. Anny, Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, okryty srebrną szatą i wotami.

    Zakrystia w srebro i inne kościelne sprzęty dostatecznie jest zaopatrzona.

    Z zapisów funduszowych proboszcz zobowiązany jest wieczyście do odprawienia w każdym tygodniu po trzy msze św. czytane za dusze fundatorów.Bractwo św. Anny, istniejące w tym kościele od dawna, nie ma osobnego funduszu ani szczególnych przywilejów.

    Szpital dla ubogich to oddzielny dom, wybudowany z drzewa, ma nadane dwa morgi ziemi z przeznaczeniem na ogród.

    Filialne kaplice: 1. na cmentarzu za miastem znajduje się wybudowana ze składek parafian kaplica z ołtarzem mieszczącym w sobie figurę Ukrzyżowanego Chrystusa; 2. w folwarku Lachowicze, w dobrach obywatela Sadowskiego, istnieje kolejna kaplica; 3. blisko folwarku Przegrodzie, należącego niegdyś do plebanii miadziolskiej, wybudowana jest kaplica pod tytułem św. Eliasza. Żadna z wyżej wymienionych kaplic nie posiada własnego funduszu.

    Plac otaczający kościół (dawniej cmentarz) otoczony jest 15 krzyżami, do których przybite obrazki przedstawiają Mękę Pańską; wierni obchodząje z modlitwami, jak zwykłe stacje kalwaryjskie.

    Kościół parafialny miadziolski graniczy z sąsiednimi parafialnymi: staromiaziolskim o jedną wiorstę, korzenieckim o sześć mil, krzywickim o pięć, budsławskim o siedem, wołkołackim o pięć, łuczajskim również o pięć, z postawskim o cztery.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła liczbę 4 200 osób.

    Fundusz ziemski: wyżej wspomniany fundator Andrzej Sakowicz, kasztelan trocki, nadał kościołowi wieczyście majętność Przegrodzie, oddaloną od Miadzioła o dwie mile. Ta jednak odpadła od dóbr plebańskich z racji zbierania funduszy na dochód kapituły mińskiej nowo przy tejże diecezji ustanowionej. Bulla Ojca Św. Piusa VI z 29 kwietnia 1804 roku zatwierdziła to rozporządzenie zwierzchności diecezjalnej. Wydzielono tylko jako stały dochód proboszcza folwark Białowina, oddalony o sześć wiorst od plebanii z dwiema wioskami, z osadzonymi tutaj dziewięcioma chatami włościańskimi. Mężczyzn zapisanych z tego terenu do ostatniej rewizji było 32. W zamian za dziesięciny z folwarku Szklennikowo oddano ponadto dwie włóki ziemi. Tak więc ogólny obszar użytków należących ostatecznie do proboszcza wynosił 10 włók, 19 morgów.

    Zabudowania plebanii i folwarku są dostateczne do mieszkania i potrzeb gospodarskich właściciela.

    Stosownie do zmian dotyczących funduszy duchownych kościół miadziolski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 275 i ma wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.12. WOŁMA

     

    Majętność ta, obecnie obywatelska, położona jest w guberni i powiecie mińskim, w odległości 44 wiorst od Mińska. Wcześniejsi jej dziedzice, Stanisław i Barbara Dowkszewiczowie 10 sierpnia 1474 roku ufundowali na tym miejscu kościół parafialny rzymskokatolicki. Zapisali wieczyście na utrzymanie proboszcza, komendarza i sługi grunty pod zasiew zboża na sto miar i dziewięciu ludzi z ich żonami i następcami, z powinnością wszelkiej służby. Również kolejni proboszczowie mieli prawo do pobierania dziesięcin z majętności Wołmy i Bracławia od każdego zasiewu i z ogrodów. Jak ten fundusz początkowo był realizowany, nie wiadomo. Pewne jest tylko to, że na skutek wyroku Trybunału duchownego, który zapadł 28 sierpnia 1629 roku, Marcin Wołodkowicz, sędzia ziemski województwa mińskiego, 10 października tegoż roku oddzielił grunty funduszowe od własnych i przywrócił kościołowi zabrane mu włości. 29 października 1705 roku proboszcz wołmiański, ks. Ciszejko, na mocy umowy zawartej z kollatorami, dziedzicami Wołmy, Wołodkowiczową, Filipowiczami i Janem Wańkowiczem, zamieniając daninę dziesięciny, uzyskał czterech poddanych z ich majątkiem, który został dołączony do funduszu kościelnego. Umowę tę zatwierdził Brzostowski, biskup wileński.

    Kościół wołmiański (od nastania funduszu trzeci) dziś istniejący, zbudowany na planie krzyża w roku 1751, wystawiony był z drzewa i poświęcony czci Wniebowzięcia Maryi Panny. Mieści wewnątrz sześć ołtarzy. W wielkim, ozdobionym kolumnami, widnieje obraz Wniebowzięcia Maryi Panny, okryty szatą ze srebra; w bocznych, malowanych na deskach, umieszczone są obrazy: św. Joachima i Anny, Tekli, Tadeusza, Jana Chrzciciela, Antoniego i Józefa; pod kościołem rozciąga się murowana z cegieł piwnica.

    Zakrystia w srebrne obrzędowe naczynia i inne sprzęty jest przyzwoicie zaopatrzona.

    Blisko kościoła, w obwodzie dawnego cmentarza, wznosi się murowana kaplica, utrzymana w stylu rzymskiej architektury, pokrywająca zwłoki kollatorki, Izabelli z Obuchowiczów Wańkowiczowej, marszałkowej powiatu mińskiego.

    Cmentarz parafialny, oddalony od kościoła o pół wiorsty, ma zbudowaną własną kaplicę.

    Dom, przeznaczony na szpital, wybudowany został nakładem proboszcza, jest mieszkaniem organisty i ubogich. W czasie wizyty znajdowało tutaj schronienie pięć osób. Wszystkie utrzymywały się z jałmużny.Parafia wołmiańska rozciąga się na przestrzeni 27 wiorst długości, 18 szerokości. Graniczy z parafiami rzymskokatolickimi: rakowską, położonąw odległości sześciu wiorst od niej, mińską, w odległości 21 wiorst, kojdanowską i rubieżewicką o 12 wiorst, iwieniecką o sześć wiorst.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 6 000 osób.

    Fundusz ziemski składał się z jurydyki w Wołmie i folwarku Żebrowszczyzna. Do nich należały trzy wioski z 14 domami ciągłych poddanych i 12 ogrodowymi. Do rewizji zapisanych było 49 mężczyzn. Obszar ziemi wynosił 22 włóki.

    Fundusz sumowy, wyznaczony dekretem eksdywizji samochwałowickiej Puzynów, wynosił r.s. 319, k. 15. Z zapisu legacyjnego Jana Kuszla, rotmistrza oszmiańskiego, dokonanego 25 czerwca 1763 roku, pochodziła kolejna suma r.s. 600. Dawało to łącznie r.s. 919, k. 15.

    Dochód roczny, wykazany podczas wizyty metropolitalnej, wynosił r.s. 364, k. 65.

    Obowiązki, wynikające z tych funduszy, są następujące: z pierwotnego nadania, uczynionego w 1474 roku, proboszcz zobowiązany był do utrzymywania komendarza, posługę i zapewnienia wszelkiego zaopatrzenia kościołowi.

    Z sum legacyjnych natomiast wypływały kolejne: odprawienie w każdym tygodniu dwóch mszy św. czytanych za dusze legatorów.

    Zabudowania plebanii i folwarku dostatecznie odpowiadały miejscowej potrzebie.

    Według nowego rozporządzenia kościół parafialny wołmiański zaliczono do klasy IV. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    13. LEBIEDZIEW

     

    Dobra te to niegdyś własność książąt litewskich Algimuntowiczów Holszańskich, czyli Olszańskich, leżały w dawnym województwie wileńskim, w powiecie oszmiańskim, następnie wcielone zostały do guberni mińskiej, do powiatu wilejskiego, a przed dwoma laty wraz z całym powiatem włączone do guberni wileńskiej. Lebiedziew oddalony jest od miasta gubernialnego Wilna o 15 mil, od diecezjalnego Mińska o 11, od powiatowego Wilejki o cztery.

    Kościół parafialny w Lebiedziewie otrzymał pierwszy zakład 19 lipca 1476 roku z rąk ks. Aleksandra Algimuntowicza Holszańskiego, któryzapisał na fundusz wieczysty trzech płatnych bojarów, dziesięcinę z dóbr zamożnych ludzi i dwoje służby, karczmę w majętności Lebiedziew, trzy obszary ziemskie i trzy łąki pod folwark oraz dziesięcinę z całej majętności Lebiedziew z wszelkiego ziarna ogrodowego i polnego, a z majętności Hłuszka, Swirnian i Dalkowicz z żyta i gryki.

    Następca jego, książę Holszański Paweł, biskup wileński, dziedzic Lebiedziewa, pomnożył fundusz plebański nadaniem 28 kwietnia 1542 roku ziemi Osakowszczyzna.

    Dziesięciny wyznaczone w pierwotnym funduszu w naturze, zamienione zostały na annuatę w gotówce. Stało się tak na mocy dokumentu podpisanego 20 stycznia 1709 roku między proboszczem lebiedziewskim a Stanisławem Niezabitowskim, podczaszym kaliskim, pełnomocnym rządcą dóbr księżnej z Radziwiłłów Neuburgskiej, dziedziczki na Birżach, Dubinkach, Słucku, Kopylu, Lebiedziewie i innych. Suma, która w ramach tej umowy miała być corocznie wypłacana proboszczowi z dóbr Lebiedziewa, wynosiła złotych polskich 200.

    Kościół pierwotny na tym miejscu spłonął całkowicie w pożarze, który miał miejsce w 1809 roku; ówczesny proboszcz, ks. Telesfor Hromakowski wybudował nowy, wzniesiony na planie prostokąta podłużnego. W nim sporządzono tylko dwa ołtarze: wielki z obrazem Świętej Rodziny; boczny z obrazem Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny.

    Zgromadzone niegdyś w zakrystii srebro kościelne i kosztowniejsze sprzęty zostały zagrabione podczas najścia obcych wojsk w 1812 roku. Podczaswizyty metropolitalnej znajdowało się jednak, chociaż nie w wielkiej ilości, wszystko, co jest potrzebne do świętych obrzędów.

    Na cmentarzu parafialnym, położonym za miasteczkiem, jest zbudowana kaplica.

    Kościół filialny tej parafii znajduje się w Murkowie.  Do momentu wejścia w życie nowego rozporządzenia dotyczącego kościołów (rok 1842), ta świątynia miała osobny fundusz i parafię, teraz wcielona została do kościoła lebiedziewskiego; jego opis zamieścimy na właściwym miejscu.

    Parafia lebiedziewska oddalona jest od sąsiadującego z nią kościoła mołodeczańskiego o cztery wiorsty, od chożowskiego o 10, od murkowskiego o dziewięć. Ludność parafii lebiedziewskiej wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 1 009 osób.

    Fundusz ziemski składał się z jednego folwarku zbudowanego wraz z plebanią oraz dwóch wiosek, w których było 11 chat zamieszkanych przez włościan. W Lebiedziewie natomiast było 11 domów placowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 42 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 15 włók, 22 morgi.

    Fundusz sumowy tworzyły następujące kwoty: 28 kwietnia 1682 roku Adam Karol Pawłowicz Danilewicz zapisał kościołowi lebiedziewskiemu na altarię Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny i na kantorów r.s. 600; 13 czerwca 1769 roku Anna z Błasiów Sobowiczowa, pisarzowa Wielkiego Księstwa Litewskiego zapisała kwotę r.s. 750; 26 stycznia 1771 roku Zofia Sowaniewska, wojska, zapisała kościołowi z obowiązkiem mówienia: „Niech będzie pochwalony przez wszelkie stworzenie Przenajświętszy Sakrament" sumę r.s. 60; 5 września 1781 roku ks. Kazimierz Sakowicz zapisał kościołowi r.s. 300, Jakub Sakowicz na obligacje za duszę Antoniego Matusewicza r.s. 150; ogólny kapitał wynosił więc sumę r.s. 1860.

    Kościół lebiedziewski zaliczono do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną pensję ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    14. PIERSZAJE

     

    Miejscowość ta była położona niegdyś w województwie, teraz w guberni i w powiecie mińskim. Dobra te były własnością dziedziczną książąt litewskich aż do roku 1493, w którym Władysław Jagiełło, król Polski, Wielki Książę Litewski, nadając stałymi funduszami biskupa i kapitułę wileńską, zapisał im między innymi majętność Pierszaje. Były one własnością kapitułyaż do roku 1795, w którym po przyłączeniu części Rusi Litewskiej do Cesarstwa Rosyjskiego dobra duchowne, których kościoły i obowiązki pozostały w Wielkim Księstwie Litewskim, zajęto na skarb monarszy. W takiej kolei losu Pierszaje i Dory darowano dyplomatom cesarskim, między innymi nadwornemu doktorowi Rozesonowi. Wyprzedane następnie przez jego spadkobierców, stały się własnością Michała, hrabiego Tyszkiewicza, pułkownika wojsk polskich.

    Archiwum plebańskie nie zachowało w swoich dokumentach informacji o dacie założenia kościoła i nazwisk jego fundatorów, lecz z innych źródeł pochodzi pewność, że kapituły w ziemiach sobie nadanych niezwłocznie wznosiły świątynie Pańskie dla rzymskokatolickiego wyznania i do nich dołączały wydziały parafii. Tak więc rok założenia kościoła parafialnego pierszajskiego jest ten sam, co data nadań dla kapituły lub należy go wyznaczać w niedalekiej przyszłości od tego faktu. Zabezpieczenie funduszowe proboszcza, osadzonego w dobrach kapitulnych, tym bardziej przyznać należy jako zasługę kapituły.

    Kościół pierszajski jest budowlą starą, drewnianą, bez podmurowania, opierzoną tarcicami, z dwiema wieżami i kopułą; zawiera wewnątrz trzy ołtarze. W wielkim, optycznie na deskach malowanym, jest umieszczony obraz Matki Boskiej Szkaplerznej, piastującej na ręku Jezusa; obraz ten jest zasłonięty innym, przedstawiającym Ukrzyżowanego Chrystusa. W bocznych ołtarzach, ozdobionych snycerszczyzną, umieszczono obrazy św. Antoniego z Padwy i św. Jerzego Męczennika, patrona kościoła i parafii.

    Naczynia, zgromadzone w zakrystii, służące do obrzędów świętych są głównie miedziane, niektóre pozłacane lub posrebrzane; dwa kielichy z patenami są z czystego srebra, inne sprzęty również nie zdradzają dostatku.

    Bractwo szkaplerza Maryi Panny, istniejące w tym kościele, nie ma osobnego funduszu i utrzymuje się z ofiar członków i datków innych pobożnych osób.

    Szpital ma oddzielny dom, w którym w okresie sprawowania wizyty mieszkali organista, zakrystian i czworo ubogich.

    Na cmentarzu parafialnym jest kaplica wystawiona w 1808 roku, a poświęcona pod tytułem Przemienienia Pańskiego. Rocznica tej pamiątki obchodzona jest w niej bardzo uroczyście.

    Powierzchni parafii i jej sąsiedztwa wizyta nie opisała. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, stanowiła liczbę 2 614 osób.

    Fundusz ziemski składał się z następujących elementów: folwark Łosokin, położony w odległości dziewięciu wiorst od Pierszaj w powiecie oszmiańskim; wcześniej był to fundusz kościoła łoskińskiego z nadania Elżbiety z Sakowiczów Iwaszkiewiczowej, pochodzący z roku 1489; na mocy późniejszego rozporządzenia Benedykta Wojny, biskupa wileńskiego z 20 października 1618 roku oddany został do funduszu pierszajskiego; następnym elementem funduszu jest ziemia w Pierszajach z ogrodami, gruntem uprawnym i łąkami, nadana przez kapitułę przy początkowym zakładzie tego kościoła; jej obszar również nie został opisany w dokumentach wizyty.

    Folwark Łosokin ma dodaną wieś o tej samej nazwie, z 13 domami włościan ciągłych. Mieszkających w nich mężczyzn, zapisanych do ostatniej rewizji, było 44. Ogółem obszar ziemi funduszowej wynosił 19 włók, 22 morgi. Na terenie tym pracowały dwie karczmy.

    Obligacje do funduszu przywiązana to odprawienie jednej mszy św. w każdym tygodniu za dusze fundatorów i dobrodziejów.

    Zabudowania plebanii i folwarku dostatecznie odpowiadały miejscowym potrzebom.

    Według nowego uporządkowania dóbr kościelnych kościół pierszajski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera ze skarbu coroczną wypłatę wysokości r.s. 230 i ma wyznaczoną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    WIEK XVI

     

    15. KRASNE SIOŁO

     

    Były to dobra dziedziczne wielkich książąt litewskich, później starościńskie, położone w województwie wileńskim, w powiecie oszmiańskim; od czasu powstania guberni mińskiej i powiatu wilejskiego znalazły się w jego obrębie, teraz zaś, po odejściu tego powiatu do guberni wileńskiej, należą również do niej. Nie są obce w dziejach Litwy. Zasłynęły w czasie wojny sąsiedzkiej między monarchą rosyjskim a Zygmuntem I, królem polskim, w roku 1519.

    Poprzednik Zygmunta, Aleksander Jagiellończyk, król Polski, Wielki Książę Litewski, w miasteczku Krasne Sioło 1 sierpnia 1500 roku uczynił pierwszy zakład kościoła rzymskokatolickiego parafialnego, uposażywszy go przydziałem ziemi i nadaniem poddanych z dóbr Krasne Sioło. Nadanie to zatwierdził Jan III, król polski, przywilejem wydanym 28 lipca 1688 roku.Kościół krasnosielski jest starą, drewnianą budowlą, położoną na wysokim wzgórzu, otoczonym cmentarzem parafialnym, położonym w odległości pół wiorsty od plebanii. Gdy kościół chylił się ku ruinie, gorliwy proboszcz krasnosielski, śp. Kazimierz Charewicz, kanonik, rozpoczął obok plebanii budowę pięknego, murowanego kościoła i już jego ściany w roku 1800 do poziomu okien wyprowadził. Przygotował ponadto przeszło dwieście tysięcy cegły, potrzebnej do zupełnego ukończenia tejże świątyni. Dalsząjego pracę przerwała śmierć. Następcy jego nie poszli za tak chwalebnym przykładem; do wzniesionych tak znacznie murów nie tylko nie dołożyli cegiełki, lecz nawet przygotowany przez poprzednika materiał przeznaczyli na inne, korzystniejsze zapewne dla siebie potrzeby. W obrębie ścian kościelnych przystawili nędzny, wąski, drewniany przysionek, z którego wchodzi się do zakrystii, przeznaczonej na kaplicę. Tutaj umieszczono rzadkiej piękności figurę Ukrzyżowanego Chrystusa; pobożny lud gromadzi się tu licznie, zwłaszcza w każdy piątek, ale z powodu niewielkiej powierzchni kaplicy może się tutaj zaledwie pomieścić 40 osób. Nabożeństwo parafialne odbywa się w starym, spróchniałym prawie kościółku, stojącym na cmentarzu parafialnym. Znajdujące się w nim ołtarze i obrazy pochodzą ze starego, już nie istniejącego kościoła. Obecny proboszcz wzmocnił ściany podporami i klamrami, ale mocno przeciekający dach czeka kolejnego dobroczyńcy. Wizytator nie opisał ani ołtarzy, ani innych ozdób, znajdujących się we wnętrzu kościółka, bo prawdę rzekłszy, te nie przyniosłyby zaszczytu beneficjantowi.

    W zakrystii znajduje sie dostateczna ilość srebra i innych sprzętów do odprawiania św. obrzędów potrzebnych.

    Obowiązki parafialne i funduszowe dopełnia proboszcz przy pomocy dwóch komendarzy. Sam rzadko więc odwiedza Krasne Sioło, ponieważ zajęty jest posługą przypisaną wyższej godności, jaką piastuje w kapitule mińskiej.

    Obowiązki wieczyste, wynikające z nadań, włożone na proboszcza, są następujące: 1. w każdy poniedziałek msza św. czytana za dusze Dawida, Piotra, Heleny i Barbary; 2. w każdy wtorek podobnie; 3. w każdą środę za dusze Pawła i Aleksandry Mackiewiczów jedna msza czytana; 4. co czwartek również jedna za dusze ks. Mateusza i wszystkich zmarłych proboszczów krasnosielskich; 5. co sobotę msza czytana za duszę Kazimierza Giedrojcia; 6. co miesiąc msza św. czytana w intencji Jana i Anny Pawlukowskich.

    Bractwo pod tytułem Bożego Ciała, istniejące tutaj na mocy indultu Ojca Św. Innocentego VI oraz konsensu biskupa wileńskiego Brzostowskiego, a wprowadzone w roku 1693 przez dziekana, ks. Marcina Juszkiewicza, utrzymywało się ze skarbony brackiej i składek; ozdabiało ołtarz bracki Chrystusa światłem i rozmaitymi sprzętami; z biegiem czasu, słabnąc stopniowo w gorliwości, zaprzestało swojej działalności, aż na koniec od roku 1811 ginie nawet ślad jego istnienia.

    Biblioteka funduszowa świadczy, że pracujący tu proboszczowie godnie odpowiadli swemu powołaniu. Jeszcze w czasie wizyty metropolitalnej składała się z dzieł właściwych stanowi duchownemu i zawierała 117 tomów -przy ich spisie w akcie wizyty jest adnotacja, że według rejestrów brakowało 37 ksiąg.

    Wizytator, wyznaczony przez metropolitę, zaniedbał opisać granice i obszar parafii; z późniejszych zaś danych, zebranych w roku 1842, wynika, że liczba parafian wyznania rzymskokatolickiego wynosiła 2 188 osób.

    Fundusz ziemski: oprócz wyżej wymienionego nadania króla Aleksandra z roku 1500, istniały jeszcze późniejsze. W 1722 roku ks. Wawrowski, proboszcz krasnosielski, nabył od suchodzielskiego Tatara dwie siemienistości włościańskie; w 1728 roku tenże proboszcz kupił od obywatela Nowickiego jedną siemienistość włościan; 20 czerwca 1780 roku obywatel Pawlikowski wydal wieczyste prawo na dwie siemienistości [majątki] poddanych, pochodzących z majętności Bakcza. Oprócz tego proboszczowie posiadali jeszcze place w Krasnym Siele. I w tym przypadku widoczna jest pewna opieszałość wizytatora, który nie wymienił ani położenia, ani ilości ziemi funduszowej; dopełniając więc te niedostatki informacyjne, podajemy w przybliżeniu, że fundusz probostwa krasnosielskiego składał się z dwóch folwarków krescencyjnych: Krasnego Sioła, zbudowanego wraz z plebanią i Bojar, folwarku położonego w niewielkiej odległości; do nich należały cztery wioski osiedlonych tutaj włościan, zamieszkujących w 22 domach. Wśród mieszkańców było 70 mężczyzn, zapisanych do ostatniej rewizji. Ogółem obszar ziemi wynosił 30 włók. Przy gościńcu pocztowym działała jedna karczma -zajazd.

    Fundusz sumowy: 1. z zapisu ks. Powszewskiego, proboszcza krasnosielskiego, pochodziła suma złotych polskich 10 000, czyli r.s. 1 500; 2. z zapisu Piotra Mickiewicza, starosty rudnickiego, suma złotych polskich 4 000, którą następnie usiłowano odzyskac podczas sądowego rozdziału dóbr po nim pozostałych; ostatecznie uzyskano schedę ziemską; 3. podobnie z zapisów Kazimierza Giedrojcia pochodziła suma złotych polskich 1 000; 4. od Janowskiej - kwota złotych polskich 800 i od ks. Charewicza złotych polskich 300;suma zakredytowana spadkobiercom Mickiewicza z tejże eksdywizji została zamieniona na przydział ziemi.

    Plebanię stanowił nowy i porządnie wybudowany dom, będący wygodnym mieszkaniem dla księży i posługi. Koliduje on z położoną blisko niej, spróchniałą, nędzną kaplicą, wystawioną ku czci Boga. Pozostałe zabudowania plebańskie, przeznaczone na składy plonów ziemskich, również były odnowione. O zabudowaniu folwarku Bojar wizytator nie poczynił żadnej wzmianki.

     

    16. BUDA, PÓŹNIEJ BUDSŁAW

     

    Aleksander Jagiellończyk, król Polski, Wielki Książę Litewski, na prośbę zakonników bernardynów, ufundowanych w Wilnie w 1469 roku przez króla Kazimierza, jego ojca, nadał im na mocy przywileju, wydanego w roku 1504 część puszczy, należącą do starostwa Markowskiego, a oddaloną o osiem mil od granic jego posiadłości. Teren ten jest oblany rzekami Serwecz, Zują i potokiem o nazwie Turek, leży on w błotnistej okolicy, w dawnym powiecie oszmiańskim, obecnie wilejskim.

    Bernardyni wileńscy, którym komisarze królewscy przypisali to uroczysko, osadzili przy niewielkiej kaplicy, zbudowanej obok domku mieszkalnego, kapłana dla wypełniania służby Bożej, a dla dozoru lasu i spławu drzewa rzeką Serwecz do Wilna braci zakonnych.

    W ciągu 36 letniego pobytu zakonników na tym terenie miejsce to było chętnie odwiedzane przez okoliczną ludność, którą pociągało pobożne i pustelnicze życie mnichów, pomoc duchowa, jakiej przybywającym chętnie udzielali i szczególny kult Bogurodzicy. Niebawem jednak rozłamy i niezgody między wyznaniami chrześcijańskimi, szerząc się coraz bardziej w tej zwłaszcza części kraju, zmusiły bernardynów do opuszczenia Budy. Wrócili jednak do niej już za panowania Zygmunta Augusta w roku 1571. Komisja, naznaczona przez króla Stefana, odnowiła granice tego miejsca i zabezpieczyła przed sąsiedzkimi napadami. Ludność znowu licznie zaczęła tutaj przybywać, co stworzyło konieczność powiększenia zbyt szczupłego już oratorium. W 1589 roku wybudowany został kościół z drzewa, nakładem Stanisława Korejwy, sędziego ziemskiego oszmiańskiego. W dwa lata później konsekrował tę świątynię pod tytułem Nawiedzenia Maryi Panny Cyprian, sufragan wileński, biskup wywodzący się z zakonu kaznodziejskiego. Lud do obrazu Matki Zbawiciela coraz liczniej, a zwłaszcza w uroczystości Jej poświęcone, przybywał. Wielokrotnie stwierdzano jawne łaski, szczególnie w uzdrawianiu kalekich i dotkniętych różnymi słabościami. Te dobrodziejstwa Matki Bożej tymhojniej były świadczone, gdy obraz, Ją wyobrażający, przywieziony z Rzymu przez Paca, wojewodą mińskiego, ozdobił kościół budzki. Łaski Maryi sprowadzały wiernych nawet z odległych stron. Drewniany kościół był zdolny pomieścić niewielką tylko część przybyłych. W roku 1633 rozpoczęto więc po raz kolejny budowę nowej świątyni. W efekcie, w 1643 roku stanął murowany przybytek Pański, trzykrotnie od pierwszego większy, lecz i ten wkrótce nie był w stanie pomieścić napływających ludzi, zwłaszcza w dni Nawiedzenia i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kilkunastu miejscowych kapłanów nie nadążało w posłudze sakramentu pokuty, z którego chcieli skorzystać przybywający tutaj, w obliczu cudownego wyobrażenia Matki Miłosierdzia, Nadziei grzeszników, Orędowniczki strapionych.

    Gorliwi ojcowie zaczęli ponownie starać się o wzniesienie nowej, wspaniałej i wielkich rozmiarów świątyni. Hojne ofiary pobożnych obywateli wspierały to przedsięwzięcie. Kościół, który mógł śmiało zająć najokazalszy plac stolicy państwa, zaczęto murować w 1767 roku i pierwszy węgielny kamień założono w dniu 29 lipca. Starania i przedsiębiorczość miejscowego gwardiana, ks. Konstantego Pensa, błogosławieństwo Boga, wsparcie bogatymi jałmużnami, a w szczególności suma 30 000 złotych polskich, zapisana klasztorowi przez Felicjana Krochowskiego, umożliwiły zakończenie wznoszenia tej pięknej i ogromnej świątyni. Data końcowa budowy przypada na 7 września 1783 roku. Konsekrował ją w tym czasie pod tytułem Wniebowzięcia Maryi Panny ks. Jacek Janusz Alojzy Gzowski, biskup tespieński, sufragan trocki. On również słynny obraz Matki Bożej w uroczystym obrzędzie przeniósł ze starego do nowego kościoła, naznaczając coroczny obchód pamiątki tego wydarzenia na dzień 4 lipca.Trzymając się przyjętych w tej pracy zasad, opis kościoła, klasztoru i funduszu budsławskiego zamieszczony zostanie w drugiej części niniejszego dzieła, która poświęcona jest instytucjom zakonnym; na tym miejscu zamieścimy tylko pewne szczegóły o tej świątyni, jako o kościele parafialnym.

    Powierzchnia i granice parafii budsławskiej są następujące: od miasta diecezjalnego Mińska Budsław oddalony jest o 16 mil, od kościoła parafialnego dokszyckiego o cztery, od miadziolskiego o sześć, od wołkołackiego o trzy, odparafianowskiego o dwie, od dołhinowskiego również o dwie, od krzywickiego także o dwie, od miasta powiatowego Wilejki o siedem.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w czasie sprawowania wizyty metropolitalnej w 1829 roku, wynosiła 2 644 osób, zamieszkałych w 372 domach.

    Szpital stanowił oddzielny, murowany dom, częściowo przeznaczony na szkołę parafialną. W pozostałej części mieszkali ubodzy; nie zabezpieczeni żadnym innym, oprócz ogrodu warzywnego, funduszem, utrzymywali się z jałmużny. Podczas wizyty przebywało w szpitalu trzech ubogich mężczyzn i osiem kobiet.

    Szkoła parafialna, na którą składały się dwie klasy, ma dwóch nauczycieli - zakonników i prefekta, wykładających ten sam zakres materiału, jaki jest przewidziany dla dwóch pierwszych klasach w szkołach powiatowych. Przybywający tutaj uczniowie wywodzą się głównie z uboższej szlachty. Zazwyczaj zbiera się grupa kilkudziesięciu chłopców. W tej liczbie znajduje się czterech konwiktorów z funduszu śp. ks. Antoniego Jasińskiego, utrzymywanych w klasztorze. Zdolniejsi uczniowie zdobywają równocześnie wykształcenie muzyczne, na które bernardyni przeznaczają osobny fundusz.

    Cmentarz parafialny, położony za miasteczkiem, jest porządnie ogrodzony, rozpoczęta na nim budowa nowej, murowanej kaplicy czeka na dobroczyńcę, który by ją dokończył.

    Zgodnie z nowym rozporządzeniem dotyczącym klasztorów budsławski zaliczony został do zasztatnych. Skarb wypłaca na utrzymanie każdego mieszkającego w nim kapłana po r.s. 40 rocznie. Ziemia, jakiej z nadań funduszowych zakonnicy dotąd używali, pozostała nadal przy klasztorze. Za administrowanie parafią nie mają osobnego wynagrodzenia.17. IKAŹŃ

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, położone obecnie w guberni wileńskiej, w powiecie dziśnieńskim, oddalone od miasta powiatowego o dziewięć mil. Niegdyś było to dziedzictwo domu Sapiehów, w którym Jan Sapieha, marszałek wielki Wielkiego Księstwa Litewskiego 5 listopada 1509 roku nadał fundusz na nowy, wystawiony własnym nakładem kościół parafialny rzymskokatolicki. Uposażywszy go coroczną wypłatą z dóbr Ikaźń w wielkości ośmiu kop groszy litewskich, oddzielnie dla wikarego po dwie kopy groszy, wyznaczył pewną ilość osypu zbożowego z włości Pohost, Pustynki i Suraż oraz po sześć pudów miodu z każdej z nich. Zezwolił również na bezpłatny połów ryb w stawach oraz odstąpił wieczyście dwie siemienistości włościan z ich ziemią i dobytkiem jako służbę dla proboszcza. Fundusz powyższy został zatwierdzony przez króla Zygmunta I w roku jego nadania. Po licznych zniszczeniach wojennych, gdy zubożali włościanie nie byli w stanie wypełnić zaleceń fundatora, Lew Sapieha, kanclerz Wielkiego Księstwa Litewskiego, zamieniając ofiarę swojego poprzednika zapisem wydanym 16 lipca 1539 roku, wydzielił na fundusz proboszcza kościołów parafialnego ikazieńskiego i filialnego pohoskiego ziemię z folwarkami i poddanymi. Były to wsie Milewicze z zaściankiem, Szokielewicze z zaściankiem, jezioro Izminko oraz arenda mytna i gorzałczana w Ikaźni. Te nadania król Zygmunt III przywilejem wydanym w Warszawie 28 maja 1569 roku, zatwierdził. Późniejszy dziedzic Ikaźni, Ignacy Burzyński, starosta bracławski, w ramach ugody z ówczesnym proboszczem ks. Zygmuntem Łastowskim, na miejsce myta i dochodu gorzałczanego z propinacji miasteczkowej zobowiązał się wypłacać z tych dóbr po 1 000 złotych polskich rocznie. Burzyński umarł bezpotomnie, na nim wygasła linia męska tego domu. Spadkobiercy po kądzieli, czyniąc zadość wierzycielom przez rozdział sądowy, zajęli do masy należności i annuatę dla proboszcza, która przeniesiona została na majętność Miłki obywatela Łopacińskiego.

    Suma legacyjna wysokości r.s. 210, zapisana przez ks. Dmochowskiego, proboszcza ikazieńskiego, na utrzymanie kantorów, których obowiązkiem było śpiewanie różańca w dni świąteczne, dopełniała dochody tego kościoła.

    Kościół ikazieński od czasu swego powstania dwukrotnie ulegał zniszczeniu. Pierwszy raz w roku 1800 spłonął w pożarze miasteczka. Ówczesny proboszcz, ks. Łastowski zbudował tymczasową drewnianą kaplicę, lecz i ta podczas napływu obcych wojsk w 1812 roku podobnemu wraz z całym miasteczkiem uległa losowi. Następca Łastowskiego, ks. Rodkiewicz wystawił nową świątynię Pańską z drzewa, na podmurowaniu, z niewielką, ceglaną piwnicą. Budowla ta liczyła 43 łokcie długości, 20 szerokości. Wewnątrz mieściła trzy ołtarze malowane na optykę pod pokost; w wielkim widniał obrazUkrzyżowanego Chrystusa, w bocznych Matki Boskiej Różańcowej i św. Antoniego z Padwy.

    Zakrystia w srebro i pozostałe sprzęty jest zaopatrzona dostatecznie.

    Bractwo różańca świętego, istniejące przy tym kościele, zostało wprowadzone na mocy konsensu ojców dominikanów drujskich w 1726 roku; utrzymuje się z ofiar składanych na ołtarzu brackim i ze skarbony.

    Proboszcz z pomocą wikariusza wypełnia obowiązki funduszowe i parafialne.

    Z obligacji funduszu zobowiązany jest do odprawienia rocznie 104 msze św. czytane i dwa anniwersarze za dusze fundatorów.

    Szpital stanowi dom osobny, wybudowany z drzewa na podmurowaniu. Mieszkają w nim ubodzy.

    Do kościołów filialnych należy świątynia zbudowana w majętności Nawłoką, własności obywateli Klottów. Jest to piękny kościół, wystawiony na planie krzyża ku czci Serca Jezusowego. Ozdobiony jest okazałą kopułą. Ołtarze malowane są optycznie, zdradzają dobry pędzel. W nich widnieją obrazy: Najświętszej Maryi Panny, dzieło niepospolitego malarza, św. Antoniego, św. Praksedy i św. Bartłomieja Apostoła. Zakrystia, zaopatrzona dostatnio, mogłaby slużyć i większemu kościołowi. Przy tej świątyni utrzymywany jest nakładem dziedziców miejscowy kapłan. Jego obowiązki, wynikające z legacji poprzednich właścicieli Nawłoka, są następujące: za dusze Adama i Klary Klottów co tydzień jedna msza św. czytana, podobnie za dusze Izabeli i Honoraty. Kościół ten oddalony jest od parafialnego o osiem wiorst.

    Filią jest również kaplica wystawiona w dobrach skarbowych Hurtacie i przy folwarku Podziowy, własności ojców dominikanów drujskich. Chociaż zaopatrzona jest w potrzebne do świętych obrzędów sprzęty, nie odprawia się tutaj jednak żadne nabożeństwo.

    Inna jeszcze kaplica, wystawiona w folwarku plebańskim Księżopolu, przeznaczona była dla obrządku greckounickiego.

    Kościół ikazieński oddalony jest od diecezjalnego Mińska o 33 mile. Graniczy z dominikańską parafią drujską o półtorej mili, zmiorską o dwie mile, z pohoską podobnie, z postawską o sześć mil, z bracławską o jedną, z zawierską o jedną wiorstę. [...] Parafia ta rozciąga się na przestrzeni 10 mil długości i pięciu mil szerokości. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 8 700 osób.

    Fundusz ziemski po rozdzieleniu parafii ikazieńskiej i pohoskiej składał się z folwarku Księżopole, do którego należy pięć wiosek osadzonych włościanami, z 22 domami. Do ostatniej rewizji zapisanych było 62 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił 27 włók, 25 morgów, 238 prętów. Na terenie tym pracowały dwie karczmy.

    Powyższy fundusz dysponował kapitałem wielkości r.s. 210.

    Dochód roczny, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 500.

    Mieszkanie proboszcza znajdowało się w folwarku Księżopole, było dostatecznie zabudowane i położone blisko kościoła.

    Zgodnie z nowym rozporządzeniem kościół ikazieński zaliczony został do klasy III. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości 400 r.s. i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    18. KAMIEŃ

     

    Te dobra ziemskie, niegdyś własność Zabrzezińskich, później Issajkowskich, a za naszych czasów Judyckich, położone są w guberni i w powiecie mińskim, w odległości 63 wiorst od Mińska.

    W Kamieniu Mikołaj Zabrzeziński fundował pierwszy kościół parafialny rzymskokatolicki w roku 1522. Ślady tego funduszu widnieją w późniejszym nadaniu Elżbiety z Dadmatów Issajkowskiej Białłorozowej, która po upadku pierwszego kościoła i ustaniu funduszu, zapisem z 1679 roku wznowiła nadanie swojego poprzednika, zapisując kościołowi jurydykę w Kamieniu i dwie wsie, Dajnow i Dalidowicze.

    Kościół, który przetrwał do dzisiaj, jest zbudowany z drzewa, na podmurowaniu, z dwiema większymi, a trzecią mniejszą wieżą, długi na 36 łokci, szeroki na 15, wysoki na 12. Poświęcony został pod tytułem św. Apostołów Piotra i Pawła. We wnętrzu mieści pięć ołtarzy, ozdobionych snycerską, staroświecką robotą, z obrazami pryncypialnymi: św. Apostołów Piotra i Pawła, Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Maryi, św. Antoniego z Padwy, św. Marii Magdaleny i św. Anny; ten ostatni uposażony jest osobnym funduszem altaryjskim. Pozostałe ozdoby kościoła są również dosyć okazałe, a zakrystia w srebro i inne sprzęty należycie jest zaopatrzona.

    Bractwo Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, istniejące w tym kościele, nie ma osobnego nadania.

    Szpital stanowi odrębny dom wybudowany z drzewa. Mieszkający w nim ubodzy utrzymują się z jałmużny. Podczas wizyty przebywało w nim czterech mężczyzn i pięć kobiet.

    Cmentarz, położony w odległości pół wiorsty za miastem ma wybudowaną kaplicę, a w niej ołtarz z obrazem Ukrzyżowanego Chrystusa.

    Filialny kościółek, położony w odległości 10 wiorst od Kamienia w majętności Chotów, własności obywateli Łąskich, jest zaopatrzony w potrzebne do świętych obrzędów sprzęty; wizyta nie wymieniła jednak, czy posiada on jakiś swój fundusz.Obszar parafii kamieńskiej, graniczącej z powiatem oszmiańskim, obejmuje powierzchnię siedmiu mil długości, trzech szerokości. Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 3 028 osób.

    Fundusz ziemski składał się z dwóch folwarków krescencyjnych: jednego, zbudowanego w Kamieniu łącznie z plebanią, drugiego, noszącego nazwę Dalidowicze, do którego dołączona była jurydyka w miasteczku i dwie wioski; w tych było 18 domów włościańskich gruntowych, pięć ogrodowych; do ostatniej rewizji zapisanych było 55 mężczyzn. Na terenie tym pracowały trzy karczmy i jeden młyn wodny. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 40 włók, 28 morgów.

    Z zapisu Jana Judyckiego, kasztelana mińskiego, ówczesnego dziedzica Kamienia, pochodziła suma legacyjna, od której dekret eksdywizorski, dzielący tę majętność między wierzycieli, przeznaczył coroczny procent wysokości r.s. 106, k. 25.

    Z tych funduszy wypływały następujące obowiązki wieczyste: odprawianie w każdy piątek i sobotę po jednej mszy św. żałobnej za dusze fundatorów i dobroczyńców.

    Dochód roczny, wykazany podczas wizyty, wynosił sumę r.s. 451.

    Plebania, jak również folwark Dalidowicze, były wystarczające tak pod względem mieszkaniowym jak i gospodarczym.

    Biblioteka funduszowa zawierała 82 tomy które stanowiły w większości dzieła o treściach religijnych.

    Kościół kamieński zapisany został do klasy III. Rząd zamienił jego fundusz na wypłatę coroczną dla proboszcza wysokości r.s. 400 i na jego użytek wydzielił ziemię o wartości 30 dziesięcin.

    Altaria św. Anny w kościele parafialnym kamieńskim, utworzona przez Karola Jerzewicza Zabrzezińskiego, została odnowiona przez zapis funduszowy z 14 października 1685 roku, dokonany przez Elżbietę Issajkowską Białłorozową, chorążynę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nadała ona folwark Skiemlewczyznę i część Lektni wraz z poddanymi. Dobra te położone są w odległości dwóch mil od kościoła. Później, w drodze zamiany, dla wygody altarysty przeznaczyła we wsi Dalidowicze, oddalonej o dwie wiorsty 15 włók ziemi z czterema włościanami, tudzież wieś Sudziewicze z sześcioma domami, ogrodnika w miasteczku z placem i sadzibą, łąką uroczyskiem, zwaną Żerstwianka, plac z budynkiem przy kościele i ogród za rzeką Kamionką, a ponadto coroczną daninę z majętności Kamienia w postaci dwóchmiedni miodu, 25 funtów wosku i na wino złotych polskich 20. Poza tym altarii przysługiwało wolne od opłaty łowienie ryb w stawach dworskich i mliwo, również bez opłaty. Gdy Kamień przeszedł w dziedzictwo Judyckich, dekret dzielczy zamienił powyższą daniną w produktach na coroczną opłatę wysokości r.s. 10, k. 42,5. Wydzielił też dla altarysty 31 włók, dwa morgi, 187 prętów ziemi.

    Obowiązki przywiązane do tej altarii były następujące: każdego tygodnia we wtorek msza św. czytana za dusze Karola Zabrzezińskiego, Piotra Issajkowskiego i wszystkich fundatorów kościoła kamieńskiego; w środę msza św. śpiewana i nieszpory o Najświętszej Maryi Pannie za dusze Elżbiety Białłorozowej i jej rodziców, Piotra i Anny; w piątek również msza św. śpiewana za dusze fundatorki Białłorozowej, jej ojca, dzieci, krewnych, powinowatych oraz mężów Dusiackiego, Budominy i Białłoroza. Oddzielnie altarysta był zobowiązany raz w miesiącu w niedzielę dojeżdżać do kościółka w Chotowie, tam odprawić mszę św., zmówić różaniec z obecnym ludem za duszę ojca fundatorki i wygłosić kazanie z nauką wiary świętej; w dni uroczyste zaś zobowiązany był pomagać proboszczowi w odprawianiu nabożeństwa w kościele.

    Altaria przy folwarku Dalidowicze liczyła 13 domów włościańskich, jeden ogrodowy, dziewięć pustoszy, karczmę; do ostatniej rewizji zapisanych było 52 mężczyzn. Z funduszu tego dochód roczny wynosił r.s. 213, k. 4,5.

     

    19. POSTAWY

     

    Są to dobra ziemskie, które kiedyś położone były w powiecie oszmiańskim. Postawy to miasteczko sądowe, w którym odbywały się na przemian z Oszmianą jurysdykcje powiatowe. Po wcieleniu guberni mińskiej do cesarstwa stanowiły odrębny powiat; ostatecznie po redukcji powiatów tej guberni, Postawy stały się miejscem prywatnym, leżącym w powiecie wilejskim. Szkoła tylko została publiczną, utrzymywana przez nauczycieli świeckich; długo jeszcze tutaj istniała i dopiero przed kilku laty została przeniesiona do Święcian. Postawy oddalone są od miasta gubernialnego Wilna o 18 mil.

    Dobra te, niegdyś dziedziczne słynnego na Litwie domu Deszportów Zenowiczów, otrzymały pierwszą fundację kościoła rzymskokatolickiego parafialnego w 1516 roku z rąk Jana, ojca Mikołaja, Michała, Jerzego i Jana Zenowiczów i wkrótce potem, bo już w roku 1522 ciż bracia Zenowiczowie, wystawiwszy kościół parafialny, nadali go wspomnianym funduszem.W kolejnych okresach ta pokaźna majętność przeszła w dom Tyzenhauzów, z których Antoni, podskarbi nadworny Wielkiego Księstwa Litewskiego należał do wąskiego kręgu mężów zdobiących panowanie ostatniego króla polskiego Stanisława Augusta. On, zarządzając w ramach swojego urzędu ogromnymi dobrami stołu królewskiego, mianowicie ekonomią brzeską, grodzieńską i szawelską, podniósł poziom gospodarki rolnej do stopnia porównywalnego z zagraniczną, miasta królewskie i dwory wzmocnił pokaźnymi murami. Szczególnie Grodno całą okazałość do dziś dnia trwającą zawdzięcza w pierwszej kolejności jemu. Na Horodnicy wystawił obszerne budowle, w których pod kierunkiem sprowadzonych z zagranicy fabrykantów wprowadził różnego typu rękodzielnictwo. Dzięki temu usiłował zamienić produkty obce na krajowe. Chcąc zaś pokazać na przykładzie, że nie tylko w obszernych posiadłościach koronnych, lecz i w mniejszych obywatelskich włościach ożywiony przemysł może osiągnąć znaczne korzyści, we własnym miasteczku Postawach wprowadził rozmaite zakłady rękodzielnicze, wytwarzające na przykład tkaniny lniane, artykuły papiernicze i tym podobne. Okazałe, murowane, piętrowe budynki sądy i szkoły, kamienice w mieście, gościńce, młyny, pałac i oficyny w blisko położonym dworze w kilka lat zmieniły postać opuszczonej wcześniej okolicy w atrakcyjną, na wzór zagranicznych, posadę. Taki rozwój przemysłu, a wraz z nim ulepszenie gospodarki rolnej, trwały, niestety, krótko. Zawiść wobec ministra, który swoimi umiejętnościami przewyższał nawet znakomity urząd i ród możnowładców, owładnęła umysł słabego króla. Tyzenhauz, prześladowany, nie dopełnił w połowie nawet tak potrzebnego dla kraju życia, a wraz z jego śmiercią wszystko, co wzniósł i założył, zostało opuszczone i, można powiedzieć, do jednej z nim złożone mogiły. Dotąd nie znalazło się pióro, które by, opisawszy życie tego męża stanu, ozdobiło nim ówczesne dzieje i panowanie Stanisława. Miejmy jednak nadzieję, że to wkrótce przy tak starannym odszukiwaniu pamiątek przeszłości, musi nastąpić.

    Pierwszy kościół parafialny postawski zniszczony został podczas pożaru miasteczka. Odbudowano go następnie nakładem Zenowiczów, potomków jego fundatorów, w roku 1760. Wystawiony na podmurowaniu na planie podłużnego prostokąta, liczy 40 łokci długości, 15 szerokości, 16 wysokości. Poświęcony został opiece Najświętszej Maryi Panny, św. Mikołaja i św. Jerzego. Kilkadziesiąt lat później, gdy groziła mu ruina, naprawił go i na nowo opatrzył ks. Józef Brożyński, miejscowy proboszcz, przy znacznym wsparciu ze strony kollatora, hrabiego Konstantego Tyzenhauza. Wewnątrz świątynia ta zawiera pięć ołtarzy, złożonych ze starych ułamków, mało reprezentacyjnych; w nich znajdują się następujące obrazy: Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem Jezus, ozdobiony srebrną szatą, Świętej Rodziny, Matki Boskiej Szkaplerznej; w ołtarzu brackim widnieją figury Ukrzyżowanego Chrystusa, Maryi i Józefa.

    Zakrystia dostatecznie we wszystkie potrzebne sprzęty jest wyposażona.

    Bractwo szkaplerza Maryi Panny, wprowadzone tutaj za indultem Stolicy Apostolskiej w 1698 roku, posiadało funduszowe sumy zapisane przez Apolonię z Zenowiczów Biegańską, marszałkową, a stanowiące kwotę złotych polskich 1 000 i tyleż przez Helenę z Paców Zenowiczową, marszałkową oszmiańską oraz sumę zapisaną przez ks. Andrzeja Szczęsnego, proboszcza postawskiego, z przeznaczeniem na szpital i na bractwo, wysokości złotych polskich 1 000. Kazimierz Pac, biskup żmudzki i Kazimierz Biegański, marszałek bracławski, zapisali każdy po złotych polskich 1 000 na śpiewanie godzinek o Niepokalanym Poczęciu Maryi.

    Szpital stanowił dom osobno zbudowany, uposażony funduszem wyżej wspomnianego ks. Szczęsnego wysokości złotych polskich 500. Procent od tej sumy przeznaczony jest na utrzymanie ubogich, których w czasie wizyty było pięcioro: dwóch mężczyzn i trzy kobiety.

    Kościół parafialny postawski oddalony jest od miasta diecezjalnego Mińska o 25 mil, od powiatowego Wilejki o 11, od kościoła ojców franciszkanów postawskich oddzielony zaś jest tylko rzeką. Do pobliskich kościołów parafialnych odległości są następujące: do łuczajskiego trzy mile, do miadziolskiego cztery, zadziewskiego jedna, kobylnickiego trzy, twereckiego sześć. Według spisu ludności, przeprowadzonego w 1842 roku, parafię zamieszkiwało 2 588 osób wyznania rzymskokatolickiego.

    Fundusz ziemski stanowiły: grunt pod zabudowaniem plebańskim i ogrodami, folwark Pierzchowczyzna, czyli Sutoki, oblany rzekami Miadziolicą i Dziewicą, z czterema wsiami włościańskimi, w których było 14 domów gruntowych, siedem ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisano 49 mężczyzn. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił 23 włóki, 20 morgów, 171 prętów. W skład tej powierzchni wchodziło jezioro Bojarszczyzna. Do funduszu zaliczyc również należy wolny wstęp do lasów postawskich i bezpłatne mliwo.

    Sumy legacyjne, oprócz wyżej wypisanych brackich i szpitalnej, pochodziły z zapisów: Kazimierza Adamkowicza, mieszczanina postawskiego złotych polskich 1 000, Krystyny z Kirkorów Kułpczynej, później Sulistrowskiej, starościny, złotych polskich 1 500, ks. Władysława Sławskiego, proboszcza postawskiego, złotych polskich 1 640, Macieja i Rozalii Lipowickich r.s. 361, co dawało w sumie kwotę r.s. 982.

    Z tych zapisów powstały następujące obligacje wieczyste: w każdym tygodniu w środę i w piątek msza św. czytana za dusze fundatorów; co miesiąc jedna msza św. śpiewana za braci i siostry z bractwa szkaplerza św.; rocznie trzy anniwersarze za zmarłych, jeden po uroczystości Matki Boskiej Szkaplerznej, drugi po dniu św. Kazimierza, trzeci nazajutrz po św. Katarzynie.

    Zabudowania proboszcza składały się z dwóch mieszkalnych domów i kilku gospodarskich; ogród kwiatowy i owocowy, rozciągający się na wzgórzu podzielonym na piętra, dochodził aż do rzeki. Zabudowania folwarku Pierzchowczyzna dostosowane były w zupełności do potrzeb miejscowych.

    Wizyta wykazała, że dochód roczny z tego funduszu wynosił r.s. 482, k. 92. Biblioteka funduszowa składała się ze 140 tomów.

    Według nowego rozporządzenia, dotyczącego funduszy duchowieństwa, kościół postawski zapisany został do klasy IV. Proboszczowi skarb corocznie wypłaca po r.s. 275 i wydzielił na jego użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    20. KURZENIEC

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, leżące przy drodze pocztowej wiodącej z Mińska do Dzisny. Oddalone jest od miasta gubernialnego Wilna o 18 mil, od powiatowego Wilejki o jedną milę.

    Pierwszy zakład kościoła rzymskokatolickiego w tym mieście i fundusz dla proboszcza pochodził od dziedzica tego miejsca, Jana Krachny Michajłowicza. Składał się z ziemi pod sianożęcie o powierzchni 16 morgów przy miasteczku, z folwarku Plaszczyce, z czterech domów włościańskich, dziesięciny z włości kurzenieckiej i wolnego od opłaty mliwa w młynach dworskich. Klęski wojenne i inne nieszczęśliwe wypadki losowe rozproszyły jednak poddanych funduszowych. Ziemia po nich pozostała zamieniła się w pustkowia. Odtąd proboszczowie nie mieli włościan.

    25 maja 1683 roku Szymon, Hilary, Michał, Franciszek i Jan Wasiewiczowie Kaczanowscy pomnożyli fundusz kościelny, nadając wieczyście folwark Horodyszcze, położony w odległości pięciu wiorst od Kurzeńca, bez żadnej włościańskiej osady, a liczący sześć włók powierzchni.

    Na mocy dokumentu potwierdzającego umowę zawartą w 1783 roku między dziedzicem Kurzeńca a proboszczem, zamieniono dziesięcinę zbożową na procent od sumy 6 000 złotych polskich, co stanowiło rocznie kwotę złotych polskich 300.

    Jan Litawor Chreptowicz, właściciel Kurzeńca, zamiast dziesięciny z propinacji miasteczkowej, która była wypłacana proboszczowi, na mocy zapisu sporządzonego 9 maja 1793 roku przyjął obowiązek wnoszenia corocznie po złotych polskich 120: Omawiany fundusz, oprócz wymienionych sum, tworzyły zapisy legacyjne, które będą omówione później.

    Kościół, wystawiony w początkach fundacji, spłonął razem z miasteczkiem w roku 1809. Ówczesny dziedzic Kurzeńca, Kazimierz Sulistrowski, cywilny miński gubernator, własnym nakładem kazał wystawić tymczasową drewnianą kaplicę, w której również i teraz odbywa się nabożeństwo. Mieści ona wewnątrz trzy ołtarze; w wielkim widnieje wyobrażenie Matki Bożej, jest to płaskorzeźba wykonana z drzewa, powleczona kolorami; w bocznych znajdują się: figura Ukrzyżowanego Chrystusa i obraz św. Antoniego z Padwy.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty zaopatrzona była bardzo skromnie.

    Kaplica, znajdująca się przy folwarku Horodyszcze, zupełnie stara i prawie już niezdatna do odprawiania nabożeństwa, byłaby tutaj bardzo potrzebną ze względu na swoje położenie. Od miasta powiatowego Wilejki jest ona oddalona tylko o trzy wiorsty, a w nim nie ma świątyni dla wyznawców rzymskokatolickich.

    Parafia kurzeniecka leży w odległości 13 mil od miasta diecezjalnego Mińska. Graniczy na wschodzie z kościołem kościeniewickim o 12 mil, na południu z mołodeczańskim o cztery mile, na zachodzie z wojstomskim w takiej samej odległości, na północy z miadziolskim o 15 mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 3 259 osób. Fundusz ziemski, przedstawiony powyżej, składał się z 11 włók i jednego morga ziemi.

    Oprócz wspomnianych legacji kościół kurzeniecki dysponował ponadto następującymi sumami: z zapisu z 6 października 1695 roku pochodziła kwota 6 000 złotych polskich, ofiarowana przez Izabellę z Kiełbowskich Krzysztofową Łazowską, podczaszynę lidzką; suma ta była lokowana na dobrach Kurzeńcu; z dokumentu sporządzonego przez obywateli Ganów 19 marca 1794 roku istnieje kolejna kwota złotych polskich 1 000, pochodząca z zapisu Józefa Romera, podkomorzego trackiego; 21 sierpnia 1808 roku Michał Ogiński, hetman Wielkiego Księstwa Litewskiego zapisał coroczną wypłatę po złotych polskich 400 z dóbr Zapole; ta annuata miała być stałym dochodem kościoła kurzenieckiego; z zapisu Franciszka, Ignacego, Wiktora i Tomasza, braci Korzeniewskich, dokonanego 2 stycznia 1785 roku, pochodzi coroczna wypłata, uiszczana proboszczowi, wysokości złotych polskich 100, w zamian za annuatę zbożową, jaka wcześniej obowiązywała z ich majętności.

    Obligacje wieczyste, powstałe z wymienionych zapisów, były następujące: z zapisu pierwszego fundatora Iwachny w każdym tygodniu należało odprawic cztery msze św. czytane i co kwartał egzekwie za zmarłych; z funduszu tychże w dniach św. Tomasza, Stefana i Józefa msza św. czytana za dusze fundatorów, noszących to nazwisko; z legacji ks. Romanowskiego w każdym miesiącu za duszę jego i zmarłych po nim proboszczów kurzenieckich jedna msza św. czytana; z funduszu Ganów, również co miesiąc jedna msza św.

    Dochód roczny, zapisany z tego funduszu przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 205.

    Plebanię stanowił wygodny dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie. Natomiast w folwarku Horodyszcze budowle są nędzne, opuszczone z racji nieurodzajności ziemi, która nie wynagradza kosztu wykładanego na wynajęcie robotników.

    Kościół kurzeniecki zaliczono do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną pensję ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wyznaczoną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    21. CHOŻÓW

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, polożone niegdyś w województwie i powiecie mińskim, po utworzeniu guberni mińskiej wcielone do powiatu wilejskiego, następnie zaś dołączone z całym powiatem do guberni wileńskiej. Oddalone jest od miasta gubernialnego Wilna o 18 mil, natomiast od miasta powiatowego Wilejki o pięć.

    Fundację pierwotnego kościoła rzymskokatolickiego chożowskiego podania miejscowe i ślady dokumentów archiwalnych przypisują słynnej w historii rodzinie książąt zbaraskich, wywodzących się z krwi Olgierda, Wielkiego Księcia Litewskiego. Według tych źródeł data powstania funduszu przypada na rok około 1522. Morowa zaraza, jak podają źródła, która przeszła przez te tereny, miała być przyczyną całkowitego spustoszenia Chożowa. Dopiero w roku 1622 proboszcz lebiedziewski i chożowski, ks. Wincenty Zawadzki, odnalazłszy niektóre funduszowe dokumenty, odzyskał przezproceder sądowy dawną własność kościelną i wystawił nową świątynię. W latach 1709 i 1710 grasowała znowu morowa zaraza i ponownie opustoszały okolice. W takiej sytuacji dopiero w 1733 roku ks. Stefan Wojnowski na nowo wszystko urządził i do stanu, który dziś można oglądać, doprowadził.

    Kościół parafialny chożowski, wybudowany z drzewa, liczył 29 arszynów długości, 11 szerokości. Przez gorliwego proboszcza, ks. Michała Onichowskiego na nowo został opierzony tarcicami, pokryty nowym dachem i ozdobiony czterema ołtarzami; poświęcenie tejże świątyni odbyło się w roku 1821. Za patrona obrano św. Antoniego z Padwy, którego uroczystość jest tutaj obchodzona szczególnie uroczyście.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona wystawnie.

    Wspomniany już proboszcz Onichowski wznowił od dawna zarzuconą działalność bractwa szkaplerza Najświętszej Panny Maryi. On również zajmował się jego utrzymaniem. Patronem tego bractwa jest św. Izydor, rolnik, którego ołtarz bractwo utrzymuje ze składek własnych i z ofiar pobożnych osób. Uroczyście obchodzi także jego wspomnienie. Dom bracki został na nowo przebudowany i pokryty nowym dachem w roku 1830. Pieniądze potrzebne na to przedsięwzięcie pochodziły z dochodów stowarzyszenia.

    Szpital, również dzięki staraniom ks. Onichowskiego naprawiony i pokryty, dawał w czasie wizyty schronienie trzem ubogim lub w podeszłym wieku osobom.

    Ponosząc znaczne wydatki na poprawę opuszczonego beneficjum, ów zacny proboszcz wykazał przed wizytatorem, ile wyłożył z własnego mienia na ten cel, nie żądając w zamian innego wynagrodzenia, jak tylko to, aby po jego śmierci jego następcy w każdym tygodniu odprawiali po jednej mszy św. czytanej, o co czynił również starania u władzy diecezjalnej.

    Obowiązków z funduszem związanych nie ma, oprócz dwóch mszy świętych śpiewanych w ciągu roku za duszę Ogińskiego, kasztelana trackiego.

    Obszar parafii stanowi powierzchnia o długości dwóch mil, jednej mili szerokości. Graniczy ona od wschodu z parafią krasnosielską, na południu z lebiedziewską, na północy z mołodeczańską. "

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 880 osób.

    Fundusz ziemski plebański składał się z dwóch folwarczków, Chożowa i Zabołocia, czyli Gaju Plebańskiego, z trzech zaścianków, w których było 10 domów osadzonych włościanami. Do ostatniej rewizji zapisanych było 45 mężczyzn. Obszar ziemi wznosił 21 włók, 14 morgów, 15 prętów.Dochód roczny z tego funduszu wynosił r.s. 245.

    Zabudowania plebanii i folwarków odpowiadają miejscowej potrzebie.

    Szkoła parafialna, prowadzona metodą Lancastera, utrzymywana była nakładem wyżej wymienionego proboszcza Onichowskiego. Nauczyciel, sprowadzony z Wilna ze szkoły organistów, od niego właśnie pobierał wynagrodzenie. W czasie wizyty było tutaj 12 uczniów, dzieci ubogiej szlachty.

    Odrębny fundusz altaryjski, nadany przez Annę Treczeninową, a zatwierdzony przez bullę Ojca Św. Klemensa VII, nosi datę 1528 roku. Składa się z folwarku Mojsiewicz, oddalonego o dwie wiorsty od Chożowa, położonego obok wioski o takiej samej nazwie. Do niego należą również trzy chaty osadzone włościanami i pięć pustoszy. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił osiem włók i dwa morgi. Dokumenty wizyty nie podają, ilu mężczyzn było zapisanych do rewizji; być może, że osoby te połączone zostały z ludnością z funduszu plebańskiego.

    Zabudowania folwarku są stosowne do tutejszych potrzeb gospodarskich. Oprócz tego altaria dysponuje też sumą legacyjną, pochodzącą z zapisu Hołowniów, dokonanego w 1700 roku, a wynoszącą 5 000 złotych polskich, która ubezpieczona na majętności obywatelskiej, dawała procenty.

    Obowiązki altarysty były następujące: cztery msze św. w każdym tygodniu za dusze fundatorów.

    Altarystą był sam ksiądz proboszcz.

    Kościół chożowski po nowym rozporządzeniu, jakiemu podlegały fundusze duchowne, został zapisany do klasy V. Proboszcz pobiera coroczny dochód ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    22. NIEDŹWIEDZICE

     

    Zawieruchy wojenne zatarły wszelkie ślady po pierwotnym fundatorze kościoła niedźwiedzickiego. Z późniejszych dokumentów można jedynie wywnioskować, że w czasie napadu Tatarów kościół był zniszczony doszczętnie, dokumenty funduszowe spłonęły, a proboszcz i jego służba oraz mieszkańcy tego miejsca zostali wymordowani lub wzięci w jasyr. Na miejscu świątyni Pańskiej i mieszkań ludzkich zostały tylko popioły. Opalone ściany kościoła czas zamienił w gruzy, funduszowe ziemie przeszły w dzierżawę sąsiadów. Po upływie kilkudziesięciu lat ówczesny biskup wileński Paweł, książę Olszański, wyznaczył komisję dla odkrycia i ponownego zatwierdzenia funduszu kościoła niedźwiedzickiego. Po ostatecznym wyjaśnieniu stanu

     

    rzeczy, tenże biskup łącznie z kapitułą wileńską w powtórnym funduszowym zapisie, dokonanym 1541 roku w sobotę po dniu św. Jakuba Apostoła, kazał ubezpieczyć własność plebańską i wystawić nowy kościół na fundamentach dawnego. Nowo powstała świątynia oddalona jest od miasta diecezjalnego Mińska o 22 mile, od powiatowego Słucka o 13, od kościołów rzymskokatolickich: lachowickiego o półtorej mili, od kleckiego o cztery mile, od krzywoszyńskiego o dwie.

    Obecny kościół w Niedźwiedzicach jest budowlą drewnianą, o jednej wieży, jest opierzony tarcicami. Mieści wewnątrz trzy ołtarze. W wielkim, ozdobionym rzeźbą, widnieje obraz pryncypialny Chrystusa Ukrzyżowanego, nad nim, u góry, umieszczona jest statua św. Kazimierza. Boczne ołtarze zdobią obrazy: Zwiastowania Maryi Panny i św. Antoniego Padewskiego.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona wystarczająco.

    Bractwo różańca świętego, istniejące w tym kościele, nie ma żadnych nadań.

    Szpital stanowi odrębny dom, wystawiony z drzewa brusowanego; w czasie wizyty mieszkało w nim dwoje ubogich.

    Parafia niedźwiedzicka rozciąga się na 13 mil długości, dziewięć szerokości. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zgodnie ze spisem dokonanym w 1842 roku, stanowiła liczbę 2 452 osób.

    Fundusz ziemski składał się z jurydyki w Niedźwiedzicach, z wiosek Horodyszcze, Klulenie, Chołchuny i zaścianka Milewczyzna, w którym był wybudowany folwark plebański. Wystawionych było tutaj 25 chat włościan gruntowych, 16 ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 115 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 45 włók, trzy morgi. Na terenie tym pracowała jedna karczma.

    Annuata z dworu Sawejek, dostarczana wcześniej w gotówce, wynosiła r.s. 11, k. 60, oprócz tego dochodziła też w postaci zboża i rozmaitych produktów. Gdy dobra Sawejki łącznie z miasteczkiem Niedźwiedzice przeszły w gestię generała Beningsena, dochód ten zupełnie ustał. Właściciele dziedziczący tę majętność byli kollatorami kościoła niedźwiedzickiego.Wizyta metropolitalna wykazała, że dochód z tego funduszu wynosił r.s. 633, k. 60.

    Kościół zaliczony został do klasy IV. Proboszcz pobierał ze skarbu co roku po r.s. 275 i miał na swój użytek nadaną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    23. DZISNA

     

    Miasto to, niegdyś królewskie, lokowane na prawie magdeburskim w województwie połockim, następnie powiatowe w guberni mińskiej, obecnie łącznie z powiatem należy do guberni wileńskiej. Położone jest nad rzeką Dziśnieńkąu jej ujścia do Dźwiny. Z powodu bliskości z granicą rosyjską miało niegdyś zamek obronny. Od Wilna jest oddalone o 40 mil, od Mińska podobnie.

    Kościół parafialny rzymskokatolicki w tym mieście ufundowany został przez Stefana Batorego, króla polskiego, który w przywileju z 3 listopada 1538 roku przeznaczył dla proboszcza coroczną wypłatę po złotych polskich 100, licząc każdy po 24 grosze litewskie. Kwota ta miała pochodzić z dochodów od przewozów na rzekach Dźwinie i Dziśnie. Parafię i kościół oddano pod zarząd jezuitów z kolegium połockiego, którzy przez czas swojej dzierżawy, oszczędzając z dochodów, pomnożyli fundusz, nabywając folwark Pawłowicze od obywatela Biegańskiego. Tak powiększony fundusz, łącznie z pierwotnym, Zygmunt III, król Polski przywilejem z 1 grudnia 1605 roku, wydanym w Brześciu, zatwierdził, uwalniając folwark Pawłowicze od wszelkich podatków i ciężarów krajowych.

    Gdy pierwotny kościół z czasem zaczął chylić się ku ruinie, gorliwy ówczesny proboszcz, ks. Racewicz, kanonik miński, wzniósł w latach 1819 i 1820 nową świątynię Pańską na podmurowaniu, długą na 25,5 arszynów, szeroką na 12, wysoką na 16. W dokończeniu dzieła przeszkodziła przedwczesna śmierć prałata. We wnętrzu kościoła urządzono trzy tymczasowe ołtarze. W wielkim umieszczony został obraz Wniebowzięcia Maryi Panny, ujęty w złocone ramy; w bocznych są, również takimi ramami ozdobione, obrazy Chrystusa na krzyżu i św. Tekli.

    Zakrystia w srebro i wszelkie sprzęty potrzebne do świętych obrzędów jest dostatecznie zaopatrzona.

    Kaplice filialne, występujące w obrębie parafii: 1. w majętności obywatela Wazgirda, w odległości dziewięciu wiorst od Dzisny, istnieje nowo wyremontowana kaplica, poświęcona w roku 1812; nie ma ona żadnego uposażenia; 2. w Kotowiczach, w dobrach obywatela Porzeckiego, jest kolejna kaplica, oddalona od kościoła o 21 wiorst, poświęcona w roku 1805; za życiafundatora miała ona indult biskupi, na mocy którego odbywało się tutaj nabożeństwo, po jego śmierci nie odnowiono jednak pozwolenia.

    Cmentarz parafialny, położony za miastem, zorganizowany był na terenie nadanym przez miasto na mocy dokumentu wydanego 20 kwietnia 1792 roku.

    Parafia ta oddalona jest od kościoła zabielskiego w archidiecezji mohylewskiej o 15 wiorst, od kościoła parafialnego prozorockiego o 28 wiorst, od zadorskiego podobnie, od hermanowickiego o 21 wiorst, od miorskiego i drujskiego o 28 wiorst. Ludność jej wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 4 313 osób.

    Po skasowaniu franciszkanów w Dziśnie w 1833 roku, kościół ich murowany oddany został na parafialne nabożeństwa, a parafialny na cerkiew greckorosyjską.

    Fundusz ziemski składał się z folwarków; Pawłowicze i nowo założonego Pracpola z pięcioma wioskami i jednym zaściankiem. W nich znajdowało się 16 domów włościan ciągłych. Do rewizji zapisanych było 48 mężczyzn. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił 22 włóki, 17 morgów, 260 prętów. Na terenie tym działała jedna karczma.

    Fundusz sumowy składał się z dwóch nadań. Pierwsze, ustalone przez króla Batorego, przeznaczono dla proboszcza; pochodziło ono z przewozu na rzekach; po zmianie rządu przestało dochodzić do prawowitego właściciela. Z legacji śp. proboszcza i kanonika Racewicza, jako drugi fundusz, zapisana była suma r.s. 643, którą ubezpieczono na majętności Sądzin, własności obywatelki Łopacińskiej.

    Jeśli chodzi o obowiązki wieczyste, pierwotny fundator, król Stefan Batory żadnych szczególnych obligacji na proboszcza nie nałożył, oprócz powinności wynikających z prawa kanonicznego. Z legacji zaś ks. Racewicza proboszcz obowiązany był odprawić za jego duszę w każdym miesiącu po dwie msze św. czytane, a w przeciągu roku tyleż śpiewanych.

    Plebania jest miejscem, które również zachowuje w sobie pamięć o zacnym księdzu Racewiczu. On to bowiem wystawił nowy dom mieszkalny, a pozostałe potrzebne budowle naprawił lub odnowił. W folwarku Pawłowicze zabudowania spełniały również wymogi rewizyjne. Pracpole, założone przez tegoż księdza, nie było jeszcze urządzone.

    Kościół dziśnieński zaliczony został do klasy III. Proboszczowi skarb wypłaca corocznie po r.s. 400 i na jego użytek wydzielono ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    24. NIEŚWIEŻ

     

    Miasto to, należące do Radziwiłłów, leżało niegdyś w województwie nowogródzkim, obecnie jest częścią guberni mińskiej powiatu słuckiego. W pierwszych latach po założeniu guberni było powiatowym, teraz pozostało tylko przy jurysdykcji ratuszowej. Obok niego jest wspaniały książęcy zamek, otoczony murowanymi wałami, oblany obszernymi stawami i rzeką Słucz. Tu znajdowała się stała siedziba książąt Radziwiłłów linii nieświeskiej, jednej z najznamienitszych rodzin w dziejach Litwy, z której wywodzili się mężowie pełni rycerskich i obywatelskich zasług. Był to też ród najzamożniejszy w posiadłości ziemskie, rozrzucone szeroko po Koronie Polskiej, Litwie i Rusi. Historia tego domu łączy się ściśle z historią narodową. Podobnie jak cały kraj, wzrastał on i upadał równocześnie z nim, aż do wygaśnięcia ostatniego po mieczu potomka, którym był książę Dominik, syn Hieronima. Pozostała z tej linii córka, Stefania, która przez związek małżeński przeniosła prawo do dóbr ziemskich w dom książąt Witgensztajnów. Dobra ordynackie zaś przeszły do linii kleckiej Radziwiłłów na syna księcia Antoniego, namiestnika poznańskiego.

    Bogaty, napełniony historycznymi pamiątkami skarbiec nieświeski, gromadzony przez cztery wieki i w czasie klęsk krajowych w 1812 roku w znacznej mierze ochroniony, uległ w tym czasie zupełnemu zniszczeniu, którego dokonał oddział wojska pod komendą generała Tuczkowa.

    Kościół parafialny nieświeski wziął swój początek wraz z fundacją ojców jezuitów w Nieświeżu, którym powierzone zostało również administrowanie parafią. Mury kościoła powstały jeszcze w roku 1585, a uroczysta konsekracja nastąpiła 1 października 1801roku. Dokonał jej nuncjusz Stolicy Apostolskiej Klaudiusz Rangoni, książę i biskup regeński.

    Mikołaj Krzysztof Radziwiłł, książę na Ołyce i Nieświeżu, wojewoda wileński, na mocy zapisu, sporządzonego 18 maja 1693 roku, odłączywszy z dawniejszego funduszu jezuickiego majętność Howiczna z wsiami Nowosiółki i Omłyńce, przeznaczył je na utrzymanie proboszcza i jego następców. Sobie i potomnym ordynatom nieświeskim zostawił prawo kollacji tego funduszu.Murów kościoła, bardzo okazałych, nie powstydziłaby się i sama stolica chrześcijaństwa, na której były wzorowane i prawdziwie książęcym gestem, jeśli chodzi o nakład, wzniesione.

    Kościół zbudowany jest w porządku korynckim, na planie krzyża, z wyniosłą kopułą, obitą miedzianą blachą; ozdobiony jest czterema fasadami. Fasadę główną zdobią cztery kamienne statuy pięknego dłuta, przedstawiające wyobrażenia świętych Mikołaja i Krzysztofa, patronów fundatora, u góry zaś gipsowe posągi świętych Ignacego i Franciszka Ksawerego. Kopuła zakończona jest kamienną latarnią, nad którą umocowano sporej wielkości kulę, powleczoną pozłotą. Służy ona za podstawę ogromnego, żelaznego krzyża, również ozdobionego złotem. Ta, należąca u nas do rzadkości pamiątka architektoniczna, nie znajduje jednak przychylnej i starannej ręki, która by umiała o nią zadbac. Budowla ta popada w coraz większe zniszczenie z powodu nadmiernego ciężaru kolumn zewnętrznych. Również wewnątrz sklepienia i ściany coraz bardziej popadają w ruinę; nad jedną z kaplic sklepienie całkowicie się zapadło, a w innych częściach z powodu przeciekającego dachu wkrótce należy spodziewać się tego samego. Groby książąt ordynatów, umieszczone w ozdobnych kryptach pod kościołem, przypominają świetność najbogatszego podobno w całej Europie domu magnatów. Zamknęły już w sobie ostatnich potomków tego rodu. Świątynia, pokrywająca ich szczątki, dorzuca coraz to nowe gruzy na prochy swoich fundatorów. Jeśli jej zniszczenie będzie się dalej w takim tempie posuwało, niedługo razem z nimi utworzy jedną mogiłę.

    Wnętrze kościoła, tak jak jego część zewnętrzna, odznacza się bogactwem i wspaniałością. Do świątyni prowadzą marmurowe schody. Podwojez żelaznych krat oddzielają część wewnętrzną od przysionka. Na powierzchni całego kościoła położona jest również marmurowa posadzka. Ściany są pokryte malowidłami lub nagrobkami ciosanymi z głazów i gipsu, sklepienie i kopuła, malowane wprawną ręką, przypominają dzieje święte. Kopułę i latarnię otacza galeria z żelaznych krat, odznaczająca się misternym ornamentem.

    Rocznica poświęcenia kościoła obchodzona jest tutaj w drugą niedzielę października. W tym dniu, jak również w uroczystość Narodzenia i Zmartwychwstania Chrystusa, wierny lud licznie się gromadzi. W pozostałych jednak okresach kościół ten jest mało uczęszczany z racji istnienia w mieście wielu innych jeszcze świątyń. Za zmarłych fundatorów odprawiana jest co tydzień jedna msza święta. Nie jest ona polecona funduszem, lecz ten pobożny zwyczaj ustanowiła wdzięczność dla dobroczyńców.

    Nad drzwiami kościelnymi umieszczony jest chór, wsparty na ścianach świątyni i na filarach przysionkowych. Znajdują się tam organy o 11 głosach, ozdobione snycerszczyzną i pozłotą.

    Wielki ołtarz jest murowany, powleczony czarnym lakierem i ozdobiony białą gipsaturą. Zawiera on wspaniałe tabernakulum, wykonane bardzo misternie i płaskorzeźby z czystego srebra, te jednak są zaniedbane i w niektórych miejscach pozbawione srebrnych elementów. W tym ołtarzu znajduje się również sporych rozmiarów i doskonałego pędzla obraz Wieczerzy Pańskiej, jednakże on też jest uszkodzony.

    Boczne ołtarze, wykonane z tak zwanego fałszywego, czarnego marmuru, ozdobione białą gipsaturą, zawierają następujące obrazy: św. Ignacego Loyoli ten jednak jest zbutwiały od panującej wszędzie wilgoci i podarty, św. Franciszka Ksawerego w podobnym stanie jak pierwszy, srebrna figura Ukrzyżowanego Chrystusa, umieszczona w niszy wybitej aksamitem, bramowanej złotymi galonami; nad nią znajduje się gipsowa statua Matki Boskiej Bolesnej, otoczona aniołkami trzymającymi narzędzia męki Pańskiej. W czwartym ołtarzu widnieje statua Panny Maryi Loretańskiej, okryta zieloną materią. Wyżej zaś ma swoje miejsce statua gipsowa, wyobrażająca Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Kolejny, piąty ołtarz zawiera wizerunek Trójcy Przenajświętszej; ozdobiony on był niegdyś relikwiarzami, w których znajdowały się, umieszczone na aksamicie, kości św. Męczenników. Dziś w większości są opróżnione, a szyby powybijane. Szósty ołtarz, na optykę malowany, mieści obraz św. Piotra Apostoła.

    Murowana zakrystia, z dębową, taflową posadzką, ozdobiona fałszywym marmurem z gipsu i sztukateriami, odpowiada wspaniałości świątyni. Skarbiec kościelny, zrujnowany prawie doszczętnie, z potłuczonymi szybami w oknach, przypomina smutny stan dzisiejszy samego kościoła. Jest natomiast jeszcze wystarczająca ilość kościelnych naczyń srebrnych. Podobnie rzecz ma się z szatami liturgicznymi, zgromadzonymi w rozmaitych kolorach. Znaleźć tu również można wystarczający na okrycie ścian kościelnych aksamitny szkarłat, haftowany w książęce herby, bramowany złotymi galonami i takież paludamenty. Całuny, ubiór dla służby liturgicznej i tym podobne wszelkiego rodzaju szczegóły, to z kolei pamiątka wspaniałych pogrzebów, jakie wyprawił książę Karol Radziwiłł, wojewoda wileński swemu ojcu, hetmanowi wielkiemu Wielkiego Księstwa Litewskiego, macosze i bratu Hieronimowi.

    Stan ówczesny bazyliki nieświeskiej, wyżej opisany, jest odtworzony z aktu wizyty metropolitalnej, przeprowadzonej w 1830 roku przez ks. Maurycego Bortnowskiego, z upoważnienia arcypasterza, metropolity Cieciszowskiego.Ta obecna sytuacja omawianej świątyni została przedstawiona czytelnikowi w skrócie, z pominięciem wielu szczegółów, które obraz ruiny jeszcze bardziej by powiększyły.

    Proboszcz zajęty jest urzędowaniem w kapitule mińskiej. Zastępuje go w Nieświeżu komendarz, a w razie potrzeby umówiona jest pomoc kapłanów z konwentu ojców bernardynów.

    Parafia nieświeska rozciąga się na przestrzeni czterech mil długości, trzech szerokości. Graniczy od wschodu z parafiami cimkowicką i kopylską, od południa z klecką, snowską i iszkołdzką, od zachodu z parafiami leżącymi już w diecezji wileńskiej, od północy z mirską, świerżańską i mikołajewską.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, stanowiła liczbę 5 619 osób.

    Nieśwież oddalony jest od miasta diecezjalnego Mińska o 14 mil. W tymże mieście są trzy rzymskokatolickie zakonne klasztory: bernardynów, dominikanów i sióstr benedyktynek.

    Do parafii tej należą również kościoły filialne i kaplice.

    Na Nowym Mieście, przedmieściu Nieświeża, stoi kościółek murowany pod wezwaniem św. Izydora. Jest on pokryty dachówką, dziś opuszczony, z zupełnie zrujnowanym ołtarzem, po dawnej świetności pozostał tylko obraz św. patrona, malowany na płótnie.

    Jako kolejną wymienić należy kaplicę w bramie słuckiej. W niej znajduje się drewniany ołtarz z obrazem Matki Boskiej, piastującej na ręku Jezusa.Obraz ten jest okryty szatą, ozdobiony różnymi wotami i pamiątkami. W zakrystii znajdują się sprzęty, potrzebne do świętych obrzędów.

    Tuż za miastem był murowany kościółek św. Michała; dziś opustoszały przerobiony został na skład zapasów artyleryjskich.

    Jeszcze inna świątynia to kościół wystawiony w zamku nieświeskim; w czasie wizyty był on opieczętowany, dlatego wizytator nie mógł go opisać.

    Do parafii nieświeskiej należała również kaplica murowana, znajdująca się przy folwarku funduszowym w Nowosiółkach w odległości jednej wiorsty od miasta. Pozbawiona jednak wszelkiej troski, chyliła się ku ruinie; znajdujące się wewnątrz niej dwa murowane ołtarze ze starymi obrazami nie miały żadnego przybrania.

    Szpitale umieszczone były przy kościele parafialnym i przy kościółku św. Izydora. W pierwszym, w domu wyznaczonym przez proboszcza, mieszkają ubogie staruszki. W drugim, zupełnie starym, ze spróchniałym dachem, żyje czterech starców i pięć staruszek. Mieszkańcy obu nie są zaopatrzeni żadnym funduszem, żyją więc z jałmużny.

    Fundusz ziemski składa się z jednego folwarku, dwóch wiosek i 39 chat włościańskich osadzonych na gruncie. Do ostatniej rewizji zapisanych było 110 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 91 włók, 11 morgów, 226 prętów. Na terenie tym pracowały dwie karczmy i dwa młyny.

    Dochód roczny, wykazany podczas wizyty metropolitalnej, wynosił r.s. 1 423, k. 48.

    Mieszkanie proboszcza stanowił obszerny, murowany, piętrowy dom, z oficyną kuchenną i innymi budowlami, potrzebnymi do wygody mieszkańców.

    Folwark Nowosiółki również wystarczająco był zaopatrzony w zabudowania mieszkalne i gospodarskie.

    Zgodnie z nowym rozporządzeniem dotyczącym funduszy duchownych, kościół parafialny nieświeski zapisany został do klasy II. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 500 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    25. ŚWIERŻEŃ

     

    Jest to miasteczko ordynackie nieświeskiej linii książąt Radziwiłłów, leżące nad brzegiem rzeki Niemen. Bywa składem produktów surowych, spławianych tą rzeką do portu w Królewcu. Położone jest w powiecie mińskim w odległości 10 mil od miasteczka gubernialnego.Mikołaj Krzysztof Radziwiłł, kasztelan trocki, wystawiwszy w swoim miasteczku ordynackim Świerżeń murowany kościół, przeznaczył go na parafialny dla wyznawców obrządku rzymskokatolickiego, a przez zapis wieczysty z 16 października 1588 roku nadał na fundusz tegoż kościoła: plac pod kościół i zabudowania plebańskie w miasteczku, sześć włók ziemi gruntowej i 18 morgów sianożętej, z powierzchni 792 włók wyznaczył dla proboszcza daninę zwaną korcowym i z każdej włóki po korcu żyta, po wozie drew i po jednym groszu litewskim, z samego zaś Świerżenia od każdego domu, niezależnie od tego, ile ich będzie, opłatę po jednym groszu litewskim rocznie.

    Po tym pierwotnym funduszu Karol, książę Radziwiłł, 26 października 1695 roku zawarł z proboszczem świerżańskim, ks. Tomaszem Wysockim umowę, zamieniającą osyp zbożowy na wypłatę z każdej włóki po 10 groszy. W naturze pozostała jedynie dostawa po jednym wozie drew i po jednym groszu litewskim.

    Kościół parafialny świerżeński, murowany z cegły, pokryty dachówką, poświęcony został pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła. Swoją architekturą dowodzi dawności swojego istnienia, a jednocześnie nasuwa przypuszczenie, że był pierwotnie przeznaczony dla wyznania reformowanego, w którym część rodziny Radziwiłłów przez długi czas uporczywie trwała. Wewnątrz kościoła są trzy ołtarze: wielki, wystawiony z muru, wsparty na kolumnach, mieści w sobie statuę Chrystusa przywiązanego do słupa; drugi, boczny, jest drewniany, ze snycerskimi ozdobami; w nim umieszczony jest, malowany na deskach, obraz Najświętszej Maryi Panny; trzeci ołtarz zawiera obraz św. Antoniego z Padwy. Na ścianach rozwieszonych jest sześć obrazów, przedstawiających Apostołów.

    Zakrystia w srebro i pozostałe sprzęty kościelne jest zaopatrzona dostatecznie.

    Domek przeznaczony na szpital jest stary, w nim mieszkają stare osoby, które spełniają posługę przy kościele.

    Altaria należąca do tego kościoła ma osobny fundusz, pochodzący z zapisu ks. Antoniego Bujnowskiego. Suma ta, wysokości złotych polskich 1 000, pomnożona później została legacją ks. Antoniego Kuleszy. Suma legacyjna wynosiła złotych polskich 2 000. Obie lokowane były na majątku obywatelskim i dochodził od nich procent. Zapis funduszowy pierwszy pochodził z 18 marca 1792 roku, data drugiego nie jest znana. Altarysta, nie mając oddzielnego domu, mieszka na plebanii. Jego obowiązkiem, wyznaczonym przezfundatorów, jest odprawienie za ich dusze w każdym miesiącu 10 mszy św. czytanych.

    Fundusz ziemski plebański składał się z dziewięciu domów ogrodowych w Świerżeniu, zamieszkałych przez wolnych włościan, przybyłych tutaj z dóbr Radziwiłłów. Do ostatniej rewizji zapisanych było 24 mężczyzn. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił sześć włók, 18 morgów, lecz proboszcz, nie mając włościan do pracy na tej roli, przeznacza ją pod zasiew.

    Skarb radziwiłłowski corocznie winien wypłacać proboszczowi annuatę wysokości r.s. 178, k. 20.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że roczny dochód z tego funduszu wynosi r.s. 320.

    Parafia świerżeńska graniczy od wschodu z parafią mikołajewską o jedną milę, od południa z nieświeską o półtorej mili, od zachodu z mirską o dwie mile, od północy ze stołpecką, zaczynając na drugim wybrzeżu Niemna, którą tylko ta rzeka rozdziela. Parafia liczy półtorej mili długości, jedną milę szerokości. Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 404 osoby.

    Kościół świerżeński zamieszczono w klasie V. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 230 i ma na swój użytek wyznaczoną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    26. POHOST

     

    Lew Sapieha, kanclerz Wielkiego Księstwa Litewskiego, zasłużony dla ojczyzny w wojennym i senatorskim zawodzie, zasłynął w prawodawstwie i literaturze krajowej wydaniem poprawionego Statutu Litewskiego. Czyniąc nową fundację na kościół parafialny w Ikaźni, załączył w tymże dokumencie, wydanym w 1539 roku osobny przydział na kościół filialny, jaki zamierzał wystawić w swoich dobrach Pohost.

    Ziemia tego funduszu leży na dwóch oddzielnych terenach: w pierwszym, na którym są zbudowane kościół i plebania, liczy 30 włók, 26 morgów, 222 pręty powierzchni; obszar drugi, położony przy zaścianku Kutniowce i wsi Piłaty, liczy 16 włók, 26 morgów, 239 prętów. Cały ten fundusz tworządwa folwarki i dziewięć wiosek z 39 domami włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisano 150 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 47 włók, 23 morgi, 159 prętów. Na terenie tym znajdowała się jedna karczma.

    Suma legacyjna wysokości r.s. 900, zapisana przez Franciszka, grafa Jundziłła, uzupełniała ten fundusz. Ogólny roczny dochód z niego, wykazany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 803, k. 89.

    Kościół pohoski w 1776 roku z filialnego podniesiony został do godności parafialnego na mocy rozporządzenia Ignacego, księcia Massalskiego, biskupa diecezjalnego wileńskiego. Jest on zbudowany z drzewa, na podmurowaniu, na planie prostokąta podłużnego, z dwiema naczelnymi wieżami i facjatą. Wewnątrz mieści trzy ołtarze, malowane optycznie na deskach. W wielkim umieszczony jest obraz Trójcy Przenajświętszej, w bocznych zaś Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny i św. Antoniego Padewskiego. Kościół ze względu na swoją wiekowość chyli się ku ruinie i wymaga znacznej naprawy.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne jest zaopatrzona pieczołowicie.

    Obowiązki funduszowe, oprócz parafialnych, są następujące: za dusze fundatorów Sapiehów w każdym tygodniu dwie msze św. czytane, za duszę legatora Jundziłła również dwie msze św. czytane.

    Szpital to stary, grożący zawaleniem się dom; zamieszkują go zakrystian i kilkoro żebraków spośród włościan plebańskich.

    Szkółka parafialna nie ma własnego funduszu; funkcjonuje jednakże i wporze jesiennej gromadzi się tu kilku, a czasami kilkunastu uczniów, których organista uczy katechizmu, czytania, pisania i liczenia.

    Parafia pohoska leży w powiecie dziśnieńskim, obecnie odłączonym od guberni mińskiej, a przydzielonym do wileńskiej; graniczy z parafiami ikazińską i miorską o jedną milę, z hermanowicką o pół mili, z mosarską o dwie mile.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, liczyła 3 907 osób obojga płci.

    Kościół pohoski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu opłatę wysokości r.s. 275 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.WIEK XVII

     

    27. ZADOROŻE

     

    Wieś ta, niegdyś królewska, obecnie plebańska, leży w powiecie dziśnieńskim w odległości ośmiu mil od miasta powiatowego.

    Zygmunt III, król Polski, pan słynący z pobożności, między licznymi funduszami, jakie uczynił dla czci Boga na ziemi powierzonej jego berłu, nadał i nowy fundusz na kościół parafialny w Zadorożu, wydzieliwszy z dóbr książęcych ziemie zarówno dla utrzymania kapłanów, jak też i szkoły parafialnej, w której dzieci włościańskie mogłyby pobierać naukę. Fundusz ten, zatwierdzony przywilejem wydanym 10 marca 1601 roku, składał się z dwóch folwarków: Zadoroża, oddalonego od kościoła o jedną wiorstę i Kurhowczyzny, oddalonej o jedną milę. W obu tych posiadłościach, w należących do nich trzech wsiach zamieszkiwali w 49 domach włościanie. Do ostatniej rewizji zapisano 114 mężczyzn. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił 64 włóki, osiem morgów, 242 pręty. Na terenie tym działały dwie karczmy i jeden młyn.

    Proboszcz mieszkał w folwarku Zadoroże, którego zabudowania odpowiadają miejscowym potrzebom; również i budynki ekonomiczne folwarku Kurhowczyzna są w zadowalającym stanie.

    Istniały dwie legacyjne sumy jedna, zapisana przez poprzedniego proboszcza, ks. Bazylego Kniazia Fiodorowicza, wynosząca złotych polskich 10 000; z pochodzącego od niej procentu miał utrzymanie altarysta, którego legator ustanowił przy kościele zadorożskim; druga, wysokości złotych polskich 1 000, ponieważ zapisana była dawno a dokumenty z nią związane spłonęły, pozostała bez ekskluzji.

    Wizyta wykazała, że roczny dochód z tego funduszu wynosił r.s. 1 040, k. 42.

    Obecny kościół zadorożski jest nowo wybudowany po zniszczeniu dawnego, drewniany, pochodzi z 1733 roku. Poświęcony został pod tytułem Najświętszej Maryi Panny Łaskawej. Niedawno zyskał nowe przykrycie i opierzenie. Jest to budowla z dwiema frontowymi wieżami, a trzecią wzniesioną nad wielkim ołtarzem; zawiera wewnątrz pięć ołtarzy, także drewnianych, zbudowanych w staroświeckim stylu, ozdobionych snycerszczyzną. W wielkim ołtarzu, otoczonym statuami św. Apostołów, widnieje obraz Bogurodzicy, okryty metalową szatą. Obok tego ołtarza są dwa mniejsze z obrazami: Trójcy Świętej, św. Józefa, św. Michała i Kazimierza. Kolejne dwa boczneołtarze zawierają obrazy: Ukrzyżowanego Chrystusa i św. Antoniego, św. Jana i Józefata.

    Zakrystia w srebro kościelne i inne sprzęty jest zaopatrzona dostatecznie.

    W obrębie tej parafii istnieją trzy kaplice. Pierwsza z nich mieści się w dworze Łużki, własności obywateli Platerów, jest murowana i zaopatrzona w potrzebne do sprawowania świętych obrzędów sprzęty. Druga jest drewniana, położona w okolicy szlacheckiej Ulin,  również godnie ozdobiona. Trzecia, także drewniana, nowa, znajduje się w majętności Balnów, w dobrach obywateli Balewiczów. Żadna z nich nie posiada własnego uposażenia.

    Szpital stanowi obszerny, drewniany, nowo wybudowany dom, podzielony na dwa mieszkania; jedno zajmują ubodzy, w drugim mieści się szkoła parafialna, utrzymywana z obowiązku funduszowego. Ma własnego nauczyciela. W czasie wizyty przebywało tutaj pięciu uczniów.

    Obligacje funduszowe: za fundatora altarii w każdym tygodniu dwie msze św. czytane; za duszę Cecylii Podbipiętowej co miesiąc jedna.

    Od najbliższego kościoła parafialnego rzymskokatolickiego Zadoroże oddalone jest o dwie mile.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkała w 440 domach, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 884 osób.

    Kościół parafialny zadorożski zapisany został do klasy III.  Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    28. LACHOWICZE

     

    Dobra Lachowicze, niegdyś koronne, czyli starościńskie, jako dar imperatorowej Katarzyny II przypadły na własność rodziny Kossakowskich; leżą w powiecie słuckim.

    Jan Karol Chodkiewicz, hetman Wielkiego Księstwa Litewskiego, sławny pogromca Turków w 1602 roku, fundował na tym miejscu kościół parafialny dla obrządku rzymskokatolickiego. Ufundowana przez niego świątynia spłonęła jednak w przypadkowym pożarze. Kniaź Michał Massalski, hetman Wielkiego Księstwa Litewskiego, ówczesny właściciel Lachowicz, własnym nakładem rozpoczął wystawianie murów nowego kościoła. Dzieło to kontynuował jego syn Ignacy, biskup wileński. Ostateczne jednak wykończenie tego kościoła należy przypisać ówczesnemu proboszczowi, ks. Wincentemu Supińskiemu.Zamieszkała w 514 domach ludność Lachowicz wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 923 osób.

    Kościół jest pokryty częściowo polewaną dachówką, częściowo gontem. Wewnątrz podłoga wyłożona jest marmurem w prezbiterium, a czarną, glinianą posadzką na pozostałej powierzchni. Ołtarze w czasie wizyty nie były jeszcze ukończone. Miejsce ich zastępowały mensy z obrazami: Najświętszej Maryi Panny, okryty srebrną szatą i wotami, Trójcy Przenajświętszej, św. Tadeusza, Anny i Antoniego - w bocznych.

    Zakrystia jest bogato zaopatrzona w naczynia służące do świętych obrzędów, wszystkie kościelne obrazy ozdobione są ponadto szatami, obwieszone wotami i różnymi innymi pamiątkami pobożności wiernych. Również inne kościelne sprzęty zgromadzone są tutaj w znacznej ilości.

    Obligacje wieczyste były następujące: za dusze Jana, Karola i Zofii z Mieleckich Chodkiewiczów i ich rodziców w każdy wtorek jedna msza św. czytana; za fundatorów i dobrodziejów żywych i zmarłych w każdy czwartek i sobotę po jednej mszy św. czytanej; za podwyższenie Kościoła [świętego] i w intencji jego potrzeb co tydzień jedna msza św. czytana.

    Altaria, zgodnie z uczynioną przez wizytatora wzmianką, winna funkcjonować przy tym kościele, lecz nie ma żadnej informacji o fundatorze i funduszu.

    Szpital to wystawiony przez proboszcza dom. Ma oddzielne, choć niewielkie nadanie, pochodzące z zapisu Kroszyńskiego, który sumę złotych polskich 150 ubezpieczył na jednej włóce ziemi we wsi Łotwa. Procent od tej kwoty, wynoszący rocznie złotych polskich 12, miał być przeznaczony na potrzeby szpitala. Do powinności tej zobowiązał również swoich następców. Dokument potwierdzający te postanowienia ukazał się w 1757 roku. W czasie wizyty w szpitalu przebywało dwóch starców i cztery staruszki.

    Szkoła parafialna zaopatrzona była przez fundusz ks. Kazimierza Dąbrowskiego. Ten przeznaczył dla szkoły sumę r.s. 300, jaką był mu winien kahał lachowicki; z pochodzącego od niej procentu utrzymywano pracującego w niej nauczyciela. W czasie wizyty naukę pobierało tutaj pięciu uczniów.

    Plebania to nowy dom, wystawiony przez proboszcza, obszerny i wygodny; znajduje się w nim niewielka, funduszowa biblioteka, składająca się z 27 tomów.

    Fundusz ziemski tworzyły dwa folwarki krescencyjne Potapowicze, oddalone od plebanii o trzy wiorsty i Koniuchy, oddalone o pięć wiorst, jurydyka w Lachowiczach, dwie wioski z 57 domami włościan gruntowych, 12 placowymi na jurydyce. Z tego terenu do ostatniej rewizji zapisano 225 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 41 włók, 16 morgów, 150 prętów. Na terenie tym działały dwie karczmy i jeden młyn.

    Annuaty z włości Lachowicze, zatwierdzone przez dekret trybunału litewskiego, dostosowanego do zapisu Chodkiewicza z 1720 roku, wynosiły: złotych polskich 270 w gotówce, ponadto z Lachowicz 41 korcy żyta i kwotę złotych polskich 22, 12 groszy.

    Sumy legacyjne były następujące: z zapisu ks. Władysława Szarokiego, proboszcza lachowickiego, sporządzonego 17 maja 1681 roku, pochodziła kwota złotych polskich 700; suma ta obciążała kahał lachowicki; procent od tej sumy legator przeznaczył na utrzymanie zakrystiana; Maciej Borzymowski, mając na wyżej wspomnianym kahale należność złotych polskich 150, w 1687 roku zapisał ją kościołowi z obowiązkiem, aby kahał dostarczał rocznie po dwa kamienie łoju.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że dochód roczny z całego berveficjum wynosił r.s. 1 332, k. 30.

    Kościół lachowicki zapisany został do klasy III. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu kwotę r.s. 400 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    29. KORZEŃ

     

    Kapituła wileńska była w posiadaniu pochodzącej z nadania funduszowego majętności prestimonialnej Wielki Korzeń, położonej niegdyś w województwie mińskim, teraz w guberni mińskiej w powiecie borysowskim. W roku 1605 założyła w miasteczku Korzeń nową parafię rzymskokatolicką, zainicjowała budowę kościoła i nadała proboszcza przyzwoitym funduszem z tychże dóbr.

    Kościół, z drzewa budowany, stoi na fundamentach i murowanych piwnicach, od frontu ozdobiony jest dwiema niewielkimi wieżami. Wewnątrz świątyni znajdują się trzy ołtarze snycerskiej, staroświeckiej roboty. Ołtarz wielki otaczają statuy św. Apostołów Piotra i Pawła, a w środku widnieje wielkich rozmiarów obraz Wniebowzięcia Maryi Panny, pod którego to wezwaniem kościół został poświęcony. Za nim, w zagłębieniu, ukryta jest statua Jezusa Nazareńskiego, która jest odsłaniana podczas uroczystego nabożeństwa. W bocznych ołtarzach, podobnych architektonicznie do wielkiego, umieszczona jest figura Chrystusa wiszącego na krzyżu i obraz św. Tadeusza Apostoła.Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Szpital umieszczony był w starym, drewnianym domu. Ilość zamieszkujących tam i utrzymywanych z funduszu osób nie była wymieniona w aktach wizyty.

    Kościoły i kaplice filialne: 1. w dobrach Haniewicze, dawniej kapitulnych, a po utworzeniu guberni mińskiej wraz z Korzeniem skarbowych, oddalonych od kościoła o trzy mile, zbudowany był kościół filialny, dla którego kapituła naznaczyła uposażenie w postaci osypu zbożowego; po zmianie właścicieli dochód ten jednak zaniknął; mimo tego proboszcz, zadość czyniąc nałożonym na siebie przez fundusz obowiązkom, przybywa w razie potrzeby do Haniewicz, by odprawic tutaj nabożeństwo; w zakrystii przechowywane są puszka i kielich, sprawione kosztem bractwa. 2. przy folwarku Kociele znajduje się kaplica filialna; ma dochód, przyznany przez kapitułę mińską, odjęty od funduszu; kaplica ta jest zaopatrzona we wszelki sprzęt potrzebny do sprawowania świętej ofiary.

    Obowiązkiem funduszowym, wynikającym z legacji ks. Alexeruna, było odprawienie co tydzień po jednej mszy św. śpiewanej i czytanej oraz dwa anniwersarze za zmarłych w ciągu roku.

    Granice parafii korzeńskiej sięgają na wschodzie ku kościołowi ziembińskiemu, położonemu w odległości trzech mil od Korzenia, na południu do hajeńskiego i łohojskiego, oddalonych o jedną milę, na północy do chotajewskiego, oddalonego o pół mili, na zachodzie zaś do olkowickiego, oddalonego o 12 mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła 1 144 osoby.

    Fundusz ziemski składał się z folwarku plebańskiego, zbudowanego wraz z plebanią, należącej do niego jurydyki w Korzeniu i jednej wsi; na terenie tym osadzeni na gruncie włościanie zamieszkiwali w ośmiu domach, ogrodowi w trzech. Do ostatniej rewizji zapisanych było 30 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił 18 włók, dwa morgi. W miasteczku działała jedna karczma. Z poprzedniego funduszu kolejni proboszczowie otrzymywali z dóbr Korzenia od każdego włościańskiego domu daninę zbożową w postaci korca żyta; do nich też należała cała propinacja z miasteczka; dochód ten jednak od czasu zajęcia tych dóbr przestał napływać.

    Sumy legacyjne: z zapisu zmarłego proboszcza, ks. Alexeruna pochodziła kwota zatwierdzona przez dekret sądu mińskiego, wynosząca r.s. 1 129, k. 50; tenże sam proboszcz zapisał kolejną sumę wskazaną przez sąd eksdywizorski z funduszu Oborskich, wynoszącą r.s. 906, k. 95. Dochodzenie praw wobec obu tych kapitałów w czasie wizyty metropolitalnej, przeprowadzanej w 1830 roku, nie było jeszcze ukończone.

    Wizyta wykazała, że dochód ze źródeł pewnych wynosił r.s. 382, k. 13.

    Plebania była starannie zabudowana z nakładu zmarłego proboszcza, ks. Walickiego. Tutaj znajduje się również biblioteka funduszowa, licząca 28 tomów.

    Kościół korzeński zaliczony został do klasy IV. Proboszcz pobiera ze skarbu kwotę wysokości r.s. 275 i na własny użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    30. IWIENIEC

     

    Kościół parafialny w Iwieńcu, w dobrach obywatelskich położonych w guberni mińskiej w powiecie mińskim ufundowany został w roku 1606 przez Zygmunta III, króla polskiego. W 139 lat później ówczesny dziedzic Iwieńca, Jan de Wojna Sołohub, podskarbi Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1745 roku dokonał znaczących napraw starych murów kościoła, ozdobił świątynię, a jej fundusz wyjaśnił i pomnożył.

    Kościół liczy 45 łokci długości, 20 szerokości, 17 wysokości. Wzmocniony murowanym sklepieniem, wspartym na filarach, ozdobiony jest dwiema wieżami; na jednej z nich umieszczony jest zegar. Wewnątrz mieści pięć ołtarzy z obrazami: Trójcy Przenajświętszej, Ukrzyżowanego Chrystusa, Matki Boskiej Różańcowej, św. Michała Archanioła i Wincentego a Paulo, pod których wezwaniem podobno świątynia ta została poświęcona.

    Zakrystia w dostatnie srebro i inne kościelne sprzęty jest bogato zaopatrzona.

    Proboszcz dopełnia swoje obowiązki z pomocą dwóch wikariuszy, utrzymywanych jego nakładem.

    O pół wiorsty od kościoła, za miasteczkiem, usytuowany jest cmentarz, a na nim kaplica, wystawiona na podmurowaniu, zaopatrzona w potrzebne sprzęty liturgiczne; w jej jedynym ołtarzu widnieje obraz Ukrzyżowanego Chrystusa.

    Szpital stanowi murowany dom; w nim w okresie sprawowania wizyty zamieszkiwało kilkanaście niedołężnych osób, utrzymujących się dzięki hojności proboszcza i z jałmużny.

    W majętności Staczynki,  w odległości pół mili od Iwieńca, znajduje się filialny kościółek; wizyta nie wspomina, czy posiadał jakieś własne uposażenie. Jest natomiast zaopatrzony w potrzebne do świętych obrzędów naczynia i sprzęty. W pierwszą niedzielę każdego miesiąca dojeżdża tutaj wikariusz, aby odprawić mszę św.

    Do obligacji wieczystych, związanych z funduszem, oprócz powinności wynikających z prawa kanonicznego, należało odprawienie dwóch mszy św. w każdym tygodniu.

    Parafia iwieniecka rozciąga się na długości czterech mil, na trzy szerokości. Graniczy na południu z parafią kamieńską, na wschodzie z rakowską, na zachodzie z wołmiańską, na północy z pierszajską, na południowym wschodzie z rubieżewicką.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła 4 721 osób płci obojga.

    Fundusz ziemski probostwa składał się z dwóch folwarków: Michałowa, oddalonego od plebanii o jedną wiorstę i Jurzyszek; do niego należą również: jurydyka w Iwieńcu i dwie wioski z 10 domami włościan gruntowych, 21 ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 98 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 37 włók, sześć morgów. Na terenie tym działały dwie karczmy i jeden młyn.

    Oprócz wyżej wymienionych elementów funduszu istniały również sumy legacyjne: z zapisu Stanisława Bykowskiego Łopaty pochodziła kwota 4 000 złotych polskich, ubezpieczona na majętności Sudowia oraz kwota dochodząca corocznie z arendy propinacyjnej Iwieńca wysokości złotych polskich 200, przeznaczona na fundusz przez Sołohubów.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że roczny dochód z tych funduszy wynosił r.s. 684, k. 80.

    Oltaryja, fundowana przy kościele iwienieckim, miała osobne nadanie w postaci sumy 10 000 złotych polskich, od której procent wypłacany jest z dochodu propinacyjnego Iwieńca.

    Altarysta mieszka w oddzielnym domu, zbudowanym dla niego na placu nadanym w funduszu.

    Obowiązek nałożony wieczyście na altarystów przez fundusz polegał na odprawieniu w każdym tygodniu trzech mszy św., we wtorki i w piątki czytanych, a w sobotę śpiewaną.

    Budynki plebanii są utrzymane porządnie.

    Kościół iwieniecki zamieszczony został w klasie III. Proboszcz pobiera, corocznie ze skarbu kwotę r.s. 400 i ma na swój użytek wyznaczoną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    31. DOKSZYCE

     

    Miasteczko to, należące niegdyś do dóbr kapituły żmudzkiej, po utworzeniu guberni mińskiej powiatowe, a wkrótce potem zasztatne, pozostające przy jurysdykcji ratusza, leży w powiecie borysowskim, na trakcie pocztowym wiodącym z Mińska do Dzisny. Oddalone jest od miasta gubernialnego o 29 mil, od powiatowego Borysowa o 14. Zamożny i wiekowy na Litwie dom Kiszków wliczał Dokszyce w poczet ogromnych dóbr ziemskich, jakie posiadał. Potomek tej rodziny, Stanisław Krózka, kanonik żmudzki, sekretarz Wielkiego Księstwa Litewskiego zapisał tę majętność kapitule żmudzkiej, odłączywszy jej część na fundusz nowo powstającego w Dokszycach kościoła parafialnego. Zaświadcza o tym zapis funduszowy z 27 grudnia 1608 roku.

    Kościół pierwotny, wystawiony nakładem fundatora, zniszczony przez czas i przez grasujące na Litwie wojska szwedzkie, odbudowany został w roku 1745 z nakładu kapituły żmudzkiej, a cztery lata później konsekrowany przez ks. Aleksandra Hormina, biskupa hireneńskiego. W kolejnym okresie prac remontowych przy kościele, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, dokonał proboszcz Szymon Tracewski. Świątynia liczy 40 łokci długości, 20 szerokości, 15 wysokości; jest ozdobiona dwiema wieżami i naczelną wystawą. Wewnątrz mieści siedem ołtarzy. Wielki, zbudowany równocześnie z dwoma bocznymi, jest pokryty malowidłami i powleczony pozłotą; w nim umieszczona jest figura Ukrzyżowanego Chrystusa i zawieszone obrazy patronów kościoła i parafii Jerzego Męczennika i Stanisława B.M. Na sporządzenie tych ołtarzy Ludwika Hutorowiczowa, podstarościna oszmiańska ofiarowała sto czerwonych złotych polskich. Pozostałe ołtarze, usytuowane przy ścianach kościoła, mają obrazy: Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, ozdobiony metalową szatą, św. Antoniego z Padwy w srebrnej szacie, Chrystusa i św. Tadeusza Apostoła. Dwa ostatnie ołtarze, malowane na optykę, wykonane zostały za pieniądze pochodzące z dochodów bractwa. Pod kościołem jest murowana piwnica.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Szpital stanowi oddzielny, drewniany dom, wystawiony na nowo po pożarze nakładem proboszcza; mieszkający tutaj ubodzy w liczbie sześciu utrzymywali się z jałmużny.

    Szkółka to również nowy dom, wystawiony przez proboszcza; mieszkający w nim organista uczy przychodzące z miasteczka dzieci katechizmu i początków czytania.

    Altaria fundacji kapituły żmudzkiej ma oddzielony od kościelnego fundusz, który będzie niżej wymieniony.

    W obrębie parafii znajduje się kościół filialny, położony w majętności obywateli Mackiewiczów, we wsi Komajsk,  w odległości jednej mili od Dokszyc, wystawiony kosztem dziedziców, ozdobny, drewniany; jego budowa została ukończona w 1809 roku, a już w następnym podniesiony został decyzją biskupa mińskiego na parafialny.

    Kościół ten przypomina piękną, rzymską architekturę, zbudowany jest w kształcie ośmiościanu; całość objęta jest okazałą kopułą, z gontowym dachem, pomalowanym na czerwono pod pokost. Poświęcony został pod tytułem św. Jana Chrzciciela. Wewnątrz znajdują się cztery ołtarze, pokryte, podobnie jak ściany, malowidłami. W wielkim ołtarzu widnieje obraz Matki Boskiej, w bocznym, zwanym Lorettem obraz Wniebowzięcia Maryi, osadzony za szkłem w złocistych ramach. W dwóch pozostałych ołtarzach umieszczone są obrazy św. Jana Chrzciciela i Wniebowstąpienia Pańskiego. Pod kościołem jest niewielka piwnica, reszta ścian osadzona jest na nowym podmurowaniu.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest wyposażona bardzo skromnie.

    Jan i Józefa z Siwickich Mackiewiczowie, starostowie bykowscy, wzniósłszy tę świątynię znacznym kosztem, aby ją podnieść na parafialną, 10 lipca 1809 roku wydali funduszowy zapis, w którym przeznaczyli na zabudowanie plebanii i ogrody jeden mórg, 150 prętów ziemi, dwa morgi sianożęci, wolnywstęp do lasu i bezpłatne mliwo, a ze swojej majętności Janowa coroczną wypłatę dla proboszcza wysokości r.s. 150, dla organisty r.s. 30 i r.s. 15 na wydatki związane z remontami kościoła.

    Fundusz ten pomnożył Eustachy Kurkowski, utalentowany muzyk, zapisując przed swoją śmiercią na ten kościół r.s. 100.

    Do funduszu przywiązane były następujące obowiązki: 1. w każdym tygodniu msza śpiewana za fundatorów i ich rodzinę; 2. za dusze zmarłych co tydzień msza św. czytana; 3. za żyjących również czytana jedna; 4. jeden anniwersarz żałobny w kwartale; 5. za duszę Eustachego również co kwartał jedna msza św. śpiewana.

    Plebania i pozostałe niezbędne tutaj budowle były wystawione kosztem tychże Mackiewiczów.

    Po wejściu w życie nowego rozporządzenia dotyczącego duchowieństwa kościół komajski utracił stopień parafialnego i całkowicie jako filialny został przyłączony do dokszyckiego.

    Oprócz niego do parafii Dokszyce należały inne jeszcze filie: kościółek filialny, położony w majętności Zamosz, w dobrach obywateli Zenowiczów, w odległości dwóch mil od Dokszyc, wyposażony we wszelkie sprzęty niezbędne do sprawowania świętych obrzędów; kaplica w majętności Cibowicze, w dobrach ojców karmelitów głębockich; kaplica w majętności Hniezdziłów, u obywateli Szyszków; kaplica w folwarku Turki,  funduszowym plebanii dokszyckiej; kościółek pod tytułem św. Michała, wybudowany na cmentarzu położonym za miastem, z piwnicami i jednym ołtarzem, zawierającym obraz Jezusa Nazareńskiego.

    Fundusz ziemski kościoła dokszyckiego, nadany 27 grudnia 1608 roku przez wyżej wspomnianego kanonika, później biskupa żmudzkiego Kiszkę, a 19 stycznia 1609 roku zatwierdzony przez przywilej króla Zygmunta III, składał się z dwóch folwarków: Szymonowców i Turka, z jurydyki w Dokszycach i z dwóch wsi z 24 domami włościan ciągłych, czterema ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 70 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 47 włók, sześć morgów. Na terenie tym działała jedna karczma.

    Fundusz sumowy tworzyły następujące kwoty: 450 r.s. na anniwersarze żałobne, zapisane przez nieznanego fundatora; 675 r.s. z zapisu Korszelewskiej, przeznaczonych na utrzymanie z procentu od tej kwoty dwóch uczniów przy szkole parafialnej dokszyckiej; annuaty z majętności Dokszyce, wysokości r.s. 52, z zapisu Ludwiki Hutorowiczowej, przeznaczone na opłatę komendarza; 50 złotych polskich z zapisu biskupa Kiszki jako coroczna wypłata dla proboszcza z propinacji Dokszyc i po 15 groszy od każdego domu należącego do tej majętności. Ten dochód zaczął przynosić przewidzianą korzyść wraz ze zmianą właścicieli Dokszyc.

    Plebania, składająca się z budynków mieszkalnych i gospodarskich, jest należycie utrzymana.

    Obowiązki z tych funduszy wynikające są następujące: za dusze fundatorów co środę, za zmarłych co piątek po jednej mszy św. czytanej; z legacji zmarłych proboszczów w każdą sobotę jedna msza św. czytana, z legacji Marianny Korszelewskiej jedna msza św. czytana w tygodniu; z zapisu Ludwiki Hutorowiczowej co poniedziałek jedna śpiewana.

    Parafia dokszycka graniczy z parafią głębocką o trzy mile, z kiermieszowską o dwie, z budsławską podobnie i z parafianowską o półtorej mili.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła 1 945 osób.

    Altaria dokszycka powstała z zapisu Antoniego Hutorowicza, podstarosty oszmiańskiego 18 kwietnia 1780 roku. Ma sumę 10 000 złotych polskich, ubezpieczoną na majątku obywatelskim. Kapituła żmudzka nadała altaryście trzy morgi ziemi pod zabudowanie i ogrody. Za ten fundusz altarysta zobowiązany jest odprawiać w każdym tygodniu po dwie msze św. czytane i wraz z proboszczem odprawić w roku osiem anniwersarzy za zmarłych.

    Z funduszu plebańskiego wizyta metropolitalna wykazała r.s. 424 rocznego dochodu.

    W obrębie parafii dokszyckiej jest jeszcze jeden filialny kościół w majętności Dziedzina,  wystawiony przez zmarłego metropolitę greckounickiego Hrebnickiego w 1746 roku. Jest to budowla na podmurowaniu, o pięknej, okrągłej strukturze, poświęcona pod tytułem św. Michała Archanioła. Zawiera wewnątrz trzy ołtarze malowane na optykę. W wielkim pod obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego umieszczona jest szklana trumna oprawiona w srebro z relikwiami św. Justyny Męczenniczki. W bocznych ołtarzach widnieją obrazy Najświęszej Maryi Panny, okryty srebrną szatą i św. Mikołaja, biskupa. Przy tym kościele pracuje stały kapelan. Obecna właścicielka Dziedziny, Hrebnicka z Koszczyców, zaopatrzyła go stałym funduszem, składającym się z jednego morga ziemi na ogród, położonej przy zabudowaniach kapłana, czterech morgów sianożęci na innym miejscu i sumę 10 000 złotych polskich, ubezpieczoną na majętności Dziedzina; pochodzący od niej procent jest wypłacany kapelanowi.Kościół parafialny dokszycki zamieszczony został w klasie V. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemią wartości 30 dziesięcin.

     

    32. ŁOHOJSK

     

    Jest to miejscowość położona w dawnym województwie mińskim, teraz w guberni mińskiej, w powiecie borysowskim; oddalona jest od Mińska o sześć mil, od Borysowa podobnie.

    Są to dobra rodowe hrabiów na Łohojsku i Swisłoczy Ikumin Tyszkiewiczów.

    Kościół parafialny swój zakład zawdzięcza Aleksandrowi na Łohojsku Tyszkiewiczowi, wojewodzie brzeskiemu litewskiemu. Powstał z jego nadania, uczynionego 28 września 1609 roku.

    Świątynia ta była początkowo wybudowana z drzewa, dopiero w roku 1793 Wincenty Tyszkiewicz, referendarz Wielkiego Księstwa Litewskiego własnym nakładem wzniósł ją z muru. Jest ona zbudowana na planie prostokąta podłużnego, z trójkątną wystawą wspartą na czterech słupach, z chórem, w którym umieszczone są organy o dziewięciu głosach. Znajdujące się w niej trzy ołtarze malowane są optycznie na murze. W wielkim widnieje figura Chrystusa, a u góry obraz z wyobrażeniem Jego Serca; w bocznych ołtarzach zawieszone są obrazy: Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, św. Kazimierza, św. Antoniego i św. Wincentego.Zakrystia w srebro i to wszystko, co jest potrzebne do sprawowania świętych obrzędów, jest należycie zaopatrzona.

    Obowiązkiem funduszowym, oprócz nałożonych na proboszczów prawem kościelnym, było odprawienie w każdą środę i piątek po jednej mszy św. czytanej za duszę fundatora.

    Szpital stanowi oddzielny, porządnie wybudowany dom, pokryty gontem nakładem kollatorów; do jego dyspozycji jest, nadany przez tychże fundatorów, ogród warzywny. Nieżyjący referendarz, fundator kościoła, nałożył obowiązek na majętność łohojską, aby ta corocznie dostarczała do szpitala na użytek ubogich trzy i pół beczki żyta, dwie i pół beczki jarzyn, 12 garncy soli.

    W tym kościele funkcjonuje bractwo pod tytułem Najświętszego Serca Jezusowego, wprowadzone na mocy bulli Ojca Św. Benedykta XIV w 1747 roku. Zezwolenie to uzyskał Tyszkiewicz, biskup żmudzki.

    Fundusz ziemski, nadany przez wyżej wymienionego Tyszkiewicza, wojewodę, w 1609 roku, składał się z folwarku Doryniewa, do którego należała jedna wieś z dziewięcioma chatami włościańskimi. Do ostatniej rewizji było zapisanych 36 mężczyzn. Obszar tej ziemi funduszowej wynosił w przybliżeniu (z tej racji, że wizyta nie podała dokładnych danych) 10 włók, dwa morgi. Na terenie tym działała jedna karczma i jeden młyn wodny.

    Sumy funduszowe pochodzą: z zapisu Zuzanny z Młodzkich Tyszkiewiczowej, dokonanego 20 kwietnia 1700 roku kwota złotych polskich 2 000; z zapisu Michała, starosty strzałkowskiego, ks. Antoniego, kanonika wileńskiego, Kazimierza, szambelana Jego Królewskiej Mości i Teodora, podstolego województwa brzeskiego, braci rodzonych Tyszkiewiczów, z propinacji miasta Łohojska coroczna opłata dla proboszcza wysokości złotych polskich 100. Z tego funduszu wizyta metropolitalna wyliczyła r.s. 218 rocznego dochodu.

    Parafia łohojska graniczy ze hajeńską o jedną milę, z korzeńską podobnie, z ziembińską o dwie mile, z borysowską o pięć.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 1 425 osób.

    Zgodnie z nowymi rozporządzeniami kościół łohojski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera ze skarbu corocznie po r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

    33. BOBRUJSK

     

    Było to niegdyś miasto wielkoksiążęce, później starościńskie, na koniec powiatowe, połozone w guberni mińskiej, nad rzeką Berezyną, oddalone od miasta gubernialnego o 23 mile. W początkach naszego wieku, za panowania Cesarza Aleksandra I powstała wokół tego miasta mocna twierdza, która w roku 1812 w czasie najścia wojsk nieprzyjacielskich pozostawała ciągle jako niezdobyta. Obszerne przedmieście, położone od strony drogi wiodącej z Mińska, wzdłuż rzeki Berezyny, oddzielone jest od miasta przestrzenią większą niż zasięg ognia działowego, broniąc przystępu do przekopów i wałów.

    Kościół parafialny bobrujski, wystawiony z muru, położony jest obecnie w środku fortecy. Początki świątyni Pańskiej dla obrządku rzymskokatolickiego na tym miejscu pochodzą ze starań i nakładu Piotra Tryzny, wojewody poznańskiego, starosty bobrujskiego, popartego w roku 1615 przywilejem Zygmunta III, króla polskiego.

    Kościół ten, zbudowany na planie krzyża, ozdobiony środkową, drewnianą wieżą, otynkowaną, konsekrowany był w roku 1743 przez Michała Zimkowicza, biskupa wileńskiego. Cała świątynia i kaplica pokryte są miedzianą blachą, pomalowaną zielono pod pokost. Z czasem okazały się konieczne naprawy ścian i dachu, które nakazał uskutecznić w roku 1829 śp. Mateusz Lipski, biskup miński. W kościele tym znajduje się siedem ołtarzy, malowanych na optykę. Wielki zawiera stary obraz malowany na deskach, przedstawiający Niepokalane Poczęcie Maryi Panny, ozdobiony srebrną szatą, powleczoną pozłotą; postacie przybrane są koronami. W bocznych ołtarzach widnieją obrazy: Maryi Panny Różańcowej, również okryty srebrną szatą, Ukrzyżowanego Chrystusa, Józefa Oblubieńca Maryi Panny, św. Mamerta, biskupa, św. Antoniego i św. Apostołów Piotra i Pawła, pod których wezwaniem kościół został poświęcony. Na ścianach zawieszone są portrety: Zygmunta III, króla polskiego, Tryzny, wojewody, fundatora i Siestrzeńcewicza, metropolity rzymskokatolickich kościołów w Cesarstwie Rosyjskim.

    Zakrystia jest dostatnio zaopatrzona w srebro i inne potrzebne do sprawowania świętych obrzędów sprzęty.

    W tym kościele istnieją dwie altarie: 1. Panny Maryi Szkaplerznej, uposażona sumą 10 000 złotych polskich, zapisaną przez ks. Józefa Kryńskiego z obowiązkiem odprawiania przez altarystę w każdym miesiącu dwóch mszy św.: jednej czytanej i jednej śpiewanej za duszę fundatora; 2. św. Antoniego -ufundowana w roku 1759 przez Barbarę Złańchowską zapisem sumy 5 000 złotych polskich, z obowiązkiem odprawiania w każdym tygodniu jednej mszy św. czytanej i corocznie dwóch żałobnych. Nadanie to zostało później powiększone przez następne legata: Teofili Hrybutowej 1 000 tynfów z obowiązkiem odprawienia co miesiąc jednej mszy św., ks. Jan Szaniawski w zapisie z 1794 roku ofiarował sumę czerwonych złotych polskich 224 z nałożonym na altarystę obowiązkiem odprawienia w każdym miesiącu jednej mszy św. oraz wspomnienia przy każdej codziennej świętej ofierze o duszy fundatora.

    W obrębie parafii bobrujskiej znajdują się następujące filialne kościoły i kaplice: 1. w Dubośni, w majętności obywatela Bułhaka jest piękna, murowana kaplica, przy której właściciel utrzymuje stałego kapelana; 2. w Horbacewiczach,  w majętności obywateli Hryniewiczów, jest kolejna; 3. w Szaciłach, w okolicy szlacheckiej, znajduje się kościółek filialny, przy którym utrzymywany był kapelan nakładem śp. biskupa Lipskiego; 4. następny kościół filialny znajduje się w Królewskiej Słobodzie; 5. kolejny w Malimonach;  dwie ostatnie majętności należą do obywateli Pruszanowskich; 6. inna filia ma miejsce w Omelni,  w dobrach skarbowych; 7. kolejna mieści się w Kisielewiczach,  w dobrach obywatela Wańkowicza; 8. w Paniuszkiewiczach, należących do probostwa bobrujskiego, również jest wystawiona kaplica;

    9. następna znajduje się w Janinie,  w majętności obywateli Kiełczewskich;

    10. w Wołczynie  w dobrach obywateli Osiecimskich; 11. w Jasieniu w dobrach obywateli Wajbunów; 12. w Jasnym Lesie w majątku obywateli Wołków; 13. w Domanowszczyźnie  własności obywatelki Zakrzewskiej; 14. w Piotrowiczach w dobrach obywatelki Michniewiczowej; 15. ostatnia filia znajduje się w Ostrowczycach,  w majątku obywatela Węcławowicza.

    Wszystkie wymienione tu kościoły i kaplice nie posiadały stałych uposażeń.

    Na przedmieściu bobrujskim był nowo wystawiony kościół dla szkoły powiatowej. Po likwidacji szkoły kościół ten, opuszczony, przeznaczono do sprzedania.

     

    Parafia bobrujska graniczy z parafialnymi kościołami rzymskokatolickimi: z hłuskim o osiem mil, ze świsłockim o sześć, z ozierańskim w diecezji mohylewskiej o siedem, ze żłobińskim o 10 mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkała w 881 domach, na podstawie spisu, dokonanego w 1842 roku, wynosiła 2 993 osoby.

    Bogate nadanie funduszowe, uczynione z gestem prawdziwie królewskim, składało się z dwóch majętności: Paniuszkiewicz, oddalonych o 10 wiorst od Bobrujska i Dąbrowy. Do nich należało dziewięć wsi zamieszkanych przez włościan w 201 domach poddańskich gruntowych, 18 czynszowych, sześciu ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 697 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił 277 włók, sześć morgów. Na terenie tym działało 13 karczem i pięć młynów. Dochód roczny, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 3 976, k. 23.

    Probostwo stanowił obszerny dom, murowany, jednopiętrowy, położony blisko kościoła, wystawiony na rozkaz cesarski w 1826 roku, a przez ówczesnych proboszczów, metropolitę Siestrzeńcewicza i biskupa Lipskiego, dokończony. Mieści w sobie mieszkania wygodne dla proboszcza, komendarzy i ich posługi. Nie ma tutaj innych budowli oprócz niewielkiej stajni dla koni.

    Kościół bobrujski zaliczony został do klasy II. Proboszcz ma roczny dochód, wypłacany ze skarbu wysokości r.s. 500 i ziemię nadaną na swój użytek wartości 30 dziesięcin.

     

    34. MOZYR

     

    Jest to miasto powiatowe, leżące w dawnym województwie mińskim, teraz w guberni mińskiej. Należało wcześniej do starościńskich dóbr narodowych. Przy układach o pokój z monarchą rosyjskim w 1508 roku Mozyr wraz z Twerem, posiadłości należące do możnego domu Glińskich, uznane zostały za własność królewską.

    Mozyr w 1521 roku spotkała okropna klęska, spowodowana napadem Tatarów, którzy przebywszy Dniepr poniżej Kijowa, wpadli w 5 000 koni,złupili Mozyr i obrócili go w perzynę. Powstające z popiołów miasto niedługo potem, bo w roku 1554 ponownie zostało zniszczone przez wojska rosyjskie pod dowództwem Telepańcowa (Dzieje Narodu Litewskiego, t. VI, s. 400

    i t. IX, s. 197-198). Miasto to, zaliczane obecnie do skarbowych, leży na wybrzeżu rzeki Prypeci,w kraju pokrytym błotami i lasami, prowadząc znaczący handel potażem, smołą, drzewem dębowym, które spławia do Kremienczuka, a stamtąd na Morze Czarne.

    Kościół parafialny rzymskokatolicki mozyrski, pod tytułem Wniebowzięcia Panny Maryi, oddalony od miasta diecezjalnego Mińska o 50 mil, pierwszy fundusz otrzymał od króla polskiego Zygmunta III, dzięki staraniom Baltazara Strawińskiego, starosty mozyrskiego w roku 1616. Po pożarze świątyni w roku 1757 wystawiony został nowy dom Pański nakładem obywateli powiatu mozyrskiego; jego konsekracji w 1768 roku dokonał biskup Towiański, sufragan białoruski. Struktura kościoła oparta jest na planie krzyża z kopułą. Wewnątrz znajdują się cztery ołtarze, okryte snycerskimi ozdobami. W wielkim widnieje dużych rozmiarów obraz Wniebowzięcia Maryi Panny, uprzywilejowany dla wyzwolenia dusz w czyśćcu cierpiących. Boczne natomiast zawierają obrazy: św. Jana Nepomucena, św. Tadeusza Apostoła, statua Chrystusa, bardzo pięknego dłuta, Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, okryty srebrną szatą.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona dostatnio.

    Parafia rzymskokatolicka mozyrska graniczy od wschodu z iwieniecką o trzy mile, od zachodu z petrykowską o cztery, od południa z kimbarowską o jedną milę, od północy z bobrujską i choromecką.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła

    2 077 osób.

    Dom przeznaczony na szpital został wybudowany nakładem miasta, mieszkajacy w nim ubodzy utrzymują się z jałmużny.

    Kaplice filialne, istniejące w obrębie parafii, są następujące: 1. kaplica znajdująca sie w folwarku plebańskim Kurodycze, zaopatrzona jest w sprzęty potrzebne do świętych obrzędów i ozdobiona trzema ołtarzami; tutaj proboszcz własnym nakładem utrzymuje kapelana; 2. kolejna kaplica wystawiona została w starostwie Sielcu.  Obie kaplice nie mają własnych funduszy.

    Fundusz plebański ziemski obejmuje dwie wioski włościańskie, należące do folwarku Kurodycze. W wioskach tych jest 30 domów włościan gruntowych ciągłych. Do ostatniej rewizji było zapisanych 70 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej, wliczając w to i teren położony przy plebanii, wynosił36 włók, 23 morgi, 18 prętów. Na terenie tym działa jedna karczma i jeden młyn. Cały ten fundusz pochodzi z nadania królewskiego, uczynionego w 1616 roku.

    Zabudowania plebanii w Mozyrzu są dostosowane do potrzeb miejscowych. Tutaj znajduje się biblioteka funduszowa, licząca 159 tomów.

    Dochód roczny z tego funduszu, wykazany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 409, k. 66, pomijając coroczną wypłatę wysokości r.s. 200, którą proboszcz zobowiązany był wnosić do kapituły mińskiej.

    Kościół parafialny mozyrski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i na swój użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    35. ZADZIEW

     

    Abraham Wojna, biskup metoneński, sufragan wileński, wydzieliwszy z dóbr funduszowych tejże sufraganii, zwanych Zadziew, położonych niegdyś w powiecie oszmiańskim, teraz w dwóch powiatach świeńciańskim i wilejskim, cząstkę na uposażenie kościoła parafialnego rzymskokatolickiego, erygował w Zadziewiu nową parafię. Wystawił drewniany kościół i mieszkanie dla proboszcza i uposażył je wieczyście przez wydany w roku 1620 funduszowy zapis.

    Kościół ten konsekrował w roku 1765 Tomasz Zienkowicz, biskup ariopolitański, sufragan wileński pod tytułem Przemienienia Pańskiego. Mieści on wewnątrz sześć ołtarzy, o staroświeckiej architekturze, ozdobionych snycerszczyzną. W wielkim umieszczony jest obraz Świętej Rodziny, przybrany srebrną szatą, u szczytu zaś ołtarza ustawiona jest statua św. Kazimierza, królewicza, powleczona pozłotą. W bocznych ołtarzach z kolei widnieją obrazy: Matki Boskiej Bolesnej, trzymającej na swoim łonie umarłego Chrystusa, św. Barbary, Przemienienia Pańskiego, okryty srebrną szatą, figura Chrystusa Ukrzyżowanego, figura Jezusa Nazareńskiego, a u góry obraz Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, ozdobiony srebrną szatą.

    Zakrystia w srebro i inne potrzebne do świętych obrzędów sprzęty jest zaopatrzona dostatecznie.

    Bractwo pod tytułem Trójcy Przenajświętszej, wprowadzone do tego kościoła przywilejem Stolicy Apostolskiej, wydanym 7 maja 1765 roku, nadane jest szczególnymi odpustami. Nie posiada jednak własnego uposażenia.

    Szkółka parafialna zapisem funduszowym miała nadane dwa place o łącznej powierzchni 15 morgów, lecz te proboszcz dzierżawił komuś innemu, a szkoła faktycznie nie powstała.

     

    Szpital ma własny dom, stary, w którym podczas wizyty mieszkało dwóch ubogich mężczyzn, 10 kobiet. Osoby te ze względu na starość nie były już zdolne do pracy.

    Obligacji żadnych proboszcz nie realizuje z racji zaginionego funduszowego zapisu, a stąd nieznajomości jego warunków.

    Kościół parafialny zadziewski położony jest w powiecie wilejskim, przy samej granicy ze święciańskim; oddalony jest od miasta diecezjalnego Mińska o dwie mile, a od powiatowego Wilejki o 11. Sąsiadują z nim następujące ościenne parafie: postawska leży w odległości sześciu wiorst, komajska w odległości 14, hoducicka podobnie i kobylnicka 21 wiorst.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 4 654 osoby zamieszkałe w 386 domach.

    Fundusz ziemski składał się z dwóch folwarków Zadziewia i Zahacia, do których należały dwie wioski i jeden zaścianek z 16 chatami włościańskimi. Do ostatniej rewizji zapisanych było 44 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 11 włók, 13 morgów.

    Dochód roczny, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 460.

    Plebania w odpowiednie do mieszkania i potrzeb gospodarskich budowle była wystarczająco zaopatrzona. Zabudowania te wystawione są na brzegu pięknego i dużego jeziora Zadziew, ozdobione dodatkowo trzema owocowymi ogrodami. Biblioteka funduszowa liczyła 58 tomów.

    W dniu Przemienia Pańskiego organizowany jest w Zadziewiu jarmark, częstokroć gromadzący kilkanaście tysięcy ludzi.

    Kościół zadziewski zaliczony został do klasy IV. Proboszcz ma roczny dochód wypłacany ze skarbu wysokości r.s. 275 i na swój użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    36. STOŁPCE

     

    Miasteczko to jest położone na wybrzeżu rzeki Niemen, z przystanią dla spławu głównie zboża do Prus, w dawnym województwie i w powiecie, teraz w guberni mińskiej, w odległości 12 mil od Mińska. Jest składem płodów rolnych, pochodzących z powiatów mińskiego, słuckiego i nowogródzkiego, które tutaj są ładowane na statki wodne, zwane wiejnami i odstawiane do Królewca pruskiego. W tym miasteczku dla dominikanów prowincji ruskiej w roku 1623 Aleksander i Zofia z Zienkowiczów Słuszkowie, kasztelanowie mińscy wystawili kościół z klasztorem i opatrzyli funduszem. W 1634 roku powierzona została tym zakonnikom administracja parafii, zgodnie z przywilejem nuncjusza Stolicy Apostolskiej kardynała Pallavicini.

    Opis kościoła, klasztoru i funduszu zakonników zamieszczony będzie, zgodnie z przyjętą zasadą, w części drugiej niniejszego dzieła, na tym miejscu podane zostaną tylko szczegóły odnoszące się do parafii stołpeckiej.

    Szpital, umieszczony w osobnym, drewnianym domu zamieszkiwany był w czasie wizyty przez pięcioro ubogich. Posiadał własną sumę funduszową wysokości złotych polskich 1 000, zapisaną przez Zawiszynę z domu Zaranków na kahale miasteczka Uzdy.

    W parafii tej funkcjonowała również szkółka parafialna, założona w roku 1822 dzięki staraniom ówczesnego przeora i kuratora stołpeckiego ks. Łukasza Trześniewskiego i oddana pod szczególną protekcję ks. Adama Czartoryskiego, byłego kuratora wileńskiego okręgu naukowego, jako dziedzica dóbr Stołpce. Przysłany z Wilna nauczyciel utrzymywał szkołę, do której uczęszczało 60, czasami nawet więcej, dzieci włościańskich.

    Kaplice filialne istniejące w obrębie tej parafii: 1. kościółek położony w majętności Kowalewczyzna,  zbudowany na murowanych piwnicach, poświęcony pod tytułem św. Marii Magdaleny; tu dominikanie do ukończenia murowanego kościoła w Stołpcach sprawowali nabożeństwo parafialne; 2. drugi kościółek filialny znajduje się w folwarku funduszowym dominikańskim Kuczkunach.

    Parafia stołpecka rozciąga się na długości trzech mil, dwóch szerokości. Graniczy na wschodzie z parafią mikołajewską, na południu z świerżańską, na zachodzie z derewieńską, na północy z kojdanowską. Zamieszkująca ją ludność, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 463 osoby wyznania rzymskokatolickiego.

    Po skasowaniu dominikanów w Stołpcach kościół ich parafialny zaliczony został do klasy V. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek ddzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

    37. WOŁKOŁATA

     

    Jest to dość znacząca majętność obywatelska, niegdyś własność Dołmatów Issajkowskich, później Zienkowiczów, na końcu dobra skarbowe, leżące dawniej w województwie wileńskim, w powiecie oszmiańskim, obecnie w powiecie wilejskim, dołączonym do guberni wileńskiej po odłączeniu od mińskiej. Oddalona jest od Wilna o 20 mil.

    Pierwotny fundusz parafialnego kościoła rzymskokatolickiego w Wołkołacie powstał w 1624 roku z nadania Jana Dymitrowicza Dołmata Issajkowaskiego, podkomorzego oszmiańskiego, właściciela tychże dóbr. On to „dla pomnożenia czci Boskiej, a ku wygodzie chrześcijan rzymskokatolickiego obrzędu", czyniąc nową fundację kościoła, na utrzymanie proboszcza oddzielił ze swoich dóbr Wołkołaty i na wieczne czasy zapisał folwark Fierkowczyzna, oddalony od klasztoru o dwie wiorsty, z trzema wsiami z 32 domami włościan gruntowych, dwoma ogrodowych w Wołkołacie. Do ostatniej rewizji zapisanych było 125 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił, pomijając jeziora, 23 włóki.

    Legację sumową tworzyła kwota 1 000 złotych polskich, zapisana na obligacje przez Elżbietę Bajkowską, podczaszynę mińską. Omawiany kościół wystawiony został z drzewa brusowanego, na podmurowaniu, a w późniejszym czasie należycie wzmocniony i zaopatrzony. Początkowo poświęcono go pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Następnie konsekrowany był w 1677 roku przez Słupskiego, biskupa gracjanopolitańskiego, pod tytułem św. Anny. Wewnątrz zawiera sześć ołtarzy, wykonanych w staroświeckiej stolarce, ozdobionych snycerszczyzną. W nich znajdują się następujące obrazy: w wielkim św. Jana Chrzciciela, w bocznych Opatrzności Boskiej, św. Anny, Najświętszej Maryi Panny, Trójcy Przenajświętszej, św. Józefa, prowadzącego za rączkę Dzieciątko Jezus.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty była zaopatrzona dostatnio; oprócz tego wiele ozdób ze srebra znajduje się na obrazach umieszczonych w ołtarzach.

    Bractwo pod tytułem Opatrzności Boskiej, wprowadzone przywilejem Ojca Św. Innocentego XIII w roku 1724, ma funduszową sumę wysokości złotych polskich 800, zapisaną przez Marcina Bortkiewcza i Krzysztofa Pluchowiacza z obowiązkiem zamawiania przez bractwo co miesiąc dwóch mszy św. za ich dusze.

    Szkoła parafialna z powodu braku funduszu nie była prowadzona regularnie, lecz organista zobowiązany był uczyć przychodzące tutaj dzieci katechizmu i czytania.Szpital stanowił oddzielny, stary dom, nie opatrzony jednak żadnym funduszem; jednakże proboszcz zezwala na uprawą warzyw na funduszowej ziemi. W czasie wizyty w szpitalu mieszkało dwóch ubogich mężczyzn, osiem kobiet.

    Plebania w budynki mieszkalne i gospodarskie należycie była zaopatrzona. Znajdująca się w niej biblioteka funduszowa liczyła 58 tomów.

    W folwarku Fierkowczyzna zabudowania również odpowiadają miejscowej potrzebie.

    Z tego funduszu wizyta metropolitalna wykazała r.s. 500 rocznego dochodu.

    Parafia wołkołacka pierwotnie była dosyć rozległa, lecz po przyłączeniu jej kolejnych części do kościołów: kościeniewickiego, budsławskiego i krzywickiego pozostała w granicach wygodnych dla parafian co do duchowej posługi. Obecnie oddalona jest od sąsiadujących z nią parafialnych kościołów rzymskokatolickich: od parafianowskiego o dwie i pół mili, od budsławskiego o cztery i od duniłowickiego o trzy mile. Od miasta diecezjalnego Mińska dzieli ją 19 mil, od powiatowego Wilejki dziewięć.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 5 697 osób.

    Kościół wołkołacki zaliczony został do klasy III. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    38. DUNIŁOWICZE

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, położone niegdyś w powiecie oszmiańskim, teraz w wilejskim w guberni wileńskiej. Oddalone jest od Wilna o 20 mil, od miasta powiatowego Wilejki o 11; leży na trakcie zwanym połockim, przeprowadzonym z Dzisny do Wilna.

    Jan Dymitrowicz na Wołkołacie Dołmat Issajkowski, podkomorzy oszmiański, pisarz skarbu Wielkiego Księstwa Litewskiego, klucznik wileński, 4 października 1624 roku w dokumencie funduszowym zapisał część swojego majątku Duniłowicze na nowo erygowany przez siebie kościół parafialny rzymskokatolicki. Gdy 60 lat później świątynia ta spłonęła w przypadkowym pożarze, wówczas spadkobierczyni fundatora, Elżbieta Issajkowska, łowczanka Wielkiego Księstwa Litewskiego, z zamęścia Białłorozowa, chorążyna litewska, wzniosła nową świątynię Pańską i pomnożyła jej fundusz nadaniem z 10 marca 1690 roku.Kościół powstał z odbornego drzewa, na wysokim podmurowaniu, na planie krzyża rzymskiego; budowlę tę otaczają umieszczone z każdej strony frontony, z których naczelny ozdobiony jest dwiema statuami. Na środku dachu umieszczona jest czworoboczna piramida, obita blachą. Kościół był poświęcony pod wezwaniem Narodzenia Panny Maryi i konsekrowany w roku 1693 przez Konstantego Brzostowskiego, biskupa wileńskiego.

    Kościół mieści wewnątrz osiem ołtarzy, z dawną, snycerską rzeźbą i malowidłami, potrzebującymi, podobnie jak cała świątynią gruntownego remontu. Umieszczone w ołtarzach obrazy są następujące: w wielkim Matki Boskiej Częstochowskiej, okryty srebrną szatą, koronami i wotami, w bocznych natomiast: św. Apostołów Piotra i Pawła, św. Aniołów Stróżów, św. Apostołów Tadeusza i Szymona, św. Józefa, okryty szatą i koroną ze srebra, św. Kazimierza z koroną i srebrnymi promieniami, Ukrzyżowanego Chrystusa, św. Barbary, otoczony srebrnymi ozdobami. Zakrystia w srebra i inne sprzęty, służące do sprawowania świętych obrzędów, jest zaopatrzona należycie.

    Bractwo szkaplerza Najświętszej Maryi Panny, zatwierdzone bullą Ojca Św. Klemensa VIII w roku 1604 i Pawła V w 1606 roku, powołane zostało do życia w kościele duniłowickim 16 września 1740 roku na polecenie ks. Filipa od św. Michała, prowincjała litewskich karmelitów bosych. Nie ma żadnych informacji, czy bractwo posiadało odrębny fundusz. Obecnie utrzymuje się z dobrowolnych ofiar i dostarcza kościołowi świece i lampy, mając własne niektóre sprzęty ołtarza.

    Szkoła parafialna utrzymywana jest tylko w porze zimowej. Jej nauczycielem jest organista, za co ma nadany ogród i pół włóki ziemi.

    Działają w tej parafii trzy szpitalne domki, stare i wymagające remontów. Istnieje również tutaj dom dla organisty, gdzie zbierają się uczniowie szkółki.

    Biblioteka funduszowa, składająca się z dzieł w językach łacińskim i polskim, liczyła 54 tomy.

    Zabudowania plebańskie, umieszczone blisko kościoła, są wystarczające. Obok nich są dwa ogrody na uprawę warzyw i innych roślin.

    Fundusz ziemski plebański składał się z folwarku Pachowczyzna, do którego należały wsie: Nowosiółki, Łahy i Bojarszczyzna oraz zaścianek Sosianicha. Osiedleni na gruncie włościanie zamieszkiwali w 22 chatach. Jest tam również 11 domów szlachty czynszowej. Cały obszar folwarku i wiosek liczy 52 włóki, 29 morgów, 240 prętów powierzchni. Na terenie tym znajduje się jedna karczma. Do rewizji zapisanych było 70 mężczyzn.

     

    Fundusze sumowe pochodziły z legacji Aleksandra Komińskiego, potwierdzonej przez wyroki sądowe, wysokości r.s. 750, z innej legaji Aleksandra Dominika Abramowicza r.s. 300 oraz z legacji Aleksandra i Ludwiki Kamieńskich r.s. 150. Ponadto na podstawie dokumentów funduszowych stwierdzic można było istnienie kapitałów niepewnych lub zupełnie zaginionych, obliczonych na sumę r.s. 2 284, k. 50.

    Obligacje, nałożone na proboszcza przez fundatorów, były następujące: 1. z funduszy Jana Issajkowskiego w każdym tygodniu w środy i piątki po jednej mszy św. czytanej, a w niedzielę za parafian msza śpiewana; 2. z zapisu Elżbiety z Issajkowskich Białłorozowej w każdym miesiącu jedna msza św. śpiewana za zmarłych; 3. z legacji Aleksandra Dominika Abramowicza w każdym tygodniu dwie msze św. czytane; 4. z legacji Aleksandra i Ludwiki Kamieńskich w każdym tygodniu jedna msza czytana; 5. z legacji Aleksandra Kamieńskiego co tydzień jedna msza czytana, a co kwartał jedna śpiewana za zmarłych.

    Parafię duniłowicką zamieszkiwało 3 454 osób wyznania rzymskokatolickiego.

    Po zmianie funduszy duchowieństwa na coroczne pensje wypłacane przez skarb w gotówce kościół parafialny duniłowicki zaliczony został do klasy IV. Proboszcz ma r.s. 275 rocznego dochodu i wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    39. ZASŁAW

     

    Narbutt w Dziejach Narodu Litewskiego (t. III, s. 264 i 265) przytacza z Historii Państwa Rosyjskiego autorstwa Karamazyna (t. I, s. 189, n. 440) następujące informacje o Zasławiu, położonym w księstwie mińskim. Włodzimierz I, Wielki Książę Kijowski, pojąwszy za żonę Bogniedę, księżniczkę połocką, miał z nią syna Izasława. Temu, wygnanemu wraz z matką z dworu książęcego, dał Włodzimierz ziemie krewiczańskie, stanowiące środkową część księstwa mińskiego, których stolicą był umyślnie na ten cel zbudowany gród, nazwany od imienia swego władcy Izasławiem. Miał to być właśnie dzisiejszy Zasław, miasteczko oddalone od Mińska o cztery mile. Przytoczona historia miała miejsce na kilka lat przed chrztem Włodzimierza, to jest około roku 986. W taki sposób powstało udzielne Księstwo Krewiczańskie. W czasie podziału księstw między swoich synów Włodzimierz uczynił Izasława księciem połockim, przyłączywszy do jego uprzedniej dzielnicy całą ziemię Krewiczów. Izasław umarł w 1054 roku.Zgodnie z tymi badaniami Zasław założony został wcześniej od Mińska o 80 lat.

    Istniejące do dzisiaj w Zasławiu szczątki grodu obronnego przekonują o prawdzie tego podania; wiorstę od miasteczka znajdują się wały ziemne, porosłe starymi drzewami, zbudowane w kształcie czworoboku, w środku którego mógł stać starożytny dwór książęcy. W samym zaś miasteczku wystawiony jest murowany kościół podominikański, zamieniony obecnie na cer kiew greckorosyjską. Ozdobiony jest on wieżą, o nietypowym, starodawnym kształcie, bardziej podobną do baszty obronnej niż do wieży kościelnej; całość zamknięta jest wałem ziemnym z murowaną bramą, dającą wstęp do wnętrza obwodu. Pamięć żyjących jeszcze najstarszych mieszkańców Zasławia sięga czasów, kiedy mury te oblane były wokoło wodą, regulowaną przez wyniosłą groblę, łączącą miasteczko z murami dworskimi. Kościół podominikański, jak niesie podanie, wystawiony był z przeznaczeniem na zbór dla ewangelików, stronników Kalwina, do którego należeli późniejsi dziedzice Zasławia. Ogromne te dobra, dziś rozdrobnione przez liczne podziały między wierzycieli, w przeciągu czasu zamieniły się na własność obywatelską. Posiadał je zamożny ród Hlebowiczów. Jego ostatnia spadkobierczyni, Krystyna, po zamążpójściu żona Sapiehy, wojewody mińskiego, wszystkie dobra pozostałe po przodkach wniosła w dom Sapieżyński. Mikołaj Hlebowicz, kasztelan wileński, potomek starosty żmudzkiego, fundatora kościoła parafialnego w majętności Dubrowy, w 1628 roku założył ku czci Pańskiej świątynię dla obrządku rzymskokatolickiego w Zasławiu, nadawszy proboszczów dostatecznym funduszem ziemskim.

    Obecny kościół zasławski jest niewielką, murowaną budowlą, liczy 18 sążni długości, sześć szerokości; wymurowany został w roku 1774 nakładem Antoniego Przedzieckiego, podkomorzego a później podkanclerzego Wielkigo Księstwa Litewskiego, nabywcy Zasławia od Sapiehów. Świątynia ta nie była z frontu ukończona i otynkowana, dlatego w ciągu upływu czasu wiele w niej było do poprawy, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Dzięki troscegorliwego obecnego proboszcza, ks. Teodora Juszkiewicza, i dzięki pomocy parafian oraz wsparcia ze strony skarbu w postaci r.s. 200, wszystko porządnie zostało naprawione, otynkowane, a całość świątyni pokryta została nowym dachem. Mieści ona teraz wewnątrz trzy ołtarze. Wielki wystawiony z muru, piękny architektonicznie, starannie odnowiony i wymalowany, dzieli się na dwie mensy: górną i dolną. Nad pierwszą umieszczony jest obraz Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, przybrany bogatą szatą; pod Jej wezwaniem kościół ten został poświęcony; na drugiej mensie umieszczone jest cyborium i to wszystko, co do ofiary mszy świętej jest potrzebne. Boczne ołtarze wystawione są z drzewa, świeżo polakierowane i ozdobione. Widnieją w nich: piękna figura Ukrzyżowanego Chrystusa w jednym, w drugim obraz św. Antoniego Padewskiego, okryty metalową, powleczoną srebrem szatą.

    Zakrystia we wszystkie sprzęty i naczynia liturgiczne jest zaopatrzona dostatecznie. Znajdujący się w niej sprzęt kościelny jet ciągle pomnażany i uzupełniany dzięki gorliwym parafiankom.

    Szpital stanowi niewielki, drewniany domek, w którym mieszkało kilkoro ubogich, utrzymujących się z jałmużny.

    Fundusz plebański, nadany przez Mikołaja Hlebowicza, kasztelana wileńskiego 14 września 1625 roku składał się z folwarku Kwiatkowczyzna, położonego blisko Zasławia oraz terenu liczącego 18 włók powierzchni, do którego należały dwie wioski osiedlone przez włościan, z jurydyką w Zasławiu z trzema domami włościan ogrodowych. We wsi Zahorze znajdowało się 19 chat włościan gruntowych, siedem we wsi Dziczki; do ich użytku przeznaczona była ziemia o powierzchni 26 włók, 15 morgów. Na terenie tym działała jedna karczma. Z tego funduszu wizyta metropolitalna wykazała r.s. 650 rocznego dochodu.

    Fundator nie nałożył na proboszcza jakichś szczególnych obowiązków, oprócz nabożeństwa parafialnego, sprawowanego w niedziele i uroczyste święta.

    Cmentarz parafialny oddalony jest od kościoła o pół wiorsty; na nim wybudowana jest kaplica, wystawiona na miejscu zrujnowanej starej.

    Parafia zasławska graniczy na wschodzie z parafiami mińską i grodecką, na południu z wołmiańską, na zachodzie z rakowską, a na północy z radoszkowską. Jej obszar i ludność powiększyły się przez dołączenie wsi i dworów, oddzielonych od parafii radoszkowskiej, pozostałych w okręgu guberni mińskiej.

    Ludność płci obojga wyznania rzymskokatolickiego, według spisów okazanych na wizycie metropolitalnej, stanowiła 2 904 osób (taka liczba była 

     

    jeszcze przed dołączeniem części parafii radoszkowskiej). Biblioteka funduszowa liczyła 94 tomy ksiąg głównie o treści duchowej.

    Po zamianie przez skarb ziemskich funduszy duchownych na coroczne wypłaty w gotówce, kościół zasławski policzony został do klasy IV. Proboszcz corocznie pobiera ze skarbu r.s. 275 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    40. OSTROHLADOWICZE

     

    Majętność ta jako obywatelska podlegała prawu ziemskiemu, była dziedzictwem Chorlińskich, następnie przeszła w dom Szujskich, po czym stała się własnością Prozorów. Położona jest ona blisko granicy z gubernią kijowską, w powiecie rzeczyckim w guberni mińskiej; oddalona jest od samego Mińska o 55 mil, od Rzeczycy o 11. Ówcześni dziedzice Ostrohladowicz, Mikołaj i Helena z Odrowążów Charlińscy fundowali w roku 1626 w Ostrohladowiczach pierwszy kościół rzymskokatolickiego obrządku, zapisawszy na stały dochód proboszcza wieś Bohusze.

    Gdy fundatorski kościół zaczął chylić się ku upadkowi, miejscowy proboszcz, ks. Józef Korsak, kanonik miński, w roku 1805 wybudował nową, drewnianą świątynię i w tymże roku 28 września dokonał uroczystego poświęcenia, po czym wprowadził na stałe odprawianie tutaj nabożeństwa.

    Kościół ten, zbudowany na planie prostokąta podłużnego, z kopułą, wzniesioną na środku budowli, liczył 23 łokcie długości, 18 szerokości, 19 wysokości; jego fronton wspierały cztery kolumny. Wewnątrz kościoła mieściły się trzy ołtarze, stolarskiej roboty, ozdobione snycerszczyzną; w wielkim umieszczona była figura Ukrzyżowanego Chrystusa, w bocznych zaś widniały obrazy: Najświętszej Maryi Panny i św. Tadeusza Apostoła.

    Zakrystia w srebro i pozostałe sprzęty była zaopatrzona dosyć przyzwoicie.

    Szpital miał osobny dom, w którym podczas wizyty mieszkały trzy ubogie staruszki, żyjące z jałmużny.Istniejącą tutaj szkółką parafialną utrzymywał proboszcz własnym nakładem.

    Parafia ostrohladowicka rozciąga się na długości 10 mil, 18 szerokości. Graniczy na wschodzie i północy z parafią rzeczycką, na południu z czarnobylską, na zachodzie z jurewicką.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 593 osób.

    Plebania w potrzebne zabudowania była zaopatrzona wystarczająco, ma obok zabudowany folwark krescencyjny, do którego należy wieś Bohusze z 30 domami włościan gruntowych, czterema ogrodowych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 106 mężczyzn.

    Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 23 włóki, 10 morgów.

    Fundusz sumowy tworzyły kwoty: z legacji śp. Jakuba złotych polskich 2 000, z obowiązkiem odprawiania w każdym tygodniu po dwie msze św. czytane i w roku cztery egzekwie za jego duszę; z legacji Józefa Patynowskiego, kapitana wojsk polskich pochodziła kwota złotych polskich 2 000 z obowiązkiem odprawiania za jego duszę w każdy piątek jednej mszy św. i w roku czterech anniwersarzy żałobnych.

    Z tego funduszu wizyta metropolitalna wyliczyła r.s. 622, k. 10 rocznego dochodu.

    Proboszcz posiadał niewielką bibliotekę funduszową, składającą się z 54 tomów.

    W ramach nowego rozporządzenia kościół ostrohladowicki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    41. GŁĘBOKIE

     

    W dawnym województwie połockim, teraz w powiecie dziśnieńskim, niedawno oddzielonym od guberni mińskiej, a przyłączonym do wileńskiej, leży miasteczko Głębokie, zamieszkałe w większej części przez Żydów, prowadzących handel z Rygą. Jest ono położone w odległości 30 mil od Wilna, a od miasta powiatowego Dzisny o 10. Niewielka rzeczka, wpadająca do pięknego, położonego obok jeziora, rozdziela miasteczko na dwie części, będące własnością dwóch posiadaczy; jedna należała do książąt Radziwiłłów, ordynatów nieświeskich, a następnie przeszła w ręce książąt Wittgensteinów. Część druga, łącznie z ogromnymi majętnościami, w siedemnastym stuleciu była dziedzictwem Józefa Korsaka, wojewody mścisławskiego. Ten, przeżywszy swoje życie bezżennie, wszystkie swoje dobra rozdzielił na pobożne fundusze, mianowicie: karmelitów bosych w Głębokiem, bazylianów w Berezweczu (na przeciwległym wybrzeżu wspomnianego jeziora) i kościoła rzymskokatolickiego w Głębokiem, przeznaczonego na parafialny. Kościół parafialny wybudowany został nakładem fundatora. Gdy świątynia ta z biegiem czasu zaczęła chylić się ku upadkowi, ówczesny proboszcz, ks. Jaszczułka w 1768 roku rozpoczął budowę nowego, murowanego kościoła. Dzieło to zostało dokończone przez jego następcę, ks. Michała Fiodorowicza w roku 1776. Kościół ten jest zbudowany na planie podłużnego prostokąta, z zaokrąglonym prezbiterium; liczy 52 łokcie długości, 26 szerokości, 12 wysokości. Ściana frontowa ozdobiona jest dwiema wieżami i facjatą. W czasie napływu obcych wojsk w 1812 roku zajęty był na magazyn, został ogołocony z ozdób i bardzo zniszczony. Ówczesny proboszcz, ks. Mateusz Cieślakiewicz własnym nakładem przeprowadził remont świątyni; dzieło to zostało ukończone w 1826 roku. Kościół ten mieści wewnątrz trzy ołtarze. Wielki, ozdobiony snycerszczyzną i wyzłacany, zawiera obraz Trójcy Przenajświętszej; ołtarze boczne są drewniane, fornirowane, widniejąwnich obrazy Najświętszej Maryi Panny i św. Antoniego z Padwy.

    Zakrystia w srebra i inne sprzęty kościelne była zaopatrzona dostatecznie.

    Szpital stanowił dom, na nowo przez proboszcza przebudowany; tutaj w czasie sprawowania wizyty mieszkało kilkoro ubogich, żyjących z jałmużny.

    Bractwo Trójcy Przenajświętszej, wprowadzone do tego kościoła indultem Ojca Św. Piusa VI 4 maja 1779 roku, nie było zaopatrzone żadnym funduszem.

    W pobliżu funduszowego folwarku znajdowała się wystawiona z drzewa kaplica filialna. Ma wewnątrz ołtarz staroświeckiej roboty, ozdobiony snycerszczyzną, z obrazem Matki Boskej; zaopatrzona jest w niektóre sprzęty kościelne; tutaj czasami odprawiana bywa msza św.Nie prowadzono w tym mieście szkoły parafialnej z racji utrzymywanej podobnej szkoły przez karmelitów.

    Parafia głębocka graniczy z następującymi parafialnymi kościołami rzymskokatolickimi: z zadorożskim o dwie mile, z dokszyckim o cztery, z parafianowskim o pięć mil, z duniłowickim o trzy.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 5 455 osób.

    Fundusz ziemski plebański składał się z folwarku Zalesie, zwanego Dmitrowczyzną. Do niego należały dwie wioski z 14 chatami włościan gruntowych, pozostałych tutaj po zawierusze wojennej z 1812 roku. Do ostatniej rewizji zapisanych było 59 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 30 włók. Na terenie tym działała jedna karczma i jeden młyn.

    Suma funduszowa pochodziła z następujących źródeł: za sprzedanych trzech włościan, zbiegłych za dozwoleniem zwierzchności r.s. 300. Wiadomo również, że istniał zapis legacyjny Teresy Korsakowej, ponieważ z niego wynikał obowiązek dla proboszcza odprawienia jednej mszy św. w miesiącu. Zgodnie z istniejącym od dawna zwyczajem rocznie należało odprawic cztery egzekwie za zmarłych.

    W tym kościele istnieją dwie altarie. Pierwsza z zapisu ks. Michała Fiodorowicza, kanonika, proboszcza zadorożskiego, pochodziła suma złotych polskich 10 000; utrzymujący się z pochodzącego od niej procentu altarysta zobowiązany był w każdym tygodniu odprawić za duszę fundatora dwie msze św. czytane i co miesiąc jedną śpiewaną. Dokument na ten fundusz wydany został 2 marca 1782 roku. Druga altaria pochodziła z zapisu ks. Kazimierza Snurskiego, kanonika inflanckiego, opiewającego na sumę czerwonych złotych holenderskich 600 sztuk, z włożonym na altarystę obowiązkiem wypełniania w każdym kościele, gdzie tylko się znajdzie, funduszowych powinności, których wizyta nie wymieniła szczegółowo.

    Plebanię stanowił porządny, murowany, jednopiętrowy dom, wystawiony nakładem byłego proboszcza, ks. Michała Fiodorowicza oraz inne budynki, odpowiednie do miejscowych potrzeb.

    Zabudowania folwarku Zalesia zniszczył w 1828 roku pożar, wzniecony od uderzenia pioruna. Podczas wizyty metropolitalnej wznoszono tam nowe budynki, które nie były jeszcze dokończone.

    Kościół parafialny głębocki zaliczony został do klasy III. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma wydzieloną na użytek swój ziemię wartości 30 dziesięcin.

    42. ŁOHISZYN

     

    Miasteczko to jest położone w guberni mińskiej, w powiecie pińskim. Od miasta gubernialnego oddalone jest o 33 mile, a od powiatowego o trzy i pól mili; leży nad rzeką Jaściołdą. Niegdyś musiało należeć do Wielkiego Księstwa Turowsko-Pińskiego, które Witens, Wielki Książę Litewski jeszcze w początkach XIV wieku zdobywszy w walce z Tatarami, dołączył do dzierżaw litewskich. Po upływie pewnego okresu czasu miasto to przeszło, zapewne przez nadanie, w ręce książąt Radziwiłłów, po nich do książąt Druckich-Lubeckich, na koniec zaś zajęte zostało przez skarb i obecnie należy do dóbr państwowych.

    Fundacja kościoła rzymskokatolickiego w Łohiszynie powstała z nadania księcia Albrechta Stanisława Radziwiłła, kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego, starosty pińskiego, który wystawiwszy na tym miejscu kościół, zaopatrzył go stałym funduszem.

    Kościół ten jest drewniany. Zawiera wewnątrz cztery ołtarze staroświeckiej roboty, ozdobione statuami i wyzłacaną snycerszczyzną. W wielkim widnieje obraz Narodzenia Maryi Panny, malowany na blasze, okryty srebrną szatą i koroną, w bocznych natomiast umieszczona jest figura Chrystusa oraz obraz przedstawiający Jezusa zawieszonego na krzyżu, także św. Antoniego z Padwy.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona dostatecznie. Do parafii tej należą dwie filie: 1. w dworze Kroklewicze, w odległości dwóch i pół mili od Łohiszyna stoi drewniany kościół, wybudowany przez Darewskiego, pułkownika wojsk polskich w 1700 roku; wewnątrz ma cztery ołtarze z obrazami Chrystusa Ukrzyżowanego, św. Barbary, św. Nikodema i Józefa. Sprzęty zakrystii nie były zgromadzone w dostatecznej ilości; 2. drugą filią była kaplica wybudowana w majętności Telechany,  w dobrach obywateli Pusłowskich. Obie te filie nie posiadały żadnego uposażenia.

    Parafia łohiszyńska graniczy na wschodzie z parafią horodyską o jedną i pół mili, z pińską na południu o jedną milę, a na zachodzie o pół mili, na północy natomiast z kossowską o siedem mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 361 osób.

    Fundusz ziemski składał się z folwarku i ziemi, położonych obok plebanii; w Łohiszynie było osiem domów włościan ciągłych i 19 placowych, zamieszkanych przez Żydów. We wsi Nowy Dwór było osiem domów włościańskich. Do ostatniej rewizji zapisanych było 45 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 17 włók, siedem morgów, 150 prętów.

    Fundusz sumowy składał się z niewielkiej sumy wysokości złotych polskich 550, zapisanej w roku 1727 przez Stempkowskiego na kahale łohiszyńskim. Z tych funduszy wizyta metropolitalna wyliczyła r.s. 205, k. 80 rocznego dochodu. Plebania była wystarczająco zaopatrzona w dom mieszkalny i inne ekonomiczne budynki.

    Kościół łohiszyński zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera ze skarbu coroczną wypłatę wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wyznaczoną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    43. RZECZYCA

     

    Miasto to było niegdyś wielkoksiążęcym, później narodowym starościńskim, by w końcu, po utworzeniu guberni mińskiej, zostać powiatowym. Jest położone blisko granicy guberni kijowskiej; od Mińska oddalone jest o 50 mil, od najbliższego kościoła parafialnego rzymskokatolickiego o 12 mil.

    Aleksander Słuszko, starosta rzeczycki, za zezwoleniem króla Władysława IV wydzielił z ziemi starostwa rzeczyckiego fundusz dla dominikanów prowincji ruskiej i wystawił dla nich kościół z drzewa, wzniesiony na murowanych piwnicach oraz również drewniany klasztor. Ta nowo powstała fundacja została zatwierdzona przez konstytucję sejmową.

    Wraz z wprowadzeniem ojców dominikanów do miasta Rzeczycy wydzielona została parafia rzymskokatolicka dla ludności tegoż wyznania; administracja w tejże parafii powierzona została tymże zakonnikom; ta pozostawała pod ich zarządem aż do roku 1893, w którym klasztor ten uległ kasacie, a na obowiązki proboszcza przeznaczony został świecki kapłan.

    Parafia rzeczycka, według spisu, dokonanego w 1842 roku, liczyła 2 026 osób wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkałych w 197 domach.

    W Rzeczycy funkcjonowała szkoła powiatowa, utrzymywana z funduszu dominikanów i prowadzona przez członków ich zgromadzenia. Będzie ona opisana bardziej szczegółowo, wraz z ich kościołem, klasztorem i funduszem w części drugiej niniejszego dzieła.

    Szkoła parafialna utrzymywana była z kasy miejskiej i miała własnych, świeckich nauczycieli. Cmentarz parafialny położony był za miastem; ma osobną kaplicę z dwoma ołtarzami, w których są umieszczone następujące obrazy: Chrystusa Ukrzyżowanego i św. Wincentego z Ferrary.Kościół parafialny rzymskokatolicki rzeczycki zaliczony został do klasy IV. Proboszcz pobiera ze skarbu coroczną wypłatę wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wyznaczoną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    44. PETRYKOW

     

    Posiadłość ta położona była niegdyś w dawnym województwie mińskim, w powiecie mozyrskim, obecnie zaś leży w guberni mińskiej, blisko granicy z gubernią wołyńskią. Oddalona jest od Mińska o 42 mile, od Mozyra o osiem. Były to dobra obywatelskie, podległe prawu ziemskiemu, od dawna dziedzictwo świetnego rodu Chodkiewiczów, również i teraz pozostające w posiadaniu ich potomków.

    Kościół parafialny rzymskokatolicki w Petrykowie swój początek wziął z zapisu Krzysztofa i Zofii z książąt Horskich Chodkiewiczów, nadającego w dziedzicznych dobrach fundatorów w Petrykowie wieczyste uposażenie dla proboszcza i kościoła. Świątynia ta, wybudowana nakładem tychże fundatorów, przetrwała do roku 1808, w którym spłonęła w przypadkowym pożarze. Na nowo wzniesiono ją dzięki staraniom miejscowego proboszcza, dokończona, została poświęcona pod tytułem Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Kościół ten zbudowany jest na planie podłużnego prostokąta, liczy 33 łokcie długości, 18 szerokości, 11,5 wysokości. Ściana frontowa ozdobiona jest balkonową wystawą, wspartą na kolumnach. Wewnątrz mieści trzy ołtarze: w wielkim widnieje obraz Matki Boskiej, w bocznych figura Ukrzyżowanego Chrystusa i obraz św. Antoniego. Sufit wsparty jest na sześciu kolumnach, oddzielających nawę świątyni od jej boków. Na cmentarzu uwagę zwraca okazały krzyż, pamiątka Jubileuszu, obchodzonego w 1826 roku.

    Zakrystia nie ma dostatecznego zaopatrzenia; pożar zniszczył wiele dawnych sprzętów, a nowymi jeszcze tych braków nie uzupełniono.

    Szpitala parafia petrykowska nie prowadzi, natomiast z woli fundatorów dwór petrykowski zobowiązany jest posyłać w każdym tygodniu dla ubogich po dwa złote.

    Nie funkcjonuje również szkoła parafialna, mimo nadania przez Jana Karola Chodkiewicza w 1709 roku placów w miasteczku na tę instytucję. Proboszcz, odzyskawszy na drodze sądowej tę posiadłość, osadził ją obecnie mieszkańcami i pochodzący od nich dochód obraca na własną korzyść.

    Parafia petrykowska oddalona jest od kościoła mińskiego o osiem mil, od kopatkiewickiego o pięć, od słuckiego o 20. Graniczy na wschodzie z parafią słucką o 10 mil i kopatkiewicką o cztery mile, na południu z waleśnicką,leżącą już w guberni wołyńskiej, o 10 mil, na zachodzie zaś i północy z dawidgrodzką o osiem mil i łachowską o 11. Rozciąga się na długość 15 mil, w szerokości liczy 14 mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 489 osób.

    Kaplice filialne, istniejące w obrąbie tej parafii, są następujące: 1. na cmentarzu  położonym za miastem  wybudowana została kaplica pod tytułem św. Krzyża; 2. w folwarku plebańskim Nowosiółki,  w odległości jednej mili od kościoła jest następna, pod tytułem św. Jerzego; 3. w dworze Komarowicze  również jest kaplica filialna; 4. podobnie na cmentarzu przy Białym Jeziorze; 5. ostatnia mieści się w dworze w Hrabowie. O ich ewentualnym uposażeniu wizyta nie wspomina.

    Fundusz ziemski składał się folwarku Nowosiółki, jurydyki w Petrykowie z 30 ogrodowymi osadami; oddzielnym elementem była wieś Nowosiółki z dziewięcioma domami włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 28 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 20 włók, 10 morgów, 68 prętów. Na terenie tym działała jedna karczma i jeden młyn.

    Fundusz sumowy pochodził z zapisu dokonanego przez pierwszych fundatorów oraz późniejszych, wydanych przez księżnę z Chodkiewiczów Sapieżynę i Jana Karola Chodkiewicza, wojewodę brzeskiego. Sąd dzielczy, dotyczący funduszy tego domu, zasądził coroczną wypłatę dla proboszcza z dóbr Petrykowa wysokości r.s. 181, k. 5. Podobnie zgodnie z funduszowym zapisem corocznie dla ubogich przeznaczona była kwota r.s. 15. Z zapisu obywatela Kieniewicza pochodziła suma r.s. 780, zaś z zapisu legacyjnego, wydanego przez Mikołaja i Ignacego Boguszów złotych polskich 4 000. Z tych funduszy wizyta metropolitalna wykazała r.s. 652, k. 85 rocznego dochodu.

    Obowiązki funduszowe i legacyjne: odprawienie w każdym roku 106 mszy św. czytanych.

    Według nowego rozporządzenia dotyczącego funduszy duchownych kościół parafialny petrykowski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera ze skarbu coroczną wypłatę wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    45. ZIEMBIN

     

    Jest to majętność obywatelska, położona niegdyś w województwie mińskim, teraz w guberni o tejże nazwie, w powiecie borysowskim, oddalona od Mińska o 11 mil, od Borysowa o cztery. Przez Ziembin przechodzi trakt wojenny, pamiętający w szczególny sposób wojnę w 1812 roku i zgubną przeprawę cesarza Francuzów, Napoleona z jego wojskami przez rzekę Berezynę pod wsią Studzianka.

    Dziedzice Ziembina, Adam i Marcjanna z Tyszkiewiczów Sakowiczowie, wojewodowie smoleńscy, w swoim miasteczku dziedzicznym Ziembinie w roku 1640 uczynili nową fundację kościoła i klasztoru dla ojców dominikanów prowincji ruskiej. Ówczesny rząd diecezjalny powierzył im wkrótce zarząd parafią przydzieloną do tego kościoła, o czym zaświadcza wizyta metropolitalna, która znalazła parafialne metryki począwszy od roku 1746. Opis kościoła, klasztoru i funduszu tych zakonników należy do drugiej części niniejszego dzieła; tu tylko wymienimy szczegóły dotyczące samej parafii.

    W tym kościele funkcjonowało bractwo różańca św., lecz nie miało własnego funduszu.

    Szkoła parafialna, również bez żadnego nadania, utrzymywana była z dochodów klasztornych i miała własnego nauczyciela; w czasie wizyty przebywało tutaj ośmiu uczniów.

    Kościółek filialny położony w majętności Kryczynie, w dobrach obywateli Kuniewiczów, pierwotnie afiliowany był do kościoła borysowskiego. W roku 1800, z rozporządzenia biskupa diecezjalnego mińskiego, dołączony został do parafii ziembińskiej. Fundował ten kościółek Rutowski, podkomorzy, 2 listopada 1765 roku, nadawszy na jego uposażenie coroczną opłatę z majętności Kryczyna wysokości złotych polskich 120 z obowiązkiem odprawiania w nim w ciągu roku 12 mszy św. za duszę fundatora.

    Dominikanie ziembińscy w 1833 roku ulegli kasacie. Kościół ich pozostał parafialnym z przydziałem do klasy V. Świecki proboszcz pobiera coroczną opłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

    Parafia ziembińska graniczy z borysowską o dwie mile, z łohojską o trzy, z korzeńską i dziedziłowicką o dwie, z okołowską o jedną milę.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 242 osoby.

    46. MIORY

     

    Miasteczko to obywatelskie, położone w powiecie dziśnieńskim, przed dwoma laty przeszło z guberni mińskiej do wileńskiej. Oddalone jest od miasta gubernialnego Wilna o 24 mile, od diecezjalnego Mińska o 33, od powiatowego Dzisny o siedem. Majętność ta należy dziedzicznie do książąt Światopełków-Mirskich.

    Sebastian Światopełk-Mirski w swoim miasteczku dziedzicznym Miory w 1641 roku wystawił kościół parafialny dla rzymskokatolickiego obrządku, a jego następcy, Michał, Władysław i Kazimierz w 1693 roku nadali temuż kościołowi fundusz.

    Fundusz ten składał się: 1. z jednej włóki ziemi, na której znajdują się kościół, plebania, szpital i budynki gospodarcze z ogrodami i polem uprawnym; 2. z folwarku Leszczyłowo, położonego w guberni witebskiej, w powiecie dryssieńskim, w odleglości trzech mil od Mior, z osadą włościan, liczącą 160 mężczyzn zapisanych do rewizji i niemałym obszarem ziemi. Użytkownikami tego funduszu byli pierwotnie trzej zakonnicy reguły św. Augustyna, później oddany został świeckiemu proboszczowi, który spełniał obowiązki parafialne po przejściu prowincji położonych za Dźwiną pod berło Rosji, a tym samym po rozdzieleniu kościoła od funduszu, tym bardziej, że i przejazd przez nowo wytyczoną granicę czasowo był utrudniony. Przebywający wówczas w folwarku Leszczyłowo proboszcz miorski, ks. Ludwik Mirski, zbudowawszy przy tym folwarku kaplicę, tutaj na stałe zamieszkał, przesyłając część dochodów na utrzymanie kościoła i kapłana w Miorach. W następnym okresie na mocy rozporządzenia metropolity Siestrzeńcewicza zabroniono utrzymywania stosunków z kościołem i parafią leżącymi za kordonem, całkowity więc dochód z folwarku był korzyścią mieszkającego w nim proboszcza. Zubożony fundusz parafialny pozostał tylko przy jednej włóce ziemi, nie miał nawet żadnych pieniężnych legatów, które by ten niedostatek złagodziły.

    Wystawiony z drzewa kościół powiększony został w roku 1781 przez dostawienie nowej jego części. Wtedy to też dokonano pewnych remontów, jak na przykład zrobiono podmurowanie, zastosowano opierzenie i pokryto tę budowlę odpowiednio, zabezpieczając tym samym na przyszłość. Podobnie wznosząca się nad naczelną ścianą wysoka wieża została odnowionapomalowana pod pokost i pokryta blachą. Kościół liczy 30 łokci długości, 12 szerokości; pod nim rozciągają się dwie murowane piwnice. Wewnątrz znajduje się pięć ołtarzy. Wielki, przypominający snycerską rzeźbę, malowany i złocony, zawiera obraz Trójcy Przenajświętszej, szczególnie pięknego pędzla; w bocznych, wykonanych podobnie, umieszczone są obrazy: Matki Bożej, ozdobiony srebrną szatą i złoconymi koronami; św. Tekli, malowidło również zwracające uwagę swoim pięknem; statua Chrystusa, z palmą w ręku, okrytego błękitna szatą; Jego głowę otaczają złociste promienie; ostatnim obrazem w kolejności jest wizerunek św. Jana Nepomucena.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Bractwo różańca św., działające niegdyś w tym kościele, w czasie wizyty metropolitalnej już nie istniało.

    Szpital stanowi osobny, drewniany dom, pokryty słomą.

    Proboszcz, mimo tak szczupłego funduszu, bo przynoszącego zaledwie r.s. 50 dochodu rocznie, utrzymywał komendarza i organistę, wypełniając przykładnie posługę wśród parafian; z powodu straty folwarku nie mogły tylko dojść do skutku obligacje wyznaczone przez fundusz, to jest dwie msze św. tygodniowo.

    W obrębie parafii miorskiej istnieje pięć kaplic, mianowicie: w Kamieńpolu, przy Świętej Wodzie, w Miorach, w Kociłowie  i w Szczałnie, te wszystkie, nie opatrzone funduszem ani indultami, nie przynoszą parafianom religijnej korzyści.

    Drewniane zabudowania plebanii chyliły się ku ruinie; o ile nie uzyskają odpowiedniej pomocy, zniszczą się zupełnie; reszta budowli gospodarskich jest w dobrym stanie.

    Biblioteka funduszowa składała się z 50 tomów.

    Kościół miorski słynie w odległych nawet okolicach z odprawiania tutaj z pomocą kapłanów z sąsiednich parafii czterdziestogodzinnego nabożeństwa, z kazaniami i naukami, wiodącymi do poprawy życia chrześcijańskiego. W tym czasie gromadzi się tu znaczna liczba wiernych.

    Parafia miorska ma najbliższy kościół rzymskokatolicki parafialny w Pohoście, oddalonym od niej o dwie mile.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła 3 410 osób.

    Kościół miorski zaliczony został do klasy IV. Proboszcz odbiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

    47. BEREZYNA [AD IHUMEN]

     

    Miasteczko to położone jest w dobrach Luboszany, niegdyś starościńskich, później darowanych przez cesarzową Katarzynę II Tyszkiewiczowi, hetmanowi Wielkiego Księstwa Litewskiego. Rozciąga się wzdłuż rzeki Berezyny w guberni mińskiej, w powiecie ihumeńskim, oddalone jest od Mińska o 112 wiorst, a od Ihumenia o 49.

    W tym miasteczku Kazimierz Lew Sapieha, marszałek nadworny Wielkiego Księstwa Litewskiego na podstawie konsensu króla Władysława IV w 1641 roku fundował nowy kościół parafialny rzymskokatolicki pod tytułem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po upływie dłuższego okresu czasu, bo w 1803 roku, po całkowitym odnowieniu ścian i wnętrza, został ponownie poświęcony, tym razem pod wezwaniem Panny Maryi Szkaplerznej. Obrzęd ten sprawował biskup diecezjalny Dederko. Kościół zbudowany jest z drzewa, na podmurowaniu, poszerzony o kaplice, przybudowane z boków; nad naczelną ścianą wznosi się piramidalna wieża. Kościół liczy 28 arszynów długości, 13 szerokości. Wewnątrz ściany obciągnięte sąpłótnem malowanym na optykę. Ołtarze również są optycznie malowane, w wielkim umieszczony jest obraz Panny Maryi Szkaplerznej, w bocznych natomiast Chrystusa Ukrzyżowanego i św. Antoniego.

    Dobra Luboszany z miasteczkiem Berezyną przeszły jako spadek na jedyną córkę hetmana Tyszkiewicza, z pierwszego zamęścia Potocką, z drugiego Wąsowiczową. Mąż jej, hrabia Wąsowicz, pułkownik wojsk polskich, podczas pobytu w Rzymie w 1828 roku otrzymał piękny relikwiarz z błogosławieństwem Ojca Św., zawierający kości św. Męczenników z patentem potwierdzającym ich autentyczność. Dar ten jako wieczną pamiątkę złożył w wielkim ołtarzu kościoła berezyńskiego.

    Zakrystia w naczynia potrzebne do świętych obrzędów i inne sprzęty jest zaopatrzona niebogato, jednakże wystarczająco.

    Zabudowania plebanii pod względem wygód mieszkaniowych i gospodarskich sa również zadowalające.

    W obrębie parafii istnieją dwie kaplice filialne: 1. murowana w majętności Rawanicze,  własności Słotwińskiego, marszałka ihumeńskiego, oddalona od Berezyny o 15 mil; 2. druga kaplica jest zbudowana z drzewa, znajduje się w Osmołówce, u obywateli Bogowskich. Obie mają własne sprzęty do świętych obrzędów potrzebne, jednak bez żadnego dalszego uposażenia.

    Parafia berezyńska graniczy na południu z parafią ihumeńską o 21 wiorst, na wschodzie z białynicką o 70 wiorst, na zachodzie ze śmiłowicką o 42 wiorsty.Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 5 797 osób.

    Fundusz ziemski, pochodzący z wyżej wspomnianego nadania, składał się z dwóch folwarków: Wiazia, położonego półtorej mili od Berezyny i Kucina, oddalonego o pięć mil. Do nich należą dwie wioski, w których znajduje się 27 domów włościan ciągłych, a osiem ogrodowych w Berezynie. Do ostatniej rewizji zapisanych było 106 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosi 126 włók, pięć morgów, 88 prętów. Na terenie tym działa jedna karczma i jeden młyn.

    Z tego funduszu wizyta metropolitalna zapisała r.s. 730 dochodu.

    Sum funduszowych ani szczególnych obligacji, włożonych na proboszcza, nie ma.

    Kościół parafialny berezyński zapisany został do klasy III. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    48. BORYSÓW

     

    Historycy nasi nie zgadzają się ani co do osoby założyciela Borysowa, ani co do daty, w której to miasto wzięło swój początek. Narbutt w Dziejach Narodu Litewskiego (t. III, s. 276), kierując się autorytetem latopisa Daniłowicza (s. 122), przypisuje pierwszy zakład Borysowa Borysowi Wsewołdowiczowi, księciu mińskiemu. Według Narbutta data tego faktu przypada na rok 1102. Stebelski w Żywotach świętych panien (t. I., s. 150), przytoczony fragment pochodzi z dzieła kronikarza Stryjkowskiego, założycielem tego miasta mianuje Borysa Ginwiłowicza, wywodzącego się z krwi książąt litewskich, i odnosi ten fakt do roku 1220. Godząc te sprzeczności, należy przyznać większą wiarygodność Daniłowiczowi i opartym na jego dziele wnioskom Narbutta.

    Powstałe oddzielnie Księstwo Mińskie z zawojowanych przez książąt ruskich ziem Słowian krewickich, ulokowało swoją stolicę w Mińsku w roku 1066. Borysów, położony nad wykorzystywaną do żeglugi rzeką Berezyną w odległości 10 mil od Mińska, wziął prawdopodobnie swój początek od Borysa Wsewołdowicza wcześniej jeszcze, aniżeli książęta litewscy rozpoczęli swoje panowanie na Połocku.

    Miejsce to jest ważne, dzieje litewskie przypominają je niejednokrotnie z okresu wojen z Rosją. Zygmunt Jagiellończyk, raz jako król Polski, a dwa jako Wielki Książę Litewski, przybywszy tu w roku 1514 na czele wojsk, samz czterema tysiącami pozostał, główne zaś siły ludzi, złożone z 25 000, posłał przeciw nieprzyjacielowi pod wodzą księcia Konstantego Ostrogskiego, który odniósł pod Orszą stanowcze zwycięstwo nad wodzem rosyjskim Czeladynem (Narbutt, Dzieje Narodu Litewskiego, t. IX., s. 93).

    Cesarz Aleksander I w czasie wojen z pogromcą Europy Napoleonem, rozkazał obwarować miasto Borysów w dogodnym miejscu, to jest przed mostowymi szańcami broniącymi przeprawy przez rzekę Berezynę. Rok 1812 jest pamiętny w dziejach Europy, zwłaszcza jeśli chodzi o nieszczęśliwy odwrót wojsk nieprzyjacielskich i ich przeprawę przez Berezynę. Tu miało miejsce pierwsze potknięcie niezwyciężonego dotąd wodza.

    Borysów pod panowaniem rosyjskim stał się bardzo ważnym punktem w handlu wewnętrznym. Rzeka Berezyna, wpadająca niżej do Dniepru, w tym miejscu spławia corocznie w górę swego biegu wielką liczbę statków zwanych bajdakami, dostarczających sól, zboże, krupy, mąkę i inne płody z cieplejszych guberni. Ostatnim starostą borysowskim był Michał, książę Radziwiłł, wojewoda wileński, który otrzymał te dobra jako dar cesarza Pawła I, a zamieniwszy je na obywatelskie, zostawił swoim spadkobiercom.

    Borysów, obecnie miasto powiatowe guberni mińskiej, leży na przeciwnym w stosunku do Mińska wybrzeżu rzeki Berezyny i jest od niego oddalone o 70 wiorst.

    Pierwszy zakład kościoła rzymskokatolickiego parafialnego w Borysowie powstał z nadania Władysława IV, króla polskiego 13 września 1642 roku.

    Kościół parafialny borysowski, wystawiony z muru w porządku doryckim, liczył 42 łokcie długości, 50 szerokości, przez znaczny okres czasu czekał na wykończenie. Naczelną ścianę, wspartą na czterech filarach, wieńczy wyniosły krzyż, otoczony statuami św. Apostołów Piotra i Pawła. Pod kościołem rozciągają się murowane piwnice. Ołtarze urządzone są tymczasowo; zawierają obrazy: w wielkim Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem Jezus na ręku, nieco zniszczony z powodu panującej tu wilgoci, w bocznych św. Antoniego i Joachima. Organy ozdobione są snycerszczyzną, pozłotą i statuami aniołów. Kościół ten poświęcony był pod tytułem Wniebowzięcia Maryi Panny.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne jest zaopatrzona niebogato, lecz dosyć przyzwoicie.

    Szpital stanowi dom zbudowany na podmurowaniu z drzewa brusowanego, pokryty gontem; wystawiony został nakładem zmarłego proboszcza, śp. Stefana Późniaka. W czasie wizyty mieszkało w nim czworo ubogich starców, trzy staruszki.Szkoła parafialna mieściła się w osobnym domu, zbudowanym z okrągłego drzewa i pokrytym drawicami. Nauczyciel sprowadzony był z Uniwersytetu Wileńskiego i utrzymywany nakładem proboszcza. W czasie sprawowania wizyty metropolitalnej pobierało tutaj naukę 73 uczniów.

    Filie należące do tejże parafii: 1. w odległości czterech wiorst od kościoła znajdował się cmentarz parafialny, otoczony murem, znacznie uszkodzonym w czasie wojny w 1812 roku; w równych odstępach na tym murze umieszczone były obrazy przedstawiające mękę Pańską, które służyły za stacje do jej rozpamiętywania; w środku cmentarza wystawiony był drewniany kościółek,  a w nim stojąca na ołtarzu statua Chrystusa przywiązanego do słupa; 2. we wsi Bojary,  należącej do starostwa borysowskiego stała kolejna kaplica, posiadająca własne srebrne i inne do św. obrzędów sprzęty; 3. przy dworze Słobodka,  własności obywateli Ciendziewickich, w odległości dwóch mil od Borysowa wystawiona była z drzewa brusowanego trzecia kaplica, opatrzona potrzebnymi naczyniami i sprzętem liturgicznym, zgromadzonym nakładem właścicieli; 4. w wiosce Nowosiółki, na gruncie probostwa, w odległości trzech mil od kościoła, wystawiona została kaplica nakładem szlachty Babickich; poświęcił jąbyły proboszcz, ks. Gzowski, pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła; z powodu sporu z proboszczem greckounickim była ona w czasie wizyty zapieczętowana; 5. znajdująca się przy dworze Lubatowczyzna, w majątku obywateli Korybskich kolejna kaplica była przez właścicieli solidnie zaopatrzona we wszelki sprzęt potrzebny do odprawiania mszy św.; 6. ostatnia kaplica, położona w zaścianku Łozina, oddalonym od Borysowa o cztery mile, również była uposażona w potrzebny sprzęt. Wszystkie te przybytki Pańskie nie miały oddzielnych nadań ani zapisów.

    Parafia borysowska oddalona jest od kościołów rzymskokatolickich z nią graniczących następująco: od ziembińskiego o cztery mile, od chołopienickiego o osiem mil.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 953 osoby.

    Fundusz ziemski probostwa, pochodzący z nadania królewskiego, składał się z jurydyki w Borysowie i z osobnej majętności Batatycze, do której należały 22 wsie ze 140 chatami włościan pańszczyźnianych, 62 czynszowych, 30 ogrodowych na jurydyce miejskiej. Do ostatniej rewizji zapisanych było 348 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił 378 włók, 18 morgów, 251 prętów. Na terenie tym pracowały cztery karczmy i jeden młyn.Z tego funduszu dochód roczny, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 3 132, k. 95.

    Obowiązki funduszowe, oprócz parafialnych, były następujące: za dusze zmarłych proboszczów i parafian w każdym tygodniu jedna msza św. czytana, a w ciągu roku dwie śpiewane żałobne z wigiliami.

    Probostwo borysowskie zapisane zostało do klasy II. Proboszczowi skarb corocznie wypłaca po r.s. 500 i wydzielił na jego użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    49. UDZIAŁ

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, leżące w powiecie dziśnieńskim, obecnie wcielone do guberni wileńskiej, oddalone od miasta gubernialnego Wilna o 30 mil, od diecezjalnego Mińska o 29, do powiatowego Dzisny o dziewięć. Znajdujące się w tym miasteczku kościół i klasztor należą do ojców franciszkanów. Kościół pełni równocześnie funkcję parafialnego. To, co należało do zakonników, omówione zostanie w części drugiej niniejszego dzieła, tu tylko wymienimy szczegóły odnoszące się do parafii.

    Szpital stanowi oddzielny dom, w którym podczas wizyty mieszkało pięcioro ubogich osób, utrzymujących się ze wsparcia ze strony klasztoru i z jałmużny. Szkoła parafialna, prowadzona przez kleryka zakonnego, nie miała innych uczniów prócz chłopców posługujących w klasztorze, których uczono początków pisania i liczenia.

    Kaplice filialne, znajdujące się w obrębie parafii: 1. kościółek w majętności obywatela Okuszki Konstantynów, oddalonej o 10 wiorst od kościoła udzialskiego; właściciel własnym nakładem utrzymywał tutaj stałego kapelana; 2. kaplica przy dworze Urzecz, własności obywatela Korsaka; 3. w Nowym Dworze  obywatelka Korsakowa w swoim domu mieszkalnym wystawiła kaplicę.

    Kościół parafialny udzialski oddalony jest od głębockiego o 10 wiorst, od mosarskiego o siedem, od łużeckiego i duniłowickiego o 28 wiorst.

    Parafianie wyznania rzymskokatolickiego, spisani w czasie wizyty metropolitalnej w 1830 roku, stanowili 1 578 osób.

    Klasztor udzialski ojców franciszkanów zaliczony został do rzędu zasztatnych.

    Zakonnicy pozostali przy administrowaniu parafią.

    50. BEREZYNA [AD BORYSÓW]

     

    Obywatelskie miasteczko Berezyna leżało niegdyś w województwie, teraz w guberni mińskiej, w powiecie borysowskim, nad rzeką Berezyną. Oddalone jest od Mińska o 23 mile, od Borysowa o 20. Znajdujący się tutaj kościół parafialny pierwotnie fundowany był dla ojców bernardynów przez Konstantego Władysława Paca, chorążego Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1833 roku, gdy przebywający na tym miejscu zakonnicy ulegli kasacie, kościół i parafia powierzone zostały administracji kapłana świeckiego. To więc, co dotyczy kościoła parafialnego, zgodnie z przyjętym porządkiem tej pracy, obecnie wymienimy.

    Parafia berezyńska graniczy na wschodzie z parafią lepelską, należącą już do guberni witebskiej, na południu z dziedziłowicką i kiemieszowską, na zachodzie z dokszycką, na południu z kublicką, należącą do guberni witebskiej. Jej powierzchnia rozciąga się na linii wschód - zachód na długości siedmiu mil, na linii południe - północ na długości 18 mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 2 045 osób. Kościół parafialny berezyński zapisany został do klasy V. Proboszczowi wypłaca się corocznie ze skarbu po r.s. 230 i na jego użytek wyznaczono ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    51. DRUJA

     

    Miasto to, położone w powiecie dziśnieńskim nad rzeką Dźwiną, prowadziło niegdyś znaczący handel morski z Rygą. Obecnie ważniejszym punktem handlowym stał się Dunaburg i większa część Litwy kontaktuje się z portem ryskim tą drogą.

    Hrabstwo drujskie, z centralnym miastem o tejże nazwie, było własnością książąt Sapiehów, a po roku 1831 wcielone zostało do dóbr państwa.

    Kazimierz Lew Sapieha, podkomorzy Wielkiego Księstwa Litewskiego, fundował na tym miejscu kościół i klasztor dla ojców bernardynów. Dla nichteż przeznaczył zapisem wydanym 21 października 1646 roku pieniężne i zbożowe annuaty z hrabstwa drujskiego, których szczegółowy opis wraz z informacjami o kościele i klasztorze zamieścimy w części drugiej niniejszego dzieła.

    Po skasowaniu klasztoru dominikanów w Druji parafię przez nich administrowaną oddano ojcom bernardynom, która dotąd pozostawała pod ich zarządem.

    W kościele parafialnym drujskim funkcjonują od dawna dwa bractwa: św. Anny, upoważnione do istnienia bullą Stolicy Apostolskiej z roku 1656 oraz św. Antoniego, dopuszczone bullą Benedykta XIV z 22 sierpnia 1750 roku. Oba, nie mając osobnych funduszy, utrzymują się ze składek i dobrowolnych ofiar pobożnych osób.

    Szpital to murowany dom, wystawiony nakładem ojców dominikanów, nie jest jednak zabezpieczony osobnym funduszem; w czasie wizyty metropolitalnej mieszkało tutaj siedem osób - ubogich i niedołężnych.

    Szkoła parafialna utrzymywana była również przy klasztorze dominikańskim, liczba uczniów wahała się w granicach kilkunastu osób; po kasacie tych zakonników jej dalsze losy nie są znane.

    Cmentarz parafialny jest położony za miastem, w jego środku wybudowano drewnianą kaplicę z murowanymi piwnicami.

    Parafia drujska graniczy przez wybrzeże rzeki Dźwiny z parafią miorską o trzy mile, z dziśnieńską o sześć mil, z ikazieńską o dwie.

    Parafia liczy 842 domy wyznawców rzymskokatolickich, co stanowi w sumie 5 265 osób.

    Ojcowie bernardyni drujscy policzeni zostali do rzędu klasztorów zasztatnych; powierzona im została administracja parafii, ale bez żadnego osobnego wynagrodzenia; utrzymują się z wypłaty skarbowej po r.s. 40 na każdego kapłana zakonnika.

     

    52. CIMKOWICZE

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, położone w guberni mińskiej, w powiecie słuckim, niegdyś udzielne Sapiehów, w którym Lew Sapieha, podkomorzy Wielkiego Księstwa Litewskiego, w 1647 roku nadał nowy fundusz dla kościoła parafialnego obrządku rzymskokatolickiego i wybudował własnym nakładem świątynię Pańską. Kościół ten, wystawiony z drzewa na podmurowaniu, zdobią dwie wieże, pokryte blachą. Wewnątrz mieści trzy drewniane ołtarze, ozdobione snycerszczyzną i malowidłem. W wielkim umieszczonajest figura Chrystusa Ukrzyżowanego, w bocznych natomiast Panny Maryi Szkaplerznej i św. Kazimierza, polskiego królewicza.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty dostatecznie jest uposażona.

    Istniejące tutaj bractwo Szkaplerza Maryi Panny utrzymuje się ze składek i skarbony, ponieważ nie jest zabezpieczone żadnym funduszem.

    Szkoła parafialna działa w osobnym domu, przerobionym nakładem byłego proboszcza, prałata Lochmana z budynku szpitalnego; ma osobnego nauczyciela, w czasie wizyty liczyła 18 uczniów.

    Parafia cimkowicka graniczy na wschodzie ze słupską, na południu z kiecką, na zachodzie z kopylską; rozciąga się na pięć mil długości, trzy mile szerokości.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 2 021 osób.

    Fundusz ziemski składał się z jurydyki w Cimkowiczach, z folwarku Ruski, oddalonego o dwie wiorsty od kościoła, do którego należały dwie wioski z 36 domami gospodarzy ciągłych, 12 czynszowych oraz trzema domami gospodarzy ogrodowych na jurydyce. Do ostatniej rewizji zapisanych było 118 mężczyzn. Obszar tejże ziemi funduszowej wynosił 39 włók, cztery morgi, 250 prętów. Na terenie tym działała jedna karczma i jeden młyn.

    Fundusz sumowy to kwota złotych polskich 2 000, zapisana kościołowi w 1676 roku przez Hilarego Połubińskiego, marszałka Wielkiego Księstwa Litewskiego. Oprócz tego wiadomo było, że na kahale cimkowickim zalega jakaś suma, ale jaka była jej wartość, wizyta nie wykazała.

    Plebanię stanowi dom mieszkalny i inne budowle gospodarcze.

    Dochód roczny z tego funduszu, wykazany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 1 228, k. 60.

    Obowiązki szczególne, przywiązane do funduszu: 1. za dusze Karola Chodkiewicza i Lwa Sapiehy 52 msze św. czytane w ciągu roku; 2. za duszę Łukasza Dłuskiego podobnie; 3. za dusze Andrzeja, Konstancji i Zofii co roku dwie msze św. śpiewane, cztery czytane; 4. za duszę Kazimierza Jodkowskiego w każdym tygodniu jedna msza św. czytana; 5. za dusze jego rodziców i krewnych jedna msza św. czytana co miesiąc; 6. za dusze nie mające od nikogo ratunku podobnie; 7. za pomyślność kraju tyleż mszy św. o Trójcy Przenajświętszej.

    Kościół cimkowski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    53. DAWIDGRÓDEK

     

    W miasteczku tym, własności ordynackiej linii kleckiej książąt Radziwiłłów, położonym w powiecie mozyrskim w guberni mińskiej, w roku 1649 Krzysztof, książę Radziwiłł, wojewoda trocki, fundował kościół parafialny rzymskokatolicki pod tytułem Bożego Ciała. Po pożarze tej świątyni wybudowana została w 1811 roku nowa, nakładem księcia ordynata Józefa Radziwiłła, wojewody trockiego. Liczy ona 33,5 łokci długości, 14,5 szerokości i ozdobiona jest dwiema wieżami. Wewnątrz ma trzy ołtarze malowane na optykę, z obrazami: w wielkim Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, okryty srebrną, powleczoną złotą powłoką szatą, natomiast w bocznych św. Antoniego Padewskiego i św. Józefa Oblubieńca Maryi Panny. Sufit kościoła wspiera się na ośmiu kolumnach.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty potrzebne do sprawowania świętych obrzędów jest zaopatrzona dostatecznie.

    W miasteczku Turowie, obecnie należącym do Sołohubów, znajduje się mała, drewniana kaplica, na urządzenie i wyposażenie której parafianie złożyli r.s. 50. W tym miasteczku dawniej był kościół i rezydencja ojców jezuitów. Po ich kasacie, w czasie pożaru Turowa, kościół ten spłonął i nie został już nigdy odbudowany, natomiast na jego miejscu wystawiono wspomnianą wyżej kaplicę.

    Fundusz ziemski składał się z jurydyki w Dawidgródku z czterema chatami ogrodowymi. Z nich do ostatniej rewizji zapisanych było ośmiu mężczyzn. W 1761 roku Mikołaj Józef, książę Radziwiłł nadał w tymże miasteczku trzy osobne place; ogół więc powierzchni funduszowej ziemi wynosił osiem morgów.

    Fundusz sumowy: 1. w testamencie Jana Albrechta, księcia Radziwiłła, sporządzonym 26 sierpnia 1624 roku przeznaczony był dla proboszcza osyp zbożowy z dóbr Dawidgródka i nadany osobny folwark Małe Orły. Fundusz ten Józef, książę Radziwiłł, wojewoda trocki, na mocy umowy zawartej z proboszczem w 1778 roku zamienił na annuatę pieniężną wysokości złotych polskich 2 000; winna ona być wypłacaną z dóbr Dawidgródka; 2. z zapisu Tadeusza Budźki pochodziła kolejna suma, przeznaczona na utrzymywaniedwóch ubogich osób, wysokości złotych polskich 2 000; kapitał ten lokowany był na księstwie kleckim, na mocy dokumentu wydanego w 1792 roku; 3. z testamentu Ciemierzyńskiego pochodziła kwota złotych polskich 1 000.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że dochód roczny z tych funduszy wynosi r.s. 242, k. 12.

    Obligacje funduszowe: za rodzinę fundatorską, żyjących i zmarłych 100 mszy św. czytanych rocznie; w święta Maryi Panny godzinki śpiewane na Jej cześć i msza św. śpiewana oraz jedno egzekwium za zmarłych w każdym miesiącu; z legacji Ciemierzyńskich co tydzień jedna msza św. czytana.

    Zabudowania plebańskie nie zostały wymienione w dokumentach wizyty.

    Biblioteka funduszowa składała się z 53 tomów.

    Parafia Dawidgródek graniczy z łachewską o dwie mile, z petrykowską

    o osiem mil, z pińską o cztery. Rozciąga się na długość 17 mil, szerokość na 12.

    Ludność rzymskokatolickiego wyznania, spisana w 1842 roku, wynosiła

    1 096 osób.

    Według nowego rozporządzenia dotyczącego funduszy duchowieństwa kościół dawidgrodecki zaliczony został do klasy V. Skarb wypłaca corocznie proboszczowi po r.s. 230 oraz wydzielono na jego użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    54. ZAMOŚCIE

     

    W miasteczku obywatelskim Zamościu, położonym w powiecie słuckim, jest starożytny kościółek, wystawiony tutaj w 1649 roku nakładem Andrzeja Samuela Winki-Rutomskiego. Jego doczesne szczątki, złożone w oddzielnej krypcie tegoż kościoła, dotąd pozostają wolne od zepsucia. Pobożny lud, ufając w nieograniczone miłosierdzie Boże, wzywa w swoich potrzebach prostą wiarą wstawiennictwa Andrzeja i częstokroć bywa wysłuchanym. Kościółek ten, z rozporządzenia władzy diecezjalnej należał jako filia do probostwa słuckiego. Dawni dziedzice tej majętności, grafowie Guntherowie, utrzymywali stałego kapłana dla większej wygody parafian, dając mu mieszkanie w pobliskim dworze, wyżywienie i r.s. 30 rocznej wypłaty. Altarysta zaś słucki przy ołtarzu św. Marii Magdaleny z obowiązku funduszu wypłacał corocznie temuż kapłanowi dodatkowo r.s. 30. Obecny dziedzic Zamościa, z powodu znacznego oddalenia od kościoła parafialnego dokładał starania u władzy diecezjalnej, aby część parafii słuckiej zupełnie została przydzielona do Zamościa. Przyrzekł w tym celu powiększyć fundusz dla proboszcza, tymczasem zaś utrzymywać go na własny koszt w dworze. Żądanieto zostało spełnione, 11 marca 1822 roku wydzielono osobną parafię zamojską. Ksiądz administrator pozostał na starych warunkach przy dworze, pobierając rocznie r.s. 30 od dziedzica i tyleż od altarysty słuckiego, mającego w obrębie parafii blisko położony folwark funduszowy.

    Kościół zamojski jest murowany, w okresie sprawowania wizyty potrzebował solidnej poprawy dachu lub nowego zupełnie przykrycia. Wchodzi się doń przez murowaną kruchtę. Wewnątrz dwa filary oddzielają nawę kościelną od prezbiterium, na nich są zawieszone następujące obrazy: Opatrzności Boskiej i św. Józefa. W ołtarzu wielkim, malowanym na optykę, widnieje obraz Ukrzyżowanego Chrystusa, którego oryginał jest autorstwa znanego malarza Czechowicza; u góry, w snycerskich, owalnych ramach umieszczony jest wizerunek św. Barbary. W dwóch bocznych ołtarzach można oglądać obrazy: Najświętszej Panny Maryi, ozdobiony srebrną szatą i takąż koroną i obraz Opieki Najświętszej Maryi Panny. Nad nimi umieszczone są kolejne Chrystusa i św. Jana Chrzciciela.

    Sprzęty do sprawowania świętych obrzędów zgromadzone są w niewielkiej ilości, jednak wyposażenie jest wystarczające dla jednego kapłana.

    Kaplice, znajdujące się w obrębie tej parafii, wymienione przy opisie kościoła słuckiego, są następujące: w Zamościu, w Winiszczach i w Pokroszewie.

    Plebania składa się ze starych, zrujnowanych budowli i z tej przyczyny proboszcz mieszka w blisko położonym dworze.

    Zamieszkująca parafię zamojską ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, liczyła 1111 osób.

    Kościół ten zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera ze skarbu corocznie po r.s. 230 i ma oddzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    55. MIKOŁAJEWCZYZNA

     

    W miasteczku książąt ordynatów nieświeskich, Mikołajewczyźnie, położonym w guberni mińskiej i w powiecie mińskim, Aleksander Ludwik, książę Radziwiłł, marszałek wielki Wielkiego Księstwa Litewskiego, w roku 1652 fundował kościół parafialny obrządku rzymskokatolickiego i uposażył proboszcza nadaniem ziemskim.

    Kościół ten jest drewniany, pochylony ze starości, mieści wewnątrz cztery ołtarze, ozdobione obrazami, z których na uwagę zasługują: znajdujący się w wielkim ołtarzu obraz św. Jana Chrzciciela, pod którego wezwaniem kościół został poświęcony, w bocznych Ukrzyżowanego Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i św. Antoniego.

    Zakrystia w srebro i pozostałe sprzęty jest dobrze zaopatrzona.

    W obrębie parafii znajdują się kaplice, mianowicie we wsi Rusinów, oddalonej od kościoła o 10 wiorst; jest to dziedzictwo obywatela Maszarskiego; umówiony przez właściciela kapłan dojeżdża tutaj w każdą niedzielę i święta, aby odprawić mszę św.

    Najbliższy Mikołajewczyzny kościół parafialny znajduje się w Świerżeniu, w odległości siedmiu wiorst.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego tej parafii, mieszkająca w 351 domach, według spisu, dokonanego w 1842 roku, wynosiła 2 197 osób.

    Fundusz tego kościoła, nadany przez wyżej wymienionego księcia, składał się z jurydyki w Mikołajewczyźnie, liczącej 21 domów ogrodowych, z folwarku Bielkowczyzna z wsią o tej samej nazwie, liczącą 13 chat włościan ciągłych. Z tych osad do ostatniej rewizji zapisano 83 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił osiem włók, 25 morgów, 150 prętów. Oprócz tego do funduszu należało jedno jezioro dla wygody proboszcza, z zamkniętym Wstępem dla obcych, wolne od opłaty mliwo w książęcych młynach, wolny połów ryb na Niemnie, wolny wstęp do lasów, oddzielnie zaś przeznaczono na wino coroczną opłatę z propinacji miasteczkowej wysokości złotych polskich 100.

    Obowiązki wypływające z tego funduszu to odprawienie w każdym tygodniu jednej mszy św. za fundatorów.

    Kościół mikołajewski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    56. KOŚCIENIEWICZE

     

    Jest to majętność pojezuicka, położona w dawnym powiecie oszmiańskim, teraz w wilejskim, przyłączona do guberni wileńskiej. Od miasta gubernialnego oddalona jest o 20 mil, od powiatowego o trzy. Tu jest stacja pocztowa na trakcie przeprowadzonym z Mińska do Dzisny.

    Paweł Laskowski, obywatel powiatu oszmiańskiego, nadał dobra swoje dziedziczne Czerwony Dwór z miasteczkiem Kościeniewicze ojcom jezuitom z przeznaczeniem na misję. Fakt ten miał miejsce w roku 1662. Wtedy to fundator ten wybudował dla nich w Kościeniewiczach drewniany kościół z niewielkim klasztorem. Tak zafundowani ojcowie z własnych dochodówi wsparcia od pobożnych sąsiadów, wśród których był Michał Widmond, podczaszy czernichowski, uzbierawszy sumę złotych polskich 3 500, wznieśli kościół murowany i za zezwoleniem zwierzchności diecezjalnej utworzyli nową parafię po odłączeniu części od sąsiedzkich. Gdy bullą Klemensa XIV, papieża, zakon jezuicki na całym świecie został poddany władzy Stolicy Apostolskiej, w krajach należących do berła polskiego dobra i wszelkie fundusze zakonne stały się własnością narodową i przeznaczone zostały wyłącznie na instytucje wychowania publicznego pod zwierzchnictwem ustanowionej na ten cel komisji edukacyjnej. Te zaś kościoły parafialne, których zarząd był przy zgromadzeniach jezuickich, oddano świeckim kapłanom i dla nich z dochodów pojezuickich zabezpieczono stałe roczne opłaty. W taki sposób również proboszcz kościeniewicki pobierał annuaty z kasy edukacyjnej wysokości po złp. 3 000. Wraz ze zmianą politycznego położenia kraju kwota ta została zmniejszona do r.s. 225 i w takiej ilości dochodziła do właściciela aż do nowego rozporządzenia funduszami duchownymi.

    Kościół parafialny kościeniewicki, wystawiony z muru, liczy 38 łokci długości, 14 szerokości, 17 wysokości; mieści wewnątrz cztery ołtarze: wielki zbudowany z muru, zawiera obraz Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny; jest to dzieło dobrego pędzla, ozdobione srebrną, powleczoną złotą powłoką, szatą. Ołtarze boczne mają obrazy: Opatrzności Boskiej, umieszczony nad wyobrażeniem Trójcy Świętej, św. Tadeusza Apostoła i św. Ignacego Loyoli.

    Zakrystia, wymurowana wraz z kościołem, przechowuje sprzęty obrzędowe pozostałe jeszcze po jezuitach i godnie odpowiadające miejscowej potrzebie.

    Mieszkanie proboszcza, wzniesione jeszcze przez fundatora jezuitów z drzewa na kształt klasztoru, na murowanych piwnicach, podczas wizyty metropolitalnej było już bardzo, podobnie jak kościół, nachylone ku upadkowi. Gorliwość pobożnych parafian oraz starania zacnego proboszcza, ks. Józefa Kalasantego Lwowicza wkrótce wszystkiemu jednak zaradziła. Kościół został zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz naprawiony, ołtarze odnowiono. Dom plebański, wyremontowany i nowym dachem gruntownie pokryty, podobnie jak i kościół są pamiątką wspólnych starań pasterza i owczarni.

    Oprócz wypłaty pobieranej ze skarbu proboszcz dysponował jeszcze sumą wysokości 3 000 złotych polskich, ulokowaną na procent, zapisaną na ołtarzOpatrzności Boskiej przez Macieja Widmonda, strażnika inflanckiego, z obowiązkiem odprawiania w każdy piątek mszy św. czytanej przed tym właśnie ołtarzu, a co kwartał uroczystego nabożeństwa na cześć Opatrzności Bożej.

    W tym kościele funkcjonowały dwa bractwa: Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, wprowadzone na mocy indultu Ojca Św. Benedykta XII 8 grudnia 1729 roku, a zaopatrzone funduszem przez Józefa Naruszewicza, podkomorzego dorpackiego oraz Opatrzności Boskiej, wprowadzone również na mocy indultu tegoż Ojca Św., wydanego w tym samym czasie, co i pierwszy. Ustalenia co do tego bractwa wprowadził w życie Michał Zienkowicz, biskup wileński, 6 stycznia 1751 roku, a Michał Widmond, podczaszy, zaopatrzył nadaniem. Stolica Apostolska wyznaczyła w ciągu roku cztery uroczyste obchody dla tego bractwa: w szóstą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego, z prawem udzielenia w tym dniu zupełnego odpustu, w święto Trzech Króli, na trzeci dzień po Wielkiej Nocy i w dzień św. Apostołów Szymona i Judy oraz w święto św. Marii Magdaleny.

    Parafia kościeniewicka graniczy na wschodzie z kościołem parafialnym krzywickim o 15 wiorst, na zachodzie z kurzenieckim o 14 wiorst, na południu z ilskim o 21 wiorst, na północy z dołhinowskim o 18 wiorst.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 709 osób.

    Kościół kościeniewicki zaliczony został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek oddzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    57. HORODYSZCZE

     

    Posada ta, będąca własnością kościoła i zakonników reguły św. Benedykta, fundowanych na tym miejscu przez Karola Kopcia, wojewodę połockiego, położona jest w powiecie pińskim, w guberni mińskiej, w odległości 33 mil od miasta gubernialnego, a jednej mili od powiatowego Pińska. Rozciąga się wzdłuż wybrzeży rzeki Jasiołdy i jeziora o tej samej nazwie.

    Aleksander Sapieha, biskup wileński, 20 maja 1671 roku powierzył tym ojcom administrację parafii, a ich kościół podniósł do godności parafialnego. Benedyktyni do tej pory wypełniają zlecone im zadanie. Informacje o ichfunduszu zamieszczone zostaną w części następnej niniejszego dzieła, tu tylko zostaną wymienione szczegóły dotyczące parafii.

    Szkoła parafialna, nie posiadając własnego funduszu, utrzymywana była dzięki gorliwości ojców benedyktynów z funduszu klasztornego. Miała specjalnego nauczyciela, który zajmował się przebywającymi tutaj piętnastoma synami ubogiej szlachty. Ci, korzystając z tego, że klasztor zapewniał im odzienie, mieszkanie i pożywienie, brali w niej początkowe wychowanie.

    Kościół i kaplice filialne, znajdujące się w obrębie parafii: 1. w miasteczku Pohost,  dziedzicznym książąt Druckich-Lubeckich w 1813 roku wystawiona została murowana kaplica pod tytułem św. Józefa Oblubieńca Panny Maryi; budowla ta utrzymana była w stylu pięknej, włoskiej architektury, okazale ozdobiona; nadana została ponadto wieczystym indultem przez Jakuba Dederko, biskupa mińskiego; przy niej mieszka stały kapłan, przysłany tutaj z klasztoru horodyskiego; 2. w tymże miasteczku [Pohost]  przy pałacu książęcym, zamieszkanym przez nich, znajduje się kaplica, poświęcona przez sufragana białoruskiego, biskupa Towiańskiego, podobnie jak pierwsza, wzniesiona z muru; tutaj rzadko kiedy odprawia się msza św.; 3. w dworze Łonińskim, również własności książąt Druckich-Lubeckich, jest kaplica drewniana, zaopatrzona we wszelkie potrzebne sprzęty, przy niej również na stałe mieszka kapelan, wyznaczony z tegoż klasztoru.

    Parafia horodyska, położona między dwiema rzekami Jasiołdą i Bobrykiem, graniczy od wschodu z parafiami łachewską i niedźwiedzicką, od południa i zachodu z parafią pińską, od północy z łohiszyńską. Rozciąga się na przestrzeni blisko 40 mil kwadratowych.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 248 osób.

    Klasztor horodyski, według nowego rozporządzenia funduszami duchownych, zapisany został do klasy I. Administracja parafii pozostała przy nim, jednak nie przynosi zgromadzeniu żadnego dochodu.

     

    58. KIEMIESZOWCE

     

    Właściciel Kiemieszowców, Markiewicz, chąc pomnożyć na tym miejscu chwałę Bożą, wystawił nowy kościół pod tytułem Przemienienia Pańskiego i zaopatrzył funduszem.

    Świątynia ta była pierwotnie tylko prywatną filią; tak było aż do roku 1793, w którym to nowy dziedzic tej majętności, obywatel Siwecki, odrestaurowawszy ją przyzwoicie, dołożył starań u władzy diecezjalnej, aby podnieść ją do godności kościoła parafialnego i utworzyć nową parafię.

    Kościół ten jest zbudowany na planie krzyża, z umieszczoną na środku kopułą i wieżyczkami po rogach. W czasie wizyty metropolitalnej, przeprowadzonej w 1829 roku, okazał się znowu znacznie podupadłym i zbliżał się ku ruinie. Mieści wewnątrz trzy ołtarze, ozdobione snycerszczyzną, z obrazami: w wielkim Najświętszej Maryi Panny, w bocznych Przemienienia Pańskiego i Panny Maryi Szkaplerznej.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty potrzebne do św. obrzędów jest godnie zaopatrzona.

    Szpital stanowi dom, który jest zupełnie stary, nakryty słomą; w czasie wizyty mieszkało w nim czworo ubogich, żyjących z jałmużny.

    W obrębie parafii znajdują się afiliowane kaplice, a mianowicie: 1. w Szklańcach, na ziemi obywateli Łyszkiewiczów i Szklenników; kościółek ten, z drzewa wybudowany, z jednym ołtarzem, w którym figura Chrystusa, słynąca na tym miejscu szczególnymi łaskami, gromadzi w każdy piątek znaczną ilość pobożnych wiernych; właściciele utrzymywali tu stałego kapelana; 2. w majętności Hrebnie,  w dobrach obywatela Wołka znajduje się kaplica, w której wnętrzu utrzymane są trzy pięknie ozdobione ołtarze i cały sprzęt do sprawowania świętych obrzędów; 3. w Zaponiu,  majątku obywateli kniaziów Fiedorowiczów, jest kolejna kaplica, upoważniona indultem diecezjalnego biskupa do sprawowania w niej świętej ofiary, mieści jeden ołtarz z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.

    Fundusz ziemski, odnowiony w 1793 roku przez obywatela Siwickiego, składa się z trzech morgów ziemi, wykorzystanej pod zabudowanie kościoła, plebanii i ogrody, i z położonej blisko jednej włóki piaszczystego gruntu z niewielką sianożęcią.

    Fundusz sumowy tworzył kapitał 12 000 złotych polskich, nadany przez obywatela Markowskiego na fundusz dla proboszcza, na mocy dokumentu z wyżej wspomnianą datą, a przez obywatela Siwickiego, nabywcy Kiemieszowców, potwierdzony; kwota ta ubezpieczona jest na tejże majętności, a dochodzący od niej procent służył na utrzymanie proboszcza.

    Plebania to budynek mieszkalny i niektóre gospodarskie, jednak nie stanowiące specjalnej wygody dla właściciela.

    Kiemieszowce leżą w powiecie borysowskim w odległości 14 mil od miasta gubernialnego Mińska, 10 od powiatowego Borysowa.Parafia graniczy na wschodzie z berezyńską, na południu z omniszewską, na zachodzie z dołhinowską, na północy z dokszycką; rozciąga się na linii wschód - zachód na długości trzech mil, z południa na północ podobnie.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 355 osób.

    Kościół kiemieszowski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    59. PARAFIANÓW

     

    Parafianów pierwotnie należał do archidiecezji wileńskiej, a po roku 1795 przeszedł na własność skarbu cesarskiego, by wreszcie być oddanym z domu monarszego w ręce obywatelskie. Znajdujący się tutaj kościół był fundowany w roku 1675 pod tytułem Imienia Maryi Panny przez Mikołaja Słupskiego, biskupa gracjanopolitańskiego, archidiakona wileńskiego. On też dokonał w tymże roku konsekracji świątyni i uposażył ją funduszem z tychże dóbr.

    Parafianów leży w powiecie wilejskim, obecnie dołączonym do guberni wileńskiej. Oddalony jest od Wilna o 26 mil, od Mińska o 16, od Wilejki o osiem.

    Kościół drewniany, zbudowany na planie prostokąta podłużnego jeszcze przez pierwszego fundatora, liczy 36 łokci długości, 18 szerokości, 17 wysokości. Obecnie, wyporządzony zupełnie na nowo, podmurowany, opierzony deskami i pokryty gontowym dachem, ozdobiony został umieszczoną na naczelnej ścianie obitą blachą piramidą. Zmiany te dokonane zostały nakładem i staraniem ks. Antoniego Jasieńskiego, proboszcza parafianowskiego. Świątynia zawiera wewnątrz trzy ołtarze. Wielki malowany optycznie na płótnie, mieści figurę Chrystusa cierpiącego na krzyżu. Boczne mają obrazy: Najświętszej Maryi Panny Różańcowej i św. Kazimierza, królewicza.

    Zakrystia jest zaopatrzona przyzwoicie w srebro i inne sprzęty, potrzebne do św. obrzędów.

    Bractwo różańca św., które nie ma osobnego funduszu, utrzymuje się z własnych ofiar i skarbony.

    Szpital stanowi dom drewniany, wybudowany nakładem proboszcza; nie ma żadnych nadań oprócz ogródka, przydzielonego przez proboszcza; ubodzy utrzymują się z jałmużny. Fundusz ziemski składał się z gruntu położonego obok plebanii i kościoła, z osobnego folwarku Woznowczyzna, oddalonego od kościoła o 10 wiorst z wsią Bartłomiejowce, liczącą 12 domów włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 34 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 18 włók, 10 morgów.

    Z legacji śp. proboszcza Jasieńskiego pochodził kapitał pieniężny wysokości r.s. 500.

    Z tego funduszu wizyta metropolitalna wykazała roczny dochód wysokości r.s. 350.

    Obowiązki, wynikające z funduszy, były następujące: za dusze archidiakonów wileńskich w każdym tygodniu jedna msza św. czytana; w każdy piątek jedna msza św. śpiewana z legacji proboszcza Jasieńskiego; z tejże co kwartał egzekwie za jego duszę; co sobotę msza św. czytana za zdrowie archidiakona i całej kapituły wileńskiej.

    Plebania, zbudowana obok kościoła, jak również folwark Woznowczyzna, w potrzebne budowle są należycie zaopatrzone.

    Parafia parafianowska oddalona jest od kościoła dokszyckiego o osiem wiorst, od budsławskiego o 12, od wołkołackiego o 10, od duniłowickiego o 14, od głębockiego o 21 wiorst.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 100 osób.

    Kościół parafianowski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    60. RAKÓW

     

    Miasteczko to i majętność obywatelska położone są w powiecie mińskim w odległości pięciu mil od miasta gubernialnego. Było to niegdyś dziedzictwo domu książęcego Sanguszków, następnie kolejąlosu przeszło do Sołohubów, a od nich nabyte zostało przez Zdziechowskich i dotąd pozostaje w ich władaniu.Hieronim i Konstancja z Sapiehów, książęta Sanguszkowie, wojewodowie wileńscy, nadali pierwszy fundusz w Rakowie w 1676 roku dla ojców dominikanów prowincji ruskiej. W dziesięć lat później owdowiała już księżna Sanguszkowa pierwsze nadanie, dokonane wspólnie z mężem, zatwierdziła.

    Ojcowie dominikanie mieli powierzoną sobie przez zwierzchników diecezjalnych administrację parafii rakowskiej; po ich kasacie, która miała miejsce w 1833 roku, obowiązki parafialne pełnił dalej kapłan z ich zgromadzenia; jego osobę parafianie wspominają z prawdziwą czcią. Miejsce jego zajął świecki kapłan, również powszechnie szanowany, słynący z niepospolitych kaznodziejskich uzdolnień.

    Szczegóły dotyczące parafii rakowskiej, której centrum znajdowało się w kościele podominikańskim, przedstawione zostaną poniżej.

    Arcybractwo różańca świętego, funkcjonujące tutaj od lat, utrzymuje się bardzo prężnie i wydatnie przyczynia się do ozdoby kościoła i uświetnienia obrzędów. W omawianym okresie składało się ono prawie całkowicie z mieszczan i rzemieślników rakowskich, czyniących zadość przyjętym obowiązkom z prawdziwą gorliwością.

    Na szpital przeznaczony jest oddzielny dom, wystawiony nakładem tegoż bractwa. Podczas wizyty mieszkało tutaj pięć ubogich osób.

    Na cmentarzu parafialnym, oddalonym od kościoła o jedną wiorstę, jest drewniana kaplica pod tytułem Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Na znajdującym się wewnątrz kaplicy ołtarzu umieszczona jest statua, przedstawiająca biczowanie Chrystusa.

    Parafia rakowska liczy 3 341 osób wyznania rzymskokatolickiego, jak podają dane ze spisu, dokonanego w 1842 roku. Kościół rakowski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    61. HŁUSK

     

    Miasto Hłusk, z zamkiem obronnym i wałami, należało do dóbr książąt litewskich. Było zwyczajną twierdzą w czasach, gdy działa nie były jeszcze w użyciu, a napady Tatarów i innych nieprzyjaciół na tak obwarowane miejsca nie mogły liczyć na łatwe zwycięstwo. Nie wiadomo, jaką koleją losu Hłusk przeszedł na własność prywatnych obywateli. Wiemy tylko z dokumentów funduszowych, że właściciel Hłuska, Aleksander Hilary Połubiński, marszałek wielki litewski w miasteczku swym dziedzicznym Hłusku fundował ojców bernardynów w roku 1677, przeznaczywszy miejsce na kościół i klasztor wśród wałów starożytnego zamku hłuskiego. Administrację nowo powstającej parafii oddano również pod zarząd tychże zakonników.

    Opis ich posady i funduszu zamieszczony zostanie w części drugiej niniejszego dzieła, przeznaczonej na informacje o instytucjach zakonnych; tutaj wymienimy tylko dane, dotyczące samej parafii.

    Filialne kościoły i kaplice: 1. w Hłusku  przy ulicy Bobrujskiej znajduje się stary, drewniany kościółek, wystawiony ze składek parafian, poświęcony pod tytułem św. Antoniego Padewskiego; w ołtarzu widnieje obraz tegoż świętego, przy którym codziennie odprawiana jest przez zakonników jedna msza św.; 2. w majętności Borysowczyzna,  w dobrach obywatela Wołka, stoi drewniany kościółek, zaopatrzony w potrzebne do odprawiania mszy św. sprzęty;

    3. w Dworcu,  własności obywatela Bykowskiego wystawiony był niewielki kościół również przygotowany odpowiednio do odprawiania nabożeństw;

    4. w majętności Uścierchy, w dobrach obywatela Kamieńskiego podobnie; te wymienione wyżej świątynie miały upoważnienie od władzy diecezjalnej na odprawianie w nich nabożeństwa; 5. oprócz przedstawionych kościołów należy jeszcze wspomnieć o kaplicy, wybudowanej na cmentarzu parafialnym.

    Hłusk jest miasteczkiem położonym w powiecie bobrujskim, oddalony jest od Mińska o 25 mil, od Bobrujska o osiem.

    Parafia hłuska liczyła 1210 osób wyznania rzymskokatolickiego (zgodnie ze spisem przeprowadzonym w 1842 roku).

    Po skasowaniu bernardynów hłuskich w 1833 roku kościół ich, jako parafialny, oddano pod zarząd świeckiego duchowieństwa z umieszczeniem w klasie V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    62. UZDA

     

    Jest to majętność obywatelska z miasteczkiem o tejże nazwie. Położony blisko tej miejscowości dwór Kuchcice był miejscem zamieszkania właścicieli. Uzda oddalona jest od miasta gubernialnego i zarazem powiatowego Mińska o sześć mil.Pierwotne nadanie dla kościoła parafialnego w Uździe, jak też i jego nowa erekcja miały miejsce w roku 1684. Tego dzieła dokonał Krzysztof Kowerczyński, właściciel tej majętności, który nabywszy folwark Symnoniżyce i dołączywszy do niego jeszcze część z Uzdy, przeznaczył wieczyście dla proboszcza.

    Pierwotny kościół, zbudowany przez fundatora, wkrótce spłonął w pożarze miasteczka, jeszcze za życia tegoż fundatora. Ten pobożny człowiek postanowił więc wznieść jeszcze bardziej okazałą świątynię, która przynosiłaby chwałę Bogu. Nakazał więc wystawić niewielki, tymczasowy kościółek, do którego wprowadzone zostało nabożeństwo parafialne.

    Śmierć Kowerczyńskiego nie pozwoliła doprowadzić przedsięwzięcia do skutku i tymczasowy przybytek Pański dotrwał w takim stanie do roku 1789, w którym to nowy właściciel Kuchcic i Uzdy, Kazimierz Zawisza, generał wojsk rosyjskich, własnym nakładem zbudował kościół parafialny. Nowopowstała świątynia zbudowana była na planie krzyża, liczyła 41,5 łokci długości, 32 szerokości, 13 wysokości. Pokryta była płaskim dachem obitym gontem, z trzema facjatami i wspartym na kolumnach gankiem, nad którym wznosiła się wyniosła wieża, zakończona drewnianym krzyżem. Kościół ten na mocy rozporządzenia biskupa mińskiego Dederko poświęcony został 12 września 1789 roku przez ks. Kazimierza Kamieńskiego, ówczesnego proboszcza, pod tytułem Znalezienia Św. Krzyża. W kościele znajdują się cztery ołtarze, malowane na optykę; w wielkim widnieje obraz św. Heleny z krzyżem Chrystusa w ręku, w bocznych natomiast: zdjęcie Chrystusa z krzyża, Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny i św. Tekli. Wnętrze kościoła również całe jest malowane optycznie; pod świątynią rozciągają się murowane piwnice.

    Zakrystia w srebro i inne kościelne sprzęty jest zaopatrzona wystarczająco.

    Cmentarz oddalony jest o jedną wiorstę od kościoła, otoczony jest wysokimi drzewami, ozdobiony kaplicą, zbudowaną z kamienia w kształcie piramidy i zakończoną krzyżem. Wewnątrz znajduje się ołtarz z figurą Ukrzyżowanego Chrystusa, ściany ozdobione są stosownymi cytatami z Pisma św., poniżej zaś w ściany wmurowane są nisze, przeznaczone do składania ciał zmarłych.

    W obrębie parafii uździańskiej znajdują się następujące kaplice filialne: 1. w dworze Kuchcice jest murowana kaplica, powstała jeszcze za życia Kowerczyńskiego; początkowo była ona zborem kalwińskim, lecz dzięki staraniom Kowerczyńskiego zamieniona została na świątynię rzymskiego obrządku; przeszła pod zarząd proboszczów uździańskich; 2. w zaścianku Pasadzen  wystawiona była inna kaplica; 3. w dworze Talkaczewicze podobnie; 4. kolejna i ostatnia kaplica filialna tej parafii znajdowała się w Horokalach.  Wymienione wyżej świątynie wybudowane były z drzewa.

    Parafia uździańska graniczy z kojdanowską o dwie mile, z mińską o trzy, z błońską o pięć, z mikołajewską o dwie.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 278 osób.

    Fundusz ziemski plebański składał się z jurydyki w Uździe, z folwarku Tyszynki nad rzeką Uzdą i dwóch mniejszych Zabłocia i Symonowczyc; do nich należą trzy wioski z ośmioma domami włościan ciągłych; na jurydyce w mieście istniały cztery osady funduszowe. Spośród ich mieszkańców do ostatniej rewizji zapisanych było 31 mężczyzn. Obszar ziemi funduszowej wynosił w sumie 31 włók.

    Legacje sumowe pochodziły z zapisu ks. Macieja Zacharewicza, proboszcza uździańskiego. Nadanie to dokonane zostało w 1763 roku na sumę 4 000 złotych polskich; kwota ta obciążała kahały kojdanowski i uździański.

    Powstałe w związku z tymi funduszami obowiązki były następujące: za duszę fundatora Kowerczyńskiego w każdy tygodniu jedna msza św. czytana, za duszę legata ks. Zacharewicza w każdym roku cztery msze św. śpiewane i tyleż żałobnych.

    Dochód roczny proboszcza, wykazany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 199, k. 30.

    Plebania i folwarki mają stosowne do tutejszych potrzeb zabudowania.

    Według zasad nowego rozporządzenia dotyczącego kościołów rzymskokatolickich Uzda zapisana została do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu po r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię o wartości 30 dziesięcin.

     

    63. CHOTAJEWICZE

     

    Majętność ta, położona w powiecie borysowskim, była w XVII wieku dziedzictwem Barbary Konstancji z Kowerczyńskich, księżnej Druckiej-Horskiej, wójtowej mińskiej, która poświęciła ją na fundusz wieczysty dla zakonników dominikanów prowincji ruskiej. Fundusz ten zatwierdziła przez sporządzenie w 1686 roku wieczystego zapisu. Osadziła dominikanów w Chotajewiczach, tam wybudowane zostały dla nich kościół i klasztor.

    Zgodnie z przyjętą w tym dziele zasadą, na tym miejscu opiszemy tylko parafię, której ojcowie dominikanie byli administratorami.

    Bractwo różańca św., działające w chotajewickim kościele, nie miało osobnego nadania.

    Szkoła parafialna, również bez własnego funduszu, utrzymywana była z dochodów klasztornych, miała nauczyciela wyznaczonego spośród zakonników. W czasie sprawowania wizyty metropolitalnej liczyła 17 uczniów dzieci szlacheckich oraz troje spośród włościan.

    Kaplica filialna, znajdująca się w majętności Pleszczewicze, w dobrach hrabiów Tyszkiewiczów, zaopatrzona była w indult biskupi.

    Parafia chotajewicka graniczy na wschodzie z parafią okołowską o jedną milę, na południu i zachodzie z korżeńską w tejże samej odległości, na północy z olkowickąo dwie mile. Na tej powierzchni znajdują się: klasztor, dwa miasteczka, sześć dworów, dwie okolice szlacheckie, 20 wiosek, 26 zaścianków. Osoby wyznające wiarę rzymskokatolicką, według spisu dokonanego w 1842 roku, stanowiły liczbę 2 086. Dominikanie w Chotajewiczach ulegli kasacie w 1833 roku. Kościół ich nadal funkcjonował jako parafialny, ale oddano go pod zarząd świeckiego duchowieństwa. Zapisany jest w klasie V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    64. LUBIESZEW

     

    Majętność ta, obywatelska, położona w powiecie pińskim, oddalona od tego miasta o 10 mil, od gubernialnego Mińska o 45, była w XVII wieku własnością dziedziczną hrabiów Dolskich, później przeszła do domu Korzenieckich i do tej pory jest w ich posiadaniu.

    W Lubieszewie Jan Karol i Anna z Chodorowskich, z pierwszego zamęścia księżna Wiszniowiecka, hrabiowie Dolscy, uczynili nowy fundusz dla Zgromadzenia Szkół Pobożnych, zwanego u nas pijarami. Dokonany przez nich w 1693 roku zapis wieczysty został następnie zrealizowany przez budowę drewnianego kościoła i klasztoru w Lubieszewie oraz przez oddanie we władanie księży pijarów majętności ziemskich. Szczegółowe informacje o tych zakonnikach, działających na tym miejscu, znajdą się jednak w drugiej części niniejszego dzieła, tutaj wymienimy tylko dane dotyczące parafii lubieszewskiej, którą oni administrują.

    Parafia lubieszewska, której obowiązek utrzymywania nałożony został na pijarów na mocy dokumentu funduszowego z 3 maja 1693 roku, wydzielona została i im poddana na synodzie rzymskokatolickim diecezjalnym brzeskim, który odbył się w 1723 roku pod przewodnictwem Szczepana Bogusława Rupniewskiego, biskupa łuckiego. Wizyta metropolitalna nie opisała granic tej parafii, wymieniła tylko ogólną liczbę parafian wyznania rzymskokatolickiego, która stanowiła 709 osób. Dane te pochodzą ze spisu, dokonanego w 1829 roku. Klasztor pijarów lubieszewskich według nowego rozporządzenia dotyczącego dóbr duchowieństwa, zaliczony został jako sztatny, z coroczna wypłatą ze skarbu na utrzymanie zakonników; za czynioną wśród parafian posługę nie otrzymywali oni jednak osobistego wynagrodzenia.

     

    65. PROZOROKI

     

    Dwór i małe miasteczko Prozoroki, położone w powiecie dziśnieńskim, niedawno dołączone do guberni wileńskiej, jest obecnie dziedzictwem Chrapowickich. Informacja ta jest ważna z tej racji, że przy końcu XIII wieku było własnością innej rodziny, mianowicie Szczytów, w której Justynian Szczyt, podkomorzy województwa połockiego, fundował kościół i klasztor dla zakonników konwentualnych reguły św. Franciszka, zwanych u nas franciszkanami. Zakład ich i fundusz opiszemy w części drugiej, w tej zaś wymienimy szczegóły dotyczące parafii prozorockiej, której franciszkanie byli administratorami.

    Prozorocki kościół oddalony jest od miasta diecezjalnego Mińska o 37 mil, od powiatowego Dzisny o pięć, od gubernialnego Wilna o 34, od najbliższego natomiast kościoła parafialnego rzymskokatolickiego, znajdującego się w Kubliczach, w archidiecezji mohylewskiej, o trzy mile. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 4 228 osób. Po skasowaniu ojców franciszkanów prozorockich w roku 1833 kościół ich, jako parafialny, pozostawiony został pod rozporządzeniem władzy diecezjalnej, która na administratora tejże parafii wyznaczyła świeckiego kapłana. Według nowego rozporządzenia dotyczącego dóbr duchowieństwa, kościół prozorocki zapisany został do klasy IV. Skarb wypłaca proboszczowi corocznie po r.s. 275 i wyznaczył na jego użytek ziemię o wartości 30 dziesięcin.

    66. STARCZYCE

     

    Majętność ta jest położona w powiecie słuckim, w guberni mińskiej. Należała niegdyś do ogromnych dóbr allodialnych książąt Radziwiłłów, ordynatów nieświeskich. Ponieważ jednak ciążyły na tym majątku ogromne długi, częściowo został wyprzedany na ich pokrycie. W takiej kolei losu Starczyce sprzedano generałowi Prószyńskiemu.

    Kościół starczycki uważany był za filialny, należał do fary słuckiej, której proboszcz, dochodząc na dobrach radziwiłłowskich funduszy kościelnych, na mocy zawartego porozumienia uzyskał dla kościoła starczyckiego po 225 r.s. corocznego dochodu, z obowiązkiem utrzymywania z tejże kwoty szkoły parafialnej. Umowa przewidywała również cztery morgi ziemi pod zabudowania i na ogrody plebańskie. Wizyta metropolitalna nie zamieściła jednak żadnego wyjaśnienia, z jakich źródeł ta funduszowa własność wzięła początek oraz kiedy i przez kogo kościół rzymskokatolicki w Starczycach został założony.

    W taki sposób zabezpieczony fundusz kościoła starczyckiego w ramach nowego rozporządzenia dotyczącego parafii w diecezji mińskiej przydzielony został do fary słuckiej i odtąd ma wyznaczoną osobną parafię, którą organizuje tutejszy proboszcz.

    Generał Prószyński wraz z nabyciem Starczyć, coroczną wypłatę dla proboszcza, wysokości r.s. 225 ubezpieczył na tymże majątku i dodatkowo, z własnej inicjatywy, zobowiązał się dostarczac corocznie po kilka beczek zboża.

    Stary, drewniany kościół starczycki został odnowiony w 1826 roku i wzniesiony na podmurowaniu z cegły. Wchodzi się doń przez wystawę, wspartą na sześciu kolumnach. Wewnątrz świątynia ta zawiera trzy ołtarze; wielki jest z obrazem Ukrzyżowanego Chrystusa, boczne z obrazami Najświętszej Maryi Panny i św. Ignacego.

    Zakrystia jest bardzo skromnie zaopatrzona w kościelne srebro, aczkolwiek nieco dostatniej w inne sprzęty kościelne.

    Do funduszu nie było przywiązanych żadnych szczególnych obowiązków oprócz utrzymywania szkoły parafialnej, która w czasie wizyty jeszcze nie egzystowała.

    Kaplice, istniejące w obrębie parafii, wymienione zostały przy opisie probostwa słuckiego, wraz z innymi, znajdującymi się na jego obszarze. Spośród nich do nowej parafii starczyckiej należą kaplice w Boszkach i Miecewiczach, porządnie utrzymane i odpowiednio zaopatrzone w potrzebne dosprawowania świętych obrzędów sprzęty. Kaplica znajdująca się w Wyżnie stoi opuszczona, w Starzynie zaś zupełnie chyli się ku ruinie.

    Parafia starczycka graniczy z sąsiednimi: słucką, cimkowicką i łachowską z jednej strony, a z drugiej z urzecką; rozciąga się ku Łachwie na sześć mil, ku Urzeczowi na pięć.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 745 osób.

    Kościół starczycki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    WIEK XVIII

     

    67. CHOŁOPIENICZE

     

    Majętność ta i miasteczko obywatelskie znajdowały się dawniej w województwie mińskim, obecnie należą do guberni mińskiej powiatu borysowskiego. Oddalone są od miasta gubernialnego o 18 mil, od powiatowego o osiem.

    Ówczesny właściciel tej majętności, Marian Chalecki, starosta nowosielski, wybudował w Chotajewiczach kościół i klasztor dla ojców dominikanów prowincji litewskiej i nową tę fundację nadał uposażeniem z tejże majętności. Informacje te bardziej szczegółowo podane zostaną w części drugiej niniejszego dzieła. Ojcowie dominikanie począwszy od roku 1791 mieli wydzieloną parafię, którą administrowali, a po ich kasacie, która miała miejsce w 1833 roku, kościół chotajewicki, już jako parafialny, przeszedł pod zarząd świeckiego duchowieństwa. W obrębie tej parafii znajdują się następujące filialne kaplice: 1. na cmentarzu parafialnym, ta jednak jest opuszczona i wymaga znacznych napraw; 2. we wsi Sielec,  oddalonej o trzy mile od Chołopienicz, znajduje się kolejna kaplica; ta jest starannie zaopatrzona we wszelki sprzęt, potrzebny do sprawowania świętych obrzędów; 3. następna kaplica wybudowana została w osadzie Dobra Wola, w puszczy, również w odległości trzech mil od parafii; ta nie jest zabezpieczona żadnymfunduszem; 4. w Rudnym Siole  istnieje kościółek filialny, zbudowany przez kniazia Romana Baltazarowicza na Szczydoni Łukomskiego i zaopatrzony funduszem na utrzymanie kapłana rzymskokatolickiego; fundusz ten uległ zaniedbaniu i nie ma informacji, z jakich składał się elementów.

    Parafia chołopienicka graniczy z borysowską o cztery mile, z lepelską o siedem, z czerejską o jedną, z bobrowskąo dwie. Te trzy ostatnie kościoły parafialne leżą w archidiecezji mohylewskiej.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 370 osób.

    Kościół parafialny chołopienicki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    68. DOŁHINÓW

     

    Książęta Karol i Ewa Druccy-Sokolińscy, dziedzice Dołhinowa, pierwsi fundatorowie kościoła parafialnego rzymskokatolickiego w Dołhinowie, wybudowawszy własnym nakładem kościół i mieszkanie proboszcza, nadali ziemię z poddanymi i obmyślili inne jeszcze korzyści dla tegoż funduszu, po czym niezwłocznie oddali go we władanie pierwszemu proboszczowi dołhinowskiemu, ks. z Wojnowa Wojnowskiemu. Świadczy o tym zapis wieczysty, pochodzący z 15 marca 1704 roku.

    Dołhinów, znany nawet w bardziej odległych okolicach z targów i dorocznych jarmarków, leży w powiecie wilejskim, dołączonym niedawno do guberni wileńskiej, przy drodze pocztowej, prowadzącej z Mińska do Dzisny. Oddalone jest od miasta gubernialnego Wilna o 24 mile, od diecezjalnego Mińska o 13, od powiatowego Wilejki o cztery.

    Miejscowość ta znana jest z walnej bitwy, która rozegrana była w okolicach za panowania króla polskiego Jana Kazimierza z wojskami rosyjskimi. Jej ślady, widoczne w nie zatartych przez czas okopach około rzeki Serwecz, można dziś jeszcze oglądać.

    Kościół parafialny dołhinowski, budowany z drzewa, spłonął w czasie pożaru niszczącego Dołhinów w 1818 roku. Ówczesna dożywotnia właścicielka tych dóbr, Barbara z Boguszów Kamieńska, podczaszyna lidzka, kazałaniezwłocznie odbudować tymczasową świątynię Pańską, lecz i ta, wystawiona z drzewa jodłowego bez podmurowania, obecnie chyli się do upadku i oczekuje nowych dobroczyńców. Ponieważ miała być tymczasową, jej wnętrze urządzone jest bez większych ozdób. Zmarły Ludwik Kamieński, były wicegubernator miński zobowiązał w testamencie swoich synów do wymurowania kościoła; jego wola do tej pory jednak nie została jeszcze zrealizowana, pomimo usilnych starań teraźniejszego administratora parafii.

    Zakrystia, podobnie jak kościół, pozostawiona przez poprzedniego proboszcza w bardzo ubogim stanie, dzięki jednak zabiegom nowo mianowanego stopniowo zaopatrywana jest w potrzebne sprzęty.

    Szpital to stary, drewniany dom, chylący się obecnie ku ruinie; ma osobną sumę funduszową, dającą roczny dochód wysokości r.s. 22, k. 50. O liczbie mieszkających w nim ubogich osób wizyta nie wspomina.

    Kościoły i kaplice filialne: w dworze Karolinie, własności obywateli Kamieńskich, w odległości jednej mili od Dołhinowa, wybudowany jest niewielki kościół z ołtarzem malowanym optycznie, w którym znajduje się obraz Ukrzyżowanego Chrystusa; wszystkie sprzęty, potrzebne do sprawowania świętych obrzędów, znajdują się na miejscu; proboszcz zobowiązany jest odprawić jedną mszę św. w tym kościele w każdym tygodniu; 2. w Żarach, w dobrach niegdyś obywatela Wargirda, dziś Korsaków, w odległości również jednej mili od Dołhinowa, wystawiona jest drewniana kaplica, zbudowana w kształcie ośmiokąta; znajdujący się w niej ołtarz z obrazem Chrystusa przywiązanego do słupa jest malowany na optykę; kaplica ta jest wystarczająco ozdobiona i zaopatrzona we właściwe sprzęty; tutaj kilka razy do roku proboszcz odprawia nabożeństwo; 3. w podominikańskiej majętności Wardmicze, przekazanej obecniejako dar monarszy w ręce prywatne, wystawiona jest z okrągłego drzewa kolejna kaplica, obecnie jednak będąca w stanie ruiny; nie jest ona zabezpieczona żadnym funduszem; oddalona jest od Dołhinowa o 12 wiorst.

    Bractwo św. Anny, funkcjonujące w kościele parafialnym od dawna, utrzymuje się z własnych składek i kwesty.

    Parafia dołhinowska graniczy na wschodzie z parafią kiemieszowską o 17 wiorst, na zachodzie z kościeniewicką o 21 wiorst i z krzywicką o 15 wiorst, na północy z budsławską o 14 wiorst, na południu ze spaską o dziewięć wiorst.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 600 osób.Fundusz ziemski składał się z gruntu, na którym wybudowany jest kościół, plebania i ogrody, z jurydyki w Dołhinowie z dwunastoma domami, z folwarku Plebańców, oddalonego o dwie wiorsty z wioską o tejże nazwie z czterema domami włościan ciągłych, 12 jurydycznymi. Do ostatniej rewizji zapisanych było 44 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 10 włók, 20 morgów. Na terenie tym działała jedna karczma.

    Sumy funduszowe: na mocy wyżej wspomnianego zapisu funduszowego przeznaczono dla proboszcza coroczną wypłatę z dworu dołhinowskiego wysokości złotych polskich 100, a z rzeźni miasteczkowej 500 funtów mięsa i jeden kamień łoju; z zapisu legacyjnego, uczynionego 24 grudnia 1713 roku przez Ewę Sokolińskią i jej syna Michała, starostę wielatyckiego, pochodzi kolejna suma złotych polskich 1 000; od niej dochodzi coroczny procent wysokości złotych polskich 100; w dokumencie sporządzonym 25 grudnia 1717 roku przez Ewę Szyrwińską, chorążynę wiłkomirską i jej córkę Barbarę Sokolińską, kasztelankę smoleńską, zapisana została następna suma złotych polskich 500 z procetem, który powinien być wypłacany z dóbr Dołhinowa wysokości złotych polskich 50; na mocy innego jeszcze dokumentu, spisanego 4 lipca 1743 roku przez Barbarę Skorulską, chorążynę kowieńską, do funduszu dołączona została kwota 100 bitych talarów, które miały dochodzić z kahału dołhinowskiego; z zapisu testamentowego tejże Barbary Skorulskiej pochodziła jeszcze suma złotych polskich 20 000, a z późniejszego dokumentu Józefa Kamieńskiego, podczaszego lidzkiego złotych polskich 2 000; obie te kwoty przeznaczone były na dochód szpitala, istniejącego przy kościele dołhinowskim. W dokumencie spisanym 4 stycznia 1794 roku przez Marcina Cydzika, rotmistrza grodzieńskiego, zapisana była suma złotych polskich 2 000, lokowana na kahale dołhinowskim; z legacji testamentowej Jana Wargirda, sędziego ziemskiego gordzieńskiego, pochodziła suma złotych polskich 2 000; z testamentu legacyjnego, uczynionego 12 kwietnia 1809 roku przez Michała Mariańskiego, złotych polskich 4 000.

    Wynikające z tych sum legacyjnych i z samego funduszu obowiązki są następujące: za dusze Karola i Heleny Sokolińskich w każdym tygodniu jedna msza św. czytana; za dusze Ewy i Salomei podobnie; za duszę Marcina Cydzika co miesiąc jedna msza św. czytana i jedna żałobna śpiewana z egzekwiami; za dusze Barbary Skorulskiej, jej krewnych żyjących i zmarłych oraz sługi w każdym tygodniu dwie msze św. czytane, co miesiąc jedna śpiewana; za duszę Jana Wargirda co miesiąc dwie msze św. czytane.Oprócz zwyczajnego parafialnego nabożeństwa i posług duchowych wobec parafian, proboszcz utrzymuje zwyczaj czterdziestogodzinnego nabożeństwa, połączonego z uroczystościami w czasie Wielkiego Postu. Dzięki gorliwości samego gospodarza parafii i zaproszonych przez niego kapłanów, przynoszącej zbudowanie i pożytek duchowy dla wiernych, nabożeństwo to gromadzi znaczną ich liczbę. Wierni ci, należycie już dzięki naukom usposobieni, przy tej okazji odprawiają również spowiedź wielkanocną.

    Plebania i folwark ekonomiczny mają dostateczne, chociaż pochylone ze starości, budowle.

    Kościół parafialny dołhinowski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    69. KIMBARÓWKA

     

    Zakonnicy cystersi, mając nadane w roku 1711 przez obywateli powiatu mozyrskiego Komorowską, Bahmanową i Szuksztów na fundusze nowo zakładanych kościoła i klasztoru lasy i nieuprawne ziemie w uroczysku Kimbarówce, zwanym Czarną Doliną, oddalonym od Mozyrza o jedną milę, własnym staraniem i z pomocą dobroczyńców wystawili z muru kościół i klasztor oraz powiększyli pierwotne nadanie. Opis tych faktów znajdzie miejsce w drugiej części niniejszego dzieła; tu zamieścimy tylko szczegóły dotyczące parafii, administrowanej przez tych zakonników.

    Parafia kimbarowska graniczy na wschodzie z jurewicką, na południowym wschodzie z chotnicką i narodycką w guberni wołyńskiej, na południu z ownicką, na północnym zachodzie z mozyrską.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w czasie wizyty metropolitalnej w 1829 roku, wynosiła 1 206 osób.

    Szpitala dla ubogich w tej parafii nie było, lecz na to miejsce cystersi utrzymywali na swój koszt sześciu chłopców sieroty, dając im początkowe nauki.

    W obrębie parafii znajdują się dwie kaplice filialne: w Saniukach,  w majętności obywatela Leszkiewicza i w  Koszycach, w dobrach obywatelki Sztejnowej; obie zaopatrzone są w sprzęty potrzebne do świętych obrzędów; nie wiadomo jednak, czy miały upoważnienie biskupie do sprawowania w nich nabożeństwa.

    Po nowym rozporządzeniu dotyczącym funduszy duchownych klasztor cystersów zamieszczony został w klasie III;  pozostała również przy nich administracja parafii.

    70. OLKOWICZE

     

    Jest to majętność obywatelska, położona w powiecie wilejskim, obecnie dołączonym do guberni wileńskiej. Oddalona jest od Wilna o 24 mile, od Mińska o 10, od Wilejki o pięć.

    Aleksander Horain, biskup hironeński, sufragan żmudzki, referendarz Wielkiego Księstwa Litewskiego w swej majętności dziedzicznej Czarnorucz w wiosce Olkowicze w 1722 roku ufundował nowy kościół rzymskokatolicki parafialny. Rodzony brat biskupa, Michał Horain, wojski wileński, w 1760 roku dopełniając ten fundusz, nadał osiem morgów ziemi pod zabudowania dla proboszcza i ogrody z osobną sianożęcią oraz sumę 10 000 złotych polskich. Aby dawała coroczny procent, hipotekował jąna majętności Juncewicze. Kościół olkowicki miał jeszcze, z nadania dokonanego przez nie wymienionego w wizycie metropolitalnej fundatora, drugą sumę takiej samej wysokości, ubezpieczoną na majętności Hłyboczany; ponieważ została ona jednak zmniejszona przez dekret dzielczy dotyczący tejże majętności, dawała r.s. 831, k. 32,5 rocznego dochodu dla proboszcza.

    Wykazano, że dochód roczny z tego funduszu wynosi r.s. 173, k. 32,5.

    Kościół olkowicki, poświęcony pod tytułem Narodzenia Panny Maryi, wybudowany został z drzewa na planie podłużnego prostokąta; w 1825 roku dokonano gruntownego remontu ścian i dachu; wtedy też świątynia ta została powiększona o dobudowany przysionek. Fundusz na te dzieła pochodził z nakładu ówczesnego proboszcza, ks. Piotra Daukszy. Kościół wewnątrz mieści trzy ołtarze: w wielkim widnieje obraz Najświętszej Maryi Panny, ozdobiony bogatą, srebrną szatą, koroną wysadzaną drogimi kamieniami i wotami; w bocznych umieszczone są obrazy: Ukrzyżowanego Chrystusa i św. Michała Archanioła. Ołtarze te zbudowane są z drzewa i ozdobione snycerską rzeźbą.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty służące do sprawowania świętych obrzędów jest zaopatrzona należycie i dostatnio.

    Szpital to osobny dom, wybudowany przez kollatorów; mieszka w nim zakrystianin; o ubogich wizyta nie wspomina.

    Obowiązki funduszowe: za dusze fundatorów i kollatorów dobroczyńców w każdym tygodniu po trzy msze św. czytane i co kwartał msza śpiewana za dusze Aleksandra i Michała.Plebania w budynek mieszkalny i inne, służące do wygody mieszkańców budowle jest zaopatrzona wystarczająco.

    Parafia olkowicka graniczy z parafią spaską o j edną milę, z dołhinowską o dwie, z kościeniewicką o trzy, z ilską o dwie, z korzeniecką o cztery.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisanaw 1842 roku, wynosiła 3 404 osoby.

    Kościół olkowicki zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    71. SPAS

     

    W dobrach Dołhinowicze, własności książąt Druckich-Sokolińskich, powstał z ich fundacji w roku 1725 kościół rzymskokatolicki, wybudowany na wybrzeżu rzeki Wilii, w wiosce Spas. Nadanie tegoż kościoła składało się z dwóch włók ziemi i sianożęci. Świątynia ta wystawiona była w szczególności z myślą o łatwiejszej duchowej posłudze wobec części parafian dołhinowskich, których od kościoła parafialnego oddzielała rzeka Wilia. Przeprawa do kościoła była często, a zwłaszcza w czasach rozlewu, bardzo utrudniona. W późniejszym okresie ta część parafii przyłączona została całkowicie do kościoła spaskiego, a jego fundusz pomnożony został o annuatę zbożową z majętności Rohozia, nadaną przez obywatela Seweryna Kamieńskiego. Dochód roczny z tego funduszu, wykazany przez wizytatora, wynosił r.s. 70.

    Obecny kościół spaski wybudowany został z drzewa na miejscu zrujnowanego pierwotnego. Stało się tak dzięki staraniom nieżyjącego już proboszcza, ks. Marcina Frydeńskiego i z ofiary 1 000 złotych polskich, złożonej na ten cel przez Józefa Kamieńskiego, podczaszego lidzkiego. Świątynia ta, poświęcona pod tytułem św. Ludwika, mieści wewnątrz trzy ołtarze; wielki jest z obrazem Najświętszej Maryi Panny, w bocznych natomiast umieszczone są obrazy Przemienienia Pańskiego i św. Antoniego.

    Zakrystia nie była należycie uposażona.

    Plebania ma stary, chylący się ku ruinie budynek mieszkalny i część gospodarczą, również wymagającą znacznych napraw.

    Kościół spaski oddalony jest od dołhinowskiego o jedną milę, od serweckiego podobnie, od olkowickiego o półtorej mili, od ilskiego o trzy.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkująca tę parafię, spisana w 1842 roku, wynosiła 785 osób.Kościół spaski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    72. ILIA

     

    Miasteczko to, dawniej obywatelskie, obecnie skarbowe, leży w powiecie wilejskim. Oddalone jest od gubernialnego miasta Wilna o 24 mile, od Mińska o 10, od powiatowego Wilejki o sześć. Przed utworzeniem guberni mińskiej należało do województwa mińskiego. Po przejściu dóbr liii do dziedzictwa Sołohubów założono tutaj fabrykę szkła, która dotąd istnieje, ale z racji rozdzielenia tych dóbr na mniejsze części, produkując coraz mniej wyrobów i w gorszym gatunku, bliska jest upadku.

    Na podstawie inwentarza funduszowego plebanii ilskiej można wnioskować, że kościół dla obrządku rzymskokatolickiego został zbudowany znacznie wcześniej nakładem ówczesnego dziedzica Michała Sawickiego, łowczego Wielkiego Księstwa Litewskiego, aniżeli nastąpił zapis funduszowy, dokonany w 1734 roku przez jego syna, Józefa Sawickiego, majora wojsk polskich.

    Pierwotny kościół, wystawiony przez Michała Sawickiego, w roku 1728 zamieniony został na nową świątynię Pańską przez jego syna. Poświęcono ją pod tytułem św. Michała Archanioła. Gdy ta, po upływie kolejnego okresu ponownie zaczęła chylić się ku ruinie, obecny proboszcz, ks. Zauściński, zaopatrzył ją, wzmocnił i nakrył nowym, gontowym dachem. Kościół ten z jedną frontową wieżą, wzniesioną wysoko ponad ściany, liczy 46 łokci długości, 17 szerokości, 12 wysokości. Wewnątrz ma trzy ołtarze; wielki, stanowiący staroświecką rzeźbę, ma jako główny obraz wizerunek św. Michała Archanioła; ołtarze boczne natomiast są ozdobione obrazami Najświętszej Maryi Panny, okrytym lamową szatą i św. Antoniego Padewskiego.

    Zakrystia gromadzi naczynia obrzędowe miedziane, powleczone pozłotą lub posrebrzane oraz inne sprzęty również dosyć ubogie.

    Na szpital przeznaczony był osobny dom, który w czasie wizyty okazał się zrujnowany. Fundatorowie Sawiccy przeznaczyli z dóbr Ilii coroczną daninę dla ubogich w zbożu, okrasie i soli, lecz ta wraz ze zmianą dziedzica przestała dochodzić.

    Kaplica filialna, znajdująca się w majętności Wiazyń, w dobrach obywatela Gieczewicza, z uposażeniem w postaci corocznej wypłaty po r.s. 15 i po jednej beczce żyta, okazała się podczas wizyty również zrujnowana i pozbawioną jakichkolwiek sprzętów do świętych obrzędów. Wkrótce jednak została odnowiona i przyzwoicie ozdobiona.

    Parafia ilska rozciąga się zarówno na długość jak i na szerokość na dwie mile, graniczy na południu z parafią radoszkowską, krasnosielską i mołodeczańską, na zachodzie z kurzeniecką i kościeniewicką, na północy z olkowicką, na wschodzie z hajeńską.

    Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 296 osób.

    Fundusz ziemski składał się z małej jurydyki w Ilii i z osobnego folwarku Dworzec, oddalonego o jedną wiorstę od plebanii. Do nich należały dwie wioski z 10 chatami włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 23 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 10 włók, 28 morgów.

    Dochód roczny, wykazany na wizycie metropolitalnej, wynosił r.s. 348, k. 4.

    Corocznie wypłacana oddzielna annuata z dóbr Ilii wynosiła r.s. 180.

    Obowiązki funduszowe były następujące: msza św. śpiewana w każdą sobotę za dusze fundatorów; za duszę Brygidy Sołłohubowej w każdym tygodniu dwie msze św. czytane; odprawiane cztery razy do roku nabożeństwo w dniach wyznaczonych przez filię wiazyńską.

    Kościół parafialny ilski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera roczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    73. ŁUŻKI

     

    Ta majętność obywatelska była własnością dziedziczną Żabów, w niedawnym zaś czasie nabyta została przez hrabinę z Obuchowiczów Czapską. Łużki leżą w powiecie dziśnieńskim, w odległości 34 mil od Wilna, 35 od  Mińska, sześciu od [miasta] powiatowego Dzisny. W miasteczku tym Walerian Antoni Kościesza Żaba, kasztelan połocki, fundował w roku 1741 kościół i klasztor dla Zgromadzenia Księży Szkół Pobożnych, zwanych pijarami, uposażywszy ich posiadłością ziemską. W 1833 roku pijarzy łużeccy ulegli kasacie; kościół ich przez kilka lat pozbawiony był kapłana. W końcu podniesiony został przez władzę diecezjalną do godności parafialnego. Do niego przydzielono bliższą okolicę, odłączoną od parafii zadorożskiej i głębockiej, z ludnością wyznania rzymskokatolickiego, liczącą 1 808 osób.

    Kościół ten, jako parafialny, zapisano do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma do swego użytku wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

    74. JUREWICZE

     

    Kościół parafialny w Jurewiczach, miasteczku położonym w powiecie rzeczyckim, wymurowany został w roku 1746 dla Zakon Ojcow Jezuitów. Kto był fundatorem i kiedy ten zakład początkowo powstał, wizyta metropolitalna nie była w stanie ustalić z powodu braku jakichkolwiek śladów.

    Kościół jurewicki wraz ze swoją parafią oddany został ojcom bernardynom, którzy zamieszkali tam po kasacie jezuitów w krajach należących wówczas do Polski. Tutaj przetrwali aż do roku 1833, w którym spotkał ich taki sam los, jak jezuitów. Fundusze ojców bernardynów, łącznie z kościołem i klasztorem, opiszemy w drugiej części niniejszego dzieła.

    Gdy w taki sposób kościół jurewicki pozostał tylko parafialnym i przeszedł pod zarząd świeckiego proboszcza, zamieszczony został w klasie V z coroczną wypłatą ze skarbu dla proboszcza wysokości r.s. 230 i wyznaczoną na jego użytek ziemią wartości 30 dziesięcin.

     

    75. ŁACHWA

     

    Jest to miasteczko położone w powiecie mozyrskim, w dobrach książąt Radziwiłłów linii nieświeskiej. Znajdujący się w nim kościół parafialny rzymskokatolicki pierwotnie wybudowany był z drzewa nakładem Michała, księcia Radziwiłła, wojewody wileńskiego, hetmana Wielkiego Księstwa Litewskiego; gdy jednak budowla ta zaczęła chylić się do upadku, jego syn, Karol, książę Radziwiłł, wojewoda wileński, w 1788 roku rozkazał wystawić nową, murowaną.

    Kościół jest zbudowany na planie prostokąta podłużnego, ozdobiony kopułą, zawiera wewnątrz trzy ołtarze; w wielkim widnieje obraz Trójcy Przenajświętszej, w bocznych Chrystusa wiszącego na krzyżu i Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny.

    Szkoła parafialna została założona i jest utrzymywana dzięki staraniom miejscowego proboszcza. Ma własnego nauczyciela, opłacanego również przez proboszcza. W czasie wizyty metropolitalnej przebywało tutaj i pobierało nauki 10 uczniów.

    Fundusz ziemski składał się z ziemi znajdującej się pod zabudowaniem plebańskim, ogrodami i niewielkim polem, co stanowiło w sumie 14 morgów powierzchni, nie licząc sianożęci, z której zbiera się 20 wozów siana.

    Sumy funduszowe i legacyjne miały swoje następujące źródła: książę Michał Radziwiłł, pierwszy fundator kościoła łachewskiego w dokumenciewydanym w 1746 roku zapisał i ubezpieczył na swoich dobrach Lubaczynie i Jeziernicy sumę 17 000 złotych polskich, od której nakazał wypłacać z prowentu łachewskiego coroczny procent wysokości złotych polskich 1 200; ponadto wyznaczył zmieniających się co tydzień stróży z uprzężą na posługę dla proboszcza i jedną siemienistość włościańską dla posługi w kościele, jak również zezwolił na bezpłatne mliwo w młynach łachewskich, możliwość łowienia ryb i wolny wstęp do lasów; zapis przewidywał ponadto reperowanie budowli plebańskich, pranie kościelnej bielizny i inną pomoc, którą miała świadczyć administracja fundatora; innym jeszcze zobowiązaniem było dostarczanie z kahału łachewskiego po dwa kamienie łoju rocznie oraz stałe wyżywienie dla samego proboszcza w administracji łachewskiej. Książę Dominik Radziwiłł zobowiązał się wypłacać corocznie po r.s. 20 oraz dostarczyć trzy beczki żyta, dwa jęczmienia, cztery owsa i 20 wołowych fur siana -dobra te miały napływać z prowentu łachewskiego. Poza tym książę hetman przyrzekł wypłacać kobietom śpiewającym w każdą niedzielę koronkę o Trójcy Przenajświętszej po 104 złote polskie rocznie. Wizyta wykazała, że roczny dochód z beneficjum łachewskiego wynosi r.s. 231, k. 60.

    Fundusz ten zobowiązywał do odprawiania dwóch mszy św. czytanych w każdym tygodniu za dusze fundatorów.

    Dom mieszkalny plebański i pozostałe zabudowania, przeznaczone do wygody mieszkańców, były dostateczne.

    Parafia łachewska graniczy z parafiami: petrykowską o dwie mile, z mozyrską o cztery, z hłuską o siedem; rozciąga się na siedem mil długości, cztery szerokości.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 941 osób.

    Kościół łachewski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera ze skarbu coroczną wypłatę wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    76. ŚMILOWICZE

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, położone w powiecie ihumeńskim w guberni mińskiej, w odległości pięciu mil od Mińska, czterech od Ihumenia. Leży na trakcie pocztowym, wiodącym z Mińska na Wołyń. Niegdyś było dziedzictwem domu sapieżyńskiego, zaś już za naszych czasów nabyte zostało przez obywateli Moniuszkę i Osztorpa.Na tym miejscu Marcybella z Ogińskich Zawiszyna, marszałkowa nadworna Wielkiego Księstwa Litewskiego w roku 1747 fundowała Zgromadzenie Księży Świeckich reguły św. Wincentego a Paulo, zwanych u nas misjonarzami. Zgromadzenie to uległo kasacie w roku 1833. Pozostały po nich kościół, przez kilka lat pozbawiony kapłana, na koniec oddany został pod zarząd świeckiego kleru i powrócił do tytułu kościoła parafialnego, tak jak to było za czasów księży misjonarzy, którzy tu również parafią smiłowicką administrowali. Opis ich zakładów i funduszu odłożymy do części drugiej niniejszego dzieła, tu będziemy mówić tylko o parafii.

    Cmentarz parafialny, położony za miasteczkiem, jest okolony rowem. Znajdują się tam dwie kaplice: drewniana,  poświęcona pod tytułem św. Michała Archanioła i murowana,  o pięknej architekturze, z katakumbami przeznaczonymi na groby rodziny Moniuszków.

    Szkoła parafialna utrzymywana była porządnie przez księży misjonarzy, nie posiadała jednak własnego nadania; w czasie wizyty metropolitalnej znajdowało się w niej 22 uczniów.

    W obrębie parafii śmiłowickiej znajdują się następujące filialne kościoły i kaplice: 1. w mieście powiatowym Ihumeniu,  po zmianach wynikających z nowych rozporządzeń dotyczących kościołów rzymskokatolickich, ihumeński podniesiony został na parafialny; 2. w majętności Dukor,  w dobrach obywatela Leona Osztorpa, rzeczywistego radcy stanu, komandora i kawalera orderów, wystawiony został kosztem dziedziców piękny, murowany kościół z dwiema wieżami; mieści on wewnątrz pięć ołtarzy z obrazami dobrego pędzla i innymi okazałymi ozdobami; mieszkający tu stale kapłan pomaga proboszczowi w posłudze duchowej wśród parafian; 3. w majętności Turcu,  w dobrach obywatela Moniuszki, zbudowany jest drewniany kościół o pięknej architekturze, z trzema ołtarzami malowanymi na optykę; nie posiada on osobnego nadania; 4. w okolicy szlacheckiej Zajameczno,  w odległości pół trzeci mili od Smiłowicz jest kolejna drewniana kaplica; 5. w Ubielu,  w majętności obywatela Moniuszki, oglądać można następną i ostatnią filię tej parafii.

    Parafia śmiłowicka oddalona jest od kościoła parafialnego koroleszczewickiego o trzy mile, od błońskiego o pięć.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 4 751 osób.

    Kościół śmiłowicki zamieszczony został w klasie III. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

    77. MOŁODECZNO

     

    Miasteczko to obywatelskie położone było niegdyś w powiecie oszmiańskim, obecnie w wilejskim, u zbiegu dwóch pocztowych traktów, prowadzących z Mińska do Wilna i do Dzisny; oddalone jest od Wilna o 18 mil, od Mińska o dziewięć, od powiatowego Wilejki o trzy. Mołodeczno było jeszcze do naszych czasów dziedziczną własnością książąt z Kozielska Ogińskich i dopiero niedawno, rozdzielone między ich wierzycieli, dostało rozmaitych cząstkowych właścicieli.

    W Mołodecznie ówczesny jego dziedzic, Tadeusz z Kozielska i Anna z Radziwiłłów, książęta Ogińscy, uczynili nowy fundusz dla kościoła rzymskokatolickiego i klasztoru zakonników Trójcy Przenajświętszej, zwanych u nas trynitarzami, którym później została również powierzona przez władzę diecezjalną administracja parafii.

    Księża trynitarze ulegli kasacie w roku 1833, na tym więc miejscu podane zostaną informacje tylko o parafii mołodeczańskiej, odsyłając po dane o funduszu zakonników do części następnej.

    W kościele mołodeczańskim istniało bractwo Jezusa Nazareńskiego, wprowadzone tutaj na mocy breve Klemensa XIII, papieża, wydanego zakonowi trynitarskiemu w 1761 roku. Bractwo to nie było zaopatrzone żadnym osobnym funduszem.

    Szkoła parafialna utrzymywana była z funduszu zakonników; w momencie ich kasaty przestała istnieć.

    Publiczna szkoła powiatowa wilejska, utrzymywana ze skarbu, działa na zasadzie zwyczajnych szkół powiatowych i jest podporządkowana gimnazjum gubernialnemu.

    Parafia mołodeczańska, utworzona z rozporządzenia władz diecezjalnych z części odłączonych od sąsiadujących, liczyła 969 osób wyznania rzymskokatolickiego (dane pochodzą ze spisu, dokonanego w 1842 roku).Kościół parafialny graniczy na wschodzie z parafią krasnosielskąo 12 wiorst, na południu z chożowską o siedem wiorst, na zachodzie z lebiedziewską o 11 wiorst, na północy z ilską o 35 wiorst.

    Ten kościół zaliczony został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i na swój użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    78. SERAFIŃSK [SERAFIN]

     

    Znajdujące się tutaj kościół i klasztor ojców franciszkanów ufundowane zostały przez Kazimierza i Benedyktę z Windarskich Janiszewskich, podstolich owruckich zapisem z 11 lutego 1762 roku. Serafińsk leży w guberni mińskiej w powiecie ihumeńskim, w odległości 13 mil od Mińska, siedmiu od Ihumenia.

    Ojcowie franciszkanie zostali skasowani w roku 1833, a kościół ich, jako parafialny, przeszedł pod zarząd diecezji.

    W obrębie parafii serafińskiej znajdują się następujące filie: 1. kościół w majętności Draźna  pod tytułem Przemienienia Pańskiego, wybudowany przez książąt Radziwiłłów, drewniany, na podmurowaniu, ozdobiony trzema kopułami; mieści wewnątrz trzy ołtarze z obrazami: w wielkim Najświętszej Maryi Panny, w bocznych Chrystusa Ukrzyżowanego i św. Rozalii; ma ponadto niewielką ilość sprzętów potrzebnych do świętych obrzędów; nie wiadomo, czy był nadany jakimś uposażeniem, ponieważ wizyta nie czyni o tym żadnej wzmianki; 2. kolejna kaplica wystawiona jest w okolicy szlacheckiej Sucin;  3. w majętności Horce,  w dobrach obywateli Sołtanów, leżących w powiecie bobrujskim jest następna; 4. w majątku  Zamosz,  własności obywateli Szyszków, również; 5. ostatnia znajduje się w majętności Protasiewicze,  w dobrach książąt Radziwiłłów.

    Parafia serafmska graniczy na wschodzie ze słucką o osiem mil, na południu z tą samą o siedem, na zachodzie z błońską o trzy mile. Długość jej rozciąga się na 10 mil, szerokość na siedem.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 500 osób.

    Kościół serafiński zaliczony został do klasy V. Proboszcz otrzymuje coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

    79. ŁUCZAJ

     

    Łuczaj to majętność obywatelska, położona niegdyś w powiecie oszmiańskim, obecnie w wilejskim, w odległości 20 mil od miasta gubernialnego Wilna, 12 od powiatowego Wilejki, 24 od diecezjalnego Mińska. Leży przy dawnym bitym trakcie, zwanym połockim, prowadzącym z Głębokiego do Wilna.

    W Łuczaj u, dziedzicznej własności Ogińskich, Elżbieta z Ogińskich Puzynina, kasztelanowa mścisławska, nadała na misję ojcom jezuitom fundusz w ziemi i kapitałach, które po kasacie tego zakonu stały się własnością narodową, przeznaczoną na instytucje publicznego wychowania i przeszły pod zarząd specjalnie do tych celów utworzonej Komisji Edukacyjnej. Pozostały zaś kościół w Łuczaj u podniesiono do godności parafialnego z uposażeniem rocznym wysokości 3 000 złotych polskich. Po zmianie rządu kwota ta jednak tylko w połowie tej ilości do proboszczów dochodziła.

    Kościół murowany, wystawiony dla jezuitów przez wyżej wymienioną fundatorkę, konsekrowany był pod tytułem św. Tadeusza Apostoła w roku 1774. Konsekracji dokonał Feliks Towiański, biskup kurpczyński. Okazałe mury tej świątyni zostały wzniesione w porządku dorycko-jońskim. Naczelną ścianę zdobią dwie kształtne wieże, pokryte blachą. Kościół liczy 57 łokci długości, 21 szerokości. Kosztowne organy, nowo tutaj zainstalowane nakładem kollatora Tadeusza Wańkowicza, podczaszego mińskiego, ozdobione są piękną rzeźbą. Również kosztem tego dobroczyńcy ściany wewnętrzne kościoła i ołtarze pokryte zostały malowidłami na optykę, autorstwa Antoszewskiego, który pozostawił po sobie wiele malowideł, głównie fresków, w różnych kościołach diecezji mińskiej. W kościele znajduje się pięć ołtarzy, malowanych optycznie; w wielkim umieszczona jest figura Ukrzyżowanego Chrystusa, którą po nabożeństwie zasłania obraz Trójcy Przenajświętszej; w bocznych widnieją obrazy: Zwiastowania Pannie Maryi, św. Antoniego, św. Anny i św. Tadeusza. Chrzcielnica i grób Chrystusa również wykonane są na optykę. Wystrój wewnętrzny kościoła dowodzi, że kollator nie szczędził nakładu na ozdobienie domu Bożego. Na połowie powierzchni kościoła znajdują się murowane piwnice.Zakrystia jest bogato zaopatrzona w srebro i inne kościelne sprzęty.

    Plac wokół kościoła okolony jest murowaną ścianą, wysadzony klonami i lipami, stanowi więc piękne miejsce dla obchodu procesji.

    Cmentarz oddalony jest od kościoła o pół wiorsty, ma drewnianą kaplicę, wystawioną na podmurowaniu.

    Parafia łuczajską oddalona jest od kościoła parafialnego postawskiego o trzy mile, od wołkołackiego o cztery, od duniłowickiego o jedną.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 4 359 osób.

    Fundusz plebański obejmował ziemię pod zabudowaniami, ogrodami i innymi użytkami, stanowiącą w sumie obszar o powierzchni 15 morgów. Z zapisu obywateli Wańkowiczów, dziedziców Łuczaja, pochodziła suma r.s. 75, wypłacana proboszczowi z tych dóbr corocznie. Z kasy funduszu edukacyjnego również corocznie wypłacano r.s. 225. Zmarły syn Tadeusza, Antoni Wańkowicz, marszałek ihumeński, zapisał w dokumencie wydanym w 1812 roku dla szpitala łuczajskiego na utrzymanie ubogich lub okaleczonych włościan corocznie pięć beczek żyta i taką samą ilość jarzynnego zboża. To życzenie zmarłego realizowano, chociaż dom szpitalny podczas wizyty metropolitalnej nie był jeszcze wystawiony.

    Obowiązki funduszowe: za duszę Elżbiety, fundatorki, w każdy poniedziałek jedna msza św. czytana; za dusze Tadeusza, Władysława i Heleny Wańkowiczów w każdą środę msza czytana, a w sobotę śpiewana.

    Kościół parafialny łuczajski zapisany został do klasy IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    80. KRZYWICZE

     

    Majętność ta obywatelska, była niegdyś posadą zamożnego domu Kiszków i rozciągała się na rozległym terenie. Potomkowie tego znakomitego rodu zmuszeni byli jednak podzielić ją między swoich wierzycieli, a wyznaczona przez mandat królewski osobna komisja, przeprowadzona w 1684 roku, była na Litwie pierwszym przykładem eksdywizji, tak często potem praktykowanej.

    Miasteczko Krzywicze, położone nad spławną rzeką Serwecz, która o dwie mile niżej wpada do rzeki Wilii, oddalone jest od gubernialnego Wilna o 22 mile, od diecezjalnego Mińska o 15, od powiatowego Wilejki o pięć. Ówczesny jego dziedzic, Andrzej Władysław Ukolski, podkomorzywojewództwa trockiego, w testamencie spisanym w 1770 roku przeznaczył pewne sumy na fundusz dla zakonników Trójcy Przenajświętszej od wykupienia niewolników, zwanych trynitarzami, zlecając swojemu krewnemu i spadkobiercy, Józefowi Borejkowi Chodźkowi, prezydentowi sądów ziemskich powiatu oszmiańskiego zrealizowanie zamierzonego funduszu, przelewając jednocześnie na niego konfundatorskie prawa.

    Księża trynitarze krzywiccy od roku 1769 administrowali osobną rzymskokatolicką parafią, przydzieloną do ich kościoła na mocy indultu śp. metropolity Cieciszewskiego. Po kasacie tych zakonników w roku 1833 kościół parafialny przez cztery lata stał zamknięty, dopiero z rozkazu monarchy, wydanego w 1837 roku, został oddany pod zarząd diecezjalny i przeznaczony, jak wcześniej, na parafialną świątynię. Jego opis razem z funduszem ojców trynitarzy zajmie miejsce w tomie II niniejszego dzieła.

    Szpital, zbudowany przez brata zakonnego Ignacego Wieczora i zaopatrzony przez niego w fundusz wysokości złotych polskich 2 000, w czasie wizyty gościł kilkoro ubogich.

    W obrębie parafii znajdowały się trzy następujące kaplice: 1. na cmentarzu parafialnym, położonym na drugim brzegu rzeki Serwecz; 2. w dworze krzywickim, wówczas własności obywateli Chodźków; 3. w dworze Kniahienin, w dobrach obywateli Koziełłów.

    Parafia krzywicka graniczy na północy z parafią budsławską o dwie mile, na wschodzie z dołhinowską o tyleż, na południu z kościeniewicką podobnie, na zachodzie z miadziolską o pięć mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 432 osób.

    Kościół krzywicki zamieszczony został w klasie V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    81. CHOROMCE

     

    Jest to majętność obywatelska, położona w powiecie bobrujskim w guberni mińskiej. Znajdujący się na tym miejscu kościół rzymskokatolicki powstał z ofiar i składek pobożnych parafian, spośród których największą złożyli Kazimierz Wołodźko, starosta krzywoszycki i Kazimierz Węcławski, pisarz ziemski rzeczycki. Kościół wybudowany został w 1773 roku pod tytułem Panny Maryi Szkaplerznej. Spłonął w przypadkowym pożarze z całym sprzętem zakrystyjnym 2 kwietnia 1831 roku.

    Na jego miejscu w 1832 roku zbudowano tymczasową drewnianą kaplicę o długości 20 łokci, 10 szerokości, pięciu wysokości. Wewnątrz niej są trzy ołtarze, malowane optycznie na płótnie wielki z obrazem Matki Boskiej, boczne z obrazami Chrystusa przywiązanego do słupa i św. Antoniego Padewskiego.

    Zakrystia, zniszczona zupełnie podczas pożaru, dzięki ofiarom zatroskanych o służbę Bożą wiernych przywrócona została do należytego porządku.

    Filie i kaplice w obrębie parafii są następujące: 1. w Albrychtowie,  w majętności obywatela Wańkowicza powstała kaplica, która jednak nie otrzymała indultu, upoważniającego do odprawiania tutaj nabożeństwa; 2. zbudowana w Małych Laskowiczach, w dobrach obywateli Wołodźków kolejna kaplica zaopatrzona jest we wszelki sprzęt potrzebny do świętych obrzędów, lecz również bez indultu; 3. w Rudobiałce, u obywateli Lappów jest nastepna kaplica z całym potrzebnym sprzętem; ta posiada stały indult, ale tylko do czasu zgonu właścicieli; 4. w Ksawerpolu,  w dobrach obywatela Kierczewskiego, z tym wszystkim, co do świętych obrzędów jest potrzebne, lecz jak wcześniejsze, bez indultu.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbę 913 osób.

    Fundusz plebański składał się z ziemi znajdującej się pod zabudowaniem i ogrodami, zapisanej przez Ignacego Kleckiego i Krasińskich, a wynoszącej osiem morgów, 150 prętów. Z zapisu Tadeusza Kozłowskiego, rotmistrza witebskiego, pochodził kapitał wysokości r.s. 450, od którego piąty procent stanowił dochód proboszcza.

    Roczny dochód z tego funduszu, zapisany podczas wizyty metropolitalnej, wynosił r.s. 33, k. 50.

    Obowiązkiem funduszowym było odprawienie w każdym tygodniu jednej mszy św. Zabudowania plebańskie były stare, ale odpowiadały miejscowym potrzebom.

    Kościół choromecki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

    82. KOROLESZCZEWICZE

     

    Ta majętność obywatelska leży w dawnym województwie mińskim, obecnie w guberni mińskiej w powiecie ihumeńskim. Oddalona jest od Mińska o dwie mile, od Ihumenia o dziewięć.

    Generał Stanisław Proszyński, adiutant króla Stanisława Augusta, właściciel Koroleszczewicz w roku 1785 fundował i uposażył w tej miejscowości kościół parafialny rzymskokatolicki.

    Kościół ten jest wybudowany z drzewa, z dwiema wieżami, poświęcony pod wezwaniem Opieki Najświętszej Maryi Panny; mieści wewnątrz pięć ołtarzy, malowanych pod pokost na optykę. W ołtarzu wielkim umieszczony jest obraz Bogurodzicy, a nad nim Ukrzyżowanego Chrystusa; w bocznych natomiast widnieją obrazy: Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, św. Stanisława B.M. wskrzeszającego Piotrowina, św. Franciszka Serafickiego, św. Antoniego z Padwy.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne jest zaopatrzona przyzwoicie.

    W obrębie parafii znajdują się filie: 1. murowany kościółek, zbudowany na planie ośmiościanu, wystawiony w majętności Łoszyca,  oddalonej o 10 wiorst od Koroleszczewicz; 2. w majętności Opczack znajduje się wybudowana z drzewa kaplica, w znacznym stopniu zrujnowana w 1812 roku w czasie wojny; ma własne sprzęty, potrzebne do świętych obrzędów.

    Kościół koroleszczewicki zaopatrzony został w przywilej Stolicy Apostolskiej, mocą którego udzielane są trzy doroczne odpusty w uroczystości: Opieki Najświętszej Maryi Panny, św. Apostołów Piotra i Pawła i św. Stanisława B.M.

    Parafia ta graniczy z kościołem śmiłowickim o trzy mile, z mińskim o dwie; jej długość wynosi cztery mile, szerokość trzy. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 234 osoby.

    Fundusze plebańskie składają się z ziemi, na której zbudowane są kościół, plebania i pod ogrodami, z folwarku Łysowczyzna, oddalonego od plebanii o jedną milę, do którego należą dwie wioski z ośmioma domami włościan ciągłych; z nich do ostatniej rewizji zapisano 38 mężczyzn. Ogólny obszar ziemi funduszowej wynosi 13 włók, 13 morgów, 250 prętów. Na terenie tym działa jedna karczma. Osobno z zapisu tegoż generała Prószyńskiego pochodziła jeszcze suma złotych polskich 10 000, ubezpieczona na majętności Łoszycy, z obowiązkiem utrzymywania komendarza, który by w każdym tygodniu odprawiał po trzy msze św. w kościółku łoszyckim za duszę fundatora i służył proboszczowi stałą pomocą w spełnianiu obowiązków wynikających z administrowania parafią. Fundusz przewidywał ponadto dla tegoż proboszcza bezpłatne mliwo i wolny wstęp do lasów w zależności od potrzeb.

    Obowiązkiem funduszowym proboszcza było odprawienie w każdym tygodniu jednej mszy św. czytanej za duszę fundatora.

    Plebania i folwark Łysowczyzna w zabudowania mieszkalne i gospodarskie zaopatrzone były dostatecznie.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że roczny dochód z tego funduszu wynosi r.s. 310.

    Kościół koroleszczewicki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię 30 dziesięcin.

     

    83. ŚWISŁOCZ

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, leżące nad rzeką Świsłocz w powiecie bobrujskim w guberni mińskiej; niegdyś było dziedzictwem obywateli Niezabitowskich. Tutaj dożywotnia właścicielka Barbara z Zawiszów, z pierwszego zamęścia Niezabitowska, z drugiego Zabiełłowa, generałowa wojsk polskich, kasztelanowa Mińska fundowała kościół rzymskokatolicki parafialny i zaopatrzyła proboszcza niżej wymienionym nadaniem.

    Kościół, wybudowany z drzewa, z dwiema wieżami, poświęcony został pod tytułem św. Jana Chrzciciela. Znajdujące sią wewnątrz trzy ołtarze są malowane optycznie na deskach. Mieszczą: w wielkim obraz Chrystusa konającego na krzyżu, w bocznych Najświętszej Maryi Panny i św. Antoniego Padewskiego.

    Zakrystia w srebro kościelne i pozostałe sprzęty jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Kościół filialny jest położony w Chołujniach, w majętności obywatela Zawiszy, znajdującej się w powiecie ihumeńskim; zbudowany był z okazji misji oo. jezuitów, mających główną rezydencję w Bobrujsku; w roku 1797 afiliowany został do kościoła parafialnego świsłockiego. Świątynia ta, ozdobiona kopułą, mieści wewnątrz pięc ołtarzy z obrazami: Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Bolesnej, Ukrzyżowanego Chrystusa, św. Józefa Oblubieńca Maryi i św. Antoniego. Kościół ten ma własny sprzęt, potrzebny do świętych obrzędów, które tutaj sprawowane są kilka razy do roku. Wizyta metropolitalna nie wspomina, czy był po kasacie jezuitów uposażony jakimkolwiek nadaniem.Parafia świsłocka graniczy z bobrujską, berezyńską i serafińską. Zamieszkująca ją ludność wyznania rzymskokatolickiego, zajmująca 15 dworów, 11 folwarków, trzy miasteczka, dwie okolice szlacheckie, dziewięć wsi i trzy zaścianki, spisana w 1842 roku, stanowiła 1 022 osoby.

    Fundusz plebański składał się z trzech morgów ziemi pod zabudowaniem i ogrodami i z kapitału 3 000 r.s., zapisanego przez wyżej wymienioną fundatorkę w dokumencie z 28 października 1793 roku.

    Obowiązekm nałożonym przez fundusz na proboszcza jest odprawienie w każdym tygodniu trzech mszy św. czytanych w intencji fundatorki.

    Dochód roczny, zapisany przez wizytę metropolitalną wynosił r.s. 150.

    Kościół świsłocki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    84. KOPATKIEWICZE

     

    To miasteczko obywatelskie leży w powiecie mozyrskim w guberni mińskiej, w odległości 50 mil od Mińska, ośmiu od Mozyra; jest to własność dziedziczna domu obywateli Jeleńskich.

    Znajdujący się tutaj kościół parafialny rzymskokatolicki powstał z funduszu Konstantego Ludwika Jeleńskiego, podkomorzego mozyrskiego, starosty suchowieckiego, który w roku 1786 wystawił w Kopatkiewi czach nowy kościół. Świątynia ta na mocy indultu biskupa łuckiego Cieciszowskiego, ówczesnego administratora części diecezji wileńskiej, łącznie z gubernią mińską wcielonej do Rosji w 1796 roku, podniesiona została do godności kościoła parafialnego.

    Kościół jest wybudowany z drzewa, ozdobiony dwiema wieżami i wystawą, otoczoną galerią; ściany wewnętrzne i sufit malowane są na optykę. Cztery kolumny, zbudowane w porządku doryckim, oddzielają środek świątyni od jej bocznych części. Ołtarz wielki, optycznie na deskach malowany, mieści w zagłębieniu statuę Chrystusa, przed którą jest osobna mensa dla odprawiania mszy św.; niżej umieszczone jest cyborium snycerskiej roboty, obłożone zwierciadłami; właśnie przed nim dopiero jest zwyczajny ołtarz wielki. W bocznych ołtarzach, pomalowanych jednakowo, widnieją obrazy: Ukrzyżowanego Chrystusa i Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny. Cztery tablice, umieszczone w pozłocistych ramach, zawieszone na ścianach kościelnych, zawierają napisy o treści religijnej, ułożone przez Gedeona Jeleńskiego, kasztelana nowogródzkiego.Plac, na którym stoi kościół, obsadzony jest dokoła szpalerem z drzew, po rogach wybudowane zostały altany, w których na procesję Bożego Ciała ubierane są ołtarze.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Cmentarz, nieco oddalony od kościoła, okolony słupami z muru i sztachetami, ma własną, murowaną kaplicę z podziemnymi kryptami dla grzebania ciał fundatorów i ich rodziny.

    Parafia kopatkiewicka graniczy z petrykowską o dwie mile, z mozyrską o cztery, z hłuskąo siedem; najbliżej położony kościół parafialny znajduje się w Petrykowie w odległości sześciu mil. Długość parafii wynosi siedem mil, szerokość cztery.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, liczyła 405 osób.

    Fundusz plebański, nadany przez tego samego, co kościół, fundatora składał się z ziem i sianożęci liczących w sumie 10 morgów powierzchni, z wolnego połowu ryb na rzece Płyczy i w jeziorach oraz z kapitału 20 000 złotych polskich, zapisanego na majętności Kopatkiewicze do corocznego oprocentowania.

    Obowiązków szczególnych, przywiązanych do funduszu, nie ma.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że roczny dochód wynosił r.s.180.

    Plebania i inne gospodarskie budowle okazały się wystarczajace dla miejscowych potrzeb.

    Kościół kopatkiewicki umieszczono w klasie V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    85. BOBOWNIA

     

    Jest to majętność obywatelska, niegdyś położona w województwie nowogródzkim, obecnie w guberni mińskiej w powiecie słuckim. Miejscowy dziedzic, Michał Bernowicz, podkomorzy powiatu słuckiego 1 lutego 1791 roku fundował kościół rzymskokatolicki parafialny i udokumentował ten fakt wieczystym zapisem, mocą którego na fundusz proboszcza i na potrzeby kościoła nadał: 1. plac pod zabudowania o powierzchni jednej morgi; 2. wieczystą annuatę z majętności Bobowni w gotówce, wysokości r.s. 90, w produktach: trzy beczki żyta, dwie jęczmienia, trzy owsa, 1,5 gryki, 0,5 pszenicy, 100 kamieni siana oraz na światło i wino do kościoła kwotę r.s. 30. Ponadto fundator przyjął na siebie obowiązek utrzymywania i dokonywania potrzebnych napraw kościoła za każdym razem, gdy się taka potrzeba okaże.

    Kościół ten jest dewniany, na podmurowaniu, poświęcony pod tytułem św. Michała Archanioła; mieści wewnatrz trzy ołtarze: w wielkim umieszczony jest obraz Chrystusa Ukrzyżowanego, boczne natomiast mają obrazy: Najświętszej Maryi Panny, okryty srebrną szatą i św. Antoniego Padewskiego.

    Omawiany kościół i fundusz uzyskały zatwierdzenie ze strony biskupa diecezjalnego 15 lutego 1799 roku. Zakrystia we wszelkie obrzędowe srebra i inne sprzęty jest zaopatrzona należycie. Obowiązkiem funduszowym jest odprawienie co tydzień jednej mszy św. za zmarłych. Plebańskie zabudowania odpowiadają miejscowym potrzebom. Z tego funduszu wizyta metropolitalna wykazała r.s. 146 rocznego dochodu. Parafia bobowieńska graniczy na wschodzie z kopylską o dwie mile, na południu z cimkowicką o trzy, na zachodzie z nieświeską o cztery, na północy z uździeńską o pięć mil. Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 3 182 osoby. Kościół bobowieński zapisano do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma do swego użytku wyznaczoną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    86. MOSARZ

     

    Mosarz to dobra hrabiów Brzostowskich, położone dawniej w województwie połockim, obecnie w guberni wileńskiej w powiecie dziśnieńskim. Miejscowośc tę zdobi śliczny, murowany pałac, w którym wprawna ręka rzeźbiarza okryła salę pałacową portretami królów polskich, wykonanymi niezwykle starannie jako gipsowe płaskorzeźby.

    W miasteczku tym Robert i Anna z Platerów Brzostowscy, kasztelanowie połoccy wznieśli w 1792 roku ku czci Boga okazałą, murowana świątynię i przeznaczywszy ją na kościół rzymskokatolicki parafialny, nadali jej wieczysty fundusz. Miały do niego należeć: 1. trzy morgi ziemi na budowle i ogrody plebańskie; 2. kapitał 1 000 czerwonych złotych holenderskich hipotekowany na dobrach Mosarz z obowiązkiem wypłacania corocznie od niego po 6 procent; 3. annuatę w produktach wielkości pięciu beczek żyta, czterech jęczmienia, sześciu owsa, jednej beczki pszenicy, 20 wozów siana i 10 sążni drew. Zwiększyła ten fundusz legacja obywatelki Korsakowej przez zapis sumy 100 czerwonych złotych.

    Kościół ten jest murowany, o pięknej architekturze, ozdobiony gipsaturą i statuami. Wizyta metropolitalna, przeprowadzona w 1830 roku, znalazła go w stanie znacznego upadku, a to z powodu pożaru, który miał miejsce w 1809 roku. W pożarze tym zostały uszkodzone dach i ściany. Wnętrze kościoła było bardzo piękne: ściany były ozdobione białą gipsaturą i statuami, umieszczonymi na błękitnym tle. Częściowo i one ucierpiały od ognia. Wielki ołtarz, z figurą Ukrzyżowanego Chrystusa wewnątrz, zdobią gipsowe statuy Matki Boskiej Bolesnej i św. Jana Apostoła, umieszczone z kolei na tle szafirowym. W kaplicach bocznych natomiast widnieją obrazy św. Weroniki i Serca Zbawiciela.

    Ołtarze te i ich ozdoby były tymczasowe, dopóki kościół nie będzie zupełnie naprawiony i przywrócony do pierwotnego stanu. Tego oczekiwanego bardzo dzieła dokonała przed kilku laty właścicielka Mosarza Barbara z Hrebnickich, hrabina Brzostowska. Sprowadzenie do tej świątyni słynących łaskami relikwii św. Męczennika Justyna z kościoła miadziolskiego, po skasowaniu mieszkających tam ojców karmelitów, ściągały do kościoła mosarskiego kilka razy w roku tłumy pobożnego ludu.

    Zaopatrzenie zakrystii w srebro i inne sprzęty okazało się odpowiednie w stosunku do ówczesnych potrzeb.

    Obowiązki funduszowe były następujące: w każdym tygodniu jedna msza św. czytana za fundatorów i po dniu zadusznym osobno za tychże egzekwie; za dusze Marianny i Karoliny Korsakowych co tydzień jedna msza św. czytana i co kwartał nabożeństwo za zmarłych.Dochód roczny z tego funduszu, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 225.

    Plebania miała dom murowany, wystawiony nakładem fundatora, lecz ten, jak też i inne gospodarskie budowle, podczas wizyty okazały się zrujnowanymi i dlatego proboszcz mieszkał w mosarskim dworze. W późniejszym okresie wyżej wspomniana kollatorka wszystko to doprowadziła do przyzwoitego stanu i obecnie proboszcz z dwoma komendarzami i posługą mieszka w budynkach funduszowych.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1842, wynosiła 4 936 osób.

    Kościół mosarski zapisano do klasy III. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 400 i ma na swój użytek wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    87. OMNISZEW

     

    Jest to majętność obywatelska, położona w guberni mińskiej w powiecie borysowskim, w odległości 12 mil od Mińska, sześciu od Borysowa. Jej dziedzice, Anna z Okuszków matka, Józef syn Korsakowie wybudowali własnym nakładem kościół rzymskokatolicki, zaopatrzyli funduszem i za zezwoleniem władzy diecezjalnej oddali na parafialny w roku 1795.

    Kościół jest drewniany, wystawiony na kamiennym podmurowaniu, na planie podłużnego prostokąta, z dwiema wieżami, znajdującymi się od frontu. Został on poświęcony pod tytułem Trójcy Przenajświętszej; podniesiony został do godności parafialnego i w 1804 roku otrzymał przydział parafian wyznania rzymskokatolickiego na mocy zarządzenia mińskiego diecezjalnego biskupa Jakuba Dederko. Wewnątrz mieści trzy ołtarze, malowane na optykę, z dobrą imitacją architektoniczną. W wielkim ołtarzu umieszczona jest piękna figura Ukrzyżowanego Chrystusa, zasłaniana obrazem przedstawiającym tę samą postać. W ołtarzach bocznych widnieją obrazy Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej i św. Józefa Oblubieńca.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Cmentarz, oddalony od kościoła o kilkaset kroków, ma własną, nową, ozdobną kaplicę, w której na mocy indultu diecezjalnego biskupa odbywa się czasami nabożeństwo.

    Szpital stanowi porządny dom nowo wybudowany nakładem dziedziców. O liczbie mieszkających w nim ubogich wizyta nie wspomina.Parafia omniszewska rozciąga się na linii wschód zachód na długości dwóch mil, na linii południe północ na długości trzech mil.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 615 osób.

    Wyżej wspomniani fundatorzy, na mocy dokumentu z 10 maja 1803 roku wyznaczyli na wieczysty użytek proboszcza ziemię o powierzchni trzech włók i cztery morgi sianożęci. Z dochodów majętności Omniszewa miała pochodzic coroczna wypłata wysokości r.s. 90 w gotówce, a osobno w produktach pięć beczek żyta i tyle jarzynnego ziarna. Ponadto fundatorzy wyznaczyli dwie chaty włościańskie, których mieszkańcy zobowiązani są do służby proboszczowi, bez innego z jego strony do tychże włościan prawa.

    Obowiązki funduszowe: co tydzień jedna msza św. czytana za fundatorów; co kwartał oficjum za zmarłych i msza śpiewana za tychże i ich rodzinę; co roku podobny obchód za sługi i poddanych fundatorskich.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że dochód roczny z tego funduszu wynosi r.s. 120.

    Plebania przyzwoicie co do mieszkania i potrzeb gospodarskich jest zabudowana.

    Kościół omniszewski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu po r.s. 230 i ma wyznaczoną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    88. OKOŁOW

     

    Majętność ta i miasteczko obywatelskie położone są w guberni mińskiej w powiecie borysowskim, w odległości 11 mil od Mińska, ośmiu od Borysowa.

    Dziedzice tej majętności, Michał i Petronela z Święcickich Wołłowiczowie, pisarzowie skarbu Wielkiego Księstwa Litewskiego wystawili w 1797roku w miasteczku Okołowie kościół rzymskokatolicki, drewniany, na murowanych piwnicach, a uzyskawszy pozwolenie władzy diecezjalnej na erekcję osobnej przy nim parafii, nadali go w 1798 roku stałym funduszem.

    Kościół okołowski, poświęcony pod wezwaniem św. Michała Archanioła zbudowany jest na planie krzyża; liczy 63 łokcie długości, 30 w nawie szerokości, 15 w prezbiterium, ma przy naczelnej ścianie wystawę wspartą na czterech kolumnach, nad nią usytuowana jest trójkątna facjata z obrazem św. Michała Archanioła. Jej szczyt zwieńczony jest wizerunkiem Oka Opatrzności oraz ozdobiony rzeźbą. Kościół ten był konsekrowany w 1804 roku przez Jakuba Dederko, biskupa diecezjalnego mińskiego. Wewnątrz znajduje się pięć ołtarzy: w wielkim u góry, umieszczona jest figura Ukrzyżowanego Chrystusa, a pod nią obraz Najświętszej Maryi Panny, okryty srebrną szatą i przybrany koronami; słynie on na tym miejscu szczególnymi łaskami. Ołtarze boczne wykonane są w jednym stylu, ozdobione festonami i złoconymi rozetami, mieszczą obrazy: św. Michała Archanioła, Matki Boskiej Różańcowej, Opatrzności Boskiej i św. Kazimierza Królewicza. Pod kościołem znajdują się piwnice z katakumbami.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty kościelne jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Bractwo Opatrzności Boskiej wprowadzone tutaj zostało na mocy indultu biskupa diecezjalnego, wydanego 26 maja 1805 roku.

    Szpital, wystawiony w 1814 roku nakładem Józefa Wołłowicza, syna fundatorów, to dom osobny, porządnie zbudowany; przy nim rozciąga się ogród o powierzchni 240 prętów. Szpital zaopatrzony jest przez fundusz zmarłego już Michała Wołłowicza wysokości złotych polskich 1 000, ubezpieczony na Okołowie; dochodzący od niego procent wypłacany jest na korzyść ubogich. W czasie wizyty mieszkało w szpitalu trzech starców i dwie staruszki.

    Parafia okołowska graniczy od wschodu z dziedziłowicką o dwie mile i ziembińską o trzy mile, od południa z łohojską o trzy mile i chotajewicką o półtorej, od zachodu z olkowicką o dwie mile i dołhinowską o trzy, od północy z omniszewską również o półtorej mili.Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkała w ośmiu dworach, sześciu folwarkach i 421 wsiach, spisana w 1842 roku, stanowiła liczbą 2 730 osób.

    Fundusz plebański, nadany przez wyżej wspomnianych Wołłowiczów, pisarzy litewskich, składał się z 25 morgów ziemi i sianożęci nad rzeką Korkowicą o powierzchni ośmiu morgów, z wolnego wstępu do lasów okołowskich i mełcia bez opłaty w młynach dworskich. Ponadto do funduszu należała suma 3 000 r.s., hipotekowana na majętności Okołow, od której procent stanowił dochód plebana.

    Dochód roczny, wykazany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 220, k. 50.

    Mieszkanie proboszcza i inne gospodarskie budowle okazały się byc jeszcze w przyzwoitym stanie.

    Biblioteka funduszowa, zebrana nie wiadomo przez kogo, składała się ze 150 tomów.

    Kościół filialny, zbudowany w 1770 roku we wsi Zawiszynie, dziedzicznej tegoż Wołłowicza, powstał, podobnie jak i okołowski, dzięki hojności tego fundatora. Wyremontowany, poświęcony został w roku 1802 i zaliczony, jako filialny, do Okołowa. Jest zbudowany z drzewa brusowanego, na planie figury prostokątnej, na podmurowaniu, z trzema ołtarzami; w wielkim widnieje obraz św. Antoniego Padewskiego, słynący z łask, szczególnie za jego przyczyną od Boga uzyskiwanych.

    Parafia okołowska, zgodnie ze spisem dokonanym w roku 1842, liczyła 2 730 osób wyznania rzymskokatolickiego.

    Po zamianie funduszów duchownych na coroczne wypłaty ze skarbu monarszego kościół okołowski policzony został do klasy IV. Proboszcz pobiera corocznie r.s. 275 i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    89. KATEDRA MIŃSKA

     

    (nowo erygowana w 1798 roku w kościele pozostałym po jezuitach)

    Zgodnie ze świadectwem ks. Rzepnickiego, historyka zakonnego jezuitów w Polsce i na Litwie, kolegium jezuitów w Mińsku wraz z kościołem założone zostało w roku 1631 przez Pawła, księcia Sanguszkę, a w późniejszym nieco czasie nadane stałym funduszem przez Hieronima, księcia Sanguszkę, biskupa smoleńskiego, sprawującego ten urząd między rokiem 1654 i 1657.Gdy część dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego w roku 1795 wcielona została do Cesarstwa Rosyjskiego, powstała pilna potrzeba założenia nowej diecezji dla obrządku rzymskokatolickiego. Stolica Apostolska, przychylając się do tego żądania, wysłała do stolicy Cesarstwa, Petersburga swojego nuncjusza, kardynała Litta, który wraz z ówczesnym metropolitą kościołów rzymskokatolickich w państwie rosyjskim, arcybiskupem mohylewskim Stanisławem Siestrzeńcewiczem, zająwszy się erekcją i uporządkowaniem nowo powstającej diecezji mińskiej, przeznaczył miasto gubernialne Mińsk na katedrę biskupią, a pozostały po jezuitach kościół podniósł do godności katedralnego. Akt ten zatwierdziła bulla papieża Piusa VI i najwyższe rozporządzenie panującego cesarza Rosji Pawła I, zaś miejscowym władzom polecono jego zrealizowanie. Jakub Ignacy Dederko, infułat ołycki, kanonik katedralny łucki i wileński, kawaler orderów polskich, prekonizowany na biskupa diecezjalnego mińskiego przez ówczesnego papieża Piusa VI i z nominacją nadaną przez cesarza, znalazł tę nową, powierzoną sobie owczarnię pozbawioną prawie wszystkiego, czego oczekiwać by można od kościoła zwierzchniego wobec licznych innych kościołów rzymskokatolickich. Ufny jednak w błogosławieństwo Boga, silny mocną, chrześcijańską miłością bliźnich, gorliwy o wypełnienie poleceń głowy Kościoła Świętego i woli Najjaśniejszego Cesarza biskup ów obowiązki na się nałożone spełnić potrafił z wielką ścisłością. Krótki przegląd jego ważniejszych czynności jako pasterza diecezji da odpowiedni tego obraz.

    Kościół pojezuicki, będący prawie w ruinie, otoczony Kolegium Jezuickim i domem przeznaczonym na szkołę wojewódzką, przed założeniem katedry zajęty na magistratury krajowe i mieszkania gubernatora, a stąd pozbawiony potrzebnych do działalności katedry pomieszczeń, wymagał najpierw jego odnowienia. Ufny bardziej w pomoc Boga, niż bogaty w materialne zasoby, własnym mieniem, ofiarami pobożnych i wsparty rozmaitymi zasiłkami, biskup Jakub postawił tę świątynię nie tylko w stanie wystarczającym, lecz wręcz z prawdziwą okazałością.

    Kościół ten znalazł miejsce na placu najdogodniejszym w mieście, zwanym Wysokim Rynkiem; wybudowany został w porządku jońskiej architektury, z dwiema wieżami, z gankami i obitym blachą dachem. Naczelną facjatę zdobią statuy Najświętszej Maryi Panny i św. Apostołów Piotra i Pawła. Przy wejściu do kościoła znajduje się przysionek, ciągnący się od linii rynku aż do ściany kościelnej, murowany w arkady, z bramą i furtkami, pokryty żelazną blachą. Na wieżach kościelnych umieszczono dzwony, również nakładem biskupa przelane i powiększone. Największy z nich, poświęcony imieniem Jakuba, waży 350 pudów; drugi, Felicjan, 250 pudów, a trzeci, Tadeusz, 48 pudów, 20 funtów; czwarty, Kazimierz, jest najmniejszy i waży 20 pudów. Sygnaturka natomiast ma wagę jednego puda. Mijając przysionek, wchodzi się do kruchty kościelnej, której ściany i sklepienie są malowane na optykę. Mieści ona niewielki ołtarz, wystawiony z drzewa w porządku korynckim, lakierowany i ozdobiony rzeźbą; w nim widnieje obraz św. Jana Chrzciciela. Obok, na jego stopniach, umieszczona jest kamienna chrzcielnica, kształtem przypominająca wazon, we wnętrzu znajduje się miedziane naczynie z globusem, a nad tym biały Baranek snycerskiej roboty; miejsce to przegrodzone jest żelaznym łańcuchem.

    Wnętrze kościoła wykończone jest w porządku korynckim, sklepienie wsparte jest na sześciu kolumnach, kapitele, wyrżnięte z drzewa, zostały pozłocone i polakierowane. Przed nimi umieszczone są statuy św. Apostołów, również wycięte z drzewa i polakierowane na biało. Wokół kolumn wnętrze kościoła otacza galeria, wznosząca się w połowie wysokości ścian, też lakierowana biało i miejscami wyzłacana. Ta okrąża kościół aż do prezbiterium. Na marmurowej posadzce kościoła ustawiono przy filarach ławki, malowane farbą w kolorze mahoniu. Na chórze umieszczono organy o 24 głosach, zakupione z ofiary dziesięciu powiatów z guberni mińskiej, ozdobione tarczami herbowymi cesarstwa, guberni i powiatów.

    Ołtarz wielki jest również wystawiony w porządku korynckim, z czterema kolumnami zakończonymi kapitelami i złoconymi rzeźbami. Między kolumnami, na całej wysokości ściany i pod mensą osadzone są zwierciadlane tafle. Pozłacane cyborium ozdobione jest mozaiką i piękną rzeźbą. Ołtarz ten jest kanoniczny, dlatego ma drugą, wyższą część, z ozdobną mensą dla odprawiania mszy św. przez kapłanów zwyczajnych; do tego ołtarza prowadzą schody, położone z obu stron i umieszczone za kolumnami. Miejsce to, zwane Lorettem, ma jeszcze zawieszony nad mensą piękny, bogato zdobiony obraz Matki Bożej, za którym w tle umieszczone jest okno z kolorowego szkła, ułożonego w promienie. Kończy się on u góry kopułą, osadzoną na czterech pilastrach porządku jońskiego. Całośc pomalowana jest w kolorze mahoniu, ozdobiona rzeźbą i pozłotą. Po obu stronach wielkiego ołtarza, na bocznych ścianach, zawieszone są portrety Ojca Św. Piusa VI i biskupa Jakuba Dederko. Między kolumnami ołtarza zawieszone są z obu stron po trzy srebrne kagańce. Również zawieszony u sufitu, pięknie rzeźbiony żyrandol utrzymuje siedem srebrnych, staroświeckich kagańców. W prezbiterium znajdują się kanonicze stalle i ławki dla kleru, tak jak i ołtarz malowane na mahoń. Nad stallami wiszą dwa portrety cesarzy Rosji - Pawła I i Aleksandra I, oprawione w złocone ramy. Stalle kończą się trenem biskupim zjednej, a z drugiej katedrą, przy której ten odprawia codzienną modlitwę. Ta ozdobiona jest biskupimi godłami. Na bocznych, mozaikowych kolumnach, stojących przy samym prezbiterium, wznoszą się dwie ambony. Tam również są dwa górne ołtarze św. Apostołów Piotra i Pawła. Wykonane z różnokolorowego szkła latarnie zdobią prowadzące do nich schody. Za kościelnymi arkadami znajdują się kaplice z murowanymi ołtarzami, ozdobionymi gipsowymi rzeźbami. Na jednym, umieszczonym z prawej strony, złożone sąrelikwie św. Felicjana Męczennika, patrona Mińska. Są one przechowywane w srebrnej trumnie, a nad nimi ustawiona jest figura Ukrzyżowanego Chrystusa. Ołtarz drugi, znajdujący się po lewej stronie, zdobią obrazy: Trójcy Przenajświętszej, Maryi Panny, odziany bogatą szatą i św. Barbary. Obie kaplice ozdobione są kopułami, których wnętrza pokryte są malowidłami dobrego pędzla, przedstawiającymi sceny z Pisma św.; na tym ołtarzu przechowywany jest Najświętszy Sakrament.

    Na ścianach kościoła rozwieszone są sporych rozmiarów obrazy, będące kopiami znanych włoskich oryginałów, a wyobrażające mękę Zbawiciela. Służą one do nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które w tym kościele pobożny lud odprawia pod przewodnictwem kapłana w każdym tygodniu Wielkiego Postu.

    Gdy jest taka potrzeba, kościół może być oświetlony dziewięcioma brązowymi żyrandolami, zawieszonymi u sklepienia. Oprócz kagańców opisanych wyżej, otaczających wielki ołtarz, sąjeszcze dwa srebrne przed ołtarzami św. Piotra i Pawła. Konfesjonały, rozstawione przy ścianach kościoła, pomalowane są na kolor mahoniu, ze złoconymi ozdobami, stosownymi jednak do swojego przeznaczenia.

    Sklepienie i wszystkie ściany kościoła pokryte są pięknymi malowidłami, wykonanymi na murze, przedstawiającymi treści religijne, autorstwa wspomnianego już mistrza Antoszewskiego.

    Ściany zakrystii, zajmujące dwa pomieszczenia, ozdobione są portretami osób, biorących udział w kapitule mińskiej i niektórych dobroczyńców, którzy się przyczynili do restauracji katedry i tego wszystkiego, co należy do niej. Srebra kościelne i inne sprzęty, zgrmadzone gustownie i dostatnio, służą zarówno do obrzędowej celebry biskupiej, jak i do zwyczajnego nabożeństwa. Okazałośc tę zawdzięczac należy również śp. biskupowi Jakubowi Dederko.Do katedry należał także murowany, dwupiętrowy dom, wystawiony na dziedzińcu za kościołem. Po kasacie jezuitów, gdy obejmował go biskup Dederko, był on w stanie zupełniej prawie ruiny. Przeznaczywszy go na pomieszczenie konstystorza i niektórych osób wchodzących w skład kapituły, musiał dołożyc znacznych starań i finansów na wyreperowanie dolnych i górnych na obydwuch piętrach mieszkań, oprócz nadrujnowanych ścian nie posiadających niczego więcej. Okazało się jednak, że nawet całkowita restauracja tego domu nie wystarczyła, aby jego pomieszczenia można byłoby uznać za mieszkanie biskupa, jego kancelarię, za siedzibę prałatów, kanoników, wikariuszy, konsystorza, na seminarium i inne, nieodzowne przy katedrze instytycje. Starano się jednak według możliwości sprostać tym potrzebom. Biskup obrał sobie na mieszkanie klasztor dominikański, oddzieliwszy jego część na rezydencję dla kilku utrzymywanych przy jego kościele zakonników. Klasztor, również murowany, pofranciszkański, zajęło nowo założone seminarium dla świeckiego kleru. Dzieła te mogły zaistniec dzięki niezmordowanym wysiłkom i staraniom biskupa, po którego rządach pamiątka pozostała na długo.

    Inauguracja działalności rzymskokatolickiej diecezji mińskiej nastąpiła w roku 1798, jako realizacja dwóch postanowień następującej treści: delegat Ojca Św. Piusa VI do stolicy Cesarstwa Rosyjskiego Petersburga, wysłany tam za panowania cesarza Rosji Pawła I, Wawrzyniec z Marchionów Litta, patrycjusz mediolański, arcybiskup tebański, prałat i asystent nadworny papieski, na mocy nadanej sobie władzy ustanawia nową diecezję rzymskokatolicką mińską, obejmującą cały obszar guberni mińskiej: a) wyznaczył katedrę biskupią w kościele pojezuickim, dotąd parafialnym, poświęconym pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi; b) wskazał w tymże mieście rezydencję biskupa, która miała się mieścić w klasztorze podominikańskim oraz mieszkanie kapituły i innych osób duchownych, sprawujących jakąkolwiek posługę przy katedrze; c) poddał tę nową diecezję pod władzę arcybiskupa i metropolity mohylewskiego; d) wszystkie rzymskokatolickie kościoły parafialne i zakonne powierzył zwierzchnictwu i nadzorowi biskupa diecezjalnego; e) wyniósł do godności prałatów i kanoników katedry mińskiej ówczesnych proboszczów: słuckiego, borysowskiego, nieświeskiego, radoszkowskiego, ikazieńskiego, mińskiego, iwienieckiego, dokszyckiego, cimkowickiego, lachowickiego, niedźwiedzickiego i kleckiego i przeznaczył część ich beneficjów funduszowych na utrzymanie tych członków kapituły; f) nałożył na biskupa obowiązek, aby na wypadek śmierci którego z dotychczasowychprałatów i kanoników przy wyznaczaniu na ich miejsce nowych osób została wydzielona z wymienionych funduszy częśc na utrzymanie miejscowych proboszczów; g) oprócz utworzonych sześciu prałatur i tylu kanonii dla sprawowania świętych obrzędów i posług duchowych wśród wiernych ustanowił sześciu wikariuszy przy katedrze, na utrzymanie których wskazał fundusz pochodzący z intrat proboszczów parafii hajeńskiej, kamieńskiej, miadziolskiej, wołkołackiej, bobrujskiej, duniłowickiej i chożowskiej; h) aby zaś z wymienionych funduszy, przeznaczonych częściowo na utrzymanie katedralnych urzędników, obowiązki przez ich fundatorów nałożone były wypełniane bez przerwy i całkowicie, polecił biskupowi, żeby te rozdzielił równo między członków katedralnych i miejscowych proboszczów. Gdy wyżej przedstawiony akt delegata papieskiego ogłoszony został w dniu 29 lipca, według dawnego kalendarza, to jest 9 sierpnia według nowego w 1798 roku, nazajutrz po tym wydarzeniu, to jest 30 lipca według starego kalendarza, a 10 sierpnia według nowego, ukazał się dokument, zatwierdzajacy na biskupa diecezjalnego mińskiego Jakuba Dederko, kanonika katedralnego wileńskiego, infułata kolegiaty ołyckiej, kawalera orderów polskich.

    Tę decyzję najwyższej władzy Kościoła rzymskiego wyprzedził imienny ukaz cesarza Rosji Pawła I, wydany 5 maja 1798 roku, wprowadzający nowe rozporządzenia dotyczące kościoła rzymskokatolickiego w państwie rosyjskim; na jego mocy dokonano podziału całego terytorium na sześć diecezji, a mianowicie: 1. arcybiskupstwo mohylewskie, ustanowione wcześniej, obejmujące gubernie białoruską i kijowską, z wszystkimi kościołami tego wyznania powstałymi do roku 1793; 2. biskupstwo wileńskie w guberniach litewskich i kurlandzkiej, wyłączywszy z pierwszych ziemie (dawne księstwo) żmudzkie; 3. biskupstwo żmudzkie; 4. w guberni wołyńskiej biskupstwo łuckie; 5. w guberni podolskiej biskupstwo kamienieckie; 6. biskupstwo mińskie w guberni mińskiej. Następnie wyznaczył na biskupa mińskiego prałata Jakuba Dederko. Wreszcie na utrzymanie biskupa mińskiego przeznaczył coroczna sumę r.s. 6 000, pochodzącąze skarbowej puli, którą rozdysponowano na utrzymanie w państwie rosyjskim duchowieństwa obcych wyznań itd.

    Niezwłocznie po objęciu swojego urzędu nowy biskup zajął się urządzeniem i odnowieniem kościoła katedralnego, a wraz z tym reperacją wspomnianego już murowanego domu dla konsystorza, powiększeniem klasztoru franciszkańskiego, aby móc wprowadzic doń szkołę dla seminarzystów, urządzeniem mieszkania dla siebie i swojej kancelarii w klasztorze dominikańskim, przeniesieniem drewnianego, pofranciszkańskiego kościoła na cmentarz zwany Kalwarią; dzięki jego staraniom domurowano wreszcie wieżę na kościele sióstr benedyktynek mińskich, oporządzono i zaopatrzono we wszelkie sprzęty zakrystię kościoła katedralnego. Prace wokół renowacji kościoła katedralnego i innych, wyżej wspomnianych budowli, rozpoczęto w roku 1803. Według zapisów, zamieszczonych w Księdze sznurowej, prowadzonej ręką biskupa, w której każdy szczegół miał swoją datę, ogół wydatków wynosił sumę r.s. 35 164, k. 49, na pokrycie których przychód, pochodzący z dobrowolnych ofiar duchowieństwa, obywateli i innych źródeł stanowił kwotę r.s. 16 551, k. 63,5. Brakująca suma została uzupełniona z własnych oszczędności biskupa.

    Biskup Dederko, po przeniesieniu się franciszkanów na posadę pozostałą po karmelitach, znacznie powiększył ich murowany klasztor i oddał na pomieszczenie dla uczniów seminarium i ich nauczycieli.

    Tak pożytecznemu dziełu Bóg raczył błogosławić i jednocześnie prawie z początkiem istnienia tej szkoły duchownej wzbudził dobroczyńców, aby ją zaopatrzyli stałym funduszem. Zbierając na tym miejscu te informacje, które dotyczyły nowo powstającej diecezji, należy wspomnieć również o nich: a) śp. ks. Andrzej Baraszkiewicz, prefekt i emeryt szkoły powiatowej mozyrskiej zapisał sumę r.s. 2 723, k. 42,5 i 400 złotych holenderskich; b) śp. ks. Nikodem Majewicz, profesor emeryt darował na seminarium mińskie r.s. 1 200, z obowiązkiem utrzymywania jednego kleryka z procentu pochodzącego od tej sumy, ten zaś, po wyświęceniu na kapłana miał odprawić 60 mszy św. za duszę legatora; c) śp. ks. Franciszek Placyd Przetocki, również profesor emeryt szkoły wydziałowej województwa mińskiego przeznaczył sumę 500 czerwonych złotych holenderskich z obowiązkiem, aby każdy uczeń tego seminarium wyświęcony na kapłana odprawił jedną mszę św. za jego duszę; d) beneficjant probostwa mozyrskiego, ks. Rymsza przyjął obowiązek wypłacania corocznie z dochodów tego probostwa kwoty r.s. 100; e) zmarły już również Józef Prószyński, cześnik orszański zapisał r.s. 600 z obowiązkiem odprawiania corocznie 12 mszy św. zajego rodzinę żyjącąi zmarłą; f) śp. ks. Piotr Stankiewicz, prałat scholastyk katedry mińskiej zapisał sumę r.s. 1 500. Łącznie wymienione kwoty przynosiły roczny dochód wysokości r.s. 667, k. 10,5. Był to niewielki fundusz, wystarczający zaledwie na utrzymanie regensa, pięciu profesorów i jednego ucznia. Z tego powodu osoby wstępujące do seminarium utrzymywane były z opłat wnoszonych przez każdą z nich. W czasie wizyty metropolitalnej, przeprowadzonej w 1829 roku, w seminarium mińskim było 21 uczniów. Biskup Dederko darował na użytek tej szkoły swojąbogatą biblioteką. Ta w czasie wizyty nie była jeszcze spisana i dlatego nie wiadomo, jaką ilość ksiąg zawierała.

    90. DZIEDZIŁOWICZE

     

    Jest to majętność dziedziczna rodziny Ślizieniów, położona w powiecie borysowskim, w odległości 14 mil od Mińska, ośmiu od miasta powiatowego. Blisko dworu tej posiadłości leży wieś o tej samej nazwie. Rafał Ślizień, instygator Wielkiego Księstwa Litewskiego fundował nowy kościół rzymskokatolickiego obrządku pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusa.

    Kościół ten, którego początki sięgają 1798, roku jest zbudowany z drzewa, na planie krzyża, ozdobiony kopułą ośmiościenną i czterema wieżami; jego dach obity jest gontem, a załamania na kopule i facjatach pociągnięto białą farbą. Sprawujący wizytę metropolitalną stwierdzili, że dach kościoła w szczególności potrzebuje remontu i nowego przykrycia. Posadzka w kościele ułożona jest z cegieł. Wnętrze kościoła kształem przypomina ośmiokąt, zagięcia na węgłach zajmują zakrystie i loże, przeznaczone dla rodziny kolatora. Sufit obity jest tarcicami aż do wierzchu kopuły i pomalowany, podobnie jak ściany, na kolor błękitny. Całość powleczona jest pokostem. Wokół kopuły rozciąga się galeria z czarno pomalowanymi balasami. Ściany ozdobione są kolumnami, malowanymi na optykę.

    Kościół ten mieści trzy ołtarze. Wielki wsparty na czterech kolumnach wybudowanych z drzewa w porządku korynckim, ozdobiony snycerszczyzną, mieści główny dla tego kościoła obraz Ukrzyżowanego Chrystusa, nad nim widnieje wyobrażenie Najświętszego Serca Jezusa, nad którym to obrazem unoszący się pelikan dobrej, snycerskiej roboty, własną krwią karmi swoje dzieci. Cyborium również wykonane jest w snycerszczyźnie, a oprócz tego pomalowane i pozłocone. Ołtarz ten wzniesiony jest ponad posadzkę na wysokośc czterech stopni. Ołtarze boczne, również z drzewa zbudowane, ozdobione są snycerską robotą i pomalowane; w jednym z nich umieszczony jest obraz Najświętszej Panny Maryi Różańcowej, a u góry wizerunek św. Tekli. Następne ołtarze mieszczą w sobie obrazy św. Piotra z Alkantary i św. Rafała Archanioła, przywracającego wzrok Tobiaszowi.

    Przy ścianie wystawiony jest piękny, drewniany pomnik w kształcie ołtarza, polakierowany i pozłocony, z kamieniami nagrobnymi, pokrywającymi zwłoki śp. Michała Ślizienia, marszałka powiatu borysowskiego. Pomnik ten sporządzony został na życzenie jego syna Józefa, byłego marszałka borysowskiego.

    Ściany kościoła ozdobione są rozmaitymi obrazami; między nimi znajdują się ryciny przypominające mękę Chrystusa, ułożone stosownie do nabożeństwa wielkopostnego. Ściany zdobią też zwierciadła i lichtarze służące do oświetlenia kościoła. Na chórze zainstalowane są organy o dziewięciu głosach, piękne pod względem architektonicznym. Zakrystia, znajdująca się z prawej strony ołtarza, gromadzi dostateczną ilość utrzymanych w dobrym porządku kościelnych sprzętów. Cmentarz położony jest dość daleko w stosunku do kościoła, ogrodzony jest drewnianym parkanem. W obrębie parafii dziedziłowickiej, w odległości sześciu wiorst od kościoła, w dworze Mściż, znajduje się kaplica, urządzona w murowanej oficynie. Ponieważ jest zaopatrzona stałym indultem śp. biskupa Dederko, dziedzic tejże majętności, Józef Ślizień utrzymuje przy niej stałego kapelana, który równocześnie służy pomocą w kościele dziedziłowickim. Zabudowania plebanii i innych, służących wygodzie mieszkańców budynków, odpowiadają miejscowej potrzebie. Biblioteka funduszowa składała się z ksiąg o treści religijnej i liczyła 69 tomów.

    Fundusz ziemski i sumowy, wynikający z zapisu funduszowego, dokonanego 31 maja 1798 roku przez śp. Rafała Ślizienia, instygatora litewskiego, składa się z ziemi nadanej pod zabudowania i ogrody; jej powierzchnia wynosi jeden mórg, 234 pręty; oddzielnym elementem są dwa morgi sianożęcia.

    Z mocy tegoż zapisu wynikała również coroczna wypłata z dochodów Dziedziłowicz wysokości r.s. 210, z czego na lampę, która miała nieustannie płonąc przed Najświętszym Sakramentem, przeznaczono r.s. 21.

    Józef Ślizień, były marszałek powiatu borysowskiego, 5 listopada 1801 roku dodał do funduszu dziedziłowickiego sumę r.s. 1 500; pochodzący od niej procent wysokości r.s. 105, który miał być corocznie wypłacany z jego majętności Mściż, przeznaczył na utrzymanie komendarza przy kościele dziedziłowickim.

    Z testamentu śp. Jana Chocianowskiego pochodziła suma 1 500 złotych polskich na obligacje w kościele dziedziłowickim, z obowiązkiem wypłacania corocznie procentu przez jego sukcesorów wysokości r.s. 15.

    Obligacje wynikające z tych funduszy były następujące: 1) za parafian msza św. śpiewana w każde święto i niedzielę; 2) 156 mszy św. czytanych rocznie za fundatorów, osobno komendarz zobowiązany był odprawić 104; 3) z legacji Chocianowskiego 52 msze św.; 4) dwa anniwersarze w ciągu roku za zmarłych.Kościół dziedziłowicki oddalony jest od sąsiedniego parafialnego kościoła omniszewskiego o dwie mile.

    Do parafii dziedziłowickiej należało 1 037 osób obojga płci wyznania rzymskokatolickiego (dane pochodzą ze spisu przeprowadzonego w 1829 roku).

    Na podstawie nowych rozporządzeń rządowych kościół dziedziłowicki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera corocznie ze skarbu kwotę r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    91. IHUMEŃ

     

    Dobra te, niegdyś własność duchowieństwa, należące do dóbr stołowych biskupa wileńskiego, po wcieleniu guberni mińskiej do Rosji przeszły na skarb i rozdzielone zostały jako dary monarsze na kilka części. Sam Ihumeń podniesiony został do roli miasta powiatowego, leżącego w obwodzie parafii śmiłowickiej, prowadzonej przez rezydujących tam księży misjonarzy. Brak nabożeństw w obrządku rzymskokatolickim dla urzędników i innych osób mieszkających w Ihumeniu, duża odległość od kościoła parafialnego trzech i pół mili, stały się mocną motywacją dla obywateli, aby uczynić dobrowolną składkę na wybudowanie kościoła filialnego. Zamiar ten wcielony został w życie przez księży misjonarzy śmiłowickich, którzy dołożywszy z własnego funduszu do ofiar obywatelskich w 1799 roku rozpoczęli budowę kościoła w Ihumeniu. W rok później, 15 listopada, ukończona świątynia została uroczyście poświęcona pod tytułem Podwyższenia Św. Krzyża.

    Jest to drewniany kościół, zbudowany na planie prostokąta podłużnego, z wystawą wspartą na czterech kolumnach. Mieści wewnątrz trzy ołtarze, malowane na optykę; w wielkim znajduje się kolosalna figura Ukrzyżowanego Chrystusa, licząca 3,5 łokcie wysokości; w bocznych zaś umieszczone są obrazy Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca.

    Zakrystia została dostatecznie zaopatrzona przez księży misjonarzy w srebro i inne sprzęty służące do sprawowania świętych obrzędów.

    Parafia dysponuje również szpitalem. Obywatelka Ihumenia, Marianna Kulikowska na mocy zapisu uczynionego 12 grudnia 1812 roku przeznaczyła dom swój dziedziczny z ogrodem na szpital, nakładając na ubogich w nim mieszkających obowiązek modlenia się za jej i krewnych dusze. Wizyta nie wymieniła liczby mieszkańców szpitala.

    Dom, przeznaczony na mieszkanie kapłana oraz inne budowle służące jego wygodzie były w stanie zadowalającym. Obszar ziemi nadanej przez miasto pod zabudowania i ogrody wynosił dwa morgi, 20 prętów. Natomiast ziemia i sianążęcie, należące do szpitala, liczyły dwa morgi, 296 prętów. Zgromadzony z ofiar obywatelskich fundusz dla kapłana nie przekraczał sumy r.s. 600, a i ta, złożona w niepewnym ręku, przechodząc różne koleje losu w sądach dzielczych, nie dawała ostatecznie więcej rocznego procentu jak r.s. 40. Dom księży misjonarzy śmiłowickich radził sobie jednak z tym niedostatkiem, przeznaczając z własnych dochodów kwotę na utrzymanie w Ihumeniu kapłana, kościoła i posługi w gotówce i w produktach, rocznie po r.s. 684, k. 70,5.

    Filia ihumeńska rozciągała się na długości 3 192 mil, granicząc na wschodzie i południu z parafiami błońską i śmiłowicką, na zachodzie i północy z berezyńską.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiegoj, spisana w 1842 roku, zamieszkała w 119 domach, wynosiła 704 osoby.

    Po nowym rozporządzeniu dotyczącym kościołów ihumeński przemianowany został na parafialny i zaliczony do klasy V; proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i na swój użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    92. RUBIEŻEWICZE

     

    Było to miasteczko dziedziczne książąt Radziwiłłów, ordynatów nieświeskich, które wraz z majętnością o tej samej nazwie było odsprzedane obywatelowi Łopacie, po jego śmierci przeszła przez podział sądowy między wierzycieli i znowu w znacznej części powróciła do Radziwiłłów.

    W miasteczku Rubieżewicze Dominik, książę Radziwiłł, ordynat nieświeski uczynił nowy fundusz na kościół rzymskokatolicki parafialny i wybudowawszy własnym nakładem drewnianą świątynię Pańską, uposażył ją przez zapis dokonany 18 listopada 1799 roku.

    Kościół rubieżewicki, zbudowany na planie prostokąta podłużnego, liczył 24 łokcie długości, 12 szerokości, osiem wysokości. Poświęcony został pod tytułem Imienia Maryi 2 lutego 1800 roku. Położony jest na placu, którego obszar wynosi sto kilkadziesiąt prętów, przy ulicy Nowogródzkiej. Wewnątrz mieści cztery ołtarze, budowane z drzewa i ozdobione snycerszczyzną. Wielki ma obraz Ukrzyżowanego Chrystusa, w bocznych natomiast widnieją obrazy malowane na deskach: Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, św. Apostołów Piotra i Pawła i św. Anny. Organy są również nowo wybudowane na koszt parafianina rubieżewickiego Piątkowskiego, który na ten cel ofiarował r.s. 150.Szpital wybudowany został w 1892 roku nakładem córki fundatora, księżniczki Stefanii. Liczby mieszkajacych w nim ubogich wizyta nie wspomniała.

    Zakrystia jest dosyć ubogo wyposażona, naczynia obrzędowe po większej część są miedziane, również i inne sprzęty zgromadzone są w niewielkiej ilości i mało cenne.

    Parafia rubieżewicka, której kościół oddalony jest od Mińska o 63 wiorsty, graniczy z parafiami: kojdanowską o 21 wiorst, stołpecką o 24 wiorsty, iweniecką o 21 wiorst, z wołmińską o 24.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w roku 1824, zamieszkała w 581 domach, wynosiła 4 196 osób.

    Fundusz plebański, pochodzący z nadania księcia Dominika Radziwiłła przez dekret eksdywizji rubieżewickiej został zmieniony; a w czasie wizyty metropolitalnej, przeprowadzonej w 1829 roku składał się z jednego folwarku Morożowica i z jednej wioski z czterema domami włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 15 mężczyzn. Obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 15 włók, 22 morgi, 253 pręty.

    Z tego funduszu wizyta metropolitalna wyliczyła r.s. 150 rocznego dochodu.

    Plebania - dom mieszkalny i inne zabudowania - okazała się zaopatrzona przyzwoicie.

    Kościół rubieżowicki zamieszczony został w klasie IV. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 275 i ma na swoją korzyść wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    WIEK XIX

     

    93. GRÓDEK

     

    Jest to miasteczko obywatelskie, dziedzictwo rodziny Chmarów, położone w powiecie mińskim w odległości dwóch mil od miasta gubernialnego. Tutaj Adam Chmara, wojewoda miński, wystawił piękny, murowany kościół rzymskokatolicki i dołożył starania, aby został on przeznaczony na parafialny.

    Kościół grodecki, o pięknej architekturze, jest zbudowany na planie podłużnego prostokąta, z ozdobną naczelną facjatą. Ukończony został w 1802 roku i 11 kwietnia poświęcony przez ks. Antoniego Bukatego, infułata i sufragana diecezji mińskiej, pod tytułem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława. Mieści on we wnętrzu następujące ołtarze: w wielkim obraz Chrystusa Ukrzyżowanego; w bocznych Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława Biskupa Męczennika.

    Zakrystia przez tegoż fundatora została zaopatrzona w srebro i wszelki sprzęt kościelny. 2 września tegoż roku [1802] zgodnie z rozporządzeniem władzy diecezjalnej przysłany tutaj delegat wydzielił obszar nowo powstającej parafii grodeckiej. Położona jest ona w odległości jednej mili od parafii mińskiej na wschodzie, na południu od zasławskiej w takiejże samej odległości, na zachodzie z radoszkowską o jedną milę, na północy ze hajeńską o półtorej mili.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkała w 422 domach, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 435 osób.

    Kaplice filialne istniejące w obrębie parafii: 1. w pałacu Siemkowicze,  własności obywatela Chmary, w odległości pół mili od kościoła znajduje się urządzona w osobnej sali kaplica, która jest upoważniona indultem biskupim do odprawiania w niej nabożeństwa, a przez dziedzica zaopatrzona we wszelki sprzęt potrzebny do sprawowania świętej ofiary; 2. przy folwarku Zmienin,  w dobrach tegoż obywatela Chmary, w odległości jednej mili od kościoła, z drzewa, na planie szesciokąta zbudowana jest kolejna kaplica, poświęcona pod tytułem św. Barbary i również zaopatrzona indultem biskupim.

    Fundusz plebański, nadany 17 grudnia 1802 roku przez wyżej wymienionego wojewodę Chmarę, składał się z ziemi i sianożęci o powierzchni sześciu morgów, 150 prętów, z corocznej wypłaty dla proboszcza z dóbr Siemkowa, wynoszącej r.s. 8 150 i w produktach w ilości potrzebnej na wyżywienie czterech osób, przeznaczonych do posługi w kościele i proboszczowi.

    Obowiązki związane z tym funduszem były następujące: odprawianie w każdy kwartałowy piątek mszy św. śpiewanej w intencji fundatorów, a w każdą niedzielę za parafian.

    Plebania miała zabudowania odpowiadające miejscowej potrzebie.

    Zgodnie z nowymi rozporządzeniami kościół grodecki zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i na swój użytek ma wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    94. HROZÓW

     

    Majętność ta, własność obywateli Bernowiczów, położona w guberni mińskiej w powiecie słuckim, oddalona jest od Mińska o 13 mil.

    Właściciel Hrozowa, Michał Bernowicz, radca stanu, wzniósł własnym nakładem murowany kościół rzymskokatolicki pod tytułem Zdjęcia z Krzyża Chrystusa i zaopatrzył go funduszem przez zapis wydany 16 kwietnia 1862 roku.Wnętrze kościoła hrozowskiego wsparte jest na sześciu filarach, utrzymujących ułożony z desek sufit; pod nim rozciągają się piwnice z katakumbami, zajmujące trzecią część budowli. Znajdujące się we wnętrzu trzy ołtarze są wybudowane architektonicznie z muru. W wielkim umieszczony jest obraz Zdjęcia z Krzyża Chrystusa oraz Najśwętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła.

    Zakrystia w srebro i inne sprzęty liturgiczne jest zaopatrzona przyzwoicie.

    Bractwo różańcowe Maryi Panny, działające w tym kościele, nie ma własnego nadania funduszowego.

    Fundator życzył sobie również, aby powstała tutaj szkoła parafialna. Przeznaczył na ten cel dodatek do pensji organisty wysokości r.s. 12 rocznie.

    Parafia hrozowska graniczy na wschodzie i na południu z parafią słucką, na zachodzie z kopylską, na południu z uździańską.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, zamieszkała w 239 domach, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 148 osób.

    Fundusz plebański składał się z jednego morga, 150 prętów ziemi i kwoty, odpisanej na majętności Hrozów, wynoszącej w gotówce r.s. 136, k. 75 oraz produkty.

    Z tym funduszem związany był obowiązek odprawiania w każdym tygodniu jednej mszy św. czytanej za zmarłych.

    Plebania była wystarczająco zabudowana, jeśli chodzi o dom mieszkalny i inne, wygodzie służące budowle.

    Kościół hrozowski zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera r.s. 230 ze skarbu i ma wyznaczoną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    95. HERMANOWICZE

     

    Jest to majętność obywateli Szyrynów, położona w dawnym województwie połockim, teraz w guberni wileńskiej, w powiecie dziśnieńskim. Oddalona jest od Wilna o 35 mil, od Mińska o 30, od powiatowego Dzisny o pięć mil. Leży na wybrzeżu rzeki Dziśnienki.

    Kościół hermanowicki jako parafialny wziął swój początek z zapisu funduszowego dziedziców tej majętności, Józefa, Antoniego, Justyna i Wincentego Szyrynów, którzy w dokumencie wydanym w 1810 roku w urzędzie powiatowym dziśnieńskim i w tymże samym roku zatwierdzonym przez biskupa diecezjalnego Jakuba Dederko przeznaczyli stałe uposażenie dla kościoła i proboszcza.Kościół, niewielkich rozmiarów, wystawiony z muru na takichże piwnicach, zdobią dwie naczelne wieże i facjata; we wnętrzu mieści pięć ołtarzy, również murowanych, o pięknej architekturze, ozdobionych statuami i rzeźbą. W wielkim umieszczona jest gipsowa statua Chrystusa, powleczona pozłotą, którą zasłania obraz Najświętszego Serca Jezusa. W czterech bocznych ołtarzach, o takiej samej architekturze, widnieją obrazy: Matki Boskiej Częstochowskiej, św. Mikołaja Biskupa, św. Antoniego z Padwy i Przemienienia Pańskiego. Wizyta nie podała informacji, przez kogo i kiedy kościół ten został wystawiony. W aktach wizyty widnieje tylko wzmianka, że w roku 1840 na nowo został pokryty, wyremontowano również ściany.

    Zakrystia była wystarczająco zaopatrzona w srebro i inne sprzęty kościelne.

    Działające tutaj bractwo pod tytułem Przemienienia Pańskiego nie posiada osobnego funduszu; utrzymuje się z ofiar pobożnych osób i z jałmużny.

    Szpital, również nadaniem nie opatrzony, mieści się w nowym, porządnym domu, wystawionym nakładem i staraniem miejscowego proboszcza, w którym mieszka dziewięć ubogich osób, zajmujących się posługą w kościele.

    Kościół filialny  położony jest na przeciwnym wybrzeżu rzeki Dziśnienki, w majętności obywatela Józefa Szyryna. Jest to stara, murowana budowla, dopiero w 1826 roku właściciel dokonał niezbędnych remontów, dzięki którym wydźwignął tenże świątynię z ruiny. Jest ona zbudowana na planie figury ośmiościennej, z okazałą kopułą. Ściany wewnętrzne i sklepienie pokryte są optycznymi malowidłami, z obrazami stacyjnymi męki Chrystusa, dwunastu Apostołów i innymi postaciami z dziejów świętych. W kościele tym znajduje się jeden ołtarz z figurą Ukrzyżowanego Chrystusa.

    Zakrystia posiada tylko część sprzętów liturgicznych, a reszty dostarcza się w razie potrzeby z kościoła hermanowickiego.

    W obrębie parafii są dwie kaplice: jedna w majętności Bolkowie,  druga przy folwarku plebańskim Rzeckon. Obydwie sa budowlami drewnianymi. Wizyta nie zamieściła informacji, czy posiadają jakieś własne nadania ani czy otrzymały indult biskupi.

    Parafia hermanowicka na mocy rozporządzenia diecezjalnego biskupa oddzielona została od sąsiadujących z nią parafii; graniczy z następującymi kościołami parafialnymi obrządku rzymskokatolickiego: pohoskim o trzy mile, zadorożskim o 14 mil, z udzialskim o pięć, z mosarskim podobnie.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 2 540 osób.Fundusz plebański, nadany przez wyżej wspomnianych braci Szyrynów, składał się: z folwarku Rzejki, do którego dodano jedną wioską z trzema domami włościan ciągłych. Do ostatniej rewizji zapisanych było 18 mężczyzn łącznie z czeladzią folwarczną. Ogółem obszar omawianej ziemi funduszowej wynosił 10 włók, 12 morgów, 50 prętów. Na terenie tym działała jedna karczma. Proboszcz pobierał ponadto oddzielnie z legatów przez tychże Szyrynów uczynionych coroczną wypłatę wysokości r.s. 76, k.70.

    Obowiązki wynikające z funduszu były następujące: za dusze rodziców fundatorów w każdym tygodniu jedna msza św. czytana; za duszę Wincentego co miesiąc podobnie; cztery anniwersarze za zmarłych w roku.

    Plebanię stanowił murowany, obszerny, jednopiętrowy dom, lecz ze względu na starość i opuszczenie znacznie był zrujnowany i wymagał kosztownej naprawy. Pozostałe zabudowania plebańskie odpowiadały miejscowej potrzebie.

    Dochód roczny z tego funduszu, zapisany przez wizytę metropolitalną, wynosił r.s. 196.

    Kościół hermanowicki zamieszczony został w klasie V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma na użytek swój wydzieloną ziemię wartości 30 dziesięcin.

     

    97. BŁOŃ

     

    Majętność Błoń, położona w guberni mińskiej w powiecie ihumeńskim, oddalona jest od wioski o dziewięć mil, od Ihumenia o pięć. Po kasacie zgromadzenia jezuickiego oddana została na wieczystą dzierżawę Putkamerom, od których następnie przeszła w ręce obywateli Ossowskich.

    W Błoniu wystawiony był drewniany kościół, pozostały po jezuitach, pod tytułem św. Jana Regisa. Kto był fundatorem na tym miejscu jezuitów i w jakim okresie zamieszkiwali oni w Błoniu, wizyta metropolitalna nie wspomina.

    Kościół pojezuicki, dość zrujnowany, odbudowany został z drzewa brusowanego na planie krzyża, i tutaj wizyta nie zamieściła informacji, czyim nakładem to dzieło zostało dopełnione. Kościół wewnątrz mieści pięć ołtarzy. W wielkim zajduje się obraz św. Jana Regisa, w bocznych natomiast nie ma żadnych ozdób; nad mensami zawieszono tylko obrazy św. Ignacego Loyoli i św. Józefa Oblubieńca. Dwa ostatnie ołtarze zdobią dwie statuy, wyobrażające Chrystusa i Jego Matkę.

    Zakrystia została w srebro i pozostałe sprzęty dostatnio zaopatrzona.W obrębie parafii znajdują się kaplice: 1. kaplica zwana „Bogudzięki", oddalona od kościoła o dwie mile; jest wybudowana z drzewa brusowanego, wewnątrz ma trzy ołtarze; w wielkim widnieje obraz Najświętszej Maryi Panny, w bocznych św. Michała Archanioła i Antoniego Padewskiego; w zakrystii znajdują się sprzęty potrzebne do sprawowania świętych obrzędów; 2. druga kaplica znajduje się przy dworze antokolskim, ta jednak w 1813 roku została opieczętowana przez policję i dlatego nie jest opisana. Nie ma informacji o tym, czy zostały one zaopatrzone własnymi funduszami ani czy przyznany im został indult biskupi.

    Po kasacie jezuitów kościół błoński jako parafialny utrzymywany był z kasy Komisji Edukacyjnej, która corocznie wypłacała proboszczowi r.s. 200. Biskup diecezjalny, książę Massalski na mocy rozporządzenia z 1796 roku zamienił tę kwotę na r.s. 600, następnie po zniesieniu [Komisji] przez rząd skarb wypłacał corocznie na utrzymanie proboszcza r.s. 110, k.50.

    Dar śp. Róży Putkamerowej, radczyni stanu, przekazany w jej testamencie sporządzonym w 1814 roku stanowiła suma r.s. 4 500, ubezpieczona na majętności Błoniu, która pomnożyła dochody proboszcza o wypłacany od niej corocznie procent wysokości r.s. 315. W tymże dokumencie fundatorka zezwoliła na wstęp do lasów błońskich, w zależności od potrzeby proboszczów. Ponadto do funduszu należało osiem morgów ziemi pod zabudowaniem i ogrodami.

    Wizyta metropolitalna wykazała, że dochód roczny proboszcza wynosił r.s. 425, k. 50.

    Obowiązkiem funduszowym było odprawienie w każdym tygodniu dwóch mszy św. za dusze Róży, Antoniego i Jacka.

    Plebańskie zabudowania zostały zniszczone w przypadkowym pożarze. Ówczesny proboszcz, ks. Lyrewicz, wystawił własnym nakładem nowe budowle, odpowiadające miejscowym potrzebom.

    Kościół parafialny błoński oddalony jest od najbliższego kościoła rzymskokatolickiego serafińskiego o cztery mile.

    Ludność wyznania rzymskokatolickiego, spisana w 1842 roku, wynosiła 1 538 osób.

    Kościół błoński zapisany został do klasy V. Proboszcz pobiera coroczną wypłatę ze skarbu wysokości r.s. 230 i ma wydzieloną na swój użytek ziemię wartości 30 dziesięcin.W całej diecezji mińskiej, zgodnie zjej nowym rozkładem, opisanym wyżej, znajduje się w sumie 96 parafialnych kościołów rzymskokatolickich. Z tej liczby przez duchowieństwo świeckie utrzymywanych jest 74, przez zgromadzenia zakonne 22.

    Następująca tablica wykazuje ich położenie w układzie dekanalnym, klasy, do których należą oraz wysokośc dochodu pobieranego ze skarbu.

    W roku 1849 dwa powiaty wilejski i dzieśnieński [zostały przyłączone do diecezji wileńskiej, a do mińskiej przyłączono nowogródzki.



    7 czerwiec 2006 r.
    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005